moja polska zbrojna
Od 25 maja 2018 r. obowiązuje w Polsce Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych, zwane także RODO).

W związku z powyższym przygotowaliśmy dla Państwa informacje dotyczące przetwarzania przez Wojskowy Instytut Wydawniczy Państwa danych osobowych. Prosimy o zapoznanie się z nimi: Polityka przetwarzania danych.

Prosimy o zaakceptowanie warunków przetwarzania danych osobowych przez Wojskowych Instytut Wydawniczy – Akceptuję

 
Terytorialna armia Norwegii

Siłą żołnierzy Gwardii Narodowej są doświadczenie wojskowe, znajomość terenu i społeczności oraz wiedza zawodowa, jaką mają jako cywile – podkreśla gen. Elisabeth Michelsen, dowódca norweskiej Gwardii Narodowej (Heimevernet), odpowiednika polskich wojsk obrony terytorialnej. Podczas wizyty w Polsce generał rozmawiała o współpracy między formacjami.

Norweska Gwardia Narodowa to odpowiednik naszych wojsk obrony terytorialnej. Dostrzega pani podobieństwa między tymi formacjami?

Gen. Elisabeth Michelsen: Dla obu formacji najważniejszy jest ich terytorialny wymiar, służba i ochrona lokalnych społeczności. Nawet nasze motta mają podobną wymowę: norweskie „Wszędzie – zawsze” i polskie „Zawsze gotowi – zawsze blisko”.

REKLAMA

Wynikają z tego podobne zadania?

W dużej mierze tak. Gwardia to formacja lekkiej piechoty, podejmująca bardziej zadania ochronne i pomocnicze niż działania typowo bojowe. Pomagamy w utrzymywaniu terytorialnej suwerenności kraju, ochronie infrastruktury krytycznej i najważniejszych obiektów. Zabezpieczamy mobilizacje wojsk operacyjnych, prowadzimy działania patrolowo-rozpoznawcze, wspieramy przyjmowanie, rozlokowanie i dalsze przemieszczanie się sił NATO w trakcie szkolenia i ćwiczeń w Norwegii. Ponadto Gwardia Narodowa wspiera służby państwowe w operacjach reagowania kryzysowego, przy usuwaniu skutków katastrof i klęsk żywiołowych oraz w akcjach poszukiwawczo-ratowniczych. W tych działaniach bardzo mocno współpracujemy z sektorem cywilnym w ramach tzw. złotego trójkąta bezpieczeństwa, którego jednym z ramion jest Gwardia.

A dwa pozostałe?

To policja i samorządy poszczególnych okręgów. Dowódcy 11 dystryktów Gwardii Narodowej są odpowiedzialni za regionalną współpracę z policją i władzami cywilnymi. Wynika to z naszej doktryny totalnej obrony, w którą jest zaangażowane zarówno wojsko, jak i cywile. Używamy tego systemu podczas trwających właśnie wielonarodowych manewrów „Cold Response”, w których bierze udział 30 tys. żołnierzy z ponad 25 państw. Dlatego współdziałanie cywilno-wojskowe jest tak ważne. Na co dzień gwardziści mają bliski kontakt z lokalnymi społecznościami, ponieważ wśród nich mieszkają, pracują i służą. Co roku 6 grudnia, w rocznicę powołania Gwardii Narodowej, moi żołnierze wkładają z dumą mundury i idą w nich do pracy, aby zasygnalizować obywatelom swoją obecność.

Jakie różnice widzi pani w organizacji i funkcjonowaniu formacji terytorialnych w obu krajach?

Nasza Gwardia bazuje na służbie zasadniczej. W norweskich siłach zbrojnych służy 70 tys. żołnierzy, z tego 40 tys. w Gwardii. W naszym kraju obowiązkowej służbie wojskowej podlegają wszyscy obywatele w wieku 19 lat bez względu na płeć. Jednak w praktyce, z powodu ograniczonych możliwości organizacyjnych, przeszkolenie przechodzi tylko 15–20% obywateli, czyli rocznie około 8–10 tys. osób. W praktyce do wojska idą więc tylko ci, którzy tego chcą. Przez rok żołnierze służą w wojskach lądowych, lotnictwie lub marynarce, potem są przenoszeni do Gwardii Narodowej. Wracają do domów, prowadzą normalne życie, a jednocześnie pozostają gwardzistami i w razie kryzysu, katastrofy czy wojny mogą włączyć się do działania. Ponieważ pododdziały składają się wyłącznie z obywateli, którzy przeszli służbę zasadniczą oraz z byłych żołnierzy zawodowych, nie organizujemy szkolenia podstawowego, a tylko szkolenia specjalistyczne i raz w roku szklenia przypominające. Ponadto Gwardia ma w każdym dystrykcie Siły Szybkiego Reagowania na poziomie kompanii. Te oddziały są bardziej mobile, lepiej wyszkolone i wyekwipowane od pozostałych wojsk Gwardii Narodowej i są gotowe zareagować w kilka godzin na akty terroryzmu czy sytuacje kryzysowe.

Czy norweska Gwardia Narodowa angażuje się w ochronę kraju przed atakami hybrydowymi ze wschodu, tak jak to robią teraz WOT na granicy polsko-białoruskiej?

Podczas pokoju to policja jest odpowiedzialna za przestrzeganie prawa i bezpieczeństwo Norwegii. Jeśli potrzebują pomocy, to ich wspieramy. Tak było w czasie pandemii COVID-19, kiedy Gwardia wspierała lokalną policję na kilku punktach kontrolnych wzdłuż norweskiej granicy. Co do hybrydowych zagrożeń, moi żołnierze są barometrem nastrojów swoich społeczności, wiedzą, co dzieje się na ich terenach i w razie niepokojących sytuacji meldują o tym policji, armii czy Gwardii Narodowej. Ich siłą są doświadczenie wojskowe, znajomość terenu i społeczności oraz wiedza, jaką mają dzięki zawodom wykonywanym w cywilu. To osoby zmotywowane do służenia krajowi. Problemem jest natomiast migracja młodych ludzi z terenów północnych na południe kraju i do większych miast.

Dlaczego?

Tereny na dalekiej północy to jednocześnie północna flanka NATO i jej obrona jest priorytetem sił zbrojnych Norwegii. Dlatego tak ważne jest, aby mieszkali tam na co dzień żołnierze Gwardii i byli uszami oraz oczami NATO przy granicy Sojuszu. W ostatnich latach odnotowujemy wzrastającą aktywność marynarki i sił powietrznych Rosji wzdłuż naszego wybrzeża, a także ich działania hybrydowe. Na przykład, podczas natowskich ćwiczeń „Trident Juncture” w Norwegii w 2018 roku na naszych stronach społecznościowych i w cyberprzestrzeni pojawiło się wiele ataków i głosów krytykujących to, że wojska Sojuszu znajdują się w naszym kraju. Cały czas jako naród uczymy się hybrydowych zagrożeń, staramy się je zrozumieć, uczulić społeczeństwo, żeby było ostrożne w sieci i uważało na manipulacje. Staramy się budować zaufanie między ludźmi i rządem. Chcemy być pewni, że mamy otwarte społeczeństwo, w którym obywatele czują się wolni, ale jednocześnie pozostają czujni i mają świadomość zagrożeń.

Jak wygląda teraz współpraca norweskiej Gwardii z wojskami obrony terytorialnej?

Łączy nas wspólny sojusz w NATO, a to dobry punkt wyjścia do dyskusji. Dlatego z radością przyjęłam zaproszenie gen. broni Wiesława Kukuły, dowódcy WOT. Chcemy się lepiej poznać, tym bardziej że odwołujemy się do takich samych wartości, wyrażamy takie same obawy i razem możemy je rozwiać.

W jakich obszarach widziałaby pani przyszłą współpracę?

Chętnie poznałabym polskie metody radzenia sobie z zagrożeniami hybrydowymi. Ciekawa jestem, jak się przed nimi bronicie, jakie macie doświadczenia w strzeżeniu granic państwa. Uważam, że tutaj możemy się wiele od siebie nauczyć. Możliwa byłaby też wymiana żołnierzy i wspólne treningi. Na dokładne ustalenia potrzeba więcej spotkań, dlatego chcę zaprosić gen. Kukułę, dowódcę WOT, do nas, aby poznał norweską Gwardię Narodową, a potem popracujemy nad listą przedsięwzięć, w jakie możemy się wspólnie zaangażować.


 

Gen. dyw. Elisabeth Gifstad Michelsen wojskową karierę rozpoczęła w 1992 roku. Zajmowała stanowiska na wielu szczeblach operacyjnych, służyła w misjach międzynarodowych w Iraku i Afganistanie. Służyła też w Sztabie Obrony Norwegii i Narodowym Dowództwie Połączonym jako szef logistyki. Dowodzi Gwardią Narodową (Heimevernet – HV) od 2019 roku.

Rozmawiała: Anna Dąbrowska

autor zdjęć: Paweł Sobkowicz

dodaj komentarz

komentarze

~Scooby
1649425440
Ludność Węgier 10 milionów. Ludność Wuhan 11 milionów.
F8-C9-28-04
~Scooby
1649244120
Norwegia mocarstwo jak Węgry ...
F8-C9-28-04

Mieć oko na Libię, uważać na Rosję
 
„Rekin” dobił do brzegu
„Z miłości do Ojczyzny”. Zbigniew Piasecki, „Czekolada”
Dezinformacja jako współczesne narzędzie walki
Putin sięga po rezerwy
Żołnierze NSZ dla wolnej Polski
Collective Defense is Priority
Wojska OT mają pięć lat!
Ustawa o obronie ojczyzny – pytania i odpowiedzi
Przygotowani na kryzys
Śladem profesjonalistów
Rakietnicy, czyli pod ostrzałem z rac
Rosja zagarnia ukraińskie ziemie
Ustawa o obronie ojczyzny – pytania i odpowiedzi
„Ryś ‘22” z amerykańskim wsparciem
Rekordowa przysięga na WAT
Polska wzmacnia Baltic Air Policing
Wyjaśniona sprawa rekompensat dla rezerwistów
Pięć medali żołnierzy w zapasach i strzelectwie
Raptory już w Polsce
Prawie 290 mln dolarów z USA na polskie bezpieczeństwo
16 medali szermierzy na wojskowym czempionacie
Ile Polska straciła podczas II wojny
Zostań stypendystą MON-u
Zostań podoficerem WP!
SCAR, czyli zdalne sterowanie dronami
Ukraińska kontrofensywa
Dublet pięciobojowych sztafet
Siła WOT
Od Chersonia po Krym
Jak się testuje F-35
Jakie dodatki dla żołnierzy niezawodowych?
„Rekin” grasuje na Bałtyku
Początek oficerskiej drogi
MSPO. Rodzina dronów pionowego startu
Włoscy lotnicy w Malborku
MSPO. Poznajcie prawdopodobnego następcę Erawy
MSPO. Rakietowe aspiracje WITU
NATO stawia na drony
Półmaratończycy na medal
Włoskie Typhoony w akcji
„Trenuj z wojskiem” – by czuć się bezpiecznie
Gaudeamus igitur!
Ukraina świętuje, Rosja spowalnia
Powrót do korzeni
Alianci z AK
Jastrzębie nad Słowacją
„Nowoczesne wojsko – bezpieczne państwo”
Latająca Forteca w Zalewie Szczecińskim
Polskie Państwo Podziemne powstało 83 lata temu
Interwencyjne granatniki
Wioślarz i pięcioboista mistrzami świata!
Rekordowy limit dla przyszłych oficerów
System zwalczania BSL
Sukces ukraińskiej kontrofensywy
Nowy znak specjalny komandosów
Desant pod Arnhem
Brunatny najazd
Patriotyzm to nie frazes
Czerwona agresja
Premier w Żelaznej Dywizji

Ministerstwo Obrony Narodowej Wojsko Polskie Sztab Generalny Wojska Polskiego Dowództwo Generalne Rodzajów Sił Zbrojnych Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych Wojska Obrony
Terytorialnej
Żandarmeria Wojskowa Dowództwo Garnizonu Warszawa Inspektorat Wsparcia SZ Wielonarodowy Korpus
Północno-
Wschodni
Wielonarodowa
Dywizja
Północny-
Wschód
Centrum
Szkolenia Sił Połączonych
NATO (JFTC)
Agencja Uzbrojenia

Wojskowy Instytut Wydawniczy (C) 2015
wykonanie i hosting AIKELO