moja polska zbrojna
Od 25 maja 2018 r. obowiązuje w Polsce Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych, zwane także RODO).

W związku z powyższym przygotowaliśmy dla Państwa informacje dotyczące przetwarzania przez Wojskowy Instytut Wydawniczy Państwa danych osobowych. Prosimy o zapoznanie się z nimi: Polityka przetwarzania danych.

Prosimy o zaakceptowanie warunków przetwarzania danych osobowych przez Wojskowych Instytut Wydawniczy – Akceptuję

 
Polscy i czescy terytorialsi ramię w ramię

Obrona przed zasadzką zastawioną w lesie, zjazd tyrolką, trening strzelecki czy przepłynięcie wpław jeziora – to tylko część zadań, jakie mieli do wykonania polscy żołnierze wojsk obrony terytorialnej z 16 DBOT i ich odpowiednicy z Liberca. Wspólne ćwiczenia odbywały się w Górach Izerskich i Karkonoszach, na pograniczu polsko-czeskim.

Ćwiczenia były realizowane w formule poszerzonych weekendów. To efekt współpracy 16 Dolnośląskiej Brygady Obrony Terytorialnej z czeskim Regionalnym Dowództwem Wojskowym w Libercu (Krajské vojenské velitelství Liberec). Najpierw po polskiej stronie gościli żołnierze aktywnej rezerwy z czeskiego Liberca (pełnią analogiczne funkcje do polskiego WOT-u), a następnie taką samą wizytę po czeskiej stronie złożyli Polacy. – Jest to dla nas niezwykle cenna współpraca. Wspólne szkolenie i wymiana doświadczeń: wszystko to procentuje, jeśli chodzi o kompetencje naszych żołnierzy. Kooperacja po obu stronach granicy jest też cenna, gdy chodzi o reakcje na sytuacje kryzysowe, np. klęski żywiołowe – podkreśla por. Paweł Deka, rzecznik prasowy dolnośląskich terytorialsów.

 

REKLAMA

Noc w lesie, zasadzka i jezioro wpław

Podczas wizyty w Kłodzku żołnierze z Czech razem z polskimi terytorialsami ze 161 Batalionu Lekkiej Piechoty odbyli m.in. trening, którego elementy składały się na pętlę taktyczną. Było więc strzelanie, zadania z zakresu terenoznawstwa, czyli poruszania się z użyciem mapy i kompasu, a także marsz w górach, w trakcie którego żołnierze musieli udzielić pierwszej pomocy medycznej oraz ewakuować rannego.

Nie zabrakło też jednak ćwiczeń taktycznych. – Terytorialsi zostali powiadomieni, że na trasie marszu w górach między Kłodzkiem a Międzygórzem mogą się natknąć na partyzanckie działania dywersyjne. Chodziło o to, by albo za pomocą rozpoznania ominąć potencjalne zagrożenie, albo stawić mu czoła. Elementem zadań górskich było też zorganizowanie schronienia w terenie przygodnym, czyli budowa obozowiska i noc w lesie – tłumaczy rzecznik 16 DBOT.

W trakcie ćwiczeń żołnierze stosowali również techniki linowe. Na przykład podczas marszu powrotnego dostali zadanie zjazdu tzw. tyrolką ze szczytu wysokiej na kilkadziesiąt metrów zapory wodnej w Międzygórzu.

W miniony weekend Czesi zrewanżowali się Polakom podczas ich rewizyty po czeskiej stronie granicy. I tym razem nie zabrakło ambitnych zadań, mających sprawdzić kompetencje żołnierzy m.in. z zakresu przetrwania w środowisku górskim. Oprócz wspólnych ćwiczeń strzeleckich terytorialsi z obu krajów dostali zadania ze wspinaczki, pokonywania mostów linowych rozciągniętych między drzewami, był też marsz taktyczny, w trakcie którego żołnierze musieli pokonać wpław jezioro znajdujące się na poligonie Boletice. – Chodziło o przepłynięcia około 300 m na drugi brzeg, razem ze schowanymi do szczelnych worków mundurami i całym wyposażeniem. Była więc to ambitna próba, ale wszyscy wywiązali się z niej bez zarzutu – komentuje por. Deka.

Podobieństwa i różnice

Jak dodaje rzecznik DBOT, tego typu ćwiczenia to też okazja do podejrzenia w praktyce struktury organizacyjnej i programu szkolenia u czeskich odpowiedników. – Tamtejsi żołnierze wojsk obrony terytorialnej działają w mniejszych sekcjach – ośmio-, a nie 12-osobowych tak jak u nas. Są też nieco inaczej szkoleni. Tam nie ma określonych specjalizacji, więc żołnierze posiadają umiejętności na pewnym poziomie z wszystkich dziedzin potrzebnych lekkiej piechocie. U nas terytorialsi specjalizują się w określonych zadaniach, mają pogłębioną wiedzę w danej dziedzinie. Oba rozwiązania mają oczywiście swoje wady i zalety – podkreśla oficer i zaznacza, że owocna współpraca ze stroną czeską będzie kontynuowana.

Czeskie siły terytorialne (teritoriální síly) tworzą przede wszystkim żołnierze aktywnej rezerwy (aktivní záloha), którzy zaliczyli sześciotygodniowe szkolenie podstawowe. Czescy terytorialsi przechodzą obowiązkowo do 84 dni szkoleń rocznie. Podobnie jak w przypadku polskiego WOT-u są angażowani nie tylko do działań militarnych, lecz także w przypadku kryzysów, klęsk żywiołowych itp. W formacji armii czeskiej służy około 4–5 tys. żołnierzy. Obecnie siły terytorialne Czech przechodzą rozbudowę, zgodnie z którą każdy z 14 regionów kraju ma dysponować batalionem tego rodzaju wojska, a do 2030 roku liczba aktywnych rezerwistów ma wzrosnąć do 10 tys.

Marcin Moneta

autor zdjęć: Krajské vojenské velitelství Liberec

dodaj komentarz

komentarze


Prawie 200 mld zł na zbrojenia w projekcie budżetu
Kajakarka, pięcioboiści nowocześni i taekwondzistka na podium
Okoń z bezzałogowcami
Białorusini ćwiczą przy granicy z Polską
Berlin: Rosja próbowała doprowadzić do zamachu na lotnisku
Nowy bezzałogowiec morski Grupy WB
Odpowiedź na rosyjską eskalację
Za kulisami zlotu tygrysich eskadr NATO
MON proponuje zmiany przepisów ubiorczych
Nowi obrońcy polskiego nieba
Kłopotliwa pamiątka na dnie Bałtyku
Koniec przerw w lataniu. Szkoła Orląt zmieni system szkolenia
Długa droga do domu
Dwie dekady Jastrzębi
Leopardy bez tajemnic
Amerykanie drugi raz wychodzą z Iraku
Litwini ćwiczą masową ewakuację obywateli
Program SAFE w pytaniach i odpowiedziach
Konstelacja MikroGlob już w kosmosie
W wojsku nie wszystkie butelki z kaucją?
Latające oko dla polskich żołnierzy
20 kilometrów z radiostacją
Cios w plecy
Technologie SECO/WARWICK wzmacniają przemysł obronny
„Agat. Siła i ogień”. Album już w sprzedaży
„Czterej pancerni i pies” w Żaganiu
Z prądem i pod prąd
Pentagon o stałej bazie US Army w Polsce
Flanka pod strażą
Sukces polskich żołnierzy na czempionacie szermierzy
Polscy i czescy terytorialsi ramię w ramię
„Horyzont” przedłużony
Inauguracja roku akademickiego na WAT
Podróż pamięci
Polska Grupa Zbrojeniowa na MSPO 2026 – więcej niż premiery
350 mln zł dla 86 firm, by były w gotowości
Geran-5. Rakieta w cenie drona?
Delegacja MON-u z wizytą w Waszyngtonie
Biatloniści „armii mistrzów” w medalowej formie
Agresja na Polskę nie była „spacerem”
Offset za Apache'e
Piechur, artylerzysta, lotnik i… hydraulik
Pierwszy „europejski” Husarz już w Polsce
Oni podjęli wyzwanie
Pięściarka Wojska Polskiego z brązem
Polska w koalicji antybalistycznej
Stulecie lotu Warszawa – Tokio
Latający miecz przy granicy
MSPO 2026 – serwis specjalny „Polski Zbrojnej”
Gorący lipiec PKW Łotwa
Obrona powietrzna będzie strzelać szybciej
Urzędnicy na poligonie
Gry w wojnę w AWL-u
Drony na celowniku, czyli test zdolności przeciwlotników 16 DZ
Żołnierze Czarnej Dywizji orientowali się najlepiej
Alert RCB? Nie panikuj, działaj
Abordaż z polskim wsparciem
Jak Polska wykorzystuje unijne pożyczki
Jak drapieżne ptaki chronią lotnisko

Ministerstwo Obrony Narodowej Wojsko Polskie Sztab Generalny Wojska Polskiego Dowództwo Generalne Rodzajów Sił Zbrojnych Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych Wojska Obrony
Terytorialnej
Żandarmeria Wojskowa Dowództwo Garnizonu Warszawa Inspektorat Wsparcia SZ Wielonarodowy Korpus
Północno-
Wschodni
Wielonarodowa
Dywizja
Północny-
Wschód
Centrum
Szkolenia Sił Połączonych
NATO (JFTC)
Agencja Uzbrojenia

Wojskowy Instytut Wydawniczy (C) 2015
wykonanie i hosting AIKELO