Żołnierze i pracownicy z 2 Batalionu Saperów postanowili pomóc mieszkance Stargardu Szczecińskiego, która samotnie wychowuje trójkę dzieci. Zorganizowali zbiórkę pieniędzy, zabawek, mebli. – Akcja przerosła nasze oczekiwania, otrzymaliśmy wiele przedmiotów, wśród nich nawet choinkę z ozdobami – mówi Judyta Młynarczyk z batalionu, jedna z organizatorek akcji „Mikołaj w moro”.
Ideą akcji saperów jest pomoc osobom potrzebującym, które nie są związane z wojskiem. – Dowiedzieliśmy się od pracowników Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej, że jedna z mieszkanek Stargardu samotnie wychowuje trójkę dzieci: ośmioletniego chłopca i dwie dziewczynki w wieku 2 i 4 lat. Choć otrzymała od miasta mieszkanie socjalne, to jest ono całkiem puste – mówi Judyta Młynarczyk z biura prasowego jednostki.
Tapczan, lampa, firany
Dlatego saperzy postanowili, że pomogą kobiecie urządzić mieszkanie. Na stronie jednostki, jednym z profili społecznościowych i w lokalnych mediach kilkanaście dni temu pojawiły się informacje o zbiórce.
Samotnej rodzinie można przekazywać pieniądze na zakup najpotrzebniejszych rzeczy, np. pościeli, naczyń, ale także meble czy przedmioty codziennego użytku. – Każda forma pomocy jest ważna – przyznają organizatorzy. Dodają też, że już teraz akcja przerosła ich oczekiwania. Pomagają zarówno żołnierze, jak i osoby spoza wojska. – Ludzie dzwonią, pytają, jak jeszcze mogą pomóc, mówią, jakie rzeczy mają do oddania – mówi Judyta Młynarczyk.
Do akcji „Mikołaj w moro” żołnierze i pracownicy 2 Batalionu zaprosili do pomocy także młodzież. Uczniowie klas mundurowych ze stargardzkich gimnazjów i liceów, z którymi współpracuje jednostka, zorganizowali zbiórkę słodyczy, które znajdą się w świątecznych paczkach dla trójki dzieci.
Pierwszy transport zebranych rzeczy żołnierze już przekazali. Znalazły się w nim m.in. meble do pokoju mamy, tapczany dla dziewczynek, lampa, stolik. Do rodziny trafiły też ubranka dla dzieci, bojler do ciepłej wody, ręczniki, firanki oraz zakupione przez mieszkańca Warszawy kołdry.
Choinka z ozdobami
Żołnierze szykują teraz kolejną dostawę darów. Dzięki sponsorowi udało się kupić meble kuchenne. Rodzina dostanie także lodówkę, kuchenkę mikrofalową, łóżko i komodę. Wśród darów jest choinka z ozdobami świątecznymi. – Chcemy ją przewieźć tuż przed samymi świętami, gdy mieszkanie będzie już urządzone i rodzina będzie się mogła wprowadzić – mówi Judyta Młynarczyk.
Mama wychowująca samotnie dzieci przyznaje, że jest bardzo zaskoczona pomocą. – Spędzenie świąt we własnym kącie to moje największe marzenie. Nie mogę się już doczekać, kiedy razem z dziećmi wprowadzimy się do mieszkania – mówi.
Ppłk Sławomir Szwemin, dowódca 2 Batalionu, podkreśla, że akcja daje żołnierzom ogromną radość. – Jesteśmy częścią naszej lokalnej społeczności. Chcemy pokazać, że jako żołnierze nie tylko strzelamy, jeździmy na poligony i misje, ale jesteśmy też normalnymi ludźmi, którzy mogą i chcą pomagać potrzebującym – przyznaje dowódca.
Mikołaj po raz drugi
To już drugi „Mikołaj w moro” stargardzkich saperów. W ubiegłym roku żołnierze i pracownicy wojska odwiedzili 27 dzieci i nastolatków Centrum Placówek Opiekuńczo-Wychowawczych w Pyrzycach. Podarowali prezenty, w których sfinansowaniu pomogły lokalne firmy.
Wojsko od lat angażuje się w akcje pomocowe. Żołnierze organizują zbiórki pieniędzy i zabawek dla chorujących dzieci, zapraszają najmłodszych do jednostek, spotykają się z niepełnosprawnymi. Od kilkunastu już lat włączają się w Wielką Orkiestrę Świątecznej Pomocy. W listopadzie żołnierze wrocławskiego Centrum Szkolenia Wojsk Inżynieryjnych i Chemicznych zaangażowali się również w akcję „Szlachetna Paczka”, której celem jest pomoc rodzinom w trudnej sytuacji, osobom starszym, dotkniętym chorobą.
autor zdjęć: 2 Stargardzki Batalion Saperów
komentarze