moja polska zbrojna
Od 25 maja 2018 r. obowiązuje w Polsce Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych, zwane także RODO).

W związku z powyższym przygotowaliśmy dla Państwa informacje dotyczące przetwarzania przez Wojskowy Instytut Wydawniczy Państwa danych osobowych. Prosimy o zapoznanie się z nimi: Polityka przetwarzania danych.

Prosimy o zaakceptowanie warunków przetwarzania danych osobowych przez Wojskowych Instytut Wydawniczy – Akceptuję

 
Włoskie fregaty dla USA, czyli jak zawalczyć o rynek

Wielomiliardowy kontrakt na budowę dla US Navy fregat oznaczonych jako FFG (X) zdobyli Włosi, co dowodzi, iż nawet na tak trudnym rynku jak amerykański, mając za przeciwnika lokalne firmy stoczniowe i stojące za nimi związki zawodowe, nie jest się na straconej pozycji. Warunek? Długofalowa, umiejętnie prowadzona polityka biznesowa. Aby zaistnieć w USA, koncern Fincantieri w 2008 roku przejął upadającą stocznię Marinette Marine w Wisconsin, nazywanym stanem stoczniowym. Włosi znaleźli też bardzo silnych „lokalnych” partnerów, m.in. Lockheed Martin, z którym wspólnie budują dla USA i Arabii Saudyjskiej okręty LCS – Littoral Combat Ship. Podobnie jak Fincantieri swoją pozycję na świecie wypracowują inne włoskie firmy, głównie z koncernu Leonardo. I to powinien być również pomysł na eksport polskiej zbrojeniówki. 

Na początku maja amerykańska marynarka wojenna ogłosiła, że to włoski koncern stoczniowy Fincantieri zaprojektuje i zbuduje za prawie 800 mln dolarów prototypową fregatę nowej generacji w programie FFG (X). Jeżeli okręt spełni oczekiwania Amerykanów, to zostanie sfinalizowana także część umowy dotycząca kolejnych dziewięciu jednostek. Wówczas wartość zlecenia wyniesie ponad 5,58 mld dolarów.

Choć Fincantieri jest jednym z największych koncernów stoczniowych na świecie – chwali się ponad 7 tys. zbudowanych okrętów i statków, a tworzy go 20 stoczni rozrzuconych po całym globie zatrudniających łącznie 9 tys. osób i 50 tys. w firmach podwykonawczych – to zwycięstwo w przetargu na FFG (X) wielu ekspertów przyjęło z dużym zaskoczeniem.

Dlaczego? Przede wszystkim ze względu na konkurencję. Do walki o wielomiliardowe zlecenie stanęły bowiem cztery podmioty – poza Fincantierim, a dokładniej należącą do koncernu amerykańską stocznią Fincantieri Marinette Marine, trzy firmy ze Stanów Zjednoczonych: Austal USA, General Dynamics Bath Iron Works oraz Huntington Ingalls Industries.

Osobom, które nie specjalizują się w amerykańskim wojskowym przemyśle stoczniowym, wyjaśniam, że było to trochę jak starcie Dawida z Goliatem. General Dynamics Bath Iron Works jest bowiem wykonawcą dwóch kluczowych projektów dla US Navy – niszczycieli typu Zumwalt i Arleigh Burke. Z kolei stocznia Huntington Ingalls Industries buduje dla amerykańskich sił zbrojnych nie tylko okręty śmigłowcowce desantowe typu LHA-6 America i desantowce San Antonio Flight II, lecz także kutry NSC (dla straży granicznej). Jest również zaangażowana w produkcję niszczycieli typu Arleigh Burke. Gorzej na tym tle wypada tylko Austal USA z Alabamy, gdyż po problemach z prototypowymi okrętami LCS klasy Independence nie dostała ona zlecenia na ich produkcję seryjną i nie ma nowych kontraktów od US Navy.

Włosi stanęli więc przeciwko amerykańskim stoczniom realizującym duże, ważne programy okrętowe i stoczni z ogromnymi problemami finansowymi, za to z bardzo silnymi związkami zawodowymi. I wygrali. Eksperci podkreśli, że jest to tym bardziej zaskakujące, że właśnie trwa rok wyborów prezydenckich w USA i pokonanie przez zagraniczną firmę amerykańskiego przedsiębiorstwa w trudnej sytuacji zupełnie nie pasuje do polityki prezydenta Trumpa, który wielokrotnie podkreślał „America First!”. Jak to się więc stało, że prawie sześć miliardów dolarów trafi do Włochów? A Austal USA może zbankrutować?

Tutaj w grę wkracza amerykańska polityka. Po pierwsze Fincantieri Marinette Marine mieści się w Wisconsin, stanie nazywanym powszechnie stoczniowym z racji liczby firm z tej branży. Kontrakt na FFG (X) gwarantuje nie tylko znaczące zwiększenie zatrudnienia w tej firmie, lecz także i pracę na wiele, wiele lat. A głosy tych pracowników będą bezcenne w stanie, który jest traktowany jako wahający się między republikanami a demokratami.

No, a co z Austal USA z Alabamy? W tym przypadku nie bez znaczenia mogły być osobiste konflikty polityczne Donalda Trumpa. Senatorem z Alabamy jest były zausznik prezydenta, Jeff Sessions, który w 2017 roku, będąc prokuratorem generalnym, zrezygnował z nadzorowania śledztwa w sprawie kontaktów sztabu Trumpa z przedstawicielami Kremla. Mówiąc najłagodniej, nie spotkało się to z poparciem gospodarza Białego Domu, który uznał, że otworzyło to drogę do nieprawomocnych działań prokuratury w tej sprawie. Nie najlepsze relacje z senatorem Jeffem Sessionsem mogły mieć znaczenie, gdy zapadała decyzja, że firma z Alabamy nie dostanie wielomiliardowego kontraktu.

Zostawiając politykę na boku, eksperci podkreślają bardzo wyraźnie, że wybór Fincantieri to zwycięstwo nie tylko najnowocześniejszej z proponowanych US Navy konstrukcji, lecz jednocześnie najtańszej, gdyż bazującej na produkowanych już okrętach FREMM. Dodają też, że za Włochami stał ich partner – amerykańska firma Gibbs & Cox, która od 1933 roku zaprojektowała niemal wszystkie typy amerykańskich niszczycieli (poza dwoma). Jest więc podmiotem, któremu US Navy bardzo ufa.

Uważam, że zwycięstwo Fincantieri to bardzo dobra wiadomość dla polskich firm obronnych. Powinniśmy się uczyć od Włochów, jak robić zbrojeniowe „interesy”. Kluczem do zwycięstwa włoskiego koncernu na tak trudnym rynku jak amerykański była bowiem długofalowa, umiejętnie prowadzona polityka biznesowa. Tu nie wystarczy już tylko dobry produkt, równie mocno liczy się dewiza: chcesz zarobić, zainwestuj! Skoro i my oczekujemy, by zagraniczne firmy oferujące nam zaawansowaną broń czy sprzęt wojskowy, zainwestowały w Polsce, przeniosły tutaj produkcję lub współprodukcję, sami, szukając rynków zbytu, także musimy być na podobny krok gotowi. Ba, więcej, powinniśmy działać z wyprzedzeniem, zawiązując lokalne sojusze i partnerstwa biznesowe. Tak, aby za lat kilka przyniosły one efekty w postaci kontraktów. A że nie wszystkie może zaowocują, to już niestety ryzyko, które musimy podjąć, jeśli nie chcemy być tylko rynkiem zbytu.

Krzysztof Wilewski , publicysta „Polski Zbrojnej”

autor zdjęć: navsea.navy.mil

dodaj komentarz

komentarze


Zmiana posterunku honorowego – transmisja na żywo
Żołnierze na „Horyzoncie” do końca wakacji
Kartki sercem malowane
Rekordowe zainteresowanie kursem „Sondy”
CEPS – strategiczny projekt NATO się rozwija
Próba przed morską paradą
Azjatycka szansa
Łódź centrum serwisowym Apache’y
Wicher na morzu
MON i MSZ o szczycie NATO
W wojsku nie wszystkie butelki z kaucją?
Wsparcie ma znaczenie
Donald Tusk: Patrzcie z dumą na polską flotę!
Legion Medyczny na poligonie
SMS-y ostrzegą o zagrożeniu z powietrza
Wicher ochrzczony, jutro stanie na wodzie
Z ORP „Błyskawica” na trasę Tour de Pologne
Prezent chodziarki na Święto Wojska Polskiego
Abordaż z polskim wsparciem
Ostatnie szlify przed defiladą
Fallschirmjäger przeciwko Polsce
Paczka z mundurem – pytania i odpowiedzi
Nowy ośrodek badań WIML
Produkcja pocisków do Patriotów w Polsce i Ukrainie?
Żołnierze PKW Rumunia ćwiczyli w Bułgarii
Kompania dronów zamiast Rosomaków
Sojusznicze wsparcie nad Bałtykiem
Czworo medalistów mistrzostw Europy w żołnierskich mundurach
Walka, entuzjazm i nadzieja
Brąz płotkarza na mistrzostwach Europy
Bitwa Warszawska, dzień trzeci: Triumf w Radzyminie
Nowi generałowie na święto wojska
Pokolenie NATO
Flanka pod strażą
„Wicher” na wodzie
Rosną inwestycje w rozwój wojsk obrony cyberprzestrzeni
Generał w niewoli
Dowódca, który wie szybciej i więcej, wygrywa
Gorący lipiec PKW Łotwa
Oni strzegą naszego spokoju
Olimpijska pływaczka trenowała jak wojskowy pilot
Szczyt w Ankarze okiem eksperta
Coraz więcej Alpha Scramble
Z prądem i pod prąd
Polska gotowa zarządzać rurociągami NATO
Szef MON: najlepszych nagradzamy awansami generalskimi
Pamięć, która zobowiązuje
Pięć medali młodych strzelców „armii mistrzów”
Bitwa Warszawska, dzień drugi: Walka wręcz o stolicę
Kolejne ofiary zbrodni wołyńskiej odnalezione
Program SAFE w pytaniach i odpowiedziach
Wzmocnienie krajowej produkcji amunicji 155 mm
„Agat. Siła i ogień”. Album już w sprzedaży
Ustawa o obronie ojczyzny – pytania i odpowiedzi
Szef MON-u na obchodach Święta Wojska Polskiego
Święto Wojska Polskiego – transmisja na żywo
Zapraszamy na Święto Wojska Polskiego
Jak Polska wykorzystuje unijne pożyczki
Więcej sojuszniczych wojsk w Polsce?
Powietrzna defilada
Prezydent: siła narodu jest siłą żołnierza!
Medale dla żołnierzy i pracowników wojska
W Sejmie o rosyjskim pocisku
Bitwa Warszawska, dzień pierwszy: Armia Czerwona w natarciu
Młodzi medycy na poligonie

Ministerstwo Obrony Narodowej Wojsko Polskie Sztab Generalny Wojska Polskiego Dowództwo Generalne Rodzajów Sił Zbrojnych Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych Wojska Obrony
Terytorialnej
Żandarmeria Wojskowa Dowództwo Garnizonu Warszawa Inspektorat Wsparcia SZ Wielonarodowy Korpus
Północno-
Wschodni
Wielonarodowa
Dywizja
Północny-
Wschód
Centrum
Szkolenia Sił Połączonych
NATO (JFTC)
Agencja Uzbrojenia

Wojskowy Instytut Wydawniczy (C) 2015
wykonanie i hosting AIKELO