moja polska zbrojna
Od 25 maja 2018 r. obowiązuje w Polsce Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych, zwane także RODO).

W związku z powyższym przygotowaliśmy dla Państwa informacje dotyczące przetwarzania przez Wojskowy Instytut Wydawniczy Państwa danych osobowych. Prosimy o zapoznanie się z nimi: Polityka przetwarzania danych.

Prosimy o zaakceptowanie warunków przetwarzania danych osobowych przez Wojskowych Instytut Wydawniczy – Akceptuję

 
IPN odnalazł miejsce pochówku „Chmury”

Był ostatnim straconym w Wielkopolsce więźniem politycznym, został pochowany w bezimiennym grobie na poznańskim Miłostowie, jednak po 64 latach od egzekucji doczeka się prawdziwego pogrzebu. Pracownicy Biura Poszukiwań i Identyfikacji IPN odnaleźli szczątki Zygmunta Góralskiego „Chmury” żołnierza walczącego z komunistycznym aparatem represji.

– Aby ostatecznie potwierdzić tożsamość osoby, której szczątki ekshumowaliśmy, musimy poczekać na wyniki badań genetycznych – przyznaje prof. Krzysztof Szwagrzyk, wiceprezes Instytutu Pamięci Narodowej, który pełni obowiązki szefa Biura Poszukiwań i Identyfikacji. Ale dodaje, że już teraz można mieć niemal stuprocentową pewność, że w grobie spoczywał zamordowany w 1953 roku Zygmunt Góralski „Chmura”, żołnierz Pierwszego Plutonu Szturmowego AK Ziemi Wielkopolskiej. – Jego pochówek został odnotowany w księdze cmentarnej, tyle że pod błędnym nazwiskiem Góralczyk. Zwłoki, tak jak w innych tego typu przypadkach, wrzucono do prostej skrzyni bez wieka, zaś w czaszce wyraźnie widać przestrzał – wylicza prof. Szwagrzyk. Komuniści nie poinformowali rodziny, gdzie zostały ukryte zwłoki żołnierza. „Chmura” nie miał nagrobka. Pojawił się on dopiero 30 lat później, ale widniało na nim nazwisko kolejnego pochowanego w tym miejscu człowieka. – Ekshumacja wymagała od nas rozebrania pomnika i podjęcia na jeden dzień także tych drugich szczątków – informuje prof. Szwagrzyk.

Zygmunt Góralski pochodził ze Żnina (niedaleko Gniezna). Urodził się w 1930 roku. Podczas wojny pracował w gospodarstwie rolnym, potem przez dwa lata był rymarzem w rodzinnej miejscowości. Zajęcie to niezbyt mu jednak odpowiadało. – Nasza ciotka pracowała w Urzędzie Bezpieczeństwa jako sprzątaczka. Załatwiła mu pracę strażnika więziennego w Wągrowcu, bo do UB nie chciał wstępować – wspominał kilka lat temu, w rozmowie z lokalnym portalem palukitv.pl, brat Zygmunta, Wacław Góralski. Przyszły żołnierz przeprowadził się i od kwietnia 1949 roku zaczął pilnować więźniów. W Wągrowcu, na przełomie 1949 i 1950 roku poprzez swoją dziewczynę, nawiązał też pierwsze kontakty z przeciwnikami komunizmu. Poznał przede wszystkim Zygmunta Biskupa, z którym postanowił założyć partyzancki oddział. Na początek Góralski miał uwolnić z zakładu karnego dwóch młodych mężczyzn przetrzymywanych za posiadanie broni i znieważenie portretu Stalina. Wykorzystał moment, kiedy części jego kolegów nie było w pracy. Z wieżyczki strażniczej spuścił na spacerniak sznurową drabinę, po której wspięli się więźniowie. Następnie w trójkę przeskoczyli przez mur i uciekli do lasu. Zabrali ze sobą pepeszę, pistolet TT oraz kilkanaście sztuk amunicji. Poza miastem rozdzielili się. Była wiosna 1950 roku.

„Chmura” długo błądził po lasach w okolicy Chodzieży i Wągrowca, usiłując nawiązać kontakt ze swoim oddziałem. Bezskutecznie. Przez kolejny rok ukrywał się w leśnej ziemiance, by jesienią 1951 roku wrócić do mieszkania rodziców w Żninie. Jak opowiadał w cytowanym portalu jego brat, bliscy przygotowali dla niego kryjówkę pod podłogą w pobliżu pieca. I pewnie mógłby się tam długo ukrywać, gdyby pewnego wieczoru nie zapragnął spotkać się z dawnymi kolegami. Ktoś na niego doniósł i niebawem został aresztowany. Prokurator oskarżył go między innymi o przynależność do nielegalnej organizacji, dezercję i o strzelanie do funkcjonariusza bezpieki podczas obławy. Wyrok mógł być tylko jeden: kara śmierci. Na egzekucję Góralski czekał pół roku. 30 marca 1953 roku został zastrzelony w poznańskim więzieniu. 47 lat po jego śmierci Sąd Okręgowy w Poznaniu unieważnił wyrok, który „Chmura” usłyszał na sali sądowej. – Cieszę się, że udało nam się odnaleźć jego szczątki. To najlepszy dowód, że rozpoczęta lata temu praca przynosi efekty – podkreśla prof. Szwagrzyk.

Biuro Poszukiwań i Identyfikacji IPN zbiera wszelkie informacje na temat miejsca spoczynku ofiar komunistycznego terroru. Pomaga w tym analiza dokumentów, rozmowy z rodzinami czy świadkami historii. Kolejnym krokiem jest poszukiwanie miejsc pochówku, a następnie ekshumacje. A wszystko po to, by pomordowani mogli mieć po latach godny pogrzeb. Największym przedsięwzięciem zespołu badaczy IPN były prace prowadzone przez pięć lat na warszawskiej Łączce. To część cmentarza Powązkowskiego, na której pod osłoną nocy grzebane były ofiary egzekucji. Z ziemi udało się wydobyć szczątki około 200 ofiar, a w ostatnim etapie poszukiwań z Łączki wydobyto kilka tysięcy kości, które wymagają jeszcze dokładnych badań. Prawdopodobnie należą one do około 100 osób. Wśród zidentyfikowanych znaleźli się między innymi ppłk Zygmunt Szendzielarz „Łupaszka”, czy mjr Hieronim Dekutowski „Zapora”.

– W tej chwili prowadzimy prace w kilku miejscach jednocześnie, między innymi na terenie więzienia na Rakowieckiej w Warszawie, na Opolszczyźnie, w miejscu, gdzie zostali zamordowani żołnierze z oddziału kpt. Henryka Flame „Bartka”, czy na Wileńszczyźnie w okolicach Solecznik, gdzie spoczywa na przykład Jan Borysewicz „Kryś”, dowódca oddziału partyzanckiego AK – informuje prof. Szwagrzyk.

Łukasz Zalesiński

autor zdjęć: Krzysztof Szwagrzyk / IPN

dodaj komentarz

komentarze


Wielki sukces podchorążych z AMW
Mark Rutte: nasza jedność fundamentem pokoju!
Ostatnia niedziela…
Szerszeń z Sochaczewa
Żołnierze na „Horyzoncie” do końca wakacji
Podium dla kajakarza, pięcioboistki i sztangisty
Gdzie w tym roku powstaną nowe strzelnice?
Przełomowe zdolności artylerzystów
Ustawa o obronie ojczyzny – pytania i odpowiedzi
Szkolenie pilotów F-35 nabiera tempa
Pierwszy Kormoran pod flagą NATO
Polski wkład w operację „Overlord”
Dronowy kierunek przyszłości
Studenci w koszarach
Polski bezzałogowiec zaprezentowany w Ankarze
Piętnasty polski F-35 w powietrzu
Żywią i bronią
Lądowanie na fińskiej drodze, czyli Bieliki i F-16 na Ramstein Flag’26
Jak wygląda nowa selekcja do JW AGAT?
Mistrzyni pożegnała się z polską publicznością
Zdolności do produkcji tylko dla zaufanych
Sztuka tworzenia kryptonimu
Gotowi na zmiany na polu walki
Śmierć w sercu Azji
Czeskie śmigłowce w Polsce przeciw dronom
Powiększone mosty Daglezja-S trafią do saperów
Piksele prawdy w morzu fałszu
USA znów uderzyły w Iran
PKW Irak zostaje w Jordanii
Wyższe diety i rozłąkowe dla żołnierzy
Przełomowe porozumienie
Domek Pilota w LAW otwarty
„Przychodzimy, by pokazać, że nie zapominamy”
Mundur w paczkomacie
Jak Ślązacy stali się panami własnego domu
Drony na Legii
Podróż w ciemność
Pieta Michniowska
NATO zwiększy produkcję broni
NATO liczy wydatki przed szczytem
Twarzą w twarz
Paczka z mundurem – pytania i odpowiedzi
Zatrzymać drona
Holenderskie Patrioty zostaną dłużej w Jasionce
Wsparcie ma znaczenie
Rząd: cele na szczyt w Ankarze osiągnięte
Prezydent RP o szczycie NATO
Zbrodnicza farsa
Szczyt w Ankarze okiem eksperta
Paliwowy krwiobieg NATO
PIRX-1 na orbicie
Bez zmian w emeryturach
Miliardy na obronność
Barakudy z Polski
„Agat. Siła i ogień”. Album już w sprzedaży
Odznaka sprawności fizycznej po nowemu
Mundur i bokserskie rękawice
Królowa wspinaczki kończy karierę
Nowy mechanizm wsparcia obronności kraju
Tropem tajemnic z przeszłości

Ministerstwo Obrony Narodowej Wojsko Polskie Sztab Generalny Wojska Polskiego Dowództwo Generalne Rodzajów Sił Zbrojnych Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych Wojska Obrony
Terytorialnej
Żandarmeria Wojskowa Dowództwo Garnizonu Warszawa Inspektorat Wsparcia SZ Wielonarodowy Korpus
Północno-
Wschodni
Wielonarodowa
Dywizja
Północny-
Wschód
Centrum
Szkolenia Sił Połączonych
NATO (JFTC)
Agencja Uzbrojenia

Wojskowy Instytut Wydawniczy (C) 2015
wykonanie i hosting AIKELO