Celem ćwiczeń „koalicji chętnych” jest przygotowanie do wsparcia Ukrainy po zawarciu przez nią rozejmu z Rosją – mówił Étienne de Poncins, ambasador Francji w Polsce. Na poligonie w Nowej Dębie ćwiczyć będzie ok. 2 tys. żołnierzy dowodzonych przez Francję i Wielką Brytanię. Podał też, że od stycznia Francja przejmie obronę przeciwlotniczą lotniska w Rzeszowie.
Spotkanie z dziennikarzami odbyło się w ambasadzie Francji w Warszawie. Podczas konferencji Étienne de Poncins, ambasador Francji w Polsce, podkreślał wagę i znaczenie ćwiczeń „koalicji chętnych”, które za kilka dni rozpoczną się w Polsce.
Mówił też o politycznej roli Francji, która wspólnie z Wielką Brytanią będzie odpowiadała za dowodzenie tymi manewrami. Zapowiedział też, że z tej okazji do Polski przyjedzie Catherine Vautrin, minister obrony Francji oraz Fabien Mandon, szef Sztabu Generalnego francuskich sił zbrojnych.
Ćwiczenia zaplanowano w terminie od 9 do 22 listopada, ale przemieszczanie pododdziałów na poligon w Nowej Dębie już trwa. W manewrach w Polsce weźmie udział około 2,8 tys. żołnierzy z zagranicy, oprócz Francuzów i Anglików także Hiszpanie, Estończycy, Holendrzy i Litwini. Polacy, w sile około 2 tys., mają odpowiadać za zaplecze logistyczne. Polska, która od początku wojny wspiera Ukrainę, podkreśla, że w ramach ewentualnej misji stabilizacyjnej własnych wojsk nad Dniepr nie wyśle.
Étienne de Poncins podkreślił, że ćwiczenia nie mają agresywnego wydźwięku i są elementem przygotowań do czasu, kiedy zostanie zawarty rozejm pomiędzy Ukrainą i Rosją. – „Koalicja chętnych” będzie wspierała Ukrainę pomagając jej w kolejnym etapie po zakończeniu działań wojennych – zapowiedział.
Jak mówił francuski dyplomata, głównym zadaniem ćwiczeń jest zasygnalizowanie gotowości, zdolności oraz umiejętność współpracy pomiędzy członkami koalicji. Przypomniał, że została ona zainicjowana przez Francję i Wielką Brytanię i w przyszłości chce mieć również wkład w bezpieczeństwo Europy.
– Ze względu na wojnę hybrydową ważne jest, aby zachować transparentność działań i na bieżąco informować o przebiegu ćwiczeń – podkreślił ambasador Francji. Jak mówił, dzięki temu nie będzie możliwości niewłaściwego interpretowania tych działań.
Przy okazji spotkania z dziennikarzami Étienne de Poncins podał, że od 1 stycznia 2027 roku siły francuskie wyposażone w swój sprzęt przejmą ochronę przeciwlotniczą lotniska Rzeszów-Jasionka. Będzie to okazja do sprawdzenia współdziałania francuskich systemów ze znajdującymi się tam zestawami Patriot.
Zaangażowanie Francuzów, jak mówił ambasador, wynika z regularnej rotacji sił sojuszniczych na tym strategicznym lotnisku, przez które transportowana jest pomoc do Ukrainy. Francuska misja ma potrwać ponad trzy miesiące.
autor zdjęć: Armée de Terre

komentarze