moja polska zbrojna
Od 25 maja 2018 r. obowiązuje w Polsce Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych, zwane także RODO).

W związku z powyższym przygotowaliśmy dla Państwa informacje dotyczące przetwarzania przez Wojskowy Instytut Wydawniczy Państwa danych osobowych. Prosimy o zapoznanie się z nimi: Polityka przetwarzania danych.

Prosimy o zaakceptowanie warunków przetwarzania danych osobowych przez Wojskowych Instytut Wydawniczy – Akceptuję

Podchorążowie z WAT na amerykańskiej uczelni

Nauka, sport, dowodzenie i honor to podstawy, na których opiera się kształcenie amerykańskiego oficera – opowiadają Michał Bojsza z Wydziału Elektroniki i Adam Kobyłka z Wydziału Cybernetyki Wojskowej Akademii Technicznej. Podchorążowie przez cztery lata byli słuchaczami Akademii Marynarki Wojennej Stanów Zjednoczonych w Annapolis.


Drugi od lewej st. kpr. pchor. Michał Bojsza, sierż. pchor. Adam Kobyłka.

– Chcieliśmy studiować na amerykańskiej uczelni wojskowej cieszącej się świetną renomą, by lepiej poznać armię USA i … przeżyć przygodę – mówią st. kpr. pchor. Michał Bojsza i sierż. pchor. Adam Kobyłka, studenci Wojskowej Akademii Technicznej w Warszawie.

Aplikacje do Akademii Marynarki Wojennej USA w Annapolis (United States Naval Academy) wysłali, gdy byli na drugim roku studiów w WAT. Wznowiono wówczas, po kilku latach przerwy, program wyjazdów podchorążych do amerykańskich szkół wojskowych: w Annapolis, Akademii Wojskowej Stanów Zjednoczonych w West Point (United States Military Academy) i Akademii Sił Powietrznych USA w Colorado Springs (United States Air Force Academy). Program finansowany jest przez rząd USA.

Trudne początki

Aby wyjechać na studia za ocean, podchorążowie musieli przejść kilkuetapową rekrutację – prowadzoną najpierw przez polską, a później przez amerykańską uczelnię. O jedno z 15 miejsc dla zagranicznych słuchaczy w Annapolis walczyło sześciu podchorążych z Polski oraz setki innych z całego świata. Konkurencja była ogromna. Kandydatów czekały egzaminy: ACT, czyli amerykańska matura, oraz z języka angielskiego, następnie badania lekarskie, testy sprawnościowe m.in. brzuszki, pompki, biegi, ale też rzut piłką do kosza z klęku zza głowy. Na koniec odbyła się rozmowa kwalifikacyjna z attaché wojskowym USA. – W jej trakcie zwracano uwagę na trzy filary, na których opiera się kształcenie amerykańskiego oficera: sferę akademicką (wyniki w nauce), fizyczną (osiągnięcia sportowe), dowodzenie, a także kwestie honoru i uczciwości – opisuje pchor. Kobyłka.

Początki w Akademii nie były łatwe. – Studentów obowiązuje ostry rygor, szczególnie na pierwszym roku. Za niewłaściwe zachowanie można zostać wyrzuconym – opowiada pchor. Bojsza. Najpierw świeżo upieczeni kadeci trafili na szkolenie unitarne. – To 50 dni dyscypliny, musztry i krzyku – mówią podchorążowie i dodają, że przydało się im doświadczenie wyniesione z WAT. – Byliśmy przyzwyczajeni do wojskowego rygoru, stresu i specyfiki służby, dzięki temu stanowiliśmy wsparcie dla młodszych kolegów z USA, absolwentów liceów – tłumaczy pchor. Kobyłka. Jego zdaniem cały pierwszy rok w Annapolis jest bardzo ciężki. Podchorążowie są ściśle kontrolowani, nie mają prawie życia prywatnego. – Przepustki dostawaliśmy tylko na 12 godzin w soboty, poza tym nie wolno nam było opuszczać murów Akademii, a jeśli wychodziliśmy to tylko w mundurze – opowiada pchor. Bojsza.


Pchor. Michał Bojsza (czwarty z prawej strony).

Studentów pierwszego roku obowiązują liczne zakazy i nakazy. Po korytarzu nie wolno im chodzić, muszą biegać, nie mogą używać niektórych drzwi, muszą z szacunkiem witać każdego studenta starszego rocznika, mają też zakaz używania telewizora czy komputera do celów rozrywkowych.

Do tego bardzo szybko musieli się zintegrować z kolegami z USA. Na każdym roku było tylko 15 studentów zagranicznych, m.in. z Bułgarii, Meksyku, Hondurasu, Kazachstanu, Singapuru, Korei Południowej, Mikronezji, Tunezji czy Kamerunu, rozrzuconych pośród 4500 podchorążych. – Byliśmy jedynymi Polakami. Mieliśmy świetną okazję do poznania osób z całego świata i wymiany kulturowej – przyznają podchorążowie.
Laboratorium dowodzenia

Co najbardziej ich zaskoczyło w Annapolis? Obaj zgodnie twierdzą, że organizacja kształcenia. – Na pierwszym roku są tylko przedmioty ogólne: fizyka, chemia, analiza matematyczna, nawigacja morska, przywództwo wojskowe. Dopiero od drugiego roku student wybiera interesujący go kierunek – mówią. Oni wybrali kierunki związane ze studiami w WAT: pchor. Kobyłka – systemy informatyczne, specjalność sieci komputerowe, a pchor. Bojsza – elektronika, specjalność rozpoznanie i walka elektroniczna. Potem kadeci indywidualnie dobierają sobie z dostępnej puli przedmioty, które chcą studiować. – Zajęcia bardziej przypominały naukę w liceum niż nasze studia. Odbywają się w 20–30 osobowych grupach, więc wykładowcy mają czas na indywidualne podejście do studentów, interesują się, w jakim stopniu opanowali materiał, zadają też prace domowe – wylicza pchor. Kobyłka.

Ponadto na uczelni kadeci pełnią, pod nadzorem oficera i podoficera, funkcje dowódcze na wszystkich szczeblach brygady szkolnej: od dowódcy sekcji w drużynie do dowódcy brygady. – U nas podchorążowie dowodzą tylko na szczeblu drużyny i pomocnika dowódcy plutonu – podaje pchor. Kobyłka. W USA był m.in. oficerem wychowawczym kompanii, odpowiedzialnym za postępowania dyscyplinarne i nagrody, oraz adiutantem w sztabie batalionu szkolnego zajmującym się planowaniem i nadzorem służb oficera dyżurnego batalionu. – To niezwykle cenne doświadczenie, takie laboratorium dowodzenia dla przyszłych oficerów – uważa pchor. Bojsza.

Szkoła dużą uwagę przywiązuje też do sportu. – Mieliśmy obowiązkowy WF, w tym sporty walki, boks, zapasy, pływanie, biegi. Mogliśmy też uprawiać inne, interesujące nas dyscypliny – dodają podchorążowie. Adam Kobyłka był w drużynie maratońskiej, sekcji nurkowej i sekcji górskiej, a Michał Bojsza nurkował i był członkiem grupy spadochronowej, został nawet jej kapitanem jako pierwszy kadet spoza Stanów.

Na okrętach i z marines

pchor. Adam KobyłkaCo ciekawe, podczas roku akademickiego nie ma prawie zajęć wojskowych. – Marynarka wojenna USA jest bardzo zróżnicowana, można służyć na okrętach, okrętach podwodnych, można też zostać pilotem, żołnierzem piechoty morskiej, specjalsem z Navy Seals. To sprawia, że trudno byłoby pogodzić tak różne typy wyszkolenia podczas wspólnych zajęć na uczelni – tłumaczy pchor. Bojsza. Dlatego szkolenie wojskowe jest prowadzone przede wszystkim podczas dwumiesięcznych letnich praktyk. Pchor. Kobyłka odbył je m.in. na okręcie desantowym w San Diego czy na pokładzie patrolowego okrętu szkoleniowego na Atlantyku (jako asystent nawigatora i nawigator). Z kolei pchor. Bojsza przeszedł m.in. szkolenie z walki w terenie zurbanizowanym, walki wręcz i miesięczny patrol na okręcie po Pacyfiku. Obaj byli też na poligonie w Quantico wraz z kandydatami na oficerów US Marines.

Po czterech latach i obronie pracy dyplomowej podchorążowie wrócili do Polski i WAT. – Ponieważ nauka w USA jest traktowana jako studia I stopnia, teraz musimy skończyć studia magisterskie i mamy nadzieję zrobić to w ciągu roku – zaznaczają. Potem pchor. Kobyłka chciałby rozpocząć pracę w Narodowym Centrum Bezpieczeństwa Cyberprzestrzeni, a w przyszłości służyć w strukturach NATO. Z kolei pchor. Bojsza myśli o jednostce liniowej, najlepiej powietrznodesantowej.

Obaj uważają, że studia w USA wiele im dały. – To było niesamowite przeżycie, możliwość rozwoju pod względem naukowym, sportowym, uczenia się od najlepszych dowódców z ogromnym doświadczeniem na misjach – zauważają. Podchorążowie są pewni, że cztery lata w Annapolis będą procentować podczas dalszej służby. – Może też przydadzą się zawarte tam znajomości z oficerami z USA i całego świata – dodają podchorążowie WAT.

AD

autor zdjęć: archiwum pchor. M. Bojszy i pchor. A. Kobyłki

dodaj komentarz

komentarze


Medale żołnierzy w strzelectwie, judo i taekwondo
MSPO 2026 – serwis specjalny „Polski Zbrojnej”
Cztery medale żołnierzy w strzelectwie, pływaniu i podnoszeniu ciężarów
MON zmienia system gotowości obronnej
„Horyzont” przedłużony
MON proponuje zmiany przepisów ubiorczych
Terytorialsi sprawdzili się w akcji na „Baltic Pipe ‘26”
Debiut Szkoły Orląt w „Orle”
Byliśmy i jesteśmy żołnierzami
Nocny ogień na Łotwie
Komisja Obrony pozytywnie o budżecie na 2027
Miliardy z SAFE dla polskich firm zbrojeniowych
Bataliony Chłopskie – bojowe szeregi polskiej wsi
„Zielona lista” wyposażenia – zasady krok po kroku
Wojna o dane
Constans historii
Nowa dostawa Homarów do Czarnej Dywizji
Jak Polska wykorzystuje unijne pożyczki
Rowerowe upamiętnienie poległych
Generał z cienia
Eksperci o Rosji, NATO i broni jądrowej
Artylerzyści z Wielbarku
Flanka pod strażą
Serce Rosomaka
Skąd nadleciał ukraiński dron?
Przyszli komandosi na start
„Agat. Siła i ogień”. Album już w sprzedaży
Virtuti Militari czasu pokoju
Dwukrotnie większa Daglezja u saperów z Dęblina
„Albatros” ćwiczy z NATO. Byliśmy na pokładzie
Ratunek pod ogniem
Co z A400M dla Polski?
Rusza mały przegląd strategiczny
Prawie 200 mld zł na zbrojenia w projekcie budżetu
Saperzy wywieźli niewybuchy z centrum Wrocławia
MON i Narodowy Instytut Onkologii podejmują współpracę
Pomnik Jordan-Rozwadowskiego odsłonięty
Najważniejszy temat dla Polski: bezpieczeństwo
Bursztynowa Dywizja obroniła prymat w boksie
Odporni na kryzys
Szkoleniowe wsparcie dla Ukrainy
Ratunek dla rannego nadleciał z powietrza
Więcej szwedzkich granatników w wojsku
Bóg wojny odpowiada na nowe wyzwania
Stulecie lotu Warszawa – Tokio
Wojna na satelitarnym łączu
Aplikacja wspomoże zdrowie psychiczne żołnierzy
Uniewinniony za strzał na granicy
Bombowiec na dnie Bałtyku
Kormoran in the West
Abordaż z polskim wsparciem
Co z wysługą po powrocie do wojska?
Legion Medyczny rozwija się
Gorący lipiec PKW Łotwa
Żołnierz przed strażakiem i policjantem w Biegu o Nóż Komandosa
Zacięta rywalizacja o prymat w crossie
„Gdynia” koło Jastarni
W powietrzu, na wodzie i lądzie: studenckie drony walczą o nagrodę szefa MON-u
Powrót do wojska, pytania o emeryturę
Posłowie o Karcie Rodziny Mundurowej
Wsparcie z powietrza
Ukraina kontra odrzutowe drony

Ministerstwo Obrony Narodowej Wojsko Polskie Sztab Generalny Wojska Polskiego Dowództwo Generalne Rodzajów Sił Zbrojnych Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych Wojska Obrony
Terytorialnej
Żandarmeria Wojskowa Dowództwo Garnizonu Warszawa Inspektorat Wsparcia SZ Wielonarodowy Korpus
Północno-
Wschodni
Wielonarodowa
Dywizja
Północny-
Wschód
Centrum
Szkolenia Sił Połączonych
NATO (JFTC)
Agencja Uzbrojenia

Wojskowy Instytut Wydawniczy (C) 2015
wykonanie i hosting AIKELO