moja polska zbrojna
Od 25 maja 2018 r. obowiązuje w Polsce Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych, zwane także RODO).

W związku z powyższym przygotowaliśmy dla Państwa informacje dotyczące przetwarzania przez Wojskowy Instytut Wydawniczy Państwa danych osobowych. Prosimy o zapoznanie się z nimi: Polityka przetwarzania danych.

Prosimy o zaakceptowanie warunków przetwarzania danych osobowych przez Wojskowych Instytut Wydawniczy – Akceptuję

Gen. Sokołowski: Judo świetnie kształtuje charakter

Po czteroletniej przerwie odbyły się mistrzostwa Wojska Polskiego w judo. Duży udział w reaktywacji czempionatu miał dowódca  16 Pomorskiej Dywizji Zmechanizowanej. Gen. dyw. Marek Sokołowski opowiada portalowi polska-zbrojna.pl o mistrzostwach w Elblągu, początkach swojej kariery sportowej i o tym, jak judo kształtuje charakter żołnierzy.

Mistrzostwa judoków w Elblągu zakończyły się sukcesem. A pewnie nie doszłoby do nich, gdyby nie pana zaangażowanie w reaktywację zawod ów na szczeblu mistrzostw Wojska Polskiego.

Gen. dyw. Marek Sokołowski: Wielokrotnie startowałem w mistrzostwach Wojska Polskiego w judo i bolało mnie to, że czempionaty w ostatnich latach się nie odbywały. Dzięki dowódcy generalnemu rodzajów sił zbrojnych gen. Jarosławowi Mice i inspektorowi szkolenia w Dowództwie Generalnym RSZ gen. Andrzejowi Danielewskiemu udało mi się reaktywować mistrzostwa. Wraz z ludźmi, którzy podjęli się ich organizacji mieliśmy obawy, że wystartuje niewielu zawodników. Tymczasem frekwencja przerosła nasze oczekiwania. W zawodach, które nie były wliczane do współzawodnictwa w sporcie powszechnym startowało bowiem 89 judoków i judoczek. Jeśli za rok mistrzostwa zostaną zorganizowane ponownie, myślę że o medale walczyć będzie około dwustu zawodników. Dlatego też korzystając z okazji chciałbym podziękować wszystkim zaangażowanym współtwórcom tych mistrzostw, dzięki którym zawody zakończyły się sukcesem organizacyjnym. W szczególności duże podziękowania składam dowódcy Pułku Wsparcia Dowodzenia Dowództwa Wielonarodowej Dywizji P-W w Elblągu oraz UKS Olimpia Judo Elbląg, a także sponsorom mistrzostw: wojewodzie warmińsko-mazurskiemu, „Polsce Zbrojnej”oraz Polskiej Grupie Zbrojeniowej, którzy ufundowali nagrody dla najlepszych zawodników. 

Gen. Danielewski podczas ceremonii otwarcia mistrzostw zapowiedział, że w przyszłym roku czempionat judok ów będzie wliczany do punktacji o miano najlepszej reprezentacji w sporcie powszechnym w Wojsku Polskim.

I to mnie cieszy, gdyż włączenie mistrzostw w judo do współzawodnictwa w sporcie powszechnym wpłynie właśnie na frekwencję. Punktowane mistrzostwa sprawiają, że dowódcy bardziej się angażują w przygotowania swoich reprezentacji i interesują się zawodnikami, którzy mogliby walczyć o punkty do prestiżowej klasyfikacji ogólnej.

Na tych mistrzostwach gospodarze okazali się „mało gościnni” tylko w klasyfikacji zespołowej. W turnieju drużynowym już tak dobrze wam nie poszło.

Nie oceniam tych mistrzostw z pozycji dowódcy 16 Dywizji Zmechanizowanej. Wszyscy judocy tworzą jedną wielką rodzinę. I to jest piękne. Nieważne, kto ma jakie miejsce, ale istotne jest to, że tu jesteśmy wszyscy razem i startujemy. Muszę jednak podkreślić, że w naszej Dywizji jest wielu żołnierzy, którzy są dobrymi kandydatami na przyszłoroczne mistrzostwa. Postaram się je zorganizować przy pomocy dowódcy generalnego. A w tym roku planuję już pierwsze zgrupowanie dla swoich żołnierzy. Mogę też zdradzić, że chcemy stworzyć wojskową ligę drużynową, w której walczyłyby reprezentacje uczestniczące w rywalizacji o punkty we współzawodnictwie w sporcie powszechnym. 

A jak pan ocenia poziom tegorocznych mistrzostw w porównaniu do poprzednich, ale też tych, w kt órych pan startował?

Był wysoki. Aż tak wysoki, że w nich nie startowałem... (śmiech)  Judo traktujemy jako sport masowy, ale jest wielu zawodników, którzy byli medalistami mistrzostw Polski i w tej chwili są w służbie zawodowej w Wojsku Polskim. Choćby z tego powodu starali się dobrze wypaść w tych mistrzostwach. Dlatego solidnie trenowali przed zawodami i dbali o swoją kondycję.

Od kiedy pan interesuje się sportami walki?

Już w drugiej klasie szkoły podstawowej zacząłem trenować judo w Wojskowym Klubie Sportowym Kadra Rembertów. Potem kontynuowałem swoją przygodę z tym sportem w WKS Śląsk Wrocław i Gwardii Warszawa. Może nie miałem spektakularnych wyników, ale byłem naprawdę pracowitym chłopakiem. Zawsze podpatrywałem naszych trenerów i robię to zresztą do dzisiaj. Kiedy tylko mogę, spotykam się z kolegami, którzy byli olimpijczykami.

Czy ostatnie zmiany regulaminowe w judo są korzystne z punktu widzenia dow ódcy, który tę dyscyplinę sportu traktuje jako ważny element szkolenia żołnierzy?

Nie, ponieważ nie można już stosować starych, a efektywnych technik, np. chwytanie rękoma za spodnie. Niemniej jednak judo jak prawie wszystkie dyscypliny sportowe ewoluuje i staje się bardziej widowiskowe dla publiczności, co szczególnie w sportach walki ma duże znaczenie dla propagowania i oglądalności. Dlatego dostosowujemy się do nowych zasad rywalizacji. Na tych mistrzostwach startowali żołnierze o różnym poziomie wyszkolenia z różnych sztuk walki, gdy któryś wykonał coś wbrew nowemu regulaminowi najpierw otrzymywał od sędziego ostrzeżenie. Arbiter tłumaczył zawodnikowi, aby nie popełnił po raz kolejny tego błędu, bo otrzyma karę. Żołnierze okazali się zdyscyplinowani – po pierwszym ostrzeżeniu nie było już żadnej kary ani dyskwalifikacji.

W wojskowych mistrzostwach w walce w bliskim kontakcie wprowadzono zmiany regulaminowe bardziej restrykcyjne w porównaniu do zasad MMA. Chodzi o to, by zawodnicy byli mniej narażeni na kontuzje.

Zgadza się. A jak już mówimy o MMA, to przyznam, iż ta dyscyplina, jak i krav maga są mi bliskie. Jednak zawsze będę powtarzał, że to judo jest sportem ogólnorozwojowym i szczególnie przydatnym, zwłaszcza dla młodzieży. Wymaga bowiem dobrego przygotowania gimnastycznego i uczy swobody ruchu.

Środowisko wojskowego MMA było przeciwne łączeniu mistrzostw w bliskim kontakcie na szczeblu Wojska Polskiego kosztem wykreślenia mistrzostw w judo. Natomiast część uczestnik ów czempionatu MMA twierdziła, że rywalizacja o medale w judo była już zbyt nudna i dlatego przerzucili się na MMA, inni z kolei bronili judo. Jakie jest pana zdanie?

Kocham K-1, kocham karate, MMA i judo. A czy rywalizacja o medale na mistrzostwach judo w Elblągu była nudna, pozostawiam to ocenie tych, którzy oglądali je na żywo i w Internecie dzięki transmisji on-line.

A z punktu widzenia zawodnika i instruktora różnych sport ów walki, która z tych dyscyplin jest pana zdaniem najlepsza, by przygotować żołnierzy do działań na polu walki?

Dobra jest każda, która łączy zawodników i buduje ducha walki. Nieważne, czy to jest judo czy MMA, karate, czy jakiś inny sport. Ma kształtować charakter i determinację w dążenie do celu.

Czy ppor. Sokołowski jako młody zawodnik miał takie samo zdanie?

Jasne, nic się nie zmieniło. W szachach też trzeba wygrywać.

Czy poza sportami walki, które pan czynnie uprawia, jest pan kibicem innych dyscyplin sportu?

Nie. Chętnie natomiast chodzę na zawody MMA i gale Konfrontacji Sztuk Walki. Ostatnio oglądałem walkę Mariusza Pudzianowskiego.


 

Gen. dyw. Marek Sokołowski od maja 2016 roku dowodzi 16 Pomorską Dywizją Zmechanizowaną. Zawodową służbę wojskową rozpoczął w 1992 roku w 10 Batalionie Desantowo-Szturmowym 6 Brygady Desantowo-Szturmowej. Od 1996 roku kontynuował karierę wojskową w 25 Dywizji Kawalerii Powietrznej, a po jej przekształceniu w Brygadę w 25 BKPow. Z tą jednostką był związany do 2014 roku – m.in. jako zastępca dowódcy, przez osiem miesięcy pełnił również obowiązki dowódcy. Z Tomaszowa Mazowieckiego przeniósł się w 2014 r. do Elbląga, gdzie objął stanowisko zastępcy dowódcy Dywizji – szefa Sztabu 16 PDZ.

Generał od lat pasjonuje się sztukami walki. Od 1992 roku jest instruktorem judo – posiada 3. dan w tej dyscyplinie sportu. W 2008 roku w Centrum Szkolenia Wojsk Lądowych w Poznaniu ukończył kurs walki w bliskim kontakcie. Czynnie uprawia krav magę. Za wkład włożony w rozwój judo w Siłach Zbrojnych RP Wojskowy Instytut Wydawniczy przyznał ostatnio gen. Sokołowskiemu tytuł „Mecenasa judo w Wojsku Polskim”.

Rozmawiał Jacek Szustakowski

autor zdjęć: Jacek Szustakowski, st.szer. Tomasz Szaruga

dodaj komentarz

komentarze


Żołnierze na „Horyzoncie” do końca wakacji
„LibertyCity 2026”, czyli gotowi do walki
Litwini z polskimi Gromami
Rosyjski dron uderzył w Rumunii
Wojskowy ratunek dla cywilnego szpitala
Traktat o partnerstwie z Wielką Brytanią
DIANA szansą dla polskich innowacji
Zagraniczni kadeci na szkoleniu w Karkonoszach
Czerwieńsze będą…
Polsko-tureckie rozmowy o przemyśle zbrojeniowym
Szef MON-u o wzmożonych działaniach dezinformacyjnych
Florecista i kajakarka na pucharowym podium
Nowy Grot zatwierdzony
Za sterami Husarza
Saperzy przeprawili się, drony zapewniły wsparcie
SGWP: jest plan zakupu kolejnych F-35
Nie tylko USA, również Kanada. Współpraca transatlantycka Polski
Bez zmian w emeryturach
Kraków zaprosił weteranów
NATO rozkłada lotniczy parasol
Wielka gra na ukraińskim froncie
Terytorialsi i gwardziści z USA odpierają atak
Polska SAFE, czyli inwestycje w bezpieczeństwo
Strzeleckie pożegnanie z Goździkami
Rekordowy XII Ćwierćmaraton Komandosa
Husarze dla mieszkańców Polski
Studia z obrony granic
Wyższe diety i rozłąkowe dla żołnierzy
Holenderskie Patrioty zostaną dłużej w Jasionce
Marsz prawdę ci powie
U pancerniaków „Wakacje z wojskiem” już się rozpoczęły
Sierż. Mateusz Sitek. Chłopak, który marzył o wojsku
Zmienił się dowódca, misja DORSZ pozostaje ta sama
Pływacy „Czarnej Dywizji” znów najlepsi
Polski wkład w operację „Overlord”
Fińska misja Jastrzębi i Bielików
Wojsko wykonało misję. Chora studentka jest już w kraju
Pierwszy raz! Polskie Apache’e otwierają ogień
Marokańczyk podejrzany o zabójstwo sierż. Sitka
Koszykarskie widowisko
MON o priorytetach rozbudowy Wojska Polskiego
Ustawa o obronie ojczyzny – pytania i odpowiedzi
Sołtysi uczą się działań antykryzysowych
Europejski myśliwiec przyszłości w rozsypce
Biało-czerwona na Monte Cassino
Drugi dom efów
F-35 zmienia wszystko
Natowskie manewry na Bałtyku
Przemysł dla bezpieczeństwa morskiego
Śmierć w sercu Azji
Co dalej z orderem Zełenskiego?
F-35 – nowa jakość, która ciągle się rozwija
Kosiniak-Kamysz u marynarzy z 8 Flotylli
Wyjątkowy przelot polskich F-35
Rosyjskie myśliwce przechwycone nad Bałtykiem
Generał z cienia
Równanie z „Iksem”
Groźny incydent w Libanie
Sojusz kontra drony
Merops nad Ustką
Wsparcie ma znaczenie
ASzWoj – uczelnia wielu pokoleń
NATO wzmacnia wschodnią flankę
Śledztwo w sprawie „snajperskiego safari”
Polskie szkolenie na AH-64 trwa
Szef MON-u: Gloryfikacja UPA nie do przyjęcia

Ministerstwo Obrony Narodowej Wojsko Polskie Sztab Generalny Wojska Polskiego Dowództwo Generalne Rodzajów Sił Zbrojnych Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych Wojska Obrony
Terytorialnej
Żandarmeria Wojskowa Dowództwo Garnizonu Warszawa Inspektorat Wsparcia SZ Wielonarodowy Korpus
Północno-
Wschodni
Wielonarodowa
Dywizja
Północny-
Wschód
Centrum
Szkolenia Sił Połączonych
NATO (JFTC)
Agencja Uzbrojenia

Wojskowy Instytut Wydawniczy (C) 2015
wykonanie i hosting AIKELO