moja polska zbrojna
Od 25 maja 2018 r. obowiązuje w Polsce Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych, zwane także RODO).

W związku z powyższym przygotowaliśmy dla Państwa informacje dotyczące przetwarzania przez Wojskowy Instytut Wydawniczy Państwa danych osobowych. Prosimy o zapoznanie się z nimi: Polityka przetwarzania danych.

Prosimy o zaakceptowanie warunków przetwarzania danych osobowych przez Wojskowych Instytut Wydawniczy – Akceptuję

Nowe ustalenia o obronie Westerplatte

Wojskowa Składnica Tranzytowa na Westerplatte była niewielką polską enklawą wojskową u wejścia do portu Wolnego Miasta Gdańska. O jej znaczeniu w pierwszych dniach września 1939 roku powstało wiele publikacji, ale nawet 86 lat później badacze wciąż odkrywają nowe wątki i szczegóły, które pozwalają spojrzeć na obsadę WST jako na świetnie przygotowaną kompanię forteczną.

System obrony Westerplatte – Placowka Prom.

1 września 1939 roku pierwsze salwy z dział niemieckiego pancernika „Schleswig-Holstein” rozdarły ciszę nad Bałtykiem, co zapoczątkowało największy konflikt zbrojny w dziejach świata, a zarazem zrodziło legendę polskiego oporu. Znajdująca się na niewielkim półwyspie Westerplatte składnica tranzytowa Wojska Polskiego stała się symbolem niezłomności i odwagi.

– W literaturze przez lata spotykało się informacje o oddziale czy kompanii wartowniczej. Taka nazwa w odniesieniu do obsady WST obowiązywała zresztą do samego końca. Ale myślę, że dziś mamy już pewność, że w roku 1939 załoga Wojskowej Składnicy Tranzytowej była tak naprawdę kompanią forteczną. Wynikało to przede wszystkim ze schematu wyszkolenia, specjalności żołnierzy, którzy tam przebywali i z rodzaju wyposażenia, które przez lata na Westerplatte udało się skompletować – mówił dr Wojciech Samól, kustosz, pracownik działu naukowego Muzeum II Wojny Światowej w Gdańsku podczas otwartego wykładu „Oddział Wartowniczy Wojskowej Składnicy Tranzytowej na Westerplatte w Wolnym Mieście Gdańsku – nowe ustalenia” (12.08).

Dr Samól oparł swój wykład na ustaleniach, które zawarł wcześniej w artykule napisanym we współpracy z Ryszardem Rybką – „Dostosowanie struktury organizacyjnej Wojskowej Składnicy Tranzytowej na Westerplatte do działań obronnych w 1939 r. w porównaniu do organizacji innych oddziałów fortecznych” („Wojna i pamięć”, 6/2024).

(Nie)znana historia WST

Z tez badawczych przedstawionych przez Samóla wynika m.in., że załoga WST była specjalnie szkolona do operowania w terenie ufortyfikowanym (zamkniętym). Na Westerplatte przez lata następowało systematyczne i skuteczne rozwijanie potencjału obronnego składnicy, a organizacja WST była unikatowa w skali kraju – nie odpowiadała bowiem ani standardowej kompanii wartowniczej, ani typowej (mobilizacyjnej) jednostce liniowej. Zdaniem badacza najbliższa była jednostkom karabinów maszynowych typu specjalnego, jednak z powodu braku możliwości „ostrego” strzelania w drugiej połowie lat trzydziestych żołnierze musieli przechodzić wszelkie dodatkowe szkolenia dostosowane do panujących warunków (m.in. strzelanie z karabinków sportowych).

Podczas wykładu dr Wojciech Samól przypomniał, że w grudniu 1925 roku Rada Ligi Narodów ustaliła liczebność polskiego oddziału wartowniczego na WST na maksymalnie 88 żołnierzy. Zakazano przy tym budowy na terenie WST obiektów militarnych, choć składnica miała mieć charakter zamkniętego terenu jednostki wojskowej. Oba te założenia udało się „obejść” na przestrzeni lat, dzięki czemu we wrześniu 1939 roku Westerplatte miało 207 obrońców dysponujących całą siecią placówek obronnych (żelbetowych wartowni, polowych umocnień itp.) i uzbrojeniem wykraczającym poza standardy kompanii wartowniczej.

Co znamienne, jeszcze w 1933 roku WST była chroniona od strony lądu wyłącznie ceglanym murem na betonowym fundamencie. Po wydarzeniach marcowych, kiedy to władzę w Niemczech przejął Adolf Hitler, a następnie proklamowano III Rzeszę, w Sztabie Głównym Wojska Polskiego nastąpiło opracowanie nowego planu obrony Westerplatte opartego na fortyfikacjach stałych. Prace budowlane ruszyły jesienią 1933 roku. Dr Samól podkreślił, że mimo formalnego statusu placówki pokojowej, na terenie WST prowadzono ukryte działania fortyfikacyjne, maskowano obiekty obronne oraz gromadzono zapasy i amunicję. Również w 1933 roku kompania wartownicza otrzymała istotne wzmocnienie uzbrojenia. Początkowo dysponowała głównie karabinami i pistoletami oraz ograniczoną liczbą CKM-ów. Z czasem zwiększono liczbę CKM-ów, wprowadzono moździerze, artylerię przeciwpancerną i polowe działo kalibru 76,2 mm, a także znacznie uzupełniono zapasy amunicji.

„Kluczowym momentem dla rozpoczęcia ostatecznych przygotowań obronnych było zajęcie Zaolzia jesienią 1938 roku. W tamtym właśnie czasie załoga WST miała zostać zaznajomiona z urządzeniami obronnymi, a jej komendant zaczął regularnie doszkalać w tym zakresie żołnierzy” – czytamy w artykule. Od marca 1939 roku cała kompania była już w trybie gotowości bojowej.

Kim byli obrońcy Westerplatte?

W tamtym okresie na Westerplatte trafiali wyłącznie dobrze przygotowani żołnierze. Wytyczne dla organizacji ich wyszkolenia w jednostkach macierzystych przekazywano na rok przed planowanym przybyciem do WST. Pierwsza zmiana ze specjalistycznym wyszkoleniem zjawiła się tam we wrześniu 1938 roku. W sumie takich zmian od początku istnienia WST (1926 rok) do wybuchu wojny było 27. – Dzięki zachowanej dokumentacji udaje się wymienić z imienia i nazwiska wszystkich żołnierzy, którzy tam przebywali – mówił dr Samól i podał liczbę ponad 2000 polskich żołnierzy tworzących historię WST.

Wiadomo, że 31 sierpnia 1939 roku na Westerplatte było 207 osób, w tym 181 szeregowych i oficerów, 20 zmobilizowanych cywilów i sześciu niezmobilizowanych. Z zachowanych dokumentów można również wyczytać plany dotyczące obsady 28. i 29. zmiany, które nie nastąpiły. W połowie września 1939 roku służbę w WST mieli objąć żołnierze 9 Dywizji Piechoty wyszkoleni w 35 Pułku Piechoty, czyli macierzystej jednostce mjr. Henryka Sucharskiego, ostatniego komendanta WST. Kolejna zmiana (od marca 1940 roku) miała się składać z żołnierzy 78 Pułku Piechoty 20 Dywizji Piechoty. Dr Wojciech Samól prześledził dalsze losy niektórych z tych żołnierzy, przygotowujących się do obrony Westerplatte i ustalił, że walczyli oni na odcinku ufortyfikowanym w Mławie.

Inne z ustaleń pokazują, że krótko przed wybuchem wojny mjr Sucharski rozdzielił oddział na dziewięć drużyn w trzech plutonach, które służyły rotacyjnie na różnych placówkach. Dwa plutony były przypisane do wschodniej i zachodniej części sieci obronnej. Trzeci pluton broni towarzyszącej obsługiwał artylerię, moździerze, co zdaniem eksperta z MIIWŚ stanowiło klucz do skutecznej obrony. Dzienne rozkazy obsady wartowni, które zawierają nazwiska wszystkich żołnierzy delegowanych do konkretnych placówek, pokazują wyraźny schemat. Jednego dnia żołnierz służył w pierwszej wartowni, drugiego w kolejnej, a trzeciego dnia miał wolne. I tak w kółko. Przy czym, na co zwrócił uwagę dr Samól, w tym dniu wolnym żołnierze zazwyczaj pracowali przy robotach ziemnych, wznosząc kolejne umocnienia itp.

Na koniec wykładu naukowiec przedstawił kilka postulatów badawczych odnośnie do dalszego poznawania historii Wojskowej Składnicy Tranzytowej na Westerplatte. Uważa m.in., że potrzebna jest dalsza analiza porównawcza jednostek typu specjalnego (fortecznych) pod kątem charakteru szkoleń, służby oraz przebiegu walk. Rekonstrukcja kolejnych niedoszłych zmian rotacyjnych załogi Westerplatte może pozwolić wskazać potencjalne kierunki rozwoju oraz dalsze formy dozbrajania składnicy. A szczegółowe zbadanie kadry dowódczej WST od początku lat trzydziestych pod kątem profilu wyszkolenia i przebiegu kariery wojskowej może dać odpowiedź na pytanie, jak doświadczenie oficerów wpływało na kształt załogi i jej przygotowanie do zakładanych celów obronnych.

Jakub Zagalski

autor zdjęć: ze zbiorów Muzeum II Wojny Światowej w Gdańsku

dodaj komentarz

komentarze


Najpierw poligon, potem studia
Agresja na Polskę nie była „spacerem”
Donald Tusk: Patrzcie z dumą na polską flotę!
Moskwa w poszukiwaniu partnerów
Jest kompromis w sprawie rekompensat za broń dla Ukrainy
Łzy na treningu to cena, jaką warto zapłacić za sukces
Polska wzmacnia ochronę nieba
Produkcja pocisków do Patriotów w Polsce i Ukrainie?
Nowy sprzęt w Bursztynowej Dywizji
Gorący lipiec PKW Łotwa
Lancaster PA163 nie dotarł do Szczecina
Pantera przejdzie do historii
Prawie 200 mld zł na zbrojenia w projekcie budżetu
Sojusznicze samoloty ćwiczyły nad Polską. To były planowane manewry
Polska gotowa zarządzać rurociągami NATO
Wspólne manewry taktyczno-ratownicze
Berlin: Rosja próbowała doprowadzić do zamachu na lotnisku
Zapraszamy na „Army Days”
Drony i czołgi, czyli nowa jakość prowadzenia działań
PZL Mielec w planach MON-u
Dwa marzenia spełnione naraz
Dekada Tygrysa. Kulisy, pasja i najwyższa cena za miłość do latania
Trwa nabór do szkół podoficerskich
Kolejna rosyjska prowokacja w powietrzu
Terytorialsi wykonywali pomiary dla naukowców z PAN-u
Prezent chodziarki na Święto Wojska Polskiego
Saperzy z Ukrainy potrzebują wsparcia
Walka w dwóch światach
Kolejne F-35 lecą do Polski
„Mewa” na północnym szlaku
Uniwersalny polski most składany
W wojsku nie wszystkie butelki z kaucją?
Polska a broń jądrowa – mity i fakty
Mazurek Dąbrowskiego dla pływaczki „armii mistrzów”
Pogrzeb ofiar zbrodni wołyńskiej w Ostrówkach
Finowie o bezpieczeństwie w Europie do 2040 roku
Wojskowe MMA dla terytorialsów
Z prądem i pod prąd
PGZ gotowa na MSPO
Ogień w dziale montażu w zakładzie Grupy WB
PZL P.11c – Pościgowy taran!
Flanka pod strażą
Rekordowa licytacja „Kasku weterana”
„Horyzont” przedłużony
Sonda dla Jastrzębia
Abordaż z polskim wsparciem
Wybuchowe szkolenie podchorążych z WAT-u
Battalions of the Future
Nowa era polskiego lotnictwa
Piechur, artylerzysta, lotnik i… hydraulik
Program SAFE w pytaniach i odpowiedziach
„Agat. Siła i ogień”. Album już w sprzedaży
Rośnie liczba domniemanych aktów sabotażu
„Wielka ucieczka” okiem historyka
Pół eskadry Husarzy już w Polsce
Premiery Grupy WB na targach zbrojeniowych
W Sejmie o rosyjskim pocisku
Lekcja historii na dwóch kołach
„Slab”: pilot, który rozkochał Polskę w F-16
Jak Polska wykorzystuje unijne pożyczki
Fabryki zbrojeniowe pod większą ochroną
Medale kajakarki, wspinaczki i spadochroniarek
Kolejny incydent z udziałem rosyjskiego samolotu
Polacy przejmą wszystkie szkolenia na Abramsach
Nigdy więcej wojny
MON proponuje zmiany przepisów ubiorczych

Ministerstwo Obrony Narodowej Wojsko Polskie Sztab Generalny Wojska Polskiego Dowództwo Generalne Rodzajów Sił Zbrojnych Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych Wojska Obrony
Terytorialnej
Żandarmeria Wojskowa Dowództwo Garnizonu Warszawa Inspektorat Wsparcia SZ Wielonarodowy Korpus
Północno-
Wschodni
Wielonarodowa
Dywizja
Północny-
Wschód
Centrum
Szkolenia Sił Połączonych
NATO (JFTC)
Agencja Uzbrojenia

Wojskowy Instytut Wydawniczy (C) 2015
wykonanie i hosting AIKELO