Apache’e otwierają nowy rozdział w polskim lotnictwie wojskowym. To nie tylko śmigłowce uderzeniowe, lecz także element nowoczesnego systemu walki.
Przez dekady podstawowym śmigłowcem bojowym lotnictwa wojsk lądowych były Mi-24. Te charakterystyczne maszyny przez lata stanowiły główną siłę polskiego lotnictwa uderzeniowego, zapewniając wsparcie wojskom lądowym i zdolność zwalczania celów opancerzonych. Wejście do służby śmigłowców AH-64 Apache Guardian oznacza dla Polski nie tylko wymianę jednego typu uzbrojenia na inny. To zmiana sposobu prowadzenia działań – przejście do epoki, w której śmigłowiec uderzeniowy staje się elementem zintegrowanego systemu rozpoznania, dowodzenia i rażenia.
Polska zdecydowała się na zakup 96 śmigłowców AH-64E Apache. Wraz z pakietem logistycznym, szkoleniowym i uzbrojeniem mają one znacząco zwiększyć możliwości wojsk lądowych w ciągu najbliższych kilku lat. Po przeprowadzeniu dostaw w latach 2028–2032 Polska stanie się jednym z największych użytkowników Apache’y na świecie – ustępując pod tym względem jedynie Stanom Zjednoczonym. Pierwsze maszyny w wersji leasingowej pozwalają szkolić personel i budować doświadczenie przed przyjęciem docelowych śmigłowców AH-64E.
WIDZIEĆ WIĘCEJ
Apache nie jest już tylko śmigłowcem przeznaczonym do bezpośredniego zwalczania celów znajdujących się w zasięgu wzroku załogi. Najnowsza wersja AH-64E Guardian została zaprojektowana jako cyfrowa platforma pola walki, zdolna do wykrywania, przekazywania informacji i rażenia celów z wykorzystaniem danych z wielu źródeł. Śmigłowiec może działać wspólnie z wojskami lądowymi, artylerią, bezzałogowcami oraz innymi statkami powietrznymi. Apache od lat rozwijany jest w kierunku współpracy sieciocentrycznej i wykorzystania danych z wielu źródeł.
Sercem systemu rozpoznania Apache’a jest radar kierowania ogniem AN/ APG-78 Longbow umieszczony nad wirnikiem. Pozwala on załodze wykrywać, klasyfikować i priorytetyzować cele, także w trudnych warunkach pogodowych i przy ograniczonej widoczności. Radar umożliwia szybkie przygotowanie ataku na wiele obiektów i jest jednym z elementów, które wyróżniają Apache’a na tle innych śmigłowców uderzeniowych.
Drugim kluczowym elementem systemu rozpoznania Apache’y jest zintegrowany układ obserwacyjno-celowniczy TADS/ PNVS (Target Acquisition and Designation Sight/Pilot Night Vision Sensor). Załoga korzysta z zaawansowanych sensorów elektrooptycznych i termowizyjnych, które umożliwiają wykrywanie, identyfikację i śledzenie celów w dzień, w nocy oraz w trudnych warunkach atmosferycznych. W połączeniu z radarem Longbow zwiększa świadomość sytuacyjną załogi i pozwala na skuteczniejsze wykorzystanie uzbrojenia.
ZOOM NA UZBROJENIE
Dla polskich sił zbrojnych największą zmianą będzie nie samo pojawienie się nowego śmigłowca, ale połączenie jego możliwości z innymi systemami. Apache może odgrywać rolę „oka” dla wojsk lądowych, wskazując cele dla artylerii, przekazując informacje rozpoznawcze oraz wspierając działania wojsk pancernych i zmechanizowanych. Współczesne pole walki wymaga bowiem nie tylko siły ognia, lecz także szybszego zdobywania informacji i podejmowania decyzji.
Podstawowym zadaniem Apache’y pozostaje zwalczanie celów naziemnych, przede wszystkim pojazdów opancerzonych, stanowisk ogniowych i elementów infrastruktury przeciwnika. Do tego służą m.in. kierowane pociski przeciwpancerne AGM-114 Hellfire. W przyszłości ich możliwości może uzupełnić nowszy pocisk AGM-179 JAGM, rozwijany jako następca rodziny Hellfire. Apache może również wykorzystywać działko kalibru 30 mm czy niekierowane pociski rakietowe Hydra 70, przeznaczone do zwalczania celów powierzchniowych i zapewniania bezpośredniego wsparcia ogniowego wojskom lądowym.
Kierunek rozwoju śmigłowców uderzeniowych pokazują również pociski klasy NLOS (Non-Line-of-Sight), które pozwalają razić cele poza bezpośrednią linią widzenia załogi. W sierpniu 2025 roku na poligonie w Ustce po raz pierwszy w Europie przeprowadzono strzelanie pociskami Spike NLOS z pokładu śmigłowca AH-64E Apache. Dwa trafiły w cele nawodne z odległości około 25– 28 km, pokazując możliwości rażenia precyzyjnego z dużego dystansu. Według producenta zasięg takiego pociskuwystrzelonego ze śmigłowca może wynosić nawet 50 km.
Tego typu uzbrojenie może w przyszłości zwiększyć możliwości Apache’y, pozwalając im na zwalczanie wartościowych celów (systemy obrony powietrznej, stanowiska dowodzenia, pojazdy przeciwnika) bez konieczności zbliżania się do strefy największego zagrożenia.
ZWALCZANIE DRONÓW
Jednym z kierunków rozwoju AH-64E jest współpraca z bezzałogowcami w ramach koncepcji MUM-T (Manned- -Unmanned Teaming, czyli współpraca załogowo-bezzałogowa). Drony mogą prowadzić rozpoznanie, wykrywać cele i przekazywać dane załodze śmigłowca, zwiększając świadomość sytuacyjną oraz zasięg działania.
Jednocześnie sam Apache może wykorzystywać swoje zaawansowane sensory i uzbrojenie do wykrywania oraz zwalczania części zagrożeń pochodzących od systemów bezzałogowych. Jednym z takich środków jest automatyczne działko M230 kalibru 30 mm, zintegrowane z systemem celowania śmigłowca. Choć Apache nie jest wyspecjalizowaną platformą antydronową, rozwijane dla niego rozwiązania – w tym nowa amunicja z zapalnikiem zbliżeniowym – pokazują, że również śmigłowce uderzeniowe są dostosowywane do przeciwdziałania BSP.
NOWY POCZĄTEK
AH-64E Guardian jest obecnie używany lub zamawiany przez wiele państw, m.in. Stany Zjednoczone, Wielką Brytanię, Australię, Koreę Południową, Japonię, Indie czy Izrael. Popularność tej konstrukcji wynika z połączenia sprawdzonej platformy z ciągłym rozwojem technologii. Najnowsze wersje AH-64 nie są już tylko następcami dawnych śmigłowców szturmowych, których początki w US Army sięgają lat osiemdziesiątych, ale elementami cyfrowego pola walki. Dla Polski wprowadzenie Apache’y do służby oznacza największą zmianę w lotnictwie wojsk lądowych od czasu wdrożenia pierwszych nowoczesnych śmigłowców bojowych.
autor zdjęć: Damian Hebda/ 56 Baza Lotnicza, Aaron DeCapua/US Army

komentarze