Defendery to nagrody Międzynarodowego Salonu Przemysłu Obronnego przyznawane m.in. za innowacyjność czy wpływ na poprawę bezpieczeństwa. W tym roku jury postanowiło nagrodzić dziesięć prezentowanych w Kielcach produktów. Dziś prezentujemy pierwsze trzy: hełm HBT-02, LUZES, czyli lotniskowe urządzenie do zasilania samolotów oraz granatnik RPG-25 Dzięcioł.
Polski hełm balistyczny wykonany z kompozytów – czyli HBT-02, fot. Łukasz Kermel.
Powinny wyróżniać się na tle konkurencji innowacyjnością, wysokimi walorami użytkowymi i oryginalnością. Wskazane też, aby znacząco wpływały na poziom bezpieczeństwa i obronności państwa. Od prawie trzech dekad podczas Międzynarodowego Salonu Przemysłu Obronnego w Kielcach najlepsze pokazywane na wystawie rozwiązania – sprzęt i uzbrojenie – honorowane są nagrodami „Defender”.
O tym, który produkt obronny otrzyma to wyróżnienie, decyduje konkursowe jury składające się z przedstawicieli Sił Zbrojnych RP, Kancelarii Premiera, Biura Bezpieczeństwa Narodowego, pięciu ministerstw, a także reprezentantów służb mundurowych: Policji, Straży Granicznej, Straży Pożarnej. Na tegorocznym MSPO o statuetki rycerza trzymającego tarczę – bo tak wygląda Defender, walczyło ponad sto produktów. Jury postanowiło nagrodzić dziesięć z nich. Dziś prezentujemy pierwsze trzy.
Następca „orzeszka”
Dla każdego żołnierza hełm to obok munduru i broni – pistoletu lub karabinu (karabinka) – absolutnie najważniejszy element wyposażenia osobistego, który na polu walki niejednokrotnie decyduje o zdrowiu i życiu noszącej go osoby. Wraz z rozwojem technologii w zakresie osobistych osłon balistycznych, bo do takich należy zaliczyć kuloodporne hełmy, w ostatnich dekadach dokonał się w Wojsku Polskim spory postęp i żołnierze zastąpili klasyczne, metalowe hełmy, tzw. orzeszki, konstrukcjami wykonanymi z kompozytów, np. kevlaru. Jednak w wojskowych magazynach nadal zalega jeszcze ogromna liczba przestarzałych ochronników. Niedługo się to zmieni. Zgodnie z decyzjami Sztabu Generalnego Wojska Polskiego i Ministerstwa Obrony Narodowej przestarzałe metalowe hełmy mają bowiem zostać zastąpione przez nowoczesny, polski hełm balistyczny wykonany z kompozytów – czyli HBT-02.
Na mocy podpisanej w maju tego roku umowy z firmą Maskpol do końca 2029 roku do polskiej armii ma trafić około 300 tys. tych hełmów, za które Skarb Państwa zapłaci spółce należącej do Polskiej Grupy Zbrojeniowej około 740 mln złotych.
Hełm HBT-02, który powstał w ramach programu zaawansowany indywidualny system walki „Tytan”, waży około 1,5 kg, zapewnia ochronę m.in. przed pociskami pistoletowymi 9×19 mm, a dzięki tzw. niższemu profilowi (low-cut), pozwala używać dużych słuchawek ochronnych.
Na tegorocznym MSPO firma Maskpol zaprezentowała hełm HBT-02 z dodatkowymi modułami, m.in. wizjerem i ochronnikiem szczęki. Jury Defenderów nagrodziło jego innowacyjność.
Jednorazowy granatnik przeciwpancerny RPG-25 Dzięcioł, fot. Krzysztof Wilewski.
„Kieszonkowy” granatnik
Drugim rozwiązaniem uhonorowanym Defenderem jest opracowany przez inżynierów z Wojskowego Instytutu Technicznego Uzbrojenia oraz specjalistów z Zakładów Metalowych Dezamet S.A. – jednorazowy granatnik przeciwpancerny RPG-25 Dzięcioł. Konstrukcja kalibru 73 mm waży relatywnie niewiele – bo około 3 kg – i ma bardzo poręczne dla użytkującego go żołnierza rozmiary, złożona ma długość zaledwie 650 mm (po rozłożeniu 850 mm). Tymczasem Dzięcioł jest w stanie z około 300 m przebić przy użyciu kumulacyjnej głowicy (typu HEAT) pancerz o grubości 400 mm eHA (czyli klasycznie rolowanej stali pancernej).
Jak zapewniają przedstawiciele konsorcjum, które opracowało Dzięcioła, takie parametry zapewniają skuteczne zwalczanie większości z obecnie produkowanych kołowych transporterów opancerzonych, a także sporej części, jeśli nie większości, bojowych wozów piechoty.
Jury MSPO uznało, że RPG-25 za swoje wysokie walory użytkowe na polu walki zasługuje na nagrodę.
Lotniskowe urządzenie zasilania elektroenergetycznego samolotów LUZES II/M s. VII, fot. Krzysztof Wilewski.
Lotniskowy „zasilacz”
Ostatnim z prezentowanych dzisiaj laureatów jest sprzęt opracowany przez specjalistów z Wojskowego Centralnego Biura Konstrukcyjno-Technologicznego S.A. Lotniskowe urządzenie zasilania elektroenergetycznego samolotów LUZES II/M s. VII – bo tak brzmi jego pełna nazwa – jak podkreślają przedstawiciele WCBKT wyróżnia się na tle konkurencji swoją innowacyjnością i wszechstronnością. Dzięki trzem kluczowym modułom: wejściowemu 50 Hz/60 Hz; wejściowemu 400 Hz oraz wyjściowemu 270 V – 28 V DC, może być używane do obsługi technicznej [czyli zasilania energią elektryczną prądu przemiennego (a.c.) i stałego (d.c.) systemów pokładowych] zarówno samolotów i śmigłowców starszego typu, jak i maszyn najnowszej generacji – w tym wielozadaniowych samolotów F-35.
Za innowacyjność LUZES-a VII jury nagrodziło go Defenderem.
autor zdjęć: Łukasz Kermel, Krzysztof Wilewski

komentarze