moja polska zbrojna
Od 25 maja 2018 r. obowiązuje w Polsce Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych, zwane także RODO).

W związku z powyższym przygotowaliśmy dla Państwa informacje dotyczące przetwarzania przez Wojskowy Instytut Wydawniczy Państwa danych osobowych. Prosimy o zapoznanie się z nimi: Polityka przetwarzania danych.

Prosimy o zaakceptowanie warunków przetwarzania danych osobowych przez Wojskowych Instytut Wydawniczy – Akceptuję

Sojusz z inicjatywą

Nowa koncepcja strategiczna NATO przynosi rewolucję. Zachód wreszcie w oficjalnym dokumencie przyznał, że jesteśmy obecnie w stanie zimnej wojny – podkreśla prof. Tomasz Aleksandrowicz, specjalista ds. bezpieczeństwa międzynarodowego, i dodaje, że 24 lutego stary porządek świata bezpowrotnie przestał istnieć. Dziś ostatni dzień madryckiego szczytu NATO.

Przywódcy NATO zgodnie mówią, że jesteśmy świadkami rewolucji. Podobnego zdania jest większość komentatorów. Pan też ma takie poczucie?

Prof. Tomasz Aleksandrowicz: Tak. Rewolucja polega przede wszystkim na tym, że Zachód wreszcie w pełni zrozumiał realne zagrożenie, które narastało od 2007 roku i Konferencji Bezpieczeństwa w Monachium. Wówczas to Władimir Putin sformułował tezę, że otaczający nas świat stał się gorszy, ponieważ Stany Zjednoczone jako globalny hegemon kształtują go na swoją modłę, kompletnie nie licząc się z Rosją. Już wówczas można było przypuszczać, że Kreml w miarę możliwości będzie się starał ten porządek zmienić, ale zachodni przywódcy zignorowali tę sugestię. Zareagowali dopiero w 2014 roku, po aneksji Krymu, ale i tak jeśli się spojrzy z perspektywy czasu, to ich odpowiedź była niewystarczająca. Putin odczytał to jako słabość Zachodu i przyzwolenie na dalsze działania, które miały doprowadzić do odbudowy imperium. Dziś pobłażanie wobec Moskwy wreszcie dobiegło końca. Przywódcy NATO w oficjalnym dokumencie, a takim jest przecież koncepcja strategiczna Sojuszu, przyznali de facto, że znaleźliśmy się w stanie zimnej wojny. Oczywiście sytuacja jest bardziej złożona niż kilkadziesiąt lat temu. Tam naprzeciw siebie stanęły dwa bloki. Tutaj z jednej strony mamy Zachód, nieco podzielony, co trzeba przyznać, z drugiej Rosję. Do tej układanki należy dodać jeszcze Chiny. Z tym, że o ile Rosja została uznana za przeciwnika, o tyle w Chinach zachodni liderzy widzą raczej wyzwanie. To taka zimna wojna w wersji 2.0. Niemniej mocne zaakcentowanie takiego stanu jest zmianą rewolucyjną. Oczywiście niejedyną...

Idźmy zatem dalej. W Madrycie stało się jasne, że niebawem do NATO dołączą Szwecja i Finlandia. Co to oznacza dla Sojuszu? Obydwa państwa i tak od lat ściśle z nim współpracowały w ramach „Partnerstwa dla pokoju”. Szwedzcy i fińscy żołnierze brali udział w niemal każdych organizowanych w Europie sojuszniczych manewrach...

To prawda, ale już niebawem Szwecja i Finlandia znajdą się pod ochroną artykułu 5. Każdy ruch wojsk rosyjskich przeciwko nim będzie stanowił podstawę do wspólnej interwencji NATO. Z drugiej strony dzięki nowym członkom Sojusz wzmocni swój militarny potencjał.

A co z przeniesieniem do Polski dowództwa V Korpusu, które zapowiedzieli Amerykanie? Już po ogłoszeniu decyzji widziałem komentarze: „OK, ale lepsza od sztabowców byłaby pancerna dywizja...”.

…a od jednej pancernej dywizji lepsze byłyby cztery. Kto myśli w taki sposób, nie dostrzega istoty rzeczy. Amerykanie od dziesięcioleci hołdują twardej doktrynie, że żołnierze walczący pod gwiaździstym sztandarem powinni być chronieni zawsze i wszędzie. W przypadku uderzenia Rosji na nasze terytorium możemy mieć pewność, że Amerykanie będą interweniować. I zrobią to szybciej niż NATO, bo uruchomienie artykułu 4, a potem 5 to jednak procedura, która wymaga czasu.

Ale przecież amerykańscy żołnierze już teraz stacjonują w Polsce...

I to prawda. Ale w przypadku dowództwa korpusu mamy jednak do czynienia z ośrodkiem militarnym wyższej rangi.
Od czasu do czasu eksperci podnoszą, że NATO pozostaje krok za Putinem. Odpowiada twardo, ale zwykle to jedynie reakcja na działania Rosjan, podczas gdy w obecnej sytuacji należałoby przejąć inicjatywę. Czy szczyt w Madrycie to krok w taką właśnie stronę?

Zacznijmy od tego, że przywołane przez pana opinie są w mojej ocenie słuszne. Weźmy choćby odstraszanie nuklearne. Przez niemal pięć dekad zimnej wojny ZSRS, planując swoje posunięcia, musiał liczyć się z konsekwencjami jądrowej odpowiedzi ze strony USA i NATO. Dziś to Zachód kalkuluje, co zrobi albo może zrobić Putin, a ten regularnie przypomina, że Rosja jest mocarstwem atomowym. Myślę jednak, że szczyt w Madrycie zmieni tutaj sporo. W koncepcji strategicznej mowa na przykład o tym, że poszczególne państwa NATO mogą użyć broni jądrowej. Nie Sojusz, lecz właśnie konkretne państwa. To znacznie upraszcza czas reakcji, bo w skrajnych przypadkach umykamy od stosunkowo skomplikowanych procedur w Grupie Planowania Nuklearnego. Przywódcy Sojuszu uznali też, że atak cybernetyczny może zostać potraktowany jako zagrożenie dla pokoju oraz bezpieczeństwa i jako taki stanowić podstawę do uruchomienia artykułu 5. To zapis wzięty wprost z doktryny Stanów Zjednoczonych. Co ciekawe, Amerykanie zastrzegają, że cyberatak zasługuje na odpowiedź militarną w sytuacjach, kiedy... leży to w interesie USA. W przypadku NATO mamy do czynienia z analogiczną sytuacją. Dla potencjalnych przeciwników to duże utrudnienie. Nigdy bowiem nie będą wiedzieli, czy inicjując cybernetyczny atak, przekraczają krytyczną granicę, czy jeszcze nie.

A jak na nową koncepcję strategiczną może zareagować Rosja?

Tutaj, niestety, trudno spekulować. Rosja stała się absolutnie nieprzewidywalna. Dziś nie jestem już w stanie wykluczyć, że Putin nie zdecyduje się na przykład na użycie przeciwko Ukrainie niewielkich ładunków jądrowych. Wojna przybrała postać przewlekłego konfliktu, walki na wyniszczenie. Można założyć, że postawa rosyjskiej armii nie spełnia oczekiwań politycznych. Przecież w myśl pierwotnych założeń w ciągu kilku dni miała ona zająć Kijów i doprowadzić do zmiany władzy. A jak wspominałem, sam Putin, ale też inni przedstawiciele władz Federacji, co jakiś czas napomykają o broni atomowej.

Z drugiej strony bardzo mało wiemy o tym, co tak naprawdę dzieje się na Kremlu – jakie nastroje panują wśród tamtejszych elit, dlaczego Putin jest izolowany, jaki jest stan jego zdrowia. Nie jesteśmy do końca pewni, czy Rosja naprawdę chce kontynuować wojnę, czy może szuka sposobu, by wyjść z niej z twarzą. Jedyne, co nam pozostaje, to tworzyć scenariusze. Pewne jest jedno: żyjemy w czasach przełomu. Moim zdaniem dotychczasowy ład międzynarodowy umarł 24 lutego, czyli z chwilą gdy rosyjskie czołgi wjechały na Ukrainę, i już się nie odrodzi. W tym momencie tworzy się nowy porządek w znacznie większym niż dotąd stopniu oparty na sile i politycznym realizmie. My jako Polska możemy się cieszyć, że tym razem w konflikcie tym jesteśmy po stronie Zachodu. A sam Zachód musi dokładać wszelkich starań, by ów nowy porządek miał postać jak najbardziej dla niego korzystną. W krótszej perspektywie na pewno trzeba wymuszać na Putinie podejmowanie jak najbardziej niewygodnych dla niego decyzji i pamiętać, że odstraszanie polega nie tylko na tym, że mamy nowoczesne czołgi i samoloty. Ważne, by przeciwnik wiedział, że je mamy, i miał pewność, że jeśli zajdzie taka potrzeba, po prostu ich użyjemy.

Prof. Tomasz Aleksandrowicz to prawnik, ekspert ds. bezpieczeństwa, wykładowca Wyższej Szkoły Policji w Szczytnie i Collegium Civitas.

Rozmawiał: Łukasz Zalesiński

autor zdjęć: arch. prywatne

dodaj komentarz

komentarze


Nowa era polskiego lotnictwa
PGZ gotowa na MSPO
Agresja na Polskę nie była „spacerem”
Moskwa w poszukiwaniu partnerów
Drony i czołgi, czyli nowa jakość prowadzenia działań
Berlin: Rosja próbowała doprowadzić do zamachu na lotnisku
Polska wzmacnia ochronę nieba
W wojsku nie wszystkie butelki z kaucją?
Walka w dwóch światach
Wojskowe MMA dla terytorialsów
Rekordowa licytacja „Kasku weterana”
Abordaż z polskim wsparciem
Najpierw poligon, potem studia
PZL Mielec w planach MON-u
Finowie o bezpieczeństwie w Europie do 2040 roku
Saperzy z Ukrainy potrzebują wsparcia
Prezent chodziarki na Święto Wojska Polskiego
Fabryki zbrojeniowe pod większą ochroną
Z prądem i pod prąd
Terytorialsi wykonywali pomiary dla naukowców z PAN-u
Program SAFE w pytaniach i odpowiedziach
Produkcja pocisków do Patriotów w Polsce i Ukrainie?
Premiery Grupy WB na targach zbrojeniowych
Lancaster PA163 nie dotarł do Szczecina
Flanka pod strażą
„Agat. Siła i ogień”. Album już w sprzedaży
Pół eskadry Husarzy już w Polsce
Kolejne F-35 lecą do Polski
Zapraszamy na „Army Days”
Nigdy więcej wojny
Łzy na treningu to cena, jaką warto zapłacić za sukces
„Mewa” na północnym szlaku
Kosiniak-Kamysz: Inwestujemy w bezpieczeństwo Polaków
Jest kompromis w sprawie rekompensat za broń dla Ukrainy
Polacy przejmą wszystkie szkolenia na Abramsach
„Horyzont” przedłużony
Pantera przejdzie do historii
Dwa marzenia spełnione naraz
W Sejmie o rosyjskim pocisku
Uniwersalny polski most składany
Polska a broń jądrowa – mity i fakty
Piechur, artylerzysta, lotnik i… hydraulik
Rośnie liczba domniemanych aktów sabotażu
Mazurek Dąbrowskiego dla pływaczki „armii mistrzów”
Trwa nabór do szkół podoficerskich
Sonda dla Jastrzębia
Lekcja historii na dwóch kołach
Pogrzeb ofiar zbrodni wołyńskiej w Ostrówkach
Sojusznicze samoloty ćwiczyły nad Polską. To były planowane manewry
Polska gotowa zarządzać rurociągami NATO
„Slab”: pilot, który rozkochał Polskę w F-16
Battalions of the Future
PZL P.11c – Pościgowy taran!
Kolejna rosyjska prowokacja w powietrzu
Donald Tusk: Patrzcie z dumą na polską flotę!
Ogień w dziale montażu w zakładzie Grupy WB
Medale kajakarki, wspinaczki i spadochroniarek
„Wielka ucieczka” okiem historyka
Dekada Tygrysa. Kulisy, pasja i najwyższa cena za miłość do latania
Nowy sprzęt w Bursztynowej Dywizji
Kolejny incydent z udziałem rosyjskiego samolotu
Jak Polska wykorzystuje unijne pożyczki
Gorący lipiec PKW Łotwa
Wspólne manewry taktyczno-ratownicze
Wybuchowe szkolenie podchorążych z WAT-u
MON proponuje zmiany przepisów ubiorczych
Prawie 200 mld zł na zbrojenia w projekcie budżetu

Ministerstwo Obrony Narodowej Wojsko Polskie Sztab Generalny Wojska Polskiego Dowództwo Generalne Rodzajów Sił Zbrojnych Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych Wojska Obrony
Terytorialnej
Żandarmeria Wojskowa Dowództwo Garnizonu Warszawa Inspektorat Wsparcia SZ Wielonarodowy Korpus
Północno-
Wschodni
Wielonarodowa
Dywizja
Północny-
Wschód
Centrum
Szkolenia Sił Połączonych
NATO (JFTC)
Agencja Uzbrojenia

Wojskowy Instytut Wydawniczy (C) 2015
wykonanie i hosting AIKELO