moja polska zbrojna
Od 25 maja 2018 r. obowiązuje w Polsce Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych, zwane także RODO).

W związku z powyższym przygotowaliśmy dla Państwa informacje dotyczące przetwarzania przez Wojskowy Instytut Wydawniczy Państwa danych osobowych. Prosimy o zapoznanie się z nimi: Polityka przetwarzania danych.

Prosimy o zaakceptowanie warunków przetwarzania danych osobowych przez Wojskowych Instytut Wydawniczy – Akceptuję

Military Doctor 2020 – z kliniki na pole walki

Ewakuowali rannych za pomocą śmigłowca, decydowali o kolejności udzielania pomocy oraz udzielali pomocy żołnierzom z urazami klatki piersiowej i kończyn. Zdobytą na uczelni wiedzę musieli stosować w realistycznych warunkach i pod dużą presją. Tak przebiegało szkolenie poligonowe „Military Doctor 2020”, w którym wzięli udział podchorążowie z wojskowych studiów medycznych WCKM w Łodzi.

Na poligonie w Jeżewie instruktorzy z Wojskowego Centrum Kształcenia Medycznego w Łodzi przeprowadzili kolejną edycję „Military Doctor”. W cyklicznie prowadzonym szkoleniu wzięli udział podchorążowie piątego roku studiów medycznych. Pod okiem polskich i amerykańskich instruktorów przyswajali praktyczne umiejętności z zakresu medycyny pola walki. – Studenci zapoznają się z pracą na wszystkich poziomach ewakuacji medycznej, od pola walki po placówki medyczne poziomu pierwszego i drugiego. Ćwiczymy także wydłużoną opiekę medycznej nad poszkodowanymi, zarządzanie ewakuacją oraz obronę przed bronią masowego rażenia – mówi kpt. Anita Podlasin, dowódca szkolenia poligonowego „Military Doctor 2020”.

To pierwsze duże ćwiczenie, w którym uczestniczyli podchorążowie. – Ma ono poszerzyć ich świadomość w zakresie zadań realizowanych przez personel medyczny. Dla przykładu, jako lekarze najprawdopodobniej nigdy nie trafią na pierwszą linię, ale chcemy ich zapoznać z postępowaniem ratowników udzielających tam pomocy – dodaje kpt. Podlasin.

W czasie szkolenia poligonowego duży nacisk położono na realizm, który nie ograniczał się wyłącznie do wiernego odwzorowania obrażeń. Studenci na bieżąco otrzymywali informacje o stanie pacjenta i musieli podejmować decyzję o zastosowaniu właściwego leczenia. – Pracujemy w pięcioosobowych zespołach, w których każdy ma przydzieloną rolę. Jest między innymi lider zespołu, głowa, prawa ręka, lewa ręka oraz rekorder – tłumaczy sierż. pchor. Marta Wysocka. – Najważniejszą rzeczą jest dobra komunikacja. Stan pacjenta zmienia się bardzo dynamicznie, dlatego musimy działać sprawnie i zdecydowanie – podkreśla pchor. Wysocka.

Po raz pierwszy w „Military Doctor” wzięli udział także instruktorzy z 421 Batalionu Medycznego Armii Amerykańskiej. Wspólnie z wykładowcami i instruktorami WCKM w Łodzi dzielili się oni wiedzą oraz doświadczeniem, które niejednokrotnie zdobywali podczas misji bojowych w Afganistanie i Iraku. – Dla studentów to jedno z pierwszych takich doświadczeń, dlatego z uwagą słuchają naszych instrukcji. Ich praktyczne umiejętności rosną z minuty na minutę, co sprawia nam olbrzymią satysfakcję. To także cenne doświadczenie dla nas, ponieważ z kadrą WCKM wymieniamy się wiedzą z wykonywania różnych procedur i czynności medycznych – mówi kpt. Collin Bagy, chirurg wojskowy z 421 Batalionu Medycznego. Według niego, podobny poziom reprezentowany przez sojuszników ma pozytywny wpływ na przebieg szkolenia. – Bardzo się cieszymy, że tutaj jesteśmy i mamy nadzieję, że będziemy mogli rozwijać tę współpracę w przyszłości. Prawdę mówiąc już szukamy sposobów na jej kontynuację – zaznacza kpt. Bagy.

W „Military Doctor 2020” wzięli udział także żołnierze z 25 Brygady Kawalerii Powietrznej, którzy odpowiadali za część taktyczną szkolenia, pozorację oraz ewakuację z wykorzystaniem śmigłowców Mi-17 i W-3 Sokół. W przeprowadzeniu zajęć pomagali również żołnierze z 17 Wielkopolskiej Brygady Zmechanizowanej, którzy na potrzeby studentów wydzielili transporter kołowy Rosomak w wersji Medevac.

Najtrudniejsze decyzje

Scenariusz „Military Doctor 2020” zakładał, że doszło do eksplozji improwizowanego urządzenia wybuchowego (IED), w wyniku czego ranna została załoga pojazdu. W czasie udzielania pomocy poszkodowanym przez zespół QRF (Quick Reaction Force – siły szybkiego reagowania), doszło do ostrzału, w czasie którego poszkodowani zostali kolejni żołnierze.

– Mamy wielu rannych i niewiele osób mogących udzielić pomocy. Jest to zdarzenie bardzo obciążające, zarówno pod względem fizycznym, jak i psychicznym. To właśnie w takich trudnych warunkach chcemy zweryfikować wiedzę naszych podchorążych – wyjaśnia sierż. Cezary Dryński, instruktor z WCKM. Dodaje, że na samym polu walki żołnierze muszą skupić się na podstawowych czynnościach ratujących życie zgodnych z procedurami TC3 (Tactical Combat Casualty Care – taktyczno-bojowa opieka na polu walki), czyli tamowania krwotoków z kończyn, zabezpieczenia urazów klatki piersiowej oraz zabezpieczenia drożności dróg oddechowych. – Podchorążowie przeszli wcześniej kurs ratownika pola walki CLS, więc mają wiedzę na temat tych procedur. Teraz ją sprawdzamy i poprawiamy ewentualne błędy – podkreśla sierż. Dryński.

Po udzieleniu pierwszej pomocy, ranni są ewakuowani drogą lądową lub powietrzną do placówki medycznej poziomu pierwszego. W tym miejscu zespół lekarzy oraz ratowników stabilizuje funkcje życiowe pacjentów. W przypadku zdarzeń masowych, czyli takich w których liczba rannych przekracza możliwości danej placówki, to tutaj podejmowane są także decyzje, którym żołnierzom należy pomóc w pierwszej kolejności.

– Chcemy pokazać przyszłym lekarzom wojskowym z jakimi wyzwaniami będą musieli się tutaj zmierzyć. Przede wszystkim, najpierw należy dokonać ponownego triagu, przyjąć pacjenta i podjąć bardzo szybką decyzję, czy ma trafić na salę opatrunkową czy może oczekiwać na pomoc w sali segregacji. W realnych warunkach bojowych segregacją pacjentów, czyli triagem, zajmuje się najbardziej doświadczony lekarz lub ratownik na danym etapie ewakuacji medycznej – podkreśla kpt. dr Dorota Łęgocka-Bartczak. – Następnie, już na sali opatrunkowej, uczymy podchorążych, jakie procedury powinniśmy wykonać w pierwszej kolejności i na co należy zwrócić uwagę oraz jak zająć się nawet najtrudniejszymi przypadkami medycznymi. Stabilizują oni pacjenta, wykonując przy tym nawet drobne zabiegi chirurgiczne, oraz przygotowują go do dalszej ewakuacji – mówi kpt. Łagocka Bartczak.

Placówka medyczna poziomu pierwszego może przyjąć do 80 pacjentów w ciągu doby i w razie potrzeby w tym czasie dwukrotnie zmienić swoją lokalizację.

Włączamy myślenie

W przypadku poważnych obrażeń ratownicy udzielający pomocy na polu walki mogą zdecydować o ewakuacji pacjenta prosto do placówki medycznej poziomu drugiego. Zwykle transport ten przeprowadzany jest za pomocą śmigłowca. – W placówce medycznej poziomu drugiego możemy prowadzić intensywną terapię oraz wykonywać bardziej zaawansowane zabiegi chirurgiczne. Dysponujemy rentgenem i aparatem USG. Oprócz tego możemy podać świeżą krew pełną, która jest najlepszym lekiem dla pacjenta – podkreśla mjr lek. Wojciech Stańczak, lekarz specjalista chorób wewnętrznych oraz kierownik cyklu medycyny ratunkowej i katastrof WCKM. Według mjr. Stańczaka największą wartością prowadzonego szkolenia jest przełożenie dotychczas zdobytej wiedzy na pracę w zespole. – Przekazywanie i potwierdzanie informacji oraz kolektywne stawianie diagnoz jest największym wyzwaniem dla podchorążych. Zarazem dzięki przydzieleniu ról w zespole i wykonywaniu kilku czynności w tym samym czasie, zwiększają się szanse na przeżycie rannego. Jeżeli studenci zdecydują się na pracę w zespołach urazowych, będą mogli zastosować zdobytą tu wiedzę i sprawniej przejść przez proces tworzenia zespołu – mówi mjr Stańczak.

W przypadku braku możliwości ewakuacji rannych, podchorążowie muszą być gotowi do zapewniania im opieki w warunkach polowych. W czasie „Military Doctor 2020” proces ten był ćwiczony w ramach zajęć z przedłużonej opieki nad poszkodowanym. Realizowane scenariusze zakładały trwającą do 72 godzin przedszpitalną opiekę medyczną.

– Każdy scenariusz ma inną historię, która zawiera w sobie jak najwięcej elementów związanych z medycyną pola walki. Nasi studenci otrzymują mnóstwo informacji, które zależą od zastosowanych przez nich terapii. Chcę przy tym podkreślić, że skupiamy się nie tylko na ratownictwie, ale rozmawiamy także o tym, jakie procesy zachodzą w organizmie poszkodowanego – tłumaczy mjr lek. Grzegorz Lewandowski z wydziału dydaktycznego WCKM. Takie prowadzenie zajęć umożliwia przeniesienie umiejętności ze szpitala w każde miejsce na polu walki, niezależnie od tego czy jest to zburzona kamienica, czy polana w lesie. – Jednym słowem włączamy myślenie – mówi mjr Lewandowski.

Zajęcia z przedłużonej opieki medycznej przeprowadzane były w dwóch pomieszczeniach odwzorowujących różne warunki na polu walki. W jednym z nich podchorążowie musieli wykonywać wszystkie czynności w pełnym zaciemnieniu. – W czasie zajęć korzystamy z symulatorów wysokiej wierności, które oprócz oceny oddechu, tętna, saturacji, zapisu EKG, umożliwiają również ocenę innych parametrów z zakresu fizjologii i patofizjologii. W zależności od scenariusza używamy takich fantomów, które najlepiej oddają realizm na danym etapie ewakuacji medycznej, od symulacji krwotoków do reakcji na podawane leki, dzięki zastosowaniu w nich specjalistycznego oprogramowania. W połączeniu z pozostałymi elementami szkolenia daje to wierne odwzorowanie współczesnego pola walki oraz stanu klinicznego poszkodowanych – podsumowuje mjr Lewandowski.

Szkolenie poligonowe „Military Doctor” jest jednym z najważniejszych przedsięwzięć dydaktycznych Wojskowego Centrum Kształcenia Medycznego w Łodzi i zgodnie z planem będzie kontynuowane w przyszłości.

Michał Zieliński

autor zdjęć: Michał Zieliński

dodaj komentarz

komentarze


Litwini ćwiczą masową ewakuację obywateli
„Agat. Siła i ogień”. Album już w sprzedaży
Syreny wyją. Co robić?
Nocny ogień na Łotwie
Zbrojna prowokacja na granicy Łotwy
Odporni na kryzys
Ratunek dla rannego nadleciał z powietrza
„Albatros” ćwiczy z NATO. Byliśmy na pokładzie
Ukraina kontra odrzutowe drony
Cywilne drony na służbie
Żołnierz podejrzewany o szpiegostwo
Ares kontra drony
Bezzałogowiec z Karwi – zestrzelony w czasie testów
W powietrzu, na wodzie i lądzie: studenckie drony walczą o nagrodę szefa MON-u
Kormoran in the West
Taktyczny robot miotany od PIAP-u
MSPO 2026 – serwis specjalny „Polski Zbrojnej”
Artylerzyści z Wielbarku
Więcej szwedzkich granatników w wojsku
Posłowie o Karcie Rodziny Mundurowej
Komisja Obrony pozytywnie o budżecie na 2027
Drużyna Invictusa na starcie
„Czterej pancerni i pies” w Żaganiu
„Horyzont” przedłużony
Sojusz ćwiczy operacje jądrowe
Ratunek pod ogniem
Współdziałanie dla bezpieczeństwa
Wojna na satelitarnym łączu
MON i Narodowy Instytut Onkologii podejmują współpracę
„Blue Eye ‘26”, czyli: po pierwsze drony!
Miliardy z SAFE dla polskich firm zbrojeniowych
Gorący lipiec PKW Łotwa
Debiut Szkoły Orląt w „Orle”
Powrót do wojska, pytania o emeryturę
Ewakuacja medyczna pod ostrzałem
Nowa dostawa Homarów do Czarnej Dywizji
Nowe Czarne Pantery w Braniewie
Lotnicze „drzwi” transportowe
Projekt KCD MED TAC dla cywilnych medyków
Mocne wsparcie dla Homara-K
Morscy lotnicy w akcji
Więcej zawodowców, ćwiczenia bez zmian
Co z wysługą po powrocie do wojska?
Jastrzębie w NATO: część 2 debaty o polskich F-16
Virtuti Militari czasu pokoju
Eksperci o Rosji, NATO i broni jądrowej
Drugie rozdanie SAFE
Uniewinniony za strzał na granicy
Nowy blok operacyjny w szpitalu w Tarnowie
Flanka pod strażą
Przedsiębiorcy chcą zbudować autopilota dla wojska
Terytorialsi sprawdzili się w akcji na „Baltic Pipe ‘26”
Bombowiec na dnie Bałtyku
Dwukrotnie większa Daglezja u saperów z Dęblina
Jak Polska wykorzystuje unijne pożyczki
MON proponuje zmiany przepisów ubiorczych
„Zdrzałka” na pustyni
„Gdynia” koło Jastarni
Bataliony Chłopskie – bojowe szeregi polskiej wsi
Mural na 65-lecie komandosów
Musimy powstrzymać agresora
Rusza mały przegląd strategiczny
Będzie więcej polskiej amunicji 155 mm
Wsparcie z powietrza
Uratowali życie koledze z NATO
Byliśmy i jesteśmy żołnierzami
Bursztynowa Dywizja obroniła prymat w boksie
Trwa zwycięska seria st. szer. Katarzyny Wasick
Najważniejszy temat dla Polski: bezpieczeństwo
Skąd nadleciał ukraiński dron?
Żołnierz przed strażakiem i policjantem w Biegu o Nóż Komandosa
Wirtualna wojna na AWL-u
Medale żołnierzy w strzelectwie, judo i taekwondo
Co warto wiedzieć o opiniowaniu?
MON zmienia system gotowości obronnej
Cztery medale żołnierzy w strzelectwie, pływaniu i podnoszeniu ciężarów
Stulecie lotu Warszawa – Tokio
Nowy wymiar laserowych ćwiczeń
Serce Rosomaka
Wsparcie z morza
Constans historii
Zacięta rywalizacja o prymat w crossie
Aplikacja wspomoże zdrowie psychiczne żołnierzy
Prawie 200 mld zł na zbrojenia w projekcie budżetu
Rowerowe upamiętnienie poległych
Nowe Kleszcze dla rozpoznania
Abordaż z polskim wsparciem
Dwie dekady na polskim niebie
Saperzy wywieźli niewybuchy z centrum Wrocławia
Wojna o dane

Ministerstwo Obrony Narodowej Wojsko Polskie Sztab Generalny Wojska Polskiego Dowództwo Generalne Rodzajów Sił Zbrojnych Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych Wojska Obrony
Terytorialnej
Żandarmeria Wojskowa Dowództwo Garnizonu Warszawa Inspektorat Wsparcia SZ Wielonarodowy Korpus
Północno-
Wschodni
Wielonarodowa
Dywizja
Północny-
Wschód
Centrum
Szkolenia Sił Połączonych
NATO (JFTC)
Agencja Uzbrojenia

Wojskowy Instytut Wydawniczy (C) 2015
wykonanie i hosting AIKELO