Centrum Kultury w Olesznie otrzymało imię sierż. sztab. Michaela Ollisa, który zginął w Afganistanie ratując polskiego oficera. – To historia dwóch żołnierzy, ale i dwóch sojuszników – mówił podczas uroczystości prezydent Karol Nawrocki. Także wicepremier Władysław Kosiniak-Kamysz napisał, że historia tych dwóch żołnierzy jest symbolem niezwykłego braterstwa broni.
Uroczystość odsłonięcia tablicy pamiątkowej i nadania Centrum Kultury imienia sierż. sztab. Michaela Ollisa odbyła się w rocznicę jego urodzin w Olesznie w woj. świętokrzyskim. To rodzinna miejscowość kpt. rez. Karola Cierpicy, żołnierza, którego życie uratował amerykański podoficer.
– Michael Ollis oddał życie za swojego przyjaciela służąc honorowi, swojej ojczyźnie i pokazując, jak silny jest sojusz polsko-amerykański. To historia dwóch żołnierzy, ale i dwóch sojuszników, dwóch państw – mówił podczas wydarzenia prezydent Karol Nawrocki. Jak dodał, uroczystość ma szerszy kontekst dla relacji z naszymi największymi sojusznikami. – Dziś USA są gwarancją bezpieczeństwa całej Europy. Polska współpracuje z największą armią świata, która służy tym samym wartościom i jest to możliwe także dzięki ofierze, którą poniósł Michael Ollis – zaznaczył prezydent.
Podkreślił, że sierż. sztab. Ollis miał odwagę oddać życie za naszego żołnierza, a kpt. Cierpica miał odwagę służenia Polsce. – Tam, gdzie jest polski żołnierz, polska flaga, polski interes, tam jest Polska – zaakcentował Nawrocki. O wspólnocie polsko-amerykańskiej napisał także Władysław Kosiniak-Kamysz, wicepremier, minister obrony narodowej w liście skierowanym do uczestników spotkania.
– Historia Michaela Ollisa i Karola Cierpicy jest symbolem niezwykłego braterstwa broni. Braterstwa, którego nie tworzą deklaracje i wojskowe procedury, a pełni odwagi i honoru ludzie – stwierdził szef MON-u. Podkreślił, że ta historia przypomina także o wszystkich, którzy służą na misjach poza granicami kraju. – O poszkodowanych, rannych, poległych, a także o ich najbliższych. O tych, którzy po zakończeniu służby nadal niosą jej ciężar – napisał wicepremier i wskazał, że uroczystość jest także wyrazem szacunku wobec całego środowiska weteranów.
Natomiast Stanisław Wziątek, wiceminister obrony zauważył, że dzisiejsze wydarzenie to także lekcja patriotyzmu. – Jest związana z braterstwem krwi, odwagą, żelaznym postanowieniem, że żołnierz pomaga żołnierzowi, że żołnierz jest w stanie oddać życie za drugiego żołnierza – mówił. I dodał, że jest to wyraz wartości, które wszystkich jednoczą.
– To stwierdzenie „ramię w ramię” jest potwierdzeniem, że wy – żołnierze Stanów Zjednoczonych – możecie zawsze liczyć na polskiego żołnierza. Tak jak – wierzę głęboko – my możemy liczyć na wasze wsparcie i na waszą obecność w Polsce – zaznaczył wiceminister. Także kpt. rez. Cierpica podkreślił, że dla niego braterstwo ma twarz i imię Michaela Ollisa. Zaznaczył też, że Amerykanin był wierny dewizie 10 Dywizji Górskiej Armii Stanów Zjednoczonych, w której służył: „Czyny, nie słowa”.
Michael Ollis poległ w Afganistanie 28 sierpnia 2013 roku. Tego dnia doszło do ataku talibów na bazę sił międzynarodowych w Ghazni. Napastnicy wdarli się na jej teren wykorzystując pojazd pułapkę wypełniony materiałami wybuchowymi oraz granatnikami. Podczas walki Ollis osłonił własnym ciałem rannego ppor. Cierpicę. Oddał strzał i obezwładnił napastnika, jednak gdy podszedł bliżej, eksplodowała wypełniona materiałami wybuchowymi kamizelka zamachowca. Amerykanin zginął na miejscu, ratując życie polskiemu oficerowi.
Za ten czyn został pośmiertnie uhonorowany m.in. Medalem Honoru – najwyższym amerykańskim odznaczeniem wojskowym, a także polskimi: Gwiazdą Afganistanu i Złotym Medalem Wojska Polskiego.
autor zdjęć: KPRP

komentarze