moja polska zbrojna
Od 25 maja 2018 r. obowiązuje w Polsce Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych, zwane także RODO).

W związku z powyższym przygotowaliśmy dla Państwa informacje dotyczące przetwarzania przez Wojskowy Instytut Wydawniczy Państwa danych osobowych. Prosimy o zapoznanie się z nimi: Polityka przetwarzania danych.

Prosimy o zaakceptowanie warunków przetwarzania danych osobowych przez Wojskowych Instytut Wydawniczy – Akceptuję

 
Setne urodziny podhalańczyka

Uczestniczył w kampanii wrześniowej, działał w Związku Walki Zbrojnej i w AK. Za działalność konspiracyjną więziono go m.in. w Auschwitz i Buchenwaldzie. W grudniu plut. pchor. Alojzy Fros świętował setne urodziny. Dostał podhalańską ciupagę i ciemnozielony beret wojsk specjalnych, życzenia przysłał też szef MON. – Jestem ogromnie wzruszony – mówił jubilat.

– Trzymam się nieźle. Zresztą, zawsze mi mówili, że młodo wyglądam. Teraz chyba też! – żartował plut. pchor. Alojzy Fros. – Nogi już mi odmawiają posłuszeństwa, ale głowa jest ciągle sprawna – dodawał. Jaki jest sekret jego dobrej kondycji? – W czas spać, w czas wstać. I obowiązkowo muszę mieć co poniedziałek nową porcję krzyżówek – mówił jubilat.

Plutonowy podchorąży Alojzy Fros, weteran II wojny światowej, setne urodziny obchodził w Wojskowej Komendzie Uzupełnień w rodzinnym Rybniku. Życzenia stulatkowi złożyli m.in. Bogdan Ścibut, dyrektor generalny MON, płk Sławomir Drumowicz, dowódca jednostki Agat oraz przedstawiciele wielu jednostek wojskowych i instytucji.

Beret i ciupaga

– Wszystkie zasługi i przekleństwa losu, jakie towarzyszyły naszym rodakom w latach 1939-1945, stały się udziałem pana Alojzego – mówił Bogdan Ścibut, dyrektor generalny Ministerstwa Obrony Narodowej. – Mając w sercu i pamięci dowódcę 21 Dywizji Piechoty Górskiej gen. Józefa Kustronia i dowódcę 3 Pułku Strzelców Podhalańskich ppłk. Juliana Czubryta oraz wszystkich oficerów i żołnierzy poległych w czasie wojny, muszę powiedzieć, że służył pan w oddziale wybitnym. Życzę panu życzliwości ludzkiej i uznania rodaków, na które pan zasłużył, jak mało kto – dodał Ścibut. Listy z życzeniami do jubilata przesłali m.in. szef resortu obrony Antoni Macierewicz i wiceminister Wojciech Fałkowski.

Żołnierze z 21 Brygady Strzelców Podhalańskich wręczyli weteranowi podhalańską ciupagę, a dowódca Jednostki Wojskowej Agat podarował ciemnozielony beret wojsk specjalnych. – Jestem ogromnie wzruszony, łzy napływają mi do oczu. Bardzo to przeżywam, nie wiem, czym sobie zasłużyłem na te honory. Czy zdążę się wam jeszcze jakoś zrewanżować? – mówił jubilat. – Po spotkaniu z Ojcem Świętym, papieżem Franciszkiem, to drugie najważniejsze wydarzenie w moim życiu – podkreślał.

Podhalańczyk ze Śląska

Alojzy Fros urodził się 5 grudnia 1916 roku w Rybniku. W 1937 roku zdał maturę i został powołany do służby wojskowej w 21 Dywizji Piechoty Górskiej. Tuż przed wybuchem II wojny światowej ukończył także dywizyjny kurs podchorążych rezerwy w Cieszynie. – Kiedyś podczas ćwiczeń zemdlało kilku moich kolegów. Wtem nadjechał generał Kustroń, dowódca 21 Dywizji, spojrzał na podchorążych i mówi: „Chłopcy co z wami? Jeść wam nie dają?”. Zapytał, czy mamy jakieś życzenia. No to wyszedłem na środek placu apelowego i powiedziałem, że chętnie napiłbym się herbaty zamiast kawy – opowiada Alojzy Fros.

Już jako plutonowy podchorąży 21 Dywizji Piechoty Górskiej armii „Kraków” wziął udział w wojnie obronnej 1939 roku. Dowodził plutonem w walkach pod Bielskiem, dopóki jego pododdział nie został rozbity pod Tomaszowem Lubelskim. Frosa schwytali Niemcy i osadzili w Stalagu VIII B koło Żagania. W listopadzie 1939 został zwolniony i wrócił do Rybnika. – Kampania wrześniowa to była tragedia. Szliśmy z opuszczonymi głowami, bo wiedzieliśmy, że ponieśliśmy klęskę – wspomina w rozmowie z portalem polska-zbrojna.

Na początku 1940 roku rozpoczął działalność w Związku Walki Zbrojnej, a następnie w Armii Krajowej. W kwietniu 1943 roku za aktywność konspiracyjną został aresztowany. – Mieliśmy w AK kreta. Rozpracował grupę i podał Niemcom nasze nazwiska – opowiada Fros. Po wyczerpujących i brutalnych przesłuchaniach w siedzibie cieszyńskiego Gestapo trafił do obozu policyjnego w Mysłowicach, następnie przetransportowano go do Auschwitz, dostał obozowy numer 136223. – Auschwitz przywraca wiele wspomnień. Strasznych chwil było wiele. Kiedyś idąc do sali chorych, zobaczyłem przez uchylone drzwi stos martwych nagich ciał. Ułożone były jak bale drewna. To jedno z tych najtragiczniejszych wspomnień, bolesne do dziś – mówi. – Chorzy i słabi, którzy według lekarza SS byli nieprzydatni Rzeszy, dostawali zastrzyk z fenolu. Mnie cudem udało się go uniknąć, mimo że zachorowałem na zakaźną szkarlatynę – wspomina. Przyznaje jednak, że starał się szukać dobrych stron nawet w tak trudnej sytuacji. – Pamiętam, jak kiedyś po apelu o godzinie 17 pozwolili nam spacerować po obozie. Mogliśmy się także odwiedzać w barakach – mówi. Po roku wraz z innymi więźniami został przewieziony w głąb Rzeszy. Osadzono go w najpierw w obozie Sachsenhausen, a potem w Buchenwaldzie. Podczas kolejnej ewakuacji obozu udało mu się przedostać się do strefy zajętej przez Amerykanów.

Trudne wspomnienia

Ożenił się w 1946 roku, jeszcze podczas pobytu w obozie dla uchodźców. Do Polski – z żoną Ireną – wrócił kilka miesięcy później. Rozpoczął pracę w górnictwie jako rewident kopalniany i księgowy. Za swoją służbę został uhonorowany Srebrnym Krzyżem Zasługi (w 1959 roku) i Krzyżem Kawalerskim Orderu Odrodzenia Polski (w 1946 roku).

Alojzy Fros ma syna i córkę, jest też dziadkiem i pradziadkiem. – To bardzo pogodnie usposobiony człowiek – mówi Marek Fros, syn weterana. Gdy byłem dzieckiem, nie wiedziałem nic o szlaku bojowym taty. Nie dzielił się wspomnieniami, nie opowiadał o Auschwitz, choć widzieliśmy na jego ręce wytatuowany numer obozowy – wspomina.

Alojzy Fros pojechał do Auschwitz po trzydziestu latach od zakończenia wojny. – Niechętnie wracał do tych wspomnień. Dopiero, gdy jego wnuki podrosły, zaczął się dzielić przeżyciami – dodaje syn weterana. Mimo swojego zaawansowanego wieku Alojzy Fros jest bardzo aktywny. W 2015 roku wydał książkę „Moje wspomnienia”, chętnie spotyka się z czytelnikami i dzieli opowieściami z czasu wojny.

Magdalena Kowalska-Sendek

autor zdjęć: Magdalena Kowalska-Sendek

dodaj komentarz

komentarze


MSPO 2026 – serwis specjalny „Polski Zbrojnej”
Berlin: Rosja próbowała doprowadzić do zamachu na lotnisku
Z prądem i pod prąd
Silniki Daimlera do Jelcza będą montowane w Polsce
Centrum zarządzania kryzysowego na kołach na MSPO
W Birczy o historii i bezpieczeństwie
Radar P-18 PL i Gladius 2 z nagrodami MSPO
Po medale na nartorolkach i w kajaku
Jak Polska wykorzystuje unijne pożyczki
Prezydencka wizyta na MSPO
„Horyzont” przedłużony
Rośnie liczba domniemanych aktów sabotażu
Satelity ochronią Bałtyk?
Testy dronów dalekiego zasięgu. Można je usłyszeć lub zobaczyć
Flanka pod strażą
Saperzy z Ukrainy potrzebują wsparcia
Siła lądówki
Agresja na Polskę nie była „spacerem”
Karaluch pokazał się na MSPO
Pioruny do 2030 roku
Walka w dwóch światach
Jak oślepić drona
Koń roboczy Gladiusa
Wspólne manewry taktyczno-ratownicze
Ciężki BWP będzie nosił nazwę Niedźwiedź
Mazurek Dąbrowskiego dla pływaczki „armii mistrzów”
Łzy na treningu to cena, jaką warto zapłacić za sukces
Polska bliżej Turcji
Wspólne zakupy z SAFE
„Model 44”. Mniej wozów, więcej dronów
Unex znaczy wszechstronny
Kanada i Polska stawiają na współpracę obronną
Drony i czołgi, czyli nowa jakość prowadzenia działań
Gorący lipiec PKW Łotwa
Abordaż z polskim wsparciem
Pomorze ma potencjał
Ważka, czyli bezzałogowce w wirtualnym świecie
Polsko-fiński dron saperski
Patriotyzm gospodarczy na MSPO
„Zielona lista” to przełom w przepisach mundurowych
Pokazać ludzki wymiar służby na misji
Piechur, artylerzysta, lotnik i… hydraulik
„Agat. Siła i ogień”. Album już w sprzedaży
Polska a broń jądrowa – mity i fakty
Kolejna rosyjska prowokacja w powietrzu
Wojskowe MMA dla terytorialsów
Od Warmate po F-16. Pokaz możliwości Wojska Polskiego
Finowie o bezpieczeństwie w Europie do 2040 roku
Morski game changer
Hity MSPO 2026: polski CBWP, Gladius 2 i systemy antydronowe
FlyMate – połączenie rozpoznania z uderzeniem
Hanwha ze statuetką „Dumny Weteran”
Prawie 200 mld zł na zbrojenia w projekcie budżetu
Kanada – wiodący kraj MSPO
Program SAFE w pytaniach i odpowiedziach
Pomerania Has Potential
Kadeci będą uczyć się obsługi dronów
Miliardy dolarów na modernizację polskiej armii
Moskwa w poszukiwaniu partnerów
Medale kajakarki, wspinaczki i spadochroniarek
Anatomia pocisku
Autonomia w kosmosie
Naprawianie Jelcza
Jest kompromis w sprawie rekompensat za broń dla Ukrainy
Priorytetem WOT jest dziś mobilność
MON proponuje zmiany przepisów ubiorczych
Od mikrodronów po daleki zasięg
Battalions of the Future
PZL P.11c – Pościgowy taran!
W wojsku nie wszystkie butelki z kaucją?
„Wielka ucieczka” okiem historyka
PZL Mielec w planach MON-u
„Zielona lista” już za miesiąc

Ministerstwo Obrony Narodowej Wojsko Polskie Sztab Generalny Wojska Polskiego Dowództwo Generalne Rodzajów Sił Zbrojnych Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych Wojska Obrony
Terytorialnej
Żandarmeria Wojskowa Dowództwo Garnizonu Warszawa Inspektorat Wsparcia SZ Wielonarodowy Korpus
Północno-
Wschodni
Wielonarodowa
Dywizja
Północny-
Wschód
Centrum
Szkolenia Sił Połączonych
NATO (JFTC)
Agencja Uzbrojenia

Wojskowy Instytut Wydawniczy (C) 2015
wykonanie i hosting AIKELO