Trwają negocjacje ze Szwedami dotyczące szczegółów zakupu trzech okrętów podwodnych w ramach programu „Orka”. Jednocześnie Ministerstwo Obrony Narodowej rozważa zakup poza klasycznymi jednostkami także miniaturowych okrętów podwodnych, m.in. dla wojsk specjalnych. Taką informację przekazał na posiedzeniu sejmowej Komisji Obrony Narodowej wiceszef resortu Stanisław Wziątek.
Wizualizacja okrętu Orka
O informację na temat pozyskania dla marynarki wojennej nowych okrętów podwodnych wnioskowali posłowie Prawa i Sprawiedliwości. W ubiegłym roku Polska zdecydowała się na zakup trzech szwedzkich jednostek A26 Blekinge.
Poseł Michał Jach, który reprezentował wnioskodawców na forum sejmowej Komisji Obrony Narodowej, poinformował, że dotarły do nich doniesienia, jakoby polskie wojsko zrezygnowało z zamiarów uzbrojenia tychże jednostek w pociski manewrujące. – Uważamy, że to zła decyzja, która osłabia potencjał zarówno operacyjny, jak i odstraszania sił zbrojnych – argumentował były przewodniczący sejmowej komisji. Jach wskazywał, że dzięki takiej broni, o zasięgu około 1500 km, polskie okręty podwodne były w stanie razić z Bałtyku cele oddalone zaledwie o 200–300 km od Moskwy.
Drugą kwestią, na którą wskazał poseł PiS były zbyt wysokie – bo kształtujące się obecnie w okolicach 5 mld dolarów – koszty zakupu trzech nowych okrętów podwodnych. – Biorąc pod uwagę, że to cena okrętów bez uzbrojenia w postaci rakiet manewrujących, polskiej armii nie stać na tak drogą zabawkę. My potrzebujemy wyposażyć marynarkę wojenną w takie jednostki, z których każda będzie miała znaczący wpływ na bezpieczeństwo militarne Rzeczypospolitej i będzie zwiększać potencjał odstraszania – dowodził Jach.
Wiceminister obrony Stanisław Wziątek, który odpowiadał na pytania posłów, podkreślił, że w jawnym trybie, w jakim jest prowadzona dyskusja na posiedzeniu komisji, nie może udzielić szczegółowych informacji na temat specyfikacji taktyczno-technicznej okrętów podwodnych o kryptonimie „Orka”. – Tym bardziej, że toczą się wciąż negocjacje z Szwedami w tej sprawie – wskazywał Stanisław Wziątek. Zapowiedział jednocześnie, że żadne końcowe i ostateczne decyzje jeszcze nie zapadły. – Jeśli warunki wynegocjowane ze Szwecją nie będą satysfakcjonujące, to umowa nie zostanie podpisana i rozpoczną się negocjacje z innymi oferentami – zadeklarował wiceminister obrony.
To jednak nie wszystko. Podczas posiedzenia wiceszef MON-u poinformował, że pozyskanie Orek nie zamyka i nie kończy planów resortu obrony dotyczących podwodnych zdolności sił zbrojnych. Jedną z opcji, którą rozważa wojsko jest według wiceministra pozyskanie obok klasycznych okrętów podwodnych także miniaturowych jednostek. Miałyby one być wykorzystywane przez wojska specjalne m.in. do ochrony infrastruktury krytycznej, np. farm wiatrowych.
autor zdjęć: Saab / Strona producenta

komentarze