moja polska zbrojna
Od 25 maja 2018 r. obowiązuje w Polsce Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych, zwane także RODO).

W związku z powyższym przygotowaliśmy dla Państwa informacje dotyczące przetwarzania przez Wojskowy Instytut Wydawniczy Państwa danych osobowych. Prosimy o zapoznanie się z nimi: Polityka przetwarzania danych.

Prosimy o zaakceptowanie warunków przetwarzania danych osobowych przez Wojskowych Instytut Wydawniczy – Akceptuję

Czarnogóra w NATO. Mały kraj dużej wagi

Czarnogóra wstępując do Organizacji Traktatu Północnoatlantyckiego nie zwiększy siły militarnej Sojuszu. Jest małym krajem, którego armia liczy zaledwie 2,1 tys. żołnierzy, a flota pięć okrętów. Jednak dzięki portom w Kotorze i Barze Czarnogóra zapewni NATO wyłączną kontrolę nad wybrzeżem Adriatyku. O to od lat zabiegała Rosja, mająca duże wpływy gospodarcze w tym najmłodszym europejskim państwie.

21 lipca 2016 roku polski Senat przyjął jednomyślnie ustawę, zezwalającą prezydentowi na ratyfikację Protokołu do Traktatu Północnoatlantyckiego w sprawie akcesji Czarnogóry. Wcześniej zgodę wyraził Sejm, teraz ustawa czeka tylko na podpis głowy państwa. W uzasadnieniu projektu czytamy, że opowiedzenie się za akcesją Czarnogóry „to przede wszystkim potwierdzenie kontynuacji polityki otwartych drzwi, z zachowaniem perspektywy dla Gruzji, a w przyszłości Finlandii i Szwecji, jeśli państwa te zdecydują się na przystąpienie do Sojuszu”. Przede wszystkim jednak napisano, że „członkostwo Czarnogóry ma ważny wymiar polityczny, w kontekście ograniczenia wpływów rosyjskich w regionie Bałkanów Zachodnich. Przyjmując Czarnogórę do NATO potwierdzamy, że państwa trzecie nie mają prawa weta w sprawie rozszerzenia tej organizacji”.

Czarnogóra została zaproszona do Organizacji Traktatu Północnoatlantyckiego w grudniu 2015 roku. 18 czerwca tego roku ministrowie spraw zagranicznych państw NATO podpisali protokół w sprawie przyjęcia jej do Sojuszu. Ale negocjacje dotyczące członkostwa Czarnogóry trwają od 2010 roku, kiedy kraj ten uzyskał Membership Action Plan (MAP), czyli status przedakcesyjny. Warto zwrócić uwagę na fakt, że już w kwietniu 2006 roku, zatem prawie natychmiast po uzyskaniu niepodległości, Czarnogóra uruchomiła stałe przedstawicielstwo przy siedzibie NATO w Brukseli. Na szczycie w Rydze w tym samym roku po raz drugi państwo zostało objęte programem „Partnerstwo dla Pokoju” (pierwszy raz w 2003 roku jeszcze jako federacyjna Serbia i Czarnogóra). W rezultacie Czarnogóra angażuje się w natowskie misje - wysyłała swoich żołnierzy przede wszystkim do Afganistanu, udziela nadal pomocy finansowej afgańskim siłom bezpieczeństwa.

Premier Czarnogóry Milo Djukanović, przy okazji zaproszenia jego kraju do NATO, powiedział: „Chcemy demokratycznej i rozwiniętej, wieloetnicznej Czarnogóry w ramach społeczności euroatlantyckiej”. Według Djukanovicia członkostwo jego kraju w NATO wpłynie na stabilizację w regionie.

Czarnogóra nie zwiększy siły militarnej Sojuszu. To mały kraj (o powierzchni prawie 14 tys. km2, ok. 630 tys. mieszkańców), posiadający niewielkie siły zbrojne. Armia ma 2,1 tys. żołnierzy, flotę z 5 okrętami (dwie lekkie fregaty, 3 kutry rakietowe) i budżet ok. 37 mln USD. Jednak przyjęcie Czarnogóry do NATO zapewni Sojuszowi wyłączną kontrolę nad wybrzeżem Adriatyku. Rosja od 2013 roku szuka partnerów, którzy udostępniliby jej porty z wyjściem na Morze Śródziemne. Takim państwem mogłaby być właśnie Czarnogóra, ze swymi portami Kotor i Bar na Adriatyku, ale już teraz porty te są w gestii NATO. Stąd ostre reakcje Rosji na kolejne kroki podczas akcesji Czarnogóry.

Warto przypomnieć, że w grudniu 2003 roku rząd Czarnogóry nie zgodził się, aby do portu w Barze zawinęły rosyjskie okręty wojenne. Ustami przewodniczącego Komisji Spraw Zagranicznych rosyjskiej Dumy, Aleksieja Puszkowa, Moskwa oznajmiła: „(…) Czarnogóra jest teraz potencjalnym zagrożeniem dla bezpieczeństwa naszego kraju”. Narzuca się pytanie, czy Rosja może użyć swoich wpływów, by przeszkodzić w procesie akcesji, a nawet go zahamować? Pytanie jest o tyle zasadne, że słaba czarnogórska gospodarka jest w znacznej mierze uzależniona od Rosji. Dotyczy to głównie turystyki (jedna czwarta wszystkich turystów to Rosjanie) oraz budownictwa (30 tysięcy Rosjan ma w Czarnogórze nieruchomości). W 2015 roku bezpośrednie inwestycje rosyjskie w Czarnogórze wyniosły 69 mln euro, a w sumie Rosjanie zainwestowali w tym kraju ponad 2 miliardy USD: w ich rękach jest m.in. największa huta aluminium w Niksicu oraz kopalnia boksytu w Pljevlja.

Należy też pamiętać, że w Czarnogórze, mimo pewnego postępu w reformowaniu państwa, nadal jest wysoki stopień korupcji i zorganizowanej przestępczości. Ponadto, opozycja głosi, że „kraj jest rządzony, jak udzielne księstwo, przez tę samą polityczną elitę od 20 lat”. Szczególnie negatywne uczucia wzbudza premier Czarnogóry Milo Djukanović. W grudniu ubiegłego roku w Podgoricy doszło do dużych demonstracji przeciwko członkostwu Czarnogóry, jednak  znawcy tamtejszej sceny politycznej twierdzą, że znaczna część protestujących wystąpiła wówczas z inicjatywy partii prorosyjskich głównie przeciwko Djukanoviciowi. Eksperci uważają, że wąskie elity polityczne dzięki członkostwu w NATO chcą uzyskać legitymizację własnych rządów, mimo łamania standardów demokratycznych. Stosunek samych Czarnogórców do NATO jest raczej wstrzemięźliwy: pamiętają oni bombardowania Podgoricy przez lotnictwo Sojuszu w czasie wojny w Kosowie bez upoważnienia Rady Bezpieczeństwa ONZ. Zdecydowanie przeciwko akcesji występują czarnogórscy Serbowie, stanowiący 30% obywateli; podobny sprzeciw wyraża powiązana z Serbią czarnogórska cerkiew prawosławna.

Eksperci uważają, że członkostwo w NATO, bardzo korzystne dla Sojuszu z uwagi na wspomnianą wyżej kontrolę całego wybrzeża Adriatyku, może na dłuższą metę pogłębić dezintegrację małego społeczeństwa czarnogórskiego. Podziały pokazuje badanie, jakie w czerwcu 2016 roku przeprowadziło pozarządowe, czarnogórskie Centrum dla Demokracji i Praw Człowieka, przy wsparciu Ambasady USA w Podgoricy i Programu Dyplomacji Publicznej NATO. Wynika z niego, że 37,1% Czarnogórców jest za członkostwem, 36,4% przeciw, a 26,5% nie ma jeszcze na ten temat zdania. Taki rozkład sił potwierdzałyby wyniki głosowania w parlamencie Czarnogóry, po tym jak w grudniu 2015 roku szefowie dyplomacji państw NATO zaprosili ten kraj do Sojuszu: na 79 głosujących parlamentarzystów za członkostwem Czarnogóry głosowało 50.

Polska wydaje się być pierwszym krajem NATO, który ratyfikuje ustawę o rozszerzeniu Sojuszu o Czarnogórę. Przewiduje się, że w ciągu 1,5 roku protokół ratyfikują pozostali członkowie i w ten sposób Czarnogóra stanie się 29. krajem NATO.

Na warszawskim szczycie Organizacji Traktatu Północnoatlantyckiego Czarnogóra wystąpiła w roli obserwatora. Został jej poświęcony 109. punkt komunikatu końcowego, w którym stwierdzono, że „zaproszenie dla Czarnogóry to uznanie dla reform, które podjęła”. Przyjęcie tego kraju określono zaś jako kontynuację polityki „otwartych drzwi” Sojuszu, która może być sygnałem dla innych państw Zachodnich Bałkanów, zwłaszcza dla Serbii. Natomiast ostrzeżenia, a nawet groźby Rosji pod adresem Czarnogóry to dziś już raczej sygnał dla Serbii, gdzie kolejne wybory parlamentarne wygrała proatlantycka Serbska Partia Postępowa, która powoli zacieśnia współpracę z Sojuszem.

Jacek Potocki , publicysta zajmujący się bezpieczeństwem międzynarodowym

dodaj komentarz

komentarze


Wojsko na pomoc Polakom na Bliskim Wschodzie
Together on the Front Line and Beyond
Sejm uchwalił ustawę o SAFE
Zacięta walka o medale pod siatką
Borsuki, ognia!
Outside the Box
Polsko-słowacka współpraca zbrojeniowa
Gala MMA coraz bliżej
Północnica, czyli nocne szkolenie terytorialsów
Trwa ewakuacja Polaków z Bliskiego Wschodu
Gen. Rozwadowski – wizjoner i zwycięzca wymazany z pamięci
Polski bezzałogowy myśliwiec dla Turcji
Bezpieczeństwo to priorytet
Walka o pierwszą dziesiątkę
Senat przyjął ustawę o SAFE głosami koalicji
Ustawa o SAFE uchwalona. Opozycja przeciw
Drony w akcji: operatorzy z 17 BZ pokazali swoje możliwości
W Waszyngtonie upamiętniono sierż. Ollisa
Wyższa rekompensata dla rannych weteranów
Zginęli, bo walczyli o wolną Polskę
Podwójny emeryt, jedno świadczenie
Koniec olimpijskich zmagań
Nie pozwala spocząć na laurach
Ośmioro żołnierzy-lekkoatletów na podium halowych MP
The Army Builds Drones
Zagrzmiały K9 Thunder
Kosiniak-Kamysz: Priorytetem jest bezpieczeństwo
Buzdygany – nagradzamy najlepszych
Marynarze generała Franciszka Kleeberga
Debiut ogniowy Borsuków
Gdy woda czy kredki są wyjątkowym prezentem
Wojna USA i Izraela z Iranem. Walki powietrzne i incydenty na morzu
Rośki i Borsuki kuszą SAFE-m
Oko na Bałtyk
Przeprawy na Odrze
Konflikt na Bliskim Wschodzie przybiera na sile
Wojsko ewakuuje Polaków z Bliskiego Wschodu
Nowa linia kolejowa w Małopolsce
ORP „Wodnik” zimową porą
Wózki na Leopardy
Nowe brygady i inwestycje WP
Piekło „Pługa”
Nie ma nudy
Są pierwsze działania po wyjściu Polski z konwencji ottawskiej
Stalinowski wyrok śmierci na tysiącach Polaków
Cios w serce reżimu
Powstaje nowa fabryka Jelcza
Kosiniak-Kamysz: Pieniądze z SAFE są bardzo potrzebne
Nowe amerykańskie pociski uderzyły w Iran
SAFE – pieniądze, które będą służyć Polsce
Medycyna i wojsko łączą siły
METS po nowemu
Wojskowi w akcji po tragedii w DPS-ie
Nowe Abramsy do szkolenia
Nie stracić głowy w razie zagrożenia
Szlify pod lodem
Kosmiczny nadzór
Kaszubia dla lokalnej społeczności
Więcej pieniędzy dla żołnierzy na mieszkanie
Iran grozi „otwarciem wielkich bram ognia”
Cichy zwiadowca dla polskiej armii

Ministerstwo Obrony Narodowej Wojsko Polskie Sztab Generalny Wojska Polskiego Dowództwo Generalne Rodzajów Sił Zbrojnych Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych Wojska Obrony
Terytorialnej
Żandarmeria Wojskowa Dowództwo Garnizonu Warszawa Inspektorat Wsparcia SZ Wielonarodowy Korpus
Północno-
Wschodni
Wielonarodowa
Dywizja
Północny-
Wschód
Centrum
Szkolenia Sił Połączonych
NATO (JFTC)
Agencja Uzbrojenia

Wojskowy Instytut Wydawniczy (C) 2015
wykonanie i hosting AIKELO