moja polska zbrojna
Od 25 maja 2018 r. obowiązuje w Polsce Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych, zwane także RODO).

W związku z powyższym przygotowaliśmy dla Państwa informacje dotyczące przetwarzania przez Wojskowy Instytut Wydawniczy Państwa danych osobowych. Prosimy o zapoznanie się z nimi: Polityka przetwarzania danych.

Prosimy o zaakceptowanie warunków przetwarzania danych osobowych przez Wojskowych Instytut Wydawniczy – Akceptuję

Europejscy bojownicy w Syrii i Iraku

Europejczycy stanowią mniej więcej jedną piątą ogółu tzw. zagranicznych bojowników walczących w Syrii i Iraku po stronie radykalnych, uznawanych za terrorystyczne organizacji islamistycznych. Część z nich może powrócić do Europy, aby prowadzić działalność terrorystyczną. Aby zmniejszyć ryzyko ataków przygotowywanych przez weteranów wojen na Bliskim Wschodzie, instytucje odpowiadające za bezpieczeństwo w Europie powinny jak najszybciej nasilić działania antyterrorystyczne o charakterze prewencyjnym oraz zacieśnić współpracę wywiadowczą z państwami Bliskiego Wschodu i Zatoki Perskiej, które są zagrożone podobnymi atakami. Niezbędne jest też szkolenie syryjskich rebeliantów pod kątem wywiadowczym i pozyskiwanie od nich informacji o europejskich islamistach walczących w Syrii i Iraku – pisze Kacper Rękawek, analityk Polskiego Instytutu Spraw Międzynarodowych.

Skala zjawiska

24 września 2014 roku prezydent Barack Obama, przemawiając podczas posiedzenia Rady Bezpieczeństwa ONZ, stwierdził, że ok. 15 000 zagranicznych bojowników przyłączyło się do organizacji terrorystycznych na terenie Syrii i Iraku, głównie Państwa Islamskiego i Dżabhat an-Nusra (Front Obrony Ludności Lewantu, FOLL). Wśród nich najliczniejsze grupy stanowią ochotnicy z krajów Bliskiego Wschodu, tj. Tunezji (ok. 3000), Arabii Saudyjskiej (2500), Jordanii (2000), Maroka (1500), Libanu (1000) i Libii (500). Według szacunków UE ok. 3000 z zagranicznych bojowników to Europejczycy, głównie Francuzi, Brytyjczycy, Niemcy, Belgowie. Powyższe szacunkowe dane ilościowe obejmują zarówno bojowników, którzy obecnie walczą w Syrii lub Iraku, jak poległych oraz ochotników, którzy już wrócili do krajów macierzystych. Niedostępne są dane nt. obcokrajowców, głównie szyitów irackich, irańskich i libańskich, ale także np. afgańskich, walczących po stronie wojsk prezydenta Assada i skutecznie wspierających regularne oddziały syryjskie w wojnie domowej w tym kraju. Można jednak założyć, że ze względu na udział w tym konflikcie zbrojnym setek członków libańskiego Hezbollahu, szyickich milicji irackich oraz personelu Korpusu Strażników Rewolucji Islamskiej z Iranu, ich liczebność sięga ok. 10 000.

Skala mobilizacji zagranicznych bojowników na potrzeby stron walczących w konflikcie w Syrii już przewyższa tę z czasów interwencji sowieckiej w Afganistanie, kiedy to siły afgańskich mudżahedinów zasiliło nawet do 20 000 ochotników spoza tego kraju. Część z nich przyłączyła się później do Al-Kaidy, organizującej się w kontrolowanym przez talibów Afganistanie.  Inni udali się na różne fronty dżihadu (np. do ogarniętej wojną domową Bośni) lub przyłączali się do już funkcjonujących organizacji dżihadystycznych na Bliskim Wschodzie (np. w Algierii, Egipcie, Libii, Maroku, Arabii Saudyjskiej i Tunezji). Niektórzy z nich podjęli działalność terrorystyczną w Europie Zachodniej.

Zagrożenie dla Europy

W latach 1994–2010 na terenie Europy Zachodniej przygotowywanych było ponad 90 dżihadystycznych spisków o charakterze terrorystycznym, w których, zdaniem Thomasa Hegghammera z Norwegian Defence Research Establishment (FFI), udokumentowany jest udział ponad 260 osób. Sześćdziesiąt z nich to weterani wojen w Afganistanie, Algierii, Bośni itp., odgrywający często ważne role w komórkach terrorystycznych. Konflikty te spowodowały cierpienia ludności muzułmańskiej, za które radykałowie obwiniali także szeroko rozumiany Zachód. To motywowało ich do rozpoczęcia działalności terrorystycznej – we własnych krajach europejskich oraz, jako zagraniczni bojownicy, na obszarach państw muzułmańskich ogarniętych konfliktami zbrojnymi. Ta druga kategoria obejmuje ok. 700 udokumentowanych przypadków europejskich islamistycznych ochotników z lat 1990–2010, którzy udali się na wojny m.in. w Afganistanie, Bośni, Czeczenii i Iraku. Dostępne dane wskazują, że ich dotarcie na fronty wojen nie przesądziło o wynikach konfliktów, ale późniejsza obecność byłych zagranicznych ochotników w europejskich komórkach terrorystycznych zwiększała szanse na skuteczne przeprowadzenie zamachu. Mobilizacja Europejczyków na wojnę w Syrii i Iraku z lat 2011–2014 czterokrotnie przewyższa ogół podobnych mobilizacji z lat 1990–2010. Jeśli dotychczasowa tendencja się utrzyma, Europa może się spodziewać, że ok. 1/12 z 3000 jej obywateli (podobnie jak 60 z 700 w latach 1990–2010), czyli 250–300 osób, które brały lub biorą udział w wojnach w Syrii i w Iraku, powróci do krajów macierzystych i rozpocznie działalność terrorystyczną. Możliwe, że do takich działań będą motywować ich jeszcze przed powrotem do Europy Państwo Islamskie i FOLL, które – zwłaszcza po nalotach na ich pozycje w Syrii ze strony międzynarodowej koalicji pod przewodnictwem USA – nie ukrywają zamiaru zaatakowania Zachodu poprzez działania terrorystyczne.

Niektórzy z potencjalnych zamachowców najprawdopodobniej już wrócili do Europy, ponieważ w Wielkiej Brytanii, Francji i krajach skandynawskich miały miejsce aresztowania byłych uczestników wojen w Syrii i Iraku podejrzewanych o przygotowanie ataków terrorystycznych na terenie ich krajów macierzystych. Dodatkowo jeden z powracających ochotników będący obywatelem Francji jest oskarżony o dokonanie 24 maja 2014 r. ataku na Muzeum Żydowskie w Brukseli, w którym śmierć poniosły cztery osoby.

Wnioski i rekomendacje

Aresztowania zagranicznych bojowników zaangażowanych w działalność terrorystyczną i udany atak na terenie Belgii nie oznaczają, że tej stosunkowo nielicznej grupie przyszłych zamachowców, której członkowie będą wracać do Europy na przestrzeni wielu miesięcy lub lat, uda się skoordynować spektakularne działania terrorystyczne na skalę całego kontynentu. Ich działania nie będą więc stanowić strategicznego zagrożenia dla bezpieczeństwa państw członkowskich UE. Jednocześnie służby specjalne i siły policyjne, zwłaszcza państw Europy Zachodniej, staną przed poważnym wyzwaniem, jakim jest skuteczne monitorowanie powracających do Europy tysięcy zagranicznych bojowników pod kątem ich zaangażowania w działalność terrorystyczną.

Rozproszenie kontrwywiadowczych i policyjnych sił i środków, wcześniej skoncentrowanych na zagrożeniu ze strony dżihadystów powiązanych z Al-Kaidą, separatystów, a także lewicowych lub prawicowych ekstremistów, spowoduje, że niektóre ze spisków przygotowywanych przez dawnych zagranicznych bojowników mogą zakończyć się sukcesem.

Możliwe, że część z nich będzie dokonywana przez tzw. samotnych wilków, czyli pojedynczych weteranów konfliktów bliskowschodnich, którzy – z racji swojego przygotowania i wyszkolenia – będą w stanie samodzielnie przygotować trudne do wykrycia, mniej bądź bardziej spektakularne ataki terrorystyczne. Aby ograniczyć zagrożenie dla UE ze strony zagranicznych bojowników podróżujących do Syrii i Iraku oraz stamtąd wracających, trzeba inwestować w działania prewencyjne, których celem byłoby ograniczenie liczby wyjeżdżających na fronty wojen na Bliskim Wschodzie.

Przykładem dobrych praktyk w tej dziedzinie jest brytyjski projekt Channel, w którym oprócz policji i straży granicznej biorą udział władze samorządowe, szkoły, jednostki sektora ochrony zdrowia, organizacje społeczne, społeczności lokalne itp. Celem ich działań jest wytypowanie osób narażonych na radykalizację i powstrzymywanie ich przed rozpoczęciem lub włączeniem się w działalność terrorystyczną. Podobny cel mają prewencyjne działania w Danii, w których główną rolę odgrywają służby specjalne i ministerstwo ds. społecznych, współpracując z organizacjami sektora pozarządowego i liderami społeczności lokalnych, np. imamami w meczetach. Inną strukturę ma niemiecki program Hayat, w którym instytucja pozarządowa ma wspierać rodziny osób podatnych na wpływy radykałów.

Oprócz podejmowania działań prewencyjnych, państwa członkowskie UE powinny zacieśnić współpracę wywiadowczą z Turcją, przez której terytorium dostaje się do Syrii większość zagranicznych bojowników, i wspomóc ją w uszczelnianiu jej południowej granicy. Podobnej intensyfikacji wymaga także współpraca UE z państwami Bliskiego Wschodu i Zatoki Perskiej, których obywatele stanowią ok. 2/3 zagranicznych bojowników w Syrii i Iraku. Z racji ich doświadczeń związanych z ochotnikami wracającymi z Afganistanu, a także z powodu liczebności arabskich ochotników na frontach w Syrii i w Iraku, są one w pierwszej kolejności zagrożone działalnością terrorystyczną weteranów z Państwa Islamskiego i FOLL. Dodatkowo organizacje te mogą także wykorzystywać swoich jordańskich, saudyjskich i libańskich członków do przygotowania struktur konspiracyjnych na terenie ich krajów macierzystych, których działania poprzedzałyby inwazję Państwa Islamskiego na sąsiadów kalifatu stworzonego przez nie w Syrii i w Iraku.

Demontaż takich struktur i aresztowania wracających arabskich zagranicznych bojowników przez państwa Bliskiego Wschodu i Zatoki Perskiej mogą dostarczyć cennych informacji nt. europejskich ochotników walczących w Syrii i w Iraku oraz ich dalszych zamiarów i planów ataków terrorystycznych w Europie. Podobnych informacji może europejskim strukturom bezpieczeństwa dostarczyć wzmożona współpraca z syryjskimi rebeliantami, którzy, dofinansowani przez państwa członkowskie UE i odpowiednio przygotowani przez europejskie służby specjalne pod kątem zbierania informacji o zagranicznych ochotnikach, mogą stać się najlepszym źródłem wiedzy na temat Państwa Islamskiego i FOLL oraz ich planów terrorystycznych.

Źródło: www.pism.pl

Kacper Rękawek
Kacper Rękawek – specjalista ds. terroryzmu międzynarodowego, analityk w grupie ds. bezpieczeństwa międzynarodowego w Polskim Instytucie Spraw Międzynarodowych, nauczyciel akademicki, doktor nauk społecznych – Queen’s University Belfast. Marcin Terlikowski – analityk PISM w programie bezpieczeństwo międzynarodowe. Obszary badań: wspólna polityka bezpieczeństwa i obrony Unii Europejskiej, europejski sektor obronny oraz rynek wyposażenia obronnego, cyberbezpieczeństwo oraz prywatyzacja bezpieczeństwa.

dodaj komentarz

komentarze


Mała Orka?
Ustawa o SAFE uchwalona. Opozycja przeciw
Australijską armią będzie dowodzić kobieta
Architekci pola walki
Pierwsze loty
Lotnicy NATO kontra drużyna Gortata
Terytorialsi zdobyli amerykańskie ostrogi
Ruszyły Wojskowe Targi Służby i Pracy
Studia dla żandarmów
Finansowanie szkolenia wojskowych medyków
Wypadek w PKW UNIFIL
Na pierwszej linii wojny i pokoju
Początek wielkiej historii
Więcej pieniędzy dla żołnierzy na mieszkanie
Jubileuszowa i rekordowa Setka Komandosa
54 sekundy próby
Syndrom Karbali
Logistyczna rewolucja w Opolu
Antydronowa DIANA w Polsce
Jelcz coraz silniejszy
WAM wraca do Łodzi
Zbrodnia i kłamstwo
Donald Trump: Jesteśmy bardzo blisko
Marynarz w koreańskim tyglu
Grzmoty zamiast Goździków
Zbrodnia bez kary
Pamięci ofiar zbrodni katyńskiej
Nie udostępniamy nieba do ataków na Rosję
Rosomaki na lądzie i morzu
Pierwszy dom dla Husarzy gotowy
Pytania o „chińczyki” w jednostkach
View from Outer Space
Debata o bezpieczeństwie
Wzmocnienie polskiej tarczy powietrznej
Kolarskie gwiazdy na legendarnym okręcie
Senat przyjął ustawę o SAFE głosami koalicji
Pasja i fart
Polski sukces w Duńskim Marszu
Fińska armia luzuje rygory
Polska i Norwegia zacieśniają współpracę
Pierwsze szkolenie Legionu Medycznego
Wyróżnienia za sportowe sukcesy
NATO i USA o Iranie
Przyszłość polskich Czarnych Panter
Głos żołnierzy ma znaczenie
„Końca cywilizacji” w Iranie na razie nie będzie
Nowe zasady finansowania szkolenia żołnierzy-medyków
Nieszczęśliwy wypadek na strzelnicy
Zabójczy team nad Anglią
Były żołnierz WOT-u z zarzutami szpiegostwa
Większe możliwości Nitro-Chemu
W Sejmie o wyższym szkolnictwie wojskowym
Twarde na poligonie
Bliski Wschód: wojna bez wyjścia, stawka rośnie
Sejm uchwalił ustawę o SAFE
Apache w polskich rękach
Misja zdrowie, czyli lepiej zapobiegać niż leczyć
Marynarze po raz trzeci z rzędu najlepsi w wieloboju żołnierskim
Zmiany kadrowe na szczycie PGZ-etu
Our Only One
Podwójny emeryt, jedno świadczenie
Adaptacja i realizm
Szef MON-u Człowiekiem Roku 2025
Pomnik gen. Rozwadowskiego stanie przed Sztabem Generalnym
Bądź bezpieczny w sieci
Absolwenci do wojska. Nabór trwa
Koniec niemieckiej misji powietrznego wsparcia
Psiakrew, harmata!

Ministerstwo Obrony Narodowej Wojsko Polskie Sztab Generalny Wojska Polskiego Dowództwo Generalne Rodzajów Sił Zbrojnych Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych Wojska Obrony
Terytorialnej
Żandarmeria Wojskowa Dowództwo Garnizonu Warszawa Inspektorat Wsparcia SZ Wielonarodowy Korpus
Północno-
Wschodni
Wielonarodowa
Dywizja
Północny-
Wschód
Centrum
Szkolenia Sił Połączonych
NATO (JFTC)
Agencja Uzbrojenia

Wojskowy Instytut Wydawniczy (C) 2015
wykonanie i hosting AIKELO