moja polska zbrojna
Od 25 maja 2018 r. obowiązuje w Polsce Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych, zwane także RODO).

W związku z powyższym przygotowaliśmy dla Państwa informacje dotyczące przetwarzania przez Wojskowy Instytut Wydawniczy Państwa danych osobowych. Prosimy o zapoznanie się z nimi: Polityka przetwarzania danych.

Prosimy o zaakceptowanie warunków przetwarzania danych osobowych przez Wojskowych Instytut Wydawniczy – Akceptuję

 
Komandos, który został księdzem

Był komandosem, ale po kilkunastu latach służby wstąpił do seminarium i został duchownym. Dziś ks. por. Marek Rycio, kapelan garnizonu Olsztyn i garnizonu Lidzbark Warmiński, służy zarówno Bogu, jak i ojczyźnie. Jest jednym z laureatów nagrody Buzdygany 2017. – To człowiek o wielu zaletach, umie zjednać sobie ludzi, świetnie rozumie żołnierzy – mówi płk Tomasz Łysek, były dowódca 9 Warmińskiego Pułku Rozpoznawczego.

Przygoda z wojskiem rozpoczęła się od marzeń nastolatka. Pociągały go mundur i wojskowy dryl. Po maturze wstąpił do Szkoły Chorążych Wojsk Zmechanizowanych przy Centralnym Ośrodku Szkolenia Wojsk Lądowych im. Rodziny Nalazków w Elblągu. Już wtedy myślał o służbie w wojskach specjalnych. Dlatego, realizując swoje marzenia, jako wyróżniający się absolwent rozpoczął służbę w plutonie kadrowym w 62 Kompanii Specjalnej Commando w Bolesławcu. Mł. chor. Marek Rycio nauczył się wówczas znakomicie strzelać i doskonalił się w sztukach walki (dziś ma 3 dan w jujitsu). Zdobył uprawnienia instruktora wspinaczki wysokogórskiej i ratownictwa z powietrza. – Wszystko robił na 120% i nieustannie podnosił sobie poprzeczkę – wspomina płk Łysek. Ksiądz przyznaje, że zawsze starał się być najlepszy. Był twardym dowódcą, ale najwięcej wymagał przede wszystkim od siebie. W biegu na 10 km z oprzyrządowaniem zawsze był przed żołnierzami.

Wiedzą i doświadczeniem chętnie dzielił się z innymi, zdobywając dzięki temu uznanie i szacunek. W Centrum Szkolenia Wojsk Lądowych w Poznaniu, gdzie trafił po rozwiązaniu 62 Kompanii, został dowódcą grupy specjalnej, instruktorem i wychowawcą młodych pokoleń specjalsów. – Kadeci nazywali go killerem, bo nie odpuszczał. Bardzo serio traktował wojsko – dodaje płk Łysek. Ksiądz Rycio ma dziś 48 lat, a w wielu sportowych konkurencjach nie są w stanie dorównać mu dwudziestolatkowie. Nadal jest szczupły, sprawny, wysportowany. Świetnie wygląda w mundurze, tyle że teraz nosi do niego koloratkę.

Po latach służby chor. Marek Rycio odszedł z wojska. Nie wyjaśnia przyczyn takiej decyzji, mówi tylko o spotkaniu z Bogiem. Zapewnia, że zawsze głęboko wierzył, a modlitwa towarzyszyła mu przez całe życie. Był już dojrzałym człowiekiem, gdy w 2003 roku rozpoczął sześcioletnie studia na kierunku filozofia i teologia w Wyższym Seminarium Duchownym w Siedlcach. Ukończył je oczywiście jako jeden z najlepszych. Tam również propagował sportowego ducha – prowadził z klerykami zajęcia z WF-u i walki wręcz. Potem pełnił posługę duszpasterską w różnych parafiach, wszędzie pozostawiał po sobie wspomnienie ofiarnej i pełnej zaangażowania posługi.

Ciągnęło jednak wilka do lasu. W 2010 roku wrócił do wojska. W Wyższej Szkole Oficerskiej Wojsk Lądowych we Wrocławiu ukończył kurs oficerski. Wykładowcy szybko go docenili, a jako instruktor nawet pomagał im w prowadzeniu zajęć. Kurs ukończył oczywiście z pierwszą lokatą. W mundurze z koloratką trafił do parafii wojskowej w Bielsku-Białej. W 18 Batalionie Powietrznodesantowym, podobnie jak w poprzednich jednostkach, nie tylko pełnił posługę kapłańską, lecz także wspomagał dowódcę w prowadzeniu zajęć. Komandosi z batalionu od razu dostrzegli w kapelanie bratnią duszę. Równie serdecznie przyjęli go zwiadowcy z 9 Pułku Rozpoznawczego w Lidzbarku Warmińskim, gdzie trafił w 2016 roku i stworzył wojskowy ośrodek duszpasterski.

Mjr Józef Paradowski, dowódca Grupy Rozpoznania Radioelektronicznego w Lidzbarku Warmińskim, podkreśla, że Rycio jest skromnym człowiekiem. – Jest księdzem z powołania, ale ma w sobie żołnierskiego ducha. Zna służbę wojskową od podszewki. Wyjeżdża na poligony, odprawia msze polowe. Wie, co gra w żołnierskiej duszy. Żołnierze mają do niego zaufanie, otwierają się przed nim – opowiada. Gdy ksiądz Rycio odprawia mszę, kościół zapełnia się wiernymi. Ma niezwykłą umiejętność przyciągania ludzi, szczególnie młodzieży, która chętnie przychodzi słuchać jego kazań. – Nadajemy na tych samych falach – przyznaje kapelan.

Ksiądz Rycio chętnie spotyka się z żołnierzami niezłomnymi, którzy są zadowoleni, bo wreszcie – jak mówią – mają swojego kapelana. Obdarzyli go zaufaniem, chcą mu przekazać swoje pamiętniki, zapraszają na spotkania w domach. Dzięki inicjatywie księdza dostali mundury wojskowe, poczuli się docenieni. Walczyli o Polskę, a zostali zapomniani, dziś są zapraszani na wojskowe i kościelne uroczystości. – Ksiądz Rycio swoją charyzmą, podejściem do człowieka i świadectwem własnego życia przekonuje nas, że trzeba sięgać po rzeczy niemożliwe po to, by za jego przykładem nie ustawać w drodze, lecz mobilizować siły do walki z własnymi słabościami – podsumowuje płk Łysek.

Małgorzata Schwarzgruber

autor zdjęć: Paweł Wilk 9 Pułk Rozpoznawczy

dodaj komentarz

komentarze

~Siemo
1525232820
Taki kapłan to skarb! Takich kapelanów trzeba w WP!
57-5A-FE-2E

Wzorowa żołnierska postawa terytorialsa
Śmierć w sercu Azji
Innowacje z PERUNA
Mosty (nie tylko) dla Abramsów
Rosja testuje, Polska przechwytuje
Tour przez garnizony
Produkcja pocisków do Patriotów w Polsce i Ukrainie?
Powstał Komponent Obrony Pogranicza
Wielki sukces podchorążych z AMW
Sportowa rewolucja na AWL-u
Atak i przejęcie dokumentów
Baza śmigłowcowa. Miliony i strategiczne grunty
MON i MSZ o szczycie NATO
Ustawa o obronie ojczyzny – pytania i odpowiedzi
Wojsko stawia na „armię talentów”
Prezydent RP o szczycie NATO
Więcej sojuszniczych wojsk w Polsce?
Inwestycje w bezpieczeństwo
Ostatni lot „Pałera”
Mark Rutte: nasza jedność fundamentem pokoju!
Wyższe diety i rozłąkowe dla żołnierzy
Saperzy z Bundeswehry budują „Tarczę Wschód”
W drodze po oficerskie gwiazdki
Pierwszy Kormoran pod flagą NATO
Kolejny incydent z udziałem rosyjskich myśliwców
PKW Irak zostaje w Jordanii
Azjatycka szansa
Polska gotowa zarządzać rurociągami NATO
„Agat. Siła i ogień”. Album już w sprzedaży
Pierwszy krok do specjalsów
Saperzy w akcji pod wodą
Pieta Michniowska
Polski napęd dla Kraba i Borsuka
Szef MON-u uhonorował bohaterów AK
MON szuka dronów do zwalczania dronów
Polski Gnom
Złoto-srebrne kajakarki, srebrni żeglarze
Morska bryza w dwóch odsłonach
Pierwszy krok do Invictusa
„Jak nas karmicie, tak będziemy wojować”. Dole i niedole 8 Pułku Piechoty
Czeskie śmigłowce w Polsce przeciw dronom
Dawka wiedzy na trudne czasy
Żołnierze na „Horyzoncie” do końca wakacji
Wsparcie ma znaczenie
NATO zwiększy produkcję broni
Poskromić kolosa
Gen wojownika
Paliwowy krwiobieg NATO
Borsuki i roje dronów
MSPO i PGZ strategicznymi partnerami na kolejne lata
Żołnierze PKW Rumunia ćwiczyli w Bułgarii
„Koalicja chętnych” szykuje kolejne działania
Rząd: cele na szczyt w Ankarze osiągnięte
Jak Ślązacy stali się panami własnego domu
Paczka z mundurem – pytania i odpowiedzi
Kolejny Husarz w powietrzu. Tym razem we Włoszech
Szczyt w Ankarze okiem eksperta
Marzenia częściowo spełnione
Spadochronowy triumf
Baobaby docierają do wojska
Ostatnia niedziela…
Pancerne starcie
Jak szkolą się nurkowie bojowi?

Ministerstwo Obrony Narodowej Wojsko Polskie Sztab Generalny Wojska Polskiego Dowództwo Generalne Rodzajów Sił Zbrojnych Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych Wojska Obrony
Terytorialnej
Żandarmeria Wojskowa Dowództwo Garnizonu Warszawa Inspektorat Wsparcia SZ Wielonarodowy Korpus
Północno-
Wschodni
Wielonarodowa
Dywizja
Północny-
Wschód
Centrum
Szkolenia Sił Połączonych
NATO (JFTC)
Agencja Uzbrojenia

Wojskowy Instytut Wydawniczy (C) 2015
wykonanie i hosting AIKELO