moja polska zbrojna
Od 25 maja 2018 r. obowiązuje w Polsce Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych, zwane także RODO).

W związku z powyższym przygotowaliśmy dla Państwa informacje dotyczące przetwarzania przez Wojskowy Instytut Wydawniczy Państwa danych osobowych. Prosimy o zapoznanie się z nimi: Polityka przetwarzania danych.

Prosimy o zaakceptowanie warunków przetwarzania danych osobowych przez Wojskowych Instytut Wydawniczy – Akceptuję

 
Wojsko coraz bardziej atrakcyjnym pracodawcą

Planujemy kolejne ułatwienia w naborze dla ochotników do armii – mówi gen. bryg. Artur Dębczak, dyrektor Biura ds. Programu „Zostań Żołnierzem Rzeczypospolitej”. W rozmowie z „Polską Zbrojną” generał wyjaśnia m.in. jak będą działać szkoły Legii Akademickiej i zapowiada powstanie kolejnych oddziałów przygotowania wojskowego.

Panie generale, Biuro ds. Programu „Zostań Żołnierzem RP” odpowiada m.in. za wprowadzony w 2020 roku system rekrutacji do wojska. Jak ten system się sprawdza?

Gen. bryg. Artur Dębczak: Dziś nikt nie ma już chyba wątpliwości, że decyzja ministra Mariusza Błaszczaka o wprowadzeniu zmian w systemie rekrutacji otworzyła nowe możliwości dla wszystkich niezdecydowanych kandydatów. Poprzez uruchomienie portalu rekrutacyjnego jako nowego kanału aplikowania do wojska, udało nam się dotrzeć do osób zainteresowanych służbą wojskową, które wcześniej – z różnych powodów – nie były w stanie przebrnąć przez bariery ze strony wojskowej biurokracji. W 2021 roku przyrost kont założonych przez ochotników utrzymywał się na podobnym poziomie, na koniec roku mieliśmy już ok. 37 tys. kont. To przełożyło się też na znacznie większą liczbę powołań do służby. Tylko w trzech kwartałach 2021 roku w szeregi armii wstąpiło więcej kandydatów niż w całym 2020.

System się więc sprawdza…

Tak, a i sami kandydaci chwalą sobie to rozwiązanie. Podobnie zresztą jak działalność wojskowych centrów rekrutacji, których powstanie sprawiło, że wielomiesięczny proces rekrutacji, jeżdżenia z miejsca do miejsca, często między województwami, odszedł do lamusa. Swoją drogą, dla terenowych organów administracji wojskowej, czyli wojewódzkich sztabów wojskowych i podległych im wojskowych komend uzupełnień wejście w nowy system było sporym wyzwaniem. I jak to w życiu bywa – jedne poradziły sobie lepiej, w przypadku innych dostosowanie się do zmian trwało nieco dłużej. Najwięcej WCR-ów, co nie powinno dziwić ze względu na potencjał demograficzny, zorganizowano w ubiegłym roku na Mazowszu. Wielu ochotników zgłaszało się też w Olsztynie i Szczecinie – gdzie zaludnienie jest znacznie słabsze. Ale to tylko pokazało jak prężna jest na tych terenach działalność promocyjna i zaangażowanie żołnierzy tam służących w kontakty ze społeczeństwem.

Czy sądzi pan, że dzięki temu wizerunek wojska zyskał?

Bez wątpienia. Nie musimy już tłumaczyć młodemu człowiekowi, który żyje w świecie cyfrowym i za pomocą smartfona może wziąć kredyt w banku, że chcąc dostać się do wojska musi przez pół roku wozić papierowe dokumenty z miejsca do miejsca. Dziś wypadamy przekonywująco jako nowoczesny pracodawca. I to w końcu współgra z tym, co faktycznie oferujemy: atrakcyjne warunki służby, możliwość rozwoju i nowoczesne podejście do kandydatów. Te zmiany w rekrutacji były więc konieczne.

Zgodnie z zapowiedziami MON-u i przygotowywaną ustawą o obronie ojczyzny, system rekrutacji ma być jeszcze bardziej dogodny dla kandydatów. Co się zmieni?

System jest dobry, co nie znaczy, że nie możemy go doskonalić. Ma się tak stać dzięki zmianom zapisanym w projekcie ustawy o obronie ojczyzny. Jedna z nowości zakłada, że osoba, która chce złożyć wniosek o powołanie do służby, będzie mogła zgłosić się do dowolnie wybranego wojskowego centrum rekrutacji, a nie jak obecnie, do tego, do którego jest przypisana z racji miejsca zamieszkania. To zmiana ważna, zwłaszcza w kontekście dużej mobilności obywateli, związanej z poszukiwaniem pracy, zatrudnieniem czy nauką poza rodzinną miejscowością. Według projektu ustawy inaczej będzie przebiegać organizacja badań psychologicznych i lekarskich, a mobilne punkty naboru będą powoływane nie przez wojewódzkie sztaby wojskowe, lecz powstające w ich miejsca wojskowe centra rekrutacji.

W projekcie ustawy o obronie ojczyzny zapisano też powołanie szkół Legii Akademickiej. Jak będą one funkcjonować?

Program przeszkolenia wojskowego studentów „Legia Akademicka” cieszy się sporym zainteresowaniem, świadczą o tym chociażby liczby. Podczas czterech edycji programu zostało przeszkolonych ponad 16 tys. studentów z 70 uczelni w całym kraju. W minionym roku doskonale sprawdził się nam pilotażowy moduł oficerski, który już podczas przyszłorocznych wakacji będziemy kontynuować, a limit miejsc będzie większy. Z naszych spostrzeżeń jasno więc wynika, że absolwenci programu bardzo sobie chwalą taką właśnie formę włączenia się w szeregi sił zbrojnych. I z tego chociażby powodu planujemy rozszerzyć formułę programu. Szkoły Legii mają być organizowane przy uczelniach wyższych, m.in. wojskowych, a także w centrach i ośrodkach szkolenia. Mają mieć też dużo szerszy program kształcenia niż obecny, a samo szkolenie ma się kończyć egzaminem oficerskim. W szkoleniu będą mogli brać udział nie tylko, jak obecnie, studenci, lecz także te osoby, które już studia ukończyły, w tym żołnierze OT czy rezerwiści. Z konkretami musimy jednak zaczekać, bo szczegółowe rozwiązania znajdą się w aktach wykonawczych do ustawy.

Propozycje zmian zakładają też jeszcze silniejsze włącznie organizacji proobronnych do systemu obronnego kraju. W jaki sposób?

To poniekąd już się dzieje, bo w 2020 roku powstała nowa formuła naszej współpracy, oparta na tzw. umowach partnerskich. Jak dotąd, w imieniu ministra obrony narodowej podpisałem cztery takie umowy. Dzięki nim członkowie najlepszych, zweryfikowanych przez nas organizacji, mogą np. podnosić kwalifikacje podczas szkoleń dla wojska. Oni z kolei, mając często w swoich szeregach wysoko specjalistyczną kadrę instruktorską, włączają się w kształcenie np. kadetów z klas wojskowych.

Bardzo doceniam ich społeczną działalność i zaangażowanie w zapewnianie bezpieczeństwa pro publico bono. Choć są formalnie poza wojskiem, w sensie mentalnym są jego bardzo ważną częścią. Dlatego też zależało nam, by to silne, społeczne zaplecze amii docenić jeszcze bardziej i ściślej powiązać je ze strukturami wojskowymi. Stąd jedną z propozycji zawartych w projekcie ustawy jest możliwość skierowania zainteresowanych członków organizacji na 28-dniowe szkolenie podstawowe, po którym staną się oni żołnierzami. W ten sposób dla wielu proobronnych otworzą się drzwi do wymarzonej służby wojskowej. Skorzysta też państwo, które w świetle nowej ustawy i zapowiedzi MON-u, będzie zwiększać liczebność armii. Projekt zakłada także objęcie organizacji ubezpieczeniem w trakcie wspólnych przedsięwzięć.

Biuro właśnie rozpoczyna trzeci rok działalności. Jakie wyzwania przed wami?

Chciałbym się skupić na jakości i atrakcyjności organizowanych szkoleń, zwłaszcza dla ochotników Legii Akademickiej i członków organizacji proobronnych. Plany zakładają chociażby wspólne ćwiczenia proobronnych z jednostkami wojskowymi, także te dotyczące zadań związanych z reagowaniem kryzysowym. Nie możemy również zapominać o klasach wojskowych, które są jednym z filarów naszej działalności, a w których dziś kształci się ponad 15 tys. kadetów. Już w przyszłym roku będziemy otwierać kolejne oddziały przygotowania wojskowego. Niezmiennie najważniejszy, jeśli chodzi o rekrutację i nasze zadania, pozostanie dla nas młody człowiek – przyszły kadet, członek organizacji proobronnej czy ochotnik Legii Akademickiej.

Rozmawiała: Paulina Glińska

autor zdjęć: Paweł Sobkowicz, WKU Bydgoszcz, WKU Malbork

dodaj komentarz

komentarze

~ddijj
1641286800
Kolejny pan przy galowce w berecie od polowego ?
E2-93-0C-CC
~Tołdi
1641217440
Czysta propaganda. Właśnie atrakcyjność pracy w wojsku została zwiększona przez obniżkę uposażeń.
AC-37-34-9B

Polowanie w ogródku
Ukraina kontra odrzutowe drony
Całkiem nowe otwarcie
MON przedstawił zasady „zielonej listy”
Flanka pod strażą
„Horyzont” przedłużony
Morscy lotnicy w akcji
Namierzyć i wskazać cel
Rusza mały przegląd strategiczny
Jak wspierać żołnierzy w kryzysie?
Inauguracja roku akademickiego na WAT
Trwa zwycięska seria st. szer. Katarzyny Wasick
Polska i Norwegia razem dla bezpieczeństwa
„Huragan” coraz bliżej
Jak drapieżne ptaki chronią lotnisko
Pentagon o stałej bazie US Army w Polsce
Zbrojna prowokacja na granicy Łotwy
Mural na 65-lecie komandosów
Pierwszych pięć strzałów
„Czterej pancerni i pies” w Żaganiu
Ratunek pod ogniem
350 mln zł dla 86 firm, by były w gotowości
Siła integracji
Żołnierz przed strażakiem i policjantem w Biegu o Nóż Komandosa
Wypalanie Marków
Jak Polska wykorzystuje unijne pożyczki
Szef MON-u: bez rezerwistów nie ma silnej armii
MON zmienia system gotowości obronnej
Współdziałanie dla bezpieczeństwa
Co z wysługą po powrocie do wojska?
Stulecie lotu Warszawa – Tokio
Bataliony Chłopskie – bojowe szeregi polskiej wsi
Czego nie wiesz o komandosach z Lublińca?
Technologie SECO/WARWICK wzmacniają przemysł obronny
Amerykanie drugi raz wychodzą z Iraku
Gorący lipiec PKW Łotwa
Drużyna Invictusa na starcie
Wojna o dane
Leopardy na dnie Odry i test Batalionu Model 44
„Agat. Siła i ogień”. Album już w sprzedaży
Z prądem i pod prąd
Podróż pamięci
MON proponuje zmiany przepisów ubiorczych
Biatloniści „armii mistrzów” w medalowej formie
Jeden cywil w gronie żołnierzy na podium
Działajmy razem!
MSPO 2026 – serwis specjalny „Polski Zbrojnej”
Sukces polskich żołnierzy na czempionacie szermierzy
Musimy powstrzymać agresora
Wojsko zobaczy więcej
Białorusini ćwiczą przy granicy z Polską
Cisi i skuteczni od 65 lat
Trening z robotem
Delegacja MON-u z wizytą w Waszyngtonie
Cios w plecy
Ujarzmić wzburzony tłum
Sojusz ćwiczy operacje jądrowe
Litwini ćwiczą masową ewakuację obywateli
„Zdrzałka” na pustyni
Abordaż z polskim wsparciem
Odpowiedź na rosyjską eskalację
Coraz więcej Daglezji w armii
Sukcesy na basenie i strzelnicy
Prawie 200 mld zł na zbrojenia w projekcie budżetu
Byliśmy i jesteśmy żołnierzami

Ministerstwo Obrony Narodowej Wojsko Polskie Sztab Generalny Wojska Polskiego Dowództwo Generalne Rodzajów Sił Zbrojnych Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych Wojska Obrony
Terytorialnej
Żandarmeria Wojskowa Dowództwo Garnizonu Warszawa Inspektorat Wsparcia SZ Wielonarodowy Korpus
Północno-
Wschodni
Wielonarodowa
Dywizja
Północny-
Wschód
Centrum
Szkolenia Sił Połączonych
NATO (JFTC)
Agencja Uzbrojenia

Wojskowy Instytut Wydawniczy (C) 2015
wykonanie i hosting AIKELO