moja polska zbrojna
Od 25 maja 2018 r. obowiązuje w Polsce Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych, zwane także RODO).

W związku z powyższym przygotowaliśmy dla Państwa informacje dotyczące przetwarzania przez Wojskowy Instytut Wydawniczy Państwa danych osobowych. Prosimy o zapoznanie się z nimi: Polityka przetwarzania danych.

Prosimy o zaakceptowanie warunków przetwarzania danych osobowych przez Wojskowych Instytut Wydawniczy – Akceptuję

 
Bitwa Warszawska, dzień drugi: Walka wręcz o stolicę

Radzymin padł, Armia Czerwona zbliżała się do Ossowa. Bolszewicy byli zaledwie 20 kilometrów od polskiej stolicy. Ich oddziały, niezatrzymywane przez nikogo, maszerowały także na Toruń – pierwszy dzień Bitwy Warszawskiej nie przyniósł Polakom dobrych wieści. Przełomem okazał się krwawy bój pod Ossowem – Polacy odnieśli tam pierwsze zwycięstwo!


Ciężki karabin maszynowy 7,62 Maxim wz. 1910 na pozycji pod Warszawą. Sierpień 1920 r. Źródło zdjęcia: Wojskowe Biuro Historyczne

– To hańba – miał powiedzieć gen. Józef Haller, dowódca Frontu Północnego, jednego z dwóch, które broniły Warszawy. 13 sierpnia polskie oddziały pozwoliły się zaskoczyć, poszły w rozsypkę i w popłochu wycofały się z Radzymina. Armia Czerwona znalazła się nieco ponad 20 kilometrów od polskiej stolicy. Na szczęście nie poszła za ciosem. Natarcie na chwilę wyhamowało. Polacy mieli czas, by otrząsnąć się z porażki, ponownie zewrzeć szeregi i obmyślić plan odbicia miasta.

Rankiem 14 sierpnia bolszewicy pomaszerowali dalej. Ruch ich wojsk sprawił, że Polacy mogli zaatakować z flanki. Tuż po godzinie dziesiątej dwa pułki piechoty z 1 Dywizji Litewsko-Białoruskiej uderzyły na nieprzyjaciela i zepchnęły go do defensywy. Szybki odwrót bolszewików sprawił, że Radzymin został wzięty z marszu. Sukces okazał się jednak chwilowy. Na wieść o tym, że Polacy odzyskali miasto, sowiecka 27 Dywizja Strzelców zawróciła z marszu ku Jabłonnej. Polacy ponownie zostali zepchnięci do defensywy. „14 sierpnia był dniem walki wręcz: obok ciężkiej artylerii w ruch poszły bagnety i granaty” – pisze Norman Davies w książce „Orzeł biały. Czerwona gwiazda”. Ostatecznie Radzymin ponownie padł, co wśród mieszkańców Warszawy wywołało panikę. Jak wspominał gen. Władysław Sikorski, według szerzącej się po mieście plotki patrole bolszewickie były już widziane na opłotkach Pragi. Wieczorem na polu bitwy pojawiło się kilka znanych osobistości, w tym gen. Haller oraz premier Wincenty Witos. Potem w Jabłonnej dowódcy najwyższego szczebla radzili, co począć dalej. Ostatecznie misja odbicia miasta została powierzona gen. Lucjanowi Żeligowskiemu. Do dyspozycji dostał siły liczące 17 tysięcy żołnierzy i przeszło setkę armat. Miały go też wspomóc czołgi.

Sikorski wchodzi do gry

Niemniej dramatyczne sceny rozgrywały się w tym czasie nieopodal Ossowa. Jeszcze 13 sierpnia sowiecka 79 Brygada Strzelców wdarła się tam pomiędzy linie obsadzone przez żołnierzy 8 i 11 Dywizji. Nazajutrz o świcie bolszewicy zaatakowali miejscowość. Mieli znaczącą przewagę nad obrońcami. Polacy musieli się ratować, rzucając do boju kompanie ochotników. Sowieccy strzelcy zdołali się jednak wedrzeć do wioski.


Źródło zdjęcia: Wojskowe Biuro Historyczne

Bitwa nie była jednak zakończona, bo desperacką kontrę wyprowadził jeden z pododdziałów 236 Pułku Piechoty. Wśród żołnierzy znalazł się ks. Ignacy Skorupka, kapelan stołecznego harcerstwa oraz ochotników z I baonu. Jeszcze kilka dni wcześniej 27-latek był notariuszem i archiwistą kurii w Warszawie, działał też w ZHP. Kiedy Armia Czerwona zbliżyła się do Warszawy, zgłosił się na ochotnika do wojska. W piątek 13 sierpnia wraz z innymi ochotnikami wymaszerował na front. Dzień później już nie żył. Jego śmierć szybko zaczęła obrastać legendą. Według niej ks. Skorupka zginął, prowadząc do szturmu oddziały w uniesionym ponad głowę krzyżem. W rzeczywistości sowiecka kula dosięgła go nieco na uboczu, kiedy pomagał rannemu koledze.

Tymczasem szalę zwycięstwa na korzyść obrońców Ossowa przeważyli żołnierze 13 Pułku Piechoty, którzy nadciągnęli z odsieczą od strony Rembertowa. Na bolszewików uderzyli od południa, czego ci kompletnie się nie spodziewali. Czerwonoarmiści zostali odrzuceni od Warszawy. Bitwa pod Ossowem kosztowała życie 600 polskich żołnierzy. Przeszła jednak do historii jako pierwsze zwycięskie dla Rzeczpospolitej starcie w batalii na przedpolach Warszawy.


Armata kal. 120 mm wz. 1878/16 w czasie walk na pozycji pod Warszawą. Sierpień 1920 r. Źródło zdjęcia: Wojskowe Biuro Historyczne

Nieco optymizmu w serca Polaków mogły też wlać wydarzenia, które rozegrały się na północ od Warszawy. 14 sierpnia do działań zaczepnych przeszła tam 5 Armia pod wodzą gen. Władysława Sikorskiego. Zgodnie z planem powinna była to uczynić dzień później, jednak w reakcji na upadek Radzymina, Józef Piłsudski nakazał przyspieszyć operację. „Żołnierze! W dniu dzisiejszym z dawna przez armię polską i cały naród oczekiwana kontrofensywa nasza (…). Na ostrzach Waszych bagnetów niesiecie dziś przyszłość Polski (…). Rzekoma potęga bolszewicka rozpadnie się w gruzy pod Waszym uderzeniem. Mieczami wykujemy dawne granice Polski” – pisał Sikorski w rozkazie do swoich podwładnych. Ale sprawa nie była prosta. Dowódca 5 Armii miał do dyspozycji 26 tysięcy żołnierzy. Bolszewicy operujący na jego odcinku – niemal trzy razy więcej. Oddziały Sikorskiego wdarły się klinem pomiędzy dwie sowieckie armie. Rozgorzały ciężkie walki. W tym czasie część sowieckich sił kontynuowała marsz w kierunku Włocławka i Torunia.

Fronty w rozkroku

Kluczowe dla przebiegu bitwy rzeczy działy się też w łonie Armii Czerwonej. Wojska atakujące Polskę już wcześniej zostały podzielone na dwa fronty. Warszawę szturmował Front Zachodni pod wodzą Tuchaczewskiego, na południu zaś pod Lwów podchodził Front Południowo-Zachodni Aleksandra Jegorowa. Dystans pomiędzy nimi rodził poważne niebezpieczeństwo – Polacy zyskiwali możliwość uderzenia na odsłonięte, a przy tym stosunkowo słabe lewe skrzydło wojsk Tuchaczewskiego. Dlatego też kierujący Armią Czerwoną Siergiej Kamieniew wydał rozkaz, by część sił Jegorowa przerzucić na północ. Przeciwko takiemu rozwiązaniu gorąco zaprotestował komisarz polityczny Frontu Południowo-Zachodniego – Józef Stalin. W telegramie do Kamieniewa przekonywał: „Wasz rozkaz niepotrzebnie psuje operacje Frontu Południowo-Zachodniego, który rozpoczął już ofensywę”. 14 sierpnia dyrektywa weszła jednak w życie. W skład Frontu Północnego zostały włączone 12 Armia oraz Konarmia Siemiona Budionnego. Na niewiele się to jednak zdało. „Podjęte przez Tuchaczewskiego próby przełożenia na praktykę teoretycznej kontroli nad 12 Armią i Konarmią jawią się jako całkowicie nierealistyczne. Tuchaczewski znajdował się w okolicach Warszawy, natomiast one w Galicji (…). Wobec braku konkretnego zakazu, armie galicyjskie kontynuowały operacje, które wcześniej zaczęły” – zauważa Davies.


Mapa pochodzi z publikacji „Wojna 1920” Wydawnictwa Demart.

Szansa na zadanie sunącym na Warszawę Sowietom morderczego ciosu z południa wydawała się więc coraz bardziej realna.

Korzystałem z: Norman Davies „Orzeł biały. Czerwona gwiazda”, Kraków 2006; Władysław Sikorski „Nad Wisłą i Wkrą”, Warszawa 2015 oraz Janusz Odziemkowski „Walki na przedmościu warszawskim i ofensywa znad Wieprza 1920”. Publikacja ukazała się w „Roczniku Mińsko-Mazowieckim” (nr 6/2000), wydawanym przez Towarzystwo Przyjaciół Mińska Mazowieckiego.

 

 

Z okazji 100. rocznicy Bitwy Warszawskiej przygotowaliśmy specjalne wydanie „Polski Zbrojnej”. Będzie można je otrzymać podczas uroczystości 15 sierpnia na stoiskach Wojskowego Instytutu Wydawniczego w sobotę w Warszawie i Ossowie, w niedzielę w Radzyminie; w Muzeach: Wojska Polskiego, Katyńskim, Żołnierzy Wyklętych oraz w Centrum Weterana Działań Poza Granicami Państwa i klubie DGW.

 

Mecenasem jednodniówki jest Polska Spółka Gazownictwa.

 

Zapraszamy do lektury!

 

 

Łukasz Zalesiński

autor zdjęć: Wojskowe Biuro Historyczne, Wydawnictwo Demart

dodaj komentarz

komentarze


Wielki sukces podchorążych z AMW
MON szuka dronów do zwalczania dronów
Czeskie śmigłowce w Polsce przeciw dronom
Jak szkolą się nurkowie bojowi?
„Agat. Siła i ogień”. Album już w sprzedaży
Żołnierze na „Horyzoncie” do końca wakacji
MON i MSZ o szczycie NATO
Baza śmigłowcowa. Miliony i strategiczne grunty
Pancerne starcie
Ustawa o obronie ojczyzny – pytania i odpowiedzi
Pieta Michniowska
Borsuki i roje dronów
Pierwszy krok do Invictusa
Kierunek południe, czyli letnie praktyki na „Wodniku”
Śmierć w sercu Azji
Inwestycje w bezpieczeństwo
Prezydent RP o szczycie NATO
Test w stratosferze
Szczyt w Ankarze okiem eksperta
Rząd: cele na szczyt w Ankarze osiągnięte
Wojsko stawia na „armię talentów”
Kolejny Husarz w powietrzu. Tym razem we Włoszech
Innowacje z PERUNA
„Koalicja chętnych” szykuje kolejne działania
Polska gotowa zarządzać rurociągami NATO
Dawka wiedzy na trudne czasy
Mosty (nie tylko) dla Abramsów
Polski Gnom
PKW Irak zostaje w Jordanii
Wyższe diety i rozłąkowe dla żołnierzy
Azjatycka szansa
Morska bryza w dwóch odsłonach
Paczka z mundurem – pytania i odpowiedzi
Powstał Komponent Obrony Pogranicza
Marzenia częściowo spełnione
Saperzy z Bolesławca usunęli ponad 40 min i bombę lotniczą
Żołnierze PKW Rumunia ćwiczyli w Bułgarii
Wsparcie ma znaczenie
Mark Rutte: nasza jedność fundamentem pokoju!
Ostatnia niedziela…
Szef MON-u uhonorował bohaterów AK
Saperzy z Bundeswehry budują „Tarczę Wschód”
Polski napęd dla Kraba i Borsuka
Pierwszy Kormoran pod flagą NATO
Rosja testuje, Polska przechwytuje
MSPO i PGZ strategicznymi partnerami na kolejne lata
Baobaby docierają do wojska
Spadochronowy triumf
„Jak nas karmicie, tak będziemy wojować”. Dole i niedole 8 Pułku Piechoty
Jak Ślązacy stali się panami własnego domu
Tour przez garnizony
W drodze po oficerskie gwiazdki
Poskromić kolosa
Złoto-srebrne kajakarki, srebrni żeglarze
Więcej sojuszniczych wojsk w Polsce?
Pierwszy krok do specjalsów
Paliwowy krwiobieg NATO
Produkcja pocisków do Patriotów w Polsce i Ukrainie?
Gen wojownika
Atak i przejęcie dokumentów
Wyścig snajperów

Ministerstwo Obrony Narodowej Wojsko Polskie Sztab Generalny Wojska Polskiego Dowództwo Generalne Rodzajów Sił Zbrojnych Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych Wojska Obrony
Terytorialnej
Żandarmeria Wojskowa Dowództwo Garnizonu Warszawa Inspektorat Wsparcia SZ Wielonarodowy Korpus
Północno-
Wschodni
Wielonarodowa
Dywizja
Północny-
Wschód
Centrum
Szkolenia Sił Połączonych
NATO (JFTC)
Agencja Uzbrojenia

Wojskowy Instytut Wydawniczy (C) 2015
wykonanie i hosting AIKELO