Niezidentyfikowany obiekt powietrzny spadł w terenie niezabudowanym w woj. lubelskim, incydent łączy się z rosyjskimi atakami na obiekty w Ukrainie – poinformowało Dowództwo Operacyjne. W nocy obrona powietrzna zaobserwowała „co najmniej" kilkanaście obiektów, które mogły zagrozić polskiej przestrzeni powietrznej.
O godz. 3.40 w polskiej przestrzeni powietrznej wykryto niezidentyfikowany obiekt poruszający się w kierunku zachodnim. W celu jego rozpoznania i przechwycenia wysłano myśliwiec F-16. O godz. 3.46, przed dokonaniem jednoznacznej identyfikacji, obiekt zniknął z radarów. W celu ostatecznego potwierdzenia wskazań w rejon skierowano śmigłowiec Mi-24. Załoga śmigłowca zlokalizowała prawdopodobne miejsce upadku obiektu w terenie niezabudowanym w pobliżu miejscowości Tarnawa-Kolonia w województwie lubelskim. Na miejsce skierowano Naziemny Zespół Poszukiwawczo-Ratowniczy z 2 Lubelskiej Brygady Obrony Terytorialnej oraz właściwe służby. W miejscu zdarzenia trwają działania operacyjne i zabezpieczające.
„W godzinach nocnych narodowe i sojusznicze systemy rozpoznania wykryły intensywną aktywność bojową lotnictwa dalekiego zasięgu Federacji Rosyjskiej. W celu zapewnienia bezpieczeństwa polskiej przestrzeni powietrznej podwyższono gotowość bojową środków systemu obrony powietrznej, w tym par dyżurnych myśliwców oraz samolotu wczesnego ostrzegania" – przekazało Dowództwo. „Informacje były na bieżąco przekazywane i koordynowane przez odpowiednie służby, trafiły także do najważniejszych osób w naszym kraju. Trwa teraz wyjaśnianie, jaki rodzaj obiektu upadł w okolicach m. Tarnawa-Kolonia” – poinformował wicepremier Władysław Kosiniak-Kamysz.
„Środki radiolokacyjne systemu obrony powietrznej kraju obserwowały aktywność co najmniej kilkunastu pocisków operujących nad zachodnią Ukrainą, które ze względu na kierunek lotu mogły stanowić potencjalne zagrożenie dla polskiej przestrzeni powietrznej” – wyjaśniło DORSZ w komunikacie.
Na miejsce incydentu udał się premier Donald Tusk. „Zwołałem zespół koordynacyjny z udziałem ministra obrony i odpowiednich służb, które od wielu godzin pracują na miejscu zdarzenia i przekazują mi systematycznie informacje o wszystkich jego okolicznościach” – poinformował szef rządu.
O zdarzeniu w serwisie X napisał także Andrij Sybiha, ukraiński minister spraw zagranicznych. „W nocy rosyjski pocisk Kh-101 przekroczył granicę z Polską, w ramach masowego uderzenia Rosji na Ukrainę” – przekazał ukraiński polityk. Na razie nie mamy oficjalnego potwierdzenia takiej identyfikacji ze strony polskich służb.
autor zdjęć: lublin112.pl

komentarze