moja polska zbrojna
Od 25 maja 2018 r. obowiązuje w Polsce Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych, zwane także RODO).

W związku z powyższym przygotowaliśmy dla Państwa informacje dotyczące przetwarzania przez Wojskowy Instytut Wydawniczy Państwa danych osobowych. Prosimy o zapoznanie się z nimi: Polityka przetwarzania danych.

Prosimy o zaakceptowanie warunków przetwarzania danych osobowych przez Wojskowych Instytut Wydawniczy – Akceptuję

 
Równowaga strachu

Nasze państwa mają zamiar wycofać się z konwencji ottawskiej, która dotyczy zakazu używania min przeciwpiechotnych – ogłosili kilka dni temu ministrowie obrony Polski, Litwy, Łotwy i Estonii. Decyzję skrytykowali między innymi szef norweskiej dyplomacji, media w Niemczech i... Rosja. Problem w tym, że sama konwencja, niezależnie od tego, jak szczytne idee przyświecały jej twórcom, nie znaczy dziś więcej niż papier, na którym została zapisana. Nie ona jedna zresztą.


Miny przeciwpiechotne to straszliwa broń. Są stosunkowo tanie i łatwe do rozmieszczenia, dlatego można je stosować na dużą skalę. Zabijają, okaleczają, a co gorsza, mogą stanowić realne zagrożenie dla cywilów, i to jeszcze wiele lat po zakończeniu wojny. Wystarczy spojrzeć na Wietnam, Kambodżę, a nawet kraje byłej Jugosławii, gdzie tego rodzaju amunicja – pamiątka po konfliktach zbrojnych drugiej połowy XX wieku – jest znajdowana do dziś. Tym bardziej więc należy docenić zainicjowaną jeszcze w latach 90. kampanię, której celem było całkowite wyeliminowanie min przeciwpiechotnych z użycia. Wysiłki międzynarodowej organizacji ICBL (International Campaign to Ban Landmines) doprowadziły do podpisania wspomnianej konwencji ottawskiej, za co zresztą sami pomysłodawcy zostali uhonorowani Pokojową Nagrodą Nobla.

Niestety, już wówczas można było zakładać, że porozumienie pozostanie martwe. Bo choć dokument zdecydowały się parafować 163 kraje, największe światowe mocarstwa zbyły go wzruszeniem ramion. Podpisów pod konwencją nie złożyły choćby Chiny, Rosja, USA czy Indie. Podobnie postąpiły Izrael i obie Koree, czyli państwa, które od dekad prowadzą działania zbrojne albo też pozostają na ich progu. Żadne z nich nie miało zamiaru wiązać sobie rąk. I to bez względu na to, że nawet ewentualne złamanie zapisów umowy skutkowałoby jedynie potępieniem na forum międzynarodowym. A przy tym można powątpiewać, czy głosy oburzenia byłyby powszechne.

Podobne przykłady można by mnożyć. Podobnie rzecz się ma choćby z przyjętą w 2008 roku konwencją dublińską o zakazie używania broni kasetowej. Podpisało ją ponad sto państw, ale wśród sygnatariuszy próżno szukać Rosji, Chin czy USA. Ich rządy chcą zapewnić sobie swobodę, także w korzystaniu z tego rodzaju uzbrojenia... Zresztą dla wielkich graczy (a już na pewno dla części z nich) nawet obchodzenie zapisów, na które kiedyś się zgodzili, nie stanowi większego problemu. Wystarczy spojrzeć na losy konwencji o nośnikach broni nuklearnej. Traktat INF, podpisany jeszcze przez Michaiła Gorbaczowa i Ronalda Reagana, miał doprowadzić do całkowitej likwidacji pocisków krótkiego, pośredniego i średniego zasięgu, czyli takich, które są zdolne razić cele w odległości od 500 do 5,5 tys. km. Dziś jego zapisy już nie obowiązują. Oto bowiem po umocnieniu się władzy Władimira Putina Rosja zaczęła po kryjomu rozbudowywać swój arsenał. Podejmowane jeszcze przez administrację Baracka Obamy próby mitygowania Kremla na niewiele się zdały. Dlatego w 2019 roku Amerykanie wypowiedzieli traktat.

Do historii zdążył już przejść także traktat New START, którego celem było ograniczenie liczby nośników strategicznej broni nuklearnej – zarówno rakiet, jak i bombowców. Tutaj z kolei pierwszy ruch zrobili Amerykanie. Poprzednia administracja Donalda Trumpa zażądała włączenia do umowy Chin. Posunięcie słuszne – Chińczycy pozostający największym rywalem USA zbroją się bardzo dynamicznie i... pozostają poza wszelką kontrolą. Na sugestię Trumpa Kreml odpowiedział: „OK, ale oprócz Chin obejmijmy zapisami także Francję i Wielką Brytanię”. Takie stanowisko trudno uznać za coś więcej niż grę pozorów, bo przecież Moskwa już od dawna nie jest w stanie do niczego Chińczyków skłonić. Tak czy inaczej, rozmowy o przedłużeniu New START utknęły w martwym punkcie. Dokument zdecydowała się parafować dopiero administracja Joe Bidena. Tyle że nie obowiązywał on przesadnie długo. Krótko po pełnoskalowej inwazji na Ukrainę Putin zawiesił udział Rosji w New START. Podobnie zresztą uczynił kilka miesięcy później z traktatem ograniczającym ilość konwencjonalnych sił zbrojnych w Europie...

Tak więc, jakkolwiek brutalnie by to zabrzmiało, ogłoszony przez Polskę zamiar wystąpienia z konwencji ottawskiej nie jest niczym szczególnym. Co więcej, w kontekście wydarzeń z ostatnich lat ruch ten należy uznać za racjonalny. Rosyjska armia na Ukrainie bez żadnego skrępowania sięga po miny przeciwpiechotne. Dlaczego więc Polska nie miałaby zostawić sobie takiej furtki i uczynić je elementem Tarczy Wschód? Ot, zasada wzajemności. Oczywiście można ubolewać nad tym, że w obliczu coraz bardziej zaostrzającej się sytuacji międzynarodowej traktaty mające ograniczyć zbrojenia ważą coraz mniej, ale... z faktami trudno dyskutować. Mechanizmy wielkiej polityki, tym bardziej działania zbrojne, okazują się bezwzględne. Oczywiście stwierdzenie tego faktu żadną miarą nie powinno prowadzić do etycznej obojętności, co zresztą znalazło odzwierciedlenie we wspólnym stanowisku ministrów obrony Polski i państw bałtyckich. Zgodnie podkreślili oni, że ich kraje nadal będą się kierować prawem humanitarnym, które zakłada między innymi ochronę ludności cywilnej podczas konfliktów zbrojnych.

Poza tym pozostaje mieć nadzieję, że w epoce erozji rozbrojeniowych konwencji zadziała klasyczna równowaga strachu. Ta sama, która przez dziesięciolecia trzymała w ryzach zimnowojenny świat, pozwalając balansować mocarstwom na granicy globalnego konfliktu, nigdy jej wszakże nie przekraczając. Bo skoro użycie wobec potencjalnego przeciwnika broni X może spowodować równie dotkliwy odwet, to może lepiej unikać eskalacji...

Łukasz Zalesiński dziennikarz portalu polska-zbrojna.pl

autor zdjęć: Patryk Szymaniec / 17WBZ

dodaj komentarz

komentarze


Powstał Komponent Obrony Pogranicza
PKW Irak zostaje w Jordanii
Bramy armii
„Przychodzimy, by pokazać, że nie zapominamy”
NATO zwiększy produkcję broni
Zbrodnicza farsa
„Selekcja”, czyli prawda o człowieku
Więcej sojuszniczych wojsk w Polsce?
Ostatnia niedziela…
Wzorowa żołnierska postawa terytorialsa
Mundur i bokserskie rękawice
Kolejny incydent z udziałem rosyjskich myśliwców
„Bezpieczny zachód” przedłużony
Paczka z mundurem – pytania i odpowiedzi
Pierwszy Kormoran pod flagą NATO
Rząd: cele na szczyt w Ankarze osiągnięte
Piksele prawdy w morzu fałszu
Szerszeń z Sochaczewa
Wyższe diety i rozłąkowe dla żołnierzy
Saperzy w akcji pod wodą
Podróż w ciemność
Polski projekt, światowe znaczenie
Paliwowy krwiobieg NATO
USA znów uderzyły w Iran
Mark Rutte: nasza jedność fundamentem pokoju!
Szkolenie pilotów F-35 nabiera tempa
Przełomowe zdolności artylerzystów
Przełomowe porozumienie
Powiększone mosty Daglezja-S trafią do saperów
Wsparcie ma znaczenie
Lądowanie na fińskiej drodze, czyli Bieliki i F-16 na Ramstein Flag’26
Vespa Battle Challenge
Prezydent RP o szczycie NATO
Połączeni na Bałtyku
Szef MON-u uhonorował bohaterów AK
Integracja F-35 rozpoczęta
Cyfrowa niedyskrecja
Polski bezzałogowiec zaprezentowany w Ankarze
Holenderskie Patrioty zostaną dłużej w Jasionce
Face to Face
Żołnierze na „Horyzoncie” do końca wakacji
Pieta Michniowska
Jak Ślązacy stali się panami własnego domu
PIRX-1 na orbicie
Wojna hybrydowa trwa
Ustawa o obronie ojczyzny – pytania i odpowiedzi
Podium dla kajakarza, pięcioboistki i sztangisty
Szczyt w Ankarze okiem eksperta
Piętnasty polski F-35 w powietrzu
Czeskie śmigłowce w Polsce przeciw dronom
Dronowy kierunek przyszłości
„Agat. Siła i ogień”. Album już w sprzedaży
Odznaka sprawności fizycznej po nowemu
Wielki sukces podchorążych z AMW
Żywią i bronią
Złoto-srebrne kajakarki, srebrni żeglarze
„Koalicja chętnych” szykuje kolejne działania
Gotowi na zmiany na polu walki
Śmierć w sercu Azji

Ministerstwo Obrony Narodowej Wojsko Polskie Sztab Generalny Wojska Polskiego Dowództwo Generalne Rodzajów Sił Zbrojnych Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych Wojska Obrony
Terytorialnej
Żandarmeria Wojskowa Dowództwo Garnizonu Warszawa Inspektorat Wsparcia SZ Wielonarodowy Korpus
Północno-
Wschodni
Wielonarodowa
Dywizja
Północny-
Wschód
Centrum
Szkolenia Sił Połączonych
NATO (JFTC)
Agencja Uzbrojenia

Wojskowy Instytut Wydawniczy (C) 2015
wykonanie i hosting AIKELO