moja polska zbrojna
Od 25 maja 2018 r. obowiązuje w Polsce Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych, zwane także RODO).

W związku z powyższym przygotowaliśmy dla Państwa informacje dotyczące przetwarzania przez Wojskowy Instytut Wydawniczy Państwa danych osobowych. Prosimy o zapoznanie się z nimi: Polityka przetwarzania danych.

Prosimy o zaakceptowanie warunków przetwarzania danych osobowych przez Wojskowych Instytut Wydawniczy – Akceptuję

 
„Poseidon” na Morzu Czarnym

17 okrętów z siedmiu państw, lotnictwo, grupy nurków, w sumie około 1500 marynarzy i żołnierzy. Dziś na Morzu Czarnym rozpoczyna się „Poseidon 2017”, jedno z największych w tej części świata ćwiczeń z udziałem NATO. Weźmie w nich udział polska jednostka – ORP „Kontradmirał Xawery Czernicki” wraz z zespołem przeciwminowym.

Dwa fikcyjne państwa toczą spór o złoża surowców naturalnych. Jedno z nich postanawia zdestabilizować sytuację w regionie, wykorzystując swoich rodaków, którzy zamieszkują terytorium sąsiada. Wojna wisi na włosku, więc na newralgiczne akweny zostają wysłane okręty NATO. Cel: nie dopuścić do eskalacji konfliktu.

Scenariusz dla ćwiczeń Sojuszu Północnoatlantyckiego typowy. Same manewry – już mniej. Stosunkowo rzadko zdarza się bowiem, by polscy, czy niemieccy marynarze, trenowali razem z partnerami z Bułgarii, Rumunii, czy Turcji, w dodatku na ich terenie, czyli Morzu Czarnym. Tymczasem „Poseidon 2017” jest ku temu doskonałą okazją. – To dwustronne ćwiczenie bułgarsko-rumuńskie z udziałem sił morskich i lądowych, które pozwoli nam doskonalić taktykę, techniki i procedury obowiązujące w NATO. Dzięki niemu zgrywamy nasze siły, a co za tym idzie podnosimy zdolność do wspólnego działania – podkreśla wiceadmirał Alexander Mirsu, dowódca rumuńskiej marynarki wojennej.

Dziś rano okręty, które biorą udział w manewrach opuściły port w Konstancy. Wcześniej zostały podzielone na cztery grupy. Pierwszą z nich pokieruje dowodzony przez polskich oficerów sztab Stałego Zespołu Sił Przeciwminowych NATO (SNMCMG2). Stacjonuje on na pokładzie okrętu ORP „Kontradmirał Xawery Czernicki”. – W naszej grupie znalazły się niszczyciele min z Hiszpanii, Grecji i Turcji – informuje kmdr ppor. Piotr Adamczak, rzecznik zespołu.

W skład drugiej grupy weszły trałowce z Rumunii i Bułgarii, zaś do trzeciej na czas ćwiczeń został oddelegowany niemiecki FGS „Rottweil”. To specjalistyczna jednostka wsparcia działań nurkowych, która od kilku tygodni należy do SNMCMG2. Teraz z jej pokładu będą operować nurkowie minerzy z Rumunii i Turcji. Ostatnią grupę tworzą jednostki należące do straży przybrzeżnej, ale też na przykład holowniki. – Naszym podstawowym zadaniem będzie udrożnienie dróg komunikacyjnych, które zgodnie ze scenariuszem ćwiczenia zostały zaminowane przez przeciwnika – wyjaśnia kmdr ppor. Piotr Adamczak. Oczywiście nieprzyjaciel nie będzie się temu przyglądał biernie. Okręty zostaną zmuszone do odpierania ataków przypuszczanych przez należące do rumuńskich sił powietrznych samoloty MiG-21, a także śmigłowiec Puma. Ale dla marynarzy, zwłaszcza tych z SNMCMG2, ćwiczenie będzie miało też dodatkowy wymiar. – Będziemy działać na akwenach, które podczas II wojny światowej zostały zaminowane. Oczywiście teraz są już otwarte dla żeglugi, ale na morskim dnie mogą jeszcze zalegać niebezpieczne pozostałości – tłumaczy kmdr por. Aleksander Urbanowicz, dowódca SNMCMG2. – Dlatego przy okazji ćwiczeń sprawdzimy ten rejon. Jeśli natrafimy na stare miny, będziemy je niszczyć – dodaje. Na tym jednak nie koniec. – Podczas „Poseidona” zespół jest obserwowany przez oficerów z Dowództwa Sojuszniczych Sił Morskich NATO w Northwood. Dla nas to rodzaj testu, który ma potwierdzić przygotowanie do misji – zaznacza kmdr ppor. Adamczak.

Czego można spodziewać się po manewrach? – Jeśli chodzi o samo poszukiwanie min, na Morzu Czarnym panują warunki zbliżone do tych na Bałtyku. Widoczność pod wodą na przykład waha się od trzech do pięciu metrów. Gorzej, że prognozy pogody na najbliższe dni nie są zbyt optymistyczne. Zanosi się na to, że będzie dość mocno wiać i kołysać – przyznaje kmdr por. Urbanowicz. Do tego dochodzi delikatna sytuacja geopolityczna. Po rosyjskiej aneksji Krymu i wybuchu wojny na wschodzie Ukrainy, Morze Czarne jest w tej chwili jednym z najbardziej „gorących” akwenów na świecie. Nie dalej jak w lutym doszło tam do kolejnego w ostatnim czasie incydentu z udziałem Rosji i USA. Przedstawiciele dowództwa amerykańskich wojsk w Europie poinformowali, że do idącego przez Morze Czarne niszczyciela USS „Porter” kilkakrotnie na niebezpieczną odległość zbliżyły się myśliwce Su-24, a później samolot patrolowy Ił-38. Żadna z maszyn nie odpowiadała na sygnały wysyłane z okrętu. Kreml zaprzeczył tym informacjom.

W myśl przepisów z lat 30. ubiegłego wieku, okręty należące do państw, które nie leżą nad Morzem Czarnym mogą przebywać na nim zaledwie przez 21 dni. Dotyczy to większości jednostek SNMCMG2. Kmdr ppor. Adamczak przyznaje, że zespół zamierza wykorzystać ten czas do maksimum. – Ćwiczenie „Poseidon 2017” powinno zakończyć się 13 marca. Okręty wrócą do Konstancy na konferencję podsumowującą. Po opuszczeniu Rumunii skierujemy się do portu w Odessie. Na ukraińskich wodach czeka nas ćwiczenie „Passex” z tamtejszymi siłami morskimi – zapowiada kmdr ppor. Adamczak. Polega ono między innymi na przećwiczeniu procedur związanych z łącznością oraz manewrowaniu w szykach. Podobne ćwiczenie kilka dni później zespół przeprowadzi z marynarką turecką.

„Poseidon 2017” to kolejne w ostatnich miesiącach ćwiczenie z udziałem NATO, które odbywa się na Morzu Czarnym. W połowie ubiegłego roku w tej części świata prowadzone były manewry pod kryptonimem „Sea Shield 16” oraz „Sea Breeze 16”. Wzięła w nich udział fregata rakietowa ORP „Gen. T. Kościuszko”.

Łukasz Zalesiński

autor zdjęć: Marynarka Wojenna, kmdr ppor. Piotr Adamczak

dodaj komentarz

komentarze


Kanada – wiodący kraj MSPO
Fachowcy od zadań specjalnych
Toczki na miny, radary na granicę
Saperzy z Ukrainy potrzebują wsparcia
Koń roboczy Gladiusa
Rośnie liczba domniemanych aktów sabotażu
Nowy hełm dla polskich żołnierzy
Piechur, artylerzysta, lotnik i… hydraulik
Medale kajakarki, wspinaczki i spadochroniarek
Europejski debiut Iryda+ X1
„Zielona lista” już za miesiąc
MON proponuje zmiany przepisów ubiorczych
Łzy na treningu to cena, jaką warto zapłacić za sukces
Od Warmate po F-16. Pokaz możliwości Wojska Polskiego
PZL Mielec w planach MON-u
Polska bliżej Turcji
Prawie 200 mld zł na zbrojenia w projekcie budżetu
Miliardy dolarów na modernizację polskiej armii
Jak Polska wykorzystuje unijne pożyczki
„Zielona lista” to przełom w przepisach mundurowych
Wspólne zakupy z SAFE
Pole wokół Baobaba
Pomerania Has Potential
Rekordowa licytacja „Kasku weterana”
Program SAFE w pytaniach i odpowiedziach
Satelity ochronią Bałtyk?
Hercules PL za półtora roku
Jest kompromis w sprawie rekompensat za broń dla Ukrainy
Walka w dwóch światach
Mazurek Dąbrowskiego dla pływaczki „armii mistrzów”
„Horyzont” przedłużony
Borsuk z unikatowym Rakiem na MSPO
Ważka, czyli bezzałogowce w wirtualnym świecie
Polska a broń jądrowa – mity i fakty
Z prądem i pod prąd
FlyMate – połączenie rozpoznania z uderzeniem
Unex znaczy wszechstronny
„Wielka ucieczka” okiem historyka
Po medale na nartorolkach i w kajaku
Przeciwlotnicy i terytorialsi w Brzesku
Powstanie „Agencja Uzbrojenia 2.0”
Kolejna rosyjska prowokacja w powietrzu
Agresja na Polskę nie była „spacerem”
Kanada i Polska stawiają na współpracę obronną
Berlin: Rosja próbowała doprowadzić do zamachu na lotnisku
Naprawianie Jelcza
Battalions of the Future
Wojskowe MMA dla terytorialsów
Polsko-fiński dron saperski
Wyrok po tragedii w Krzekowie
W wojsku nie wszystkie butelki z kaucją?
MSPO 2026 – serwis specjalny „Polski Zbrojnej”
Anatomia pocisku
Pomorze ma potencjał
PZL P.11c – Pościgowy taran!
Drony „przewodowe”
Morski game changer
„Agat. Siła i ogień”. Album już w sprzedaży
Patriotyzm gospodarczy na MSPO
Jak oślepić drona
Abordaż z polskim wsparciem
„Model 44”. Mniej wozów, więcej dronów
Karaluch pokazał się na MSPO
Flanka pod strażą
Silniki Daimlera do Jelcza będą montowane w Polsce
Gorący lipiec PKW Łotwa
Finowie o bezpieczeństwie w Europie do 2040 roku
Laserowy Rosomak
San nabiera kształtów
Moskwa w poszukiwaniu partnerów
Hity MSPO 2026: polski CBWP, Gladius 2 i systemy antydronowe
Hanwha ze statuetką „Dumny Weteran”
Prezydencka wizyta na MSPO
Drony i czołgi, czyli nowa jakość prowadzenia działań
Priorytetem WOT jest dziś mobilność
Polska stal dla K2PL
Wspólne manewry taktyczno-ratownicze
Kadeci będą uczyć się obsługi dronów

Ministerstwo Obrony Narodowej Wojsko Polskie Sztab Generalny Wojska Polskiego Dowództwo Generalne Rodzajów Sił Zbrojnych Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych Wojska Obrony
Terytorialnej
Żandarmeria Wojskowa Dowództwo Garnizonu Warszawa Inspektorat Wsparcia SZ Wielonarodowy Korpus
Północno-
Wschodni
Wielonarodowa
Dywizja
Północny-
Wschód
Centrum
Szkolenia Sił Połączonych
NATO (JFTC)
Agencja Uzbrojenia

Wojskowy Instytut Wydawniczy (C) 2015
wykonanie i hosting AIKELO