moja polska zbrojna
Strona którą odwiedzasz korzysta z plików cookies. Ustawienia dotyczące tych plików można zmienić w opcjach przeglądarki używanej do przeglądania Internetu.
Jeśli chcesz dowiedzieć się więcej o plikach cookies przeczytaj Politykę cookies.
Jeśli ustawienia cookies nie zostaną zmienione, podczas przeglądania strony informacje automatycznie zapisywane będą w pamięci Twojego urządzenia.
Nie pokazuj mi więcej tego komunikatu: kliknij tutaj

Żołnierze NATO w Dolinie Rospudy

Pokonać dziesiątki kilometrów, przeprowadzić rozpoznanie, rozstawić punkty operacyjne i nawiązać kontakt z mieszkańcami okolicznych miejscowości – to główne zadania, które postawiono przed Batalionową Grupą Bojową NATO stacjonującą w Bemowie Piskim. Ćwiczenia „Bull Ride” były pierwszą operacją, podczas której wojskowi prowadzili działania taktyczne poza poligonem.


4 rano Bemowo Piskie. Koszary Ośrodka Szkolenia Poligonowego Wojsk Lądowych opuszczają amerykańskie pojazdy Stryker i Humvee, zaraz po nich brytyjskie Jackale oraz umieszczone na ciężarówkach rumuńskie wyrzutnie systemu obrony przeciwlotniczej Oerlikon. Po kilku kilometrach kolumna Batalionowej Grupy Bojowej NATO rozdziela się i każdy pododdział obiera inny kierunek. 



Tak rozpoczęły się ćwiczenia „Bull Ride”, które zorganizowano w miasteczkach leżących w Dolinie Rospudy. Po raz pierwszy żołnierze stacjonujący w Polsce w ramach wsparcia wschodniej flanki NATO podjęli działania taktyczne poza terenem jednostki. – Celem tych ćwiczeń jest przede wszystkim poznanie okolicy. Załogi pojazdów mają poznać miasta, drogi, wszystkie rejony, które mogą mieć znaczenie strategiczne – mówi ppłk Steven Gventer, dowódca Batalionowej Grupy Bojowej NATO. – Dzięki temu w razie zagrożenia będziemy mogli sprawnie się poruszać, a także szybko rozpocząć działania obronne – podkreśla.

Wojskowi zajechali do Olecka, Raczków, Bakałarzewa i Filipowa. Aby dotrzeć do tych miejscowości, każda grupa musiała pokonać od 60 do 80 kilometrów. – Poruszamy się ogromnymi pojazdami, ale im więcej nimi jeździmy po okolicy, tym pewniej się tu czujemy. Oczywiście kluczowe jest bezpieczeństwo, gdy nie wiemy, co nas czeka za rogiem, to zwalniamy, czasem żołnierze też wysiadają z pojazdów i sprawdzają teren – mówi kpt. Erron Taylor z US Army. Natomiast kpt. Andrei Nistor z armii rumuńskiej przyznaje, że obecność wojska na drogach bardzo zaciekawiła okolicznych mieszkańców. – Widać było, że kierowcy, których mijaliśmy byli wyraźnie zainteresowani naszą obecnością. Kiedy przyjechaliśmy na miejsce, też zostaliśmy miło powitani. Czuliśmy się wręcz jak gwiazdy filmowe – żartuje.



Po zajęciu pozycji w wyznaczonych miejscach wojsko przystąpiło do rozstawiania punktów operacyjnych. Dokładnie takich, jakie powstałyby w razie zagrożenia. – Zawsze trenujemy tak, jakbyśmy działali naprawdę. Teraz jesteśmy w miejscu taktycznym, gdybyśmy musieli rzeczywiście podjąć działania, wyglądałoby to podobnie – mówi kpt. Nistor, który wraz z innymi żołnierzami ćwiczył w Olecku. To właśnie tam, na miejskim targowisku, powstało centrum operacji. – Wszystkie pojazdy ustawiliśmy w okręgu, a na samym środku umieściliśmy wyrzutnię Oerlikon. Oczywiście wyznaczyliśmy też strefę bezpieczeństwa, aby w przypadku użycia broni, nie uszkodzić budynków, które znajdują się w pobliżu – dodaje.

Punkty obserwacyjne żołnierze rozstawili nieopodal miejscowości Bakałarzewo. Tu działali zarówno w lesie, jak i na okolicznych polach. – Przyjechaliśmy na miejsce Strykerami, ale zakamuflowaliśmy je i po terenie poruszamy się pieszo. Naszym zadaniem jest prowadzenie obserwacji, a w razie zagrożenia, odpieranie ataku. To bardzo ważny punkt, ponieważ znajduje się nieopodal terenów uprawnych, które mogą stać się potencjalnym miejscem bitwy – mówi porucznik Nicholas Calderon z US Army. – Ciekawostką jest to, że działamy na terenie prywatnym. Oczywiście wcześniej spotkaliśmy się z jego właścicielem. Okazało się, że jest nim starszy pan, który też kiedyś był żołnierzem. Był wyrozumiały i wyraził zgodę, abyśmy tutaj prowadzili operację – dodaje.

Ćwiczenia „Bull Ride” obserwowali turyści i mieszkańcy okolicznych miejscowości. Wojskowi chętnie opowiadali na pytania cywili, a także zapraszali ich do swoich pojazdów. – Spotkania z mieszkańcami są nie tylko bardzo sympatyczne, lecz także istotne z punktu widzenia naszej działalności – mówi ppłk Gventer. – To bardzo ważne, żebyśmy się poznali i rozmawiali o swoich potrzebach, bo może nam się to bardzo przydać w razie ewentualnej, realnej sytuacji kryzysowej – dodaje.



Zgodę na prowadzenie działań przez pododdziały Batalionowej Grupy Bojowej NATO na terenie Doliny Rospudy wydały władze okolicznych miejscowości oraz ambasada USA. Działania sojuszników wspierali funkcjonariusze policji oraz Żandarmeria Wojskowa. Kierownikiem ćwiczeń był gen. bryg. Jarosław Gromadziński, dowódca 15 Brygady Zmechanizowanej.

Batalionową Grupę Bojową NATO, która stacjonuje w Bemowie Piskim tworzą żołnierze armii Stanów Zjednoczonych, Wielkiej Brytanii oraz Rumunii. Wkrótce do wojskowych dołączą także Chorwaci.

Żołnierze NATO pełnią służbę w Polsce rotacyjnie – kolejne tury będą się zmieniać co sześć miesięcy. Decyzja o rozlokowaniu na wschodniej flance żołnierzy Sojuszu zapadła podczas szczytu NATO, który w lipcu ubiegłego roku odbył się w Warszawie.

REKLAMA

Magdalena Miernicka

autor zdjęć: Jarosław Wiśniewski

dodaj komentarz

komentarze


Rezerwiści opanowali poligon
Wojownicy z 16 Dywizji Zmechanizowanej w oktagonie
Żołnierze najlepsi w szachowych mistrzostwach kraju
Skandal wokół Caracali i Tigerów
Bałtyckie ciemności
Wojsko zaangażowane w „Szlachetną Paczkę”
Pożegnanie ofiar stalinizmu
Podziękować bohaterom
MON zapowiada: strzelnica w każdym powiecie
Raport MON o książce Tomasza Piątka
Rano żołnierz, po południu student
Minister Macierewicz wygrał w sądzie z gen. Dukaczewskim
Żołnierze 25 Brygady Kawalerii Powietrznej szkolą się w Wędrzynie
Będzie więcej dróg o znaczeniu obronnym
Wyższe dodatki dla żołnierzy
Wierzba do dowodzenia
Drugie życie Challengerów
Wojskową ciężarówką na górskich stokach
Spartakiada: Zmechanizowani ze Szczecina kontra Czarna Dywizja
Nowa współpraca wojskowa UE
Piłkarska jesień wojskowych drużyn – czas na podsumowania
Świętowali na sportowo
Na ASzWoj o wyzwaniach bezpieczeństwa międzynarodowego
Z okazji urodzin wielkiego Polaka
Z ruin Warszawy do piekła Indochin
Argentyńska zagadka
Wypadek lotniczy w Dęblinie
Wsparcie dla misji Air Policing
Wojsko pomogło komunistom utrzymać monopol władzy
Siła ognia
O co walczą Polki w mundurze
Jastrzębie wracają z Litwy do domu
Świąteczne paczki dla żołnierzy na misjach
Twórcy SPO odznaczeni
Podwójny bohater. Od Powstania Warszawskiego do wojny w Indochinach
Zielone światło dla Pilicy
W sporcie nie ma mocnych na 11 LDKPanc
Podchorążowie Szkoły Orląt wylądowali
Zielone światło dla stoczni
Resort obrony opracował zmiany w ustawie o weteranach
Wilki morskie na suchym lądzie
Pierwsze paszporty przyznane!
Czołgi T-72 będą modernizowane
Wyjątkowa kolekcja
„Bechowiec” – karabin prosto z kuźni
PKW Łotwa – druga zmiana wyrusza na misję
Antoni Macierewicz w Kanadzie o rosyjskiej agresji
Posłowie o budżecie obronnym na 2018 rok
Więcej pieniędzy na obronność
Centrum dowodzenia NATO w Polsce?
MON i MSZ o katastrofie smoleńskiej
Szkolenie ogniowe podhalańczyków
Kombatanci na spotkaniu opłatkowym
Rząd Mateusza Morawieckiego zaprzysiężony
Polacy jadą na misję szkoleniową do Iraku
Pod błękitną flagą NATO
Jeszcze mobilniejsze NATO
Kawaleryjski trening na koniach

Ministerstwo Obrony Narodowej Sztab Generalny Wojska Polskiego Dowództwo Generalne Rodzajów Sił Zbrojnych Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych Wielonarodowy Korpus
Północno-
Wschodni
Centrum
Szkolenia Sił Połączonych
NATO (JFTC)
Żandarmeria Wojskowa Inspektorat Uzbrojenia Inspektorat Implementacji
Innowacyjnych Technologii Obronnych
Dowództwo Garnizonu Warszawa

Wojskowy Instytut Wydawniczy (C) 2015
wykonanie i hosting AIKELO