Punktualnie o godz. 17.00 w Warszawie rozległy się syreny, a uliczny ruch na chwilę zamarł. Tak właśnie miasto uczciło godzinę „W”. Dokładnie 82 lata wcześniej żołnierze polskiego podziemia chwycili za broń, by walczyć z niemieckim okupantem. W sobotę od rana w stolicy, ale też w innych miastach Polski, trwały obchody ku czci bohaterów Powstania Warszawskiego.
W kolejną rocznicę godziny „W” ostatni żyjący powstańcy, a także przedstawiciele armii, władz państwa, warszawskiego samorządu i szeregu innych instytucji zgromadzili się przy Pomniku Gloria Victis, który stoi na Wojskowych Powązkach. Tam właśnie odbyła się kulminacyjna odsłona trwających od rana obchodów ku czci bohaterów zrywu z 1944 roku.
Nie było oficjalnych przemówień. Uczestnicy uroczystości, z prezydentami Polski – Karolem Nawrockim i Warszawy – Rafałem Trzaskowskim, a także Małgorzatą Kidawą-Błońską, marszałek Senatu, wspólnie odśpiewali hymn państwowy i zmówili modlitwę w intencji poległych powstańców. Potem wybrzmiała salwa honorowa, zaś delegacje złożyły wiązanki pod pomnikiem. Resort obrony reprezentował wiceminister Stanisław Wziątek.
Powstańcy pozostają symbolem odwagi
Wcześniej hołd powstańcom oddali inni przedstawiciele rządu. W nagraniu opublikowanym na portalu X premier Donald Tusk podkreślał, że Warszawa to jedyne na świecie miasto, które raz w roku zatrzymuje się na krótką chwilę. „W tej ciszy wciąż pada pytanie, czy było warto? Tyle śmierci, miasto zmiecione z powierzchni ziemi… Czy dowódcy nie popełnili jakiegoś straszliwego błędu? Ale ci, którzy powstali, nie kalkulowali” – zaznaczył szef rządu.
„Odpowiedzieli bohaterstwem i swoją walką na niemiecką okupację, na łapanki, na rozstrzeliwania, na pogardę i nagą przemoc” – podkreślał Tusk. Nawiązał przy tym do współczesności. „Gdy przy naszej granicy trwa brutalna wojna, gdy zagraża nam wróg, gdy atakuje nasze wartości i robi wszystko, by nas podzielić… Właśnie teraz nie mamy prawa zapomnieć o lekcji, którą dali nam powstańcy. Tylko wspólnie jesteśmy siłą, która pokona wszelkie zło” – zaznaczał premier.
W podobnym tonie na swoim profilu wypowiedział się Władysław Kosiniak-Kamysz, wicepremier i minister obrony narodowej. „Powstańcy pozostają symbolem odwagi, honoru oraz bezgranicznego oddania Ojczyźnie. Ich etos służby, odpowiedzialności i gotowości do najwyższego poświęcenia jest wzorem dla kolejnych pokoleń Polaków” – podkreślał wiceszef rządu.
O cywilnych ofiarach walk wspominał z kolei prezydent Nawrocki, który w południezłożył kwiaty przed pamiątkową tablicą w Parku im. Edwarda Szymańskiego u zbiegu ulic Wolskiej i Elekcyjnej. To właśnie w tym miejscu, w pierwszych dniach powstania, Niemcy urządzili masowe egzekucje ludności. W ciągu ledwie dwóch dni zabili tam około czterech tysięcy cywilów.
– Powstanie warszawskie to walka i cierpienie. Cierpienie niewinnych ofiar, mordowanych kobiet, dzieci, starców, tych, którzy mieli po prostu pragnienie przeżycia straszliwej niemieckiej okupacji – mówił prezydent. Podobnie, jak premier, nawiązał też do współczesności. – To apel do całego świata z Warszawy, z Woli, gdzie Niemcy zamordowali ponad 50 tysięcy Polaków. Świat nie będzie lepszy, świat nie będzie dobry, jeśli dyktatorów, morderców i zwyrodnialców nie będzie rozliczał z tego, co zrobili – przekonywał.
Nigdy nie złamali ducha Warszawy
Wczesnym popołudniem uroczystości przeniosły się pod Pomnik Polskiego Państwa Podziemnego i Armii Krajowej. Tam głos zabrał między innymi kpt. Janusz Komorowski „Antek”, prezes Światowego Związku Żołnierzy Armii Krajowej. – Warszawa udowodniła, że nigdy nie złamali jej ducha. Powstańcy, żołnierze Armii Krajowej dobitnie powiedzieli światu, że jeszcze Polska nie zginęła, że walczy i pragnie wolności – podkreślał.
Z kolei Rafał Trzaskowski przywołał fenomen polskiej konspiracji. – Była to rzecz absolutnie niezwykła – przekony
wał. – Często zastanawiamy się, dlaczego nie było w Europie takiego powstania, jak Powstanie Warszawskie? Dlaczego nie było tak skutecznej walki z okupantem? Odpowiedź na to pytanie brzmi: bo nigdzie nie było państwa podziemnego, które organizowałoby wszystkie aspekty życia – zaznaczał prezydent stolicy.
Pod tym monumentem również zostały złożone wiązanki. Tego dnia zresztą kwiaty pojawiły się w wielu miejscach stolicy – często także tam, gdzie nie było dużych uroczystości. Magdalena Sobkowiak-Czarnecka, wiceminister obrony, wybrała się pod pomnik Kobietom Powstania Warszawskiego, gdzie uczciła żołnierki, sanitariuszki, łączniczki oraz cywilne mieszkanki stolicy. „Ratowały rannych, przenosiły meldunki, walczyły i ginęły. W Powstaniu brało udział kilka tysięcy kobiet. Dziś, 1 sierpnia, oddaję hołd im wszystkim” – napisała wiceszefowa MON-u na portalu X. Pamięć kobiet powstania uczciła również pierwsza dama, Marta Nawrocka.
Już po uroczystościach na Powązkach oficjalne delegacje upamiętniły powstańców również pod pomnikiem Polegli Niepokonani na Cmentarzu Powstańców Warszawy na Woli. Złożono tam kwiaty na kurhanie, w którym znajdują się prochy ponad 50 tys. mieszkańców stolicy i ich powstańczego wojska. Natomiast o 20:30 na placu Piłsudskiego tradycyjnie już zorganizowane zostało wydarzenie pod nazwą „Warszawiacy śpiewają (nie)zakazane piosenki”.
Dzisiejsze obchody w stolicy zakończy uroczystość o godz. 21:00 na Kopcu Powstania Warszawskiego w Parku Akcji „Burza”. Zapalony zostanie tam „Ogień pamięci”, przyniesiony przez tzw. sztafetę pokoleń z Grobu Nieznanego Żołnierza. Włączona zostanie też na 63 dni, czyli tyle, ile trwał warszawski zryw, iluminacja pomnika Polski Walczącej.
Powstańcy warszawscy uczczeni zostali także w wielu innych miastach Polski. O zrywie pamiętali także sojusznicy z zagranicy. Tom Rose, ambasador USA w Polsce, opublikował na platformie X okolicznościowe nagranie, w którym zaznaczył, że wspólnie z prezydentem Donaldem Trumpem składa hołd uczestnikom walk z 1944 roku.
„Polska może zostać najechana, Polska może być okupowana, a nawet zdobyta, ale Polska nigdy się nie poddaje” – mówił ambasador. W podobnym tonie wypowiedziała się Roberta Metsola, przewodnicząca Parlamentu Europejskiego. Na portalu X napisała o powstańcach: „Ich odwaga przypomina nam, że Europa, którą dziś się cieszymy, została zbudowana na poświęceniu zwykłych ludzi”.
autor zdjęć: MON, miasto stołeczne Warszawa

komentarze