moja polska zbrojna
Od 25 maja 2018 r. obowiązuje w Polsce Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych, zwane także RODO).

W związku z powyższym przygotowaliśmy dla Państwa informacje dotyczące przetwarzania przez Wojskowy Instytut Wydawniczy Państwa danych osobowych. Prosimy o zapoznanie się z nimi: Polityka przetwarzania danych.

Prosimy o zaakceptowanie warunków przetwarzania danych osobowych przez Wojskowych Instytut Wydawniczy – Akceptuję

 
Niebezpieczne pamiątki lata

Każdego roku podczas prób przenoszenia, rozbrajania i zabawy z niewybuchami ginie w Polsce kilka osób, a kilkanaście zostaje ciężko rannych. Najwięcej niebezpiecznych przedmiotów znajdowanych jest właśnie latem, podczas wycieczek, kąpieli, prac polowych i budowlanych. Uważajmy, by wojenne „pamiątki” nie stały się przyczyną tragedii.

Jak postępować w przypadku znalezienia podejrzanego przedmiotu? Nie wolno tych znalezisk podnosić, odkopywać, przenosić w inne miejsce, manipulować przy nich. Przejawem skrajnej głupoty jest wrzucanie ich do ognisk, dołów lub zbiorników wodnych. Takie postępowanie bardzo często kończy się tragicznie.

Przede wszystkim należy oznaczyć miejsce, w którym został znaleziony niebezpieczny przedmiot. Jeżeli mamy taką możliwość, należy je choćby prowizorycznie ogrodzić, by uniemożliwić dostęp innym. O znalezisku należy natychmiast powiadomić policję, straż pożarną, lokalne władze lub wojsko i wskazać przedstawicielom tych instytucji, gdzie się ono znajduje. Dalszymi czynnościami związanymi z zabezpieczeniem miejsca i neutralizacją niewybuchów zajmą się żołnierze lub wykwalifikowani funkcjonariusze.

Bezmyślność zabija

22-latek z Garwolina, korzystając z wykrywacza metali, znalazł na polu skorodowany przedmiot. Zabrał go do domu i próbował sprawdzić, co jest w środku. Doszło do eksplozji. Mężczyzna doznał poważnych obrażeń ciała.

W powiecie staszowskim 29-letni kolekcjoner militariów bawiąc się niewybuchem w przybudówce swojego domu, upuścił go na ziemię. Doszło do eksplozji. Mężczyzna został poważnie ranny w obie nogi. Jego życia nie udało się uratować.

Skrajną bezmyślnością popisał się także pewien 53-latek z Działdowa. Znaleziony przy drodze zardzewiały granat zapakował do plecaka i udał się z nim pod pełen ludzi sklep. Tam poinformował patrol policji o znalezisku, które niesie w plecaku. Osłupieni stróże prawa ewakuowali dziesiątki osób i wezwali saperów. Na szczęście nie doszło do eksplozji i nikomu nic się nie stało.

To tylko trzy przykłady z tego roku, które pokazują, jak groźne mogą być lekkomyślne zachowania. Choć od II wojny światowej minęło już ponad 70 lat, w ziemi i wodzie kryje się mnóstwo niebezpiecznych pozostałości.

Wielu ludzi sądzi, że wraz z upływem lat amunicja, pociski czy bomby stają się mniej groźne. – Jest dokładnie odwrotnie – mówi chor. Mariusz Kujawa, saper z 15-letnim doświadczeniem, zastępca dowódcy patrolu rozminowania nr 16 z Białegostoku. Wyjaśnia, że w niewybuchach koroduje wierzchnia warstwa pocisku czy bomby, lecz materiał wybuchowy mimo upływu lat nie traci swoich właściwości. – Najgorsze jest to, że skorodowane zapalniki przestają być bezpieczne i mogą doprowadzić do detonacji nawet przy najmniejszym poruszeniu niewybuchu – ostrzega podoficer.

Jak przyznaje chor. Kujawa, ludzie często wahają się, czy zgłosić służbom nieznane znalezisko w obawie przed konsekwencjami wszczęcia fałszywego alarmu. – Nawet gdyby okazało się, że to nic groźnego, nie ma żadnych konsekwencji – zapewnia chorąży. – Pomylić się może każdy. Szczególnie, że najczęściej niewybuchy są zagrzebane w ziemi i na pierwszy rzut oka trudno ocenić, co to naprawdę jest – dodaje. Podoficer apeluje, aby mimo wątpliwości zgłaszać takie znaleziska. Jest to zdecydowanie lepsze rozwiązanie niż ich samodzielne wydobycie czy pozostawienie, aby nadal stanowiły zagrożenie.

Pilne i mniej pilne, każde ważne

Dlaczego od chwili zgłoszenia o znalezieniu niewybuchu mija czasami wiele godzin, nim przyjadą saperzy, aby go zabrać? – To wcale nie wynika z opieszałości, lecz z dużej liczby zgłoszeń i rozległego terenu, na którym działa każdy z naszych patroli – wyjaśnia płk Artur Talik, szef Oddziału Zagrożeń Niemilitarnych Zarządu Inżynierii Wojskowej Dowództwa Generalnego RSZ. Każdy z 39 patroli w kraju odpowiada za kilka, a nawet kilkanaście powiatów. Często trudno jest żołnierzom błyskawicznie przemieścić się z jednego końca województwa na drugi. Dwie grupy nurków minerów (GNM) marynarki wojennej mają na przykład zasięg działania ogólnokrajowy. Jadą do akcji podjęcia w przypadku, gdy niebezpieczne znalezisko ulokowane jest w wodzie.

Każde zgłoszenie o znalezieniu niewybuchu rejestrowane jest w centralnym systemie o nazwie SI PATROL i oznaczane zostaje jako pilne lub mniej pilne. – Inna będzie reakcja, gdy w gęsto zaludnionym centrum miasta znaleziona zostanie bomba lotnicza, a inna, gdy w szczerym polu na odludziu ktoś znajdzie zardzewiały granat – mówi płk Talik. Dodaje natychmiast, że mimo takiego zaszeregowania, każde zgłoszenie jest zawsze przyjęte i musi być zrealizowane. Zgodnie z przepisami w przypadku zgłoszeń zakwalifikowanych jako pilne w czasie do 24 godzin, a mniej pilne w ciągu 72 godzin.

Dla zgłaszającego znalezienie niewybuchu czas reakcji nie powinien mieć jednak większego znaczenia. W szybki sposób na takie informacje reaguje bowiem lokalna policja, której zadaniem jest zabezpieczenie terenu do chwili przyjazdu saperów. Zgłaszający nie musi pilnować niebezpiecznego miejsca.

Patrole saperskie złożone z ośmiu żołnierzy działają w systemie jednozmianowym. Mimo że dyżurują całą dobę, niewybuchy, ze względów bezpieczeństwa, podejmują i neutralizują tylko w dzień. W nocy reagują tylko w sytuacjach szczególnych po uzyskaniu zgody swoich przełożonych.

Zatrważające statystyki

O tym, że saperzy z patroli rozminowania nie próżnują i ciągle mają pełne ręce niebezpiecznej roboty najlepiej świadczą liczby. W pierwszej połowie 2017 roku w ramach interwencyjnego oczyszczania terenów z przedmiotów wybuchowych i niebezpiecznych, patrole rozminowania oraz grupy nurków minerów przyjęły i zrealizowały 3235 zgłoszeń. Podczas tych akcji podjęli i zniszczyli 149 867 niewybuchów i niewypałów w tym: 1267 bomb lotniczych, 2095 granatów moździerzowych, 621 granatów ręcznych, 218 min, 6384 pociski artyleryjskie, 342 pocisków granatnikowych i 116 pocisków rakietowych. Pojazdy patroli saperskich przejechały w tym celu ponad 600 tys. km.

Wojsko nie zapomina także o profilaktyce. Żołnierze patroli rozminowania przeprowadzili 226 zajęć z uczniami szkół różnego poziomu nauczania. W trakcie tych spotkań uczyli młodzież, jak postępować z niebezpiecznymi znaleziskami, kogo i jak o nich informować. Zajęcia takie prowadzone są także w wakacje podczas kolonii i obozów, na których wypoczywają dzieci i młodzież.

Bogusław Politowski

autor zdjęć: arch. DG RSZ
 

dodaj komentarz

komentarze

~Pan Utu
1574437080
Pytanie dlaczego nie upominamy się Niemcom o finansowanie usuwania złomu, który tu po sobie pozostawili? Podobnie jak nie domagamy się oczyszczania naszego Bałtyku z gazów bojowych i niewybuchów, które porzucili na dnie morza. Tacy proekologiczni. Awanturują się o kornika. Nie ustąpił bym im ani kroku w tej kwestii. Traktują nas, jak terytorium zależne. A duża część Polaków temu bezrefleksyjnie sprzyja.
1F-EB-4B-F0

Nowe Czarne Pantery w Braniewie
Aplikacja wspomoże zdrowie psychiczne żołnierzy
Przedsiębiorcy chcą zbudować autopilota dla wojska
Mocne wsparcie dla Homara-K
Drużyna Invictusa na starcie
Flanka pod strażą
Zbrojna prowokacja na granicy Łotwy
„Horyzont” przedłużony
Taktyczny robot miotany od PIAP-u
Debiut Szkoły Orląt w „Orle”
„Zdrzałka” na pustyni
Gorący lipiec PKW Łotwa
Syreny wyją. Co robić?
Artylerzyści z Wielbarku
Prawie 200 mld zł na zbrojenia w projekcie budżetu
Sojusz ćwiczy operacje jądrowe
„Blue Eye ‘26”, czyli: po pierwsze drony!
Ratunek pod ogniem
Bezzałogowiec z Karwi – zestrzelony w czasie testów
MON zmienia system gotowości obronnej
„Albatros” ćwiczy z NATO. Byliśmy na pokładzie
Bataliony Chłopskie – bojowe szeregi polskiej wsi
Serce Rosomaka
Wsparcie z powietrza
Ukraina kontra odrzutowe drony
Constans historii
Nowy wymiar laserowych ćwiczeń
„Gdynia” koło Jastarni
W powietrzu, na wodzie i lądzie: studenckie drony walczą o nagrodę szefa MON-u
Byliśmy i jesteśmy żołnierzami
Musimy powstrzymać agresora
Litwini ćwiczą masową ewakuację obywateli
Cywilne drony na służbie
Stulecie lotu Warszawa – Tokio
Bursztynowa Dywizja obroniła prymat w boksie
Jak Polska wykorzystuje unijne pożyczki
Najważniejszy temat dla Polski: bezpieczeństwo
Cztery medale żołnierzy w strzelectwie, pływaniu i podnoszeniu ciężarów
Abordaż z polskim wsparciem
Morscy lotnicy w akcji
Projekt KCD MED TAC dla cywilnych medyków
Dwukrotnie większa Daglezja u saperów z Dęblina
Współdziałanie dla bezpieczeństwa
Dwie dekady na polskim niebie
Więcej szwedzkich granatników w wojsku
Rowerowe upamiętnienie poległych
Żołnierz podejrzewany o szpiegostwo
„Czterej pancerni i pies” w Żaganiu
Nowa dostawa Homarów do Czarnej Dywizji
Więcej zawodowców, ćwiczenia bez zmian
Saperzy wywieźli niewybuchy z centrum Wrocławia
Eksperci o Rosji, NATO i broni jądrowej
Terytorialsi sprawdzili się w akcji na „Baltic Pipe ‘26”
Wojna na satelitarnym łączu
Żołnierz przed strażakiem i policjantem w Biegu o Nóż Komandosa
Trwa zwycięska seria st. szer. Katarzyny Wasick
Wirtualna wojna na AWL-u
Rusza mały przegląd strategiczny
Wojna o dane
Co warto wiedzieć o opiniowaniu?
Wsparcie z morza
Nocny ogień na Łotwie
Uniewinniony za strzał na granicy
Drugie rozdanie SAFE
Miliardy z SAFE dla polskich firm zbrojeniowych
Mural na 65-lecie komandosów
Odporni na kryzys
Virtuti Militari czasu pokoju
Bombowiec na dnie Bałtyku
Skąd nadleciał ukraiński dron?
MON i Narodowy Instytut Onkologii podejmują współpracę
MSPO 2026 – serwis specjalny „Polski Zbrojnej”
Ratunek dla rannego nadleciał z powietrza
Lotnicze „drzwi” transportowe
Kormoran in the West
Co z wysługą po powrocie do wojska?
Nowe Kleszcze dla rozpoznania
Ewakuacja medyczna pod ostrzałem
Posłowie o Karcie Rodziny Mundurowej
Będzie więcej polskiej amunicji 155 mm
Komisja Obrony pozytywnie o budżecie na 2027
„Agat. Siła i ogień”. Album już w sprzedaży
Jastrzębie w NATO: część 2 debaty o polskich F-16
Medale żołnierzy w strzelectwie, judo i taekwondo
Ares kontra drony
Zacięta rywalizacja o prymat w crossie
Nowy blok operacyjny w szpitalu w Tarnowie
Uratowali życie koledze z NATO
MON proponuje zmiany przepisów ubiorczych

Ministerstwo Obrony Narodowej Wojsko Polskie Sztab Generalny Wojska Polskiego Dowództwo Generalne Rodzajów Sił Zbrojnych Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych Wojska Obrony
Terytorialnej
Żandarmeria Wojskowa Dowództwo Garnizonu Warszawa Inspektorat Wsparcia SZ Wielonarodowy Korpus
Północno-
Wschodni
Wielonarodowa
Dywizja
Północny-
Wschód
Centrum
Szkolenia Sił Połączonych
NATO (JFTC)
Agencja Uzbrojenia

Wojskowy Instytut Wydawniczy (C) 2015
wykonanie i hosting AIKELO