moja polska zbrojna
Strona którą odwiedzasz korzysta z plików cookies. Ustawienia dotyczące tych plików można zmienić w opcjach przeglądarki używanej do przeglądania Internetu.
Jeśli chcesz dowiedzieć się więcej o plikach cookies przeczytaj Politykę cookies.
Jeśli ustawienia cookies nie zostaną zmienione, podczas przeglądania strony informacje automatycznie zapisywane będą w pamięci Twojego urządzenia.
Nie pokazuj mi więcej tego komunikatu: kliknij tutaj

Ewakuacja „Błyskawicy”

Wojenna historia najsłynniejszego polskiego niszczyciela ORP „Błyskawica” rozpoczęła się od kontrowersyjnej decyzji kierownictwa marynarki wojennej. 30 sierpnia 1939 roku trzy kontrtorpedowce wyruszyły w rejs do Wielkiej Brytanii. Miały nie dać się zablokować na Bałtyku i kontynuować walkę z Niemcami u boku brytyjskiej floty.


Polskie niszczyciele płynące do Wielkiej Brytanii – widok z rufy ORP "Błyskawica" na ORP "Grom" i ORP "Burza".

W obliczu rosnącego zagrożenia ze strony III Rzeszy, kierownictwo marynarki wojennej szykowało się do podjęcia działań na morzu. Przygotowano ściśle tajny rozkaz, który przekazano w zalakowanej kopercie dowódcy dywizjonu bazujących w Gdyni niszczycieli (zwanych wówczas kontrtorpedowcami), kmdr. por. Romanowi Stankiewiczowi. Wolno mu go było otworzyć tylko w wypadku, jeśli dowództwo prześle sygnał „Peking” lub „Nankin”.

30 sierpnia 1939 roku około godziny 12.50 z wieży na Oksywiu przekazano kodem flagowym sygnał „Wykonać Peking”. Zaokrętowany na ORP „Błyskawica” kmdr por. Stankiewicz otworzył kopertę, w której znajdował się rozkaz nr 1000 z dnia 26 sierpnia 1939 roku, podpisany przez dowódcę Floty kontradmirała Józefa Unruga, o następującej treści: „Dyon w składzie OORP „Błyskawica”, „Grom” i „Burza” ma na specjalny rozkaz odejść do Anglii”.

REKLAMA

Ewakuacja do Wielkiej Brytanii

Dowództwo Floty w dwunastu zwięzłych punktach przedstawiło sposób wykonania rozkazu. Zgodnie z nimi dywizjon miał opuścić bazę z takim wyliczeniem, aby pomiędzy wyspami Bornholm i Christiansø być po zachodzie słońca. W razie zbliżania się jakiś statków lub samolotów polskie niszczyciele miały pozorować ćwiczenia. Po zapadnięciu zmroku należało zwiększyć prędkość tak, aby w okolice Malmø przybyć około północy. Celem podróży były Wyspy Brytyjskie, jednak kmdr. Stankiewiczowi pozostawiono wolną rękę w kwestii wyboru portu, do którego się uda. Do wybrzeża brytyjskiego należało zbliżyć się w dzień, uprzedziwszy przedtem admiralicję angielską lub dowódcę najbliższej bazy morskiej. Od chwili opuszczenia portu w Gdyni okręty miały utrzymywać pełną gotowość bojową, jednak przed wypowiedzeniem wojny wolno im było działać tylko na wypadek wyraźnej agresji ze strony przeciwnika, np. użycia broni lub obrazy bandery. W razie wybuchu wojny, o czym dywizjon miał być poinformowany za pomocą sygnału radiowego, nakazano nie uchylać się od walki. W przypadku podania przez Dowództwo Floty sygnału „Nankin” dywizjon miał odkotwiczyć według zaleceń zawartych w rozkazie, uwzględniając porę dnia. „Peking” był hasłem do natychmiastowego odkotwiczenia. Szybkość i trasę miał ustalić dowódca zespołu, pamiętając by zachować dyskrecję, a niebezpieczną część trasy przebyć jak najszybciej.

Wyścig z wrogiem

ORP „Błyskawica” oraz towarzyszące jej „Grom” i „Burza” podniosły kotwice 30 sierpnia o godzinie 14.15. Przed kmdr. por. Stankiewiczem stało odpowiedzialne zadanie obrania jak najlepszego kursu i czasu przemarszu, tak by wszystkie trzy polskie okręty bezpiecznie dotarły do Anglii. Wielką niewiadomą było, jak zachowają się jednostki Kriegsmarine, które Polacy spotkają na swojej drodze. Wojny oficjalnie jeszcze nie wypowiedziano, ale sytuacja była bardzo napięta.

Około 55 km od przylądka Rozewie polskie niszczyciele zostały wykryte przez niemieckiego u-boota o numerze burtowym U-31, dowodzonego przez kapitana Johannesa Habekosta. Na wysokości Bornholmu znalazły się w zasięgu pola widzenia niszczycieli „Friedrich Ihn”, „Erich Steinbrinck”, „Friedrich Eckoldt” i „Bruno Heinemann”. Po północy w cieśninie Sund ORP „Błyskawica” i towarzyszące jej okręty napotkały niemiecki krążownik lekki „Königsberg”, niszczyciel oraz dwa stare torpedowce. Kmdr por. Stankiewicz ogłosił na wszelki wypadek alarm bojowy. Nie doszło jednak do żadnego starcia. 31 sierpnia, już po przejściu przez cieśniny Kattegat i Skagerrak zespół został wykryty przez okręty podwodne U-5 (kpt. Günter Kutschmann) i U-19 (kpt. Hans Meckel). Przez pewien czas obserwowały go także dwa wodnosamoloty. Dowódca polskiego zespołu zdecydował się wykonać manewr, mający zmylić niemieckich pilotów i obrał kurs na Norwegię. Dopiero o zmroku okręty wykonały zwrot i popłynęły w stronę Wielkiej Brytanii. 1 września o godzinie 9.25 załoga „Błyskawicy” odebrała sygnał radiowy informujący o wybuchu wojny. Tuż przed godziną 13.00 Polacy spotkali dwa angielskie niszczyciele HMS „Wanderer” i „Wallace”, które towarzyszyły im w drodze do portu. O godzinie 17.57 OORP „Błyskawica”, „Grom” i „Burza” zakotwiczyły bezpiecznie w porcie w Leith (obecnie część Edynburga). 

Największe potencjalne zagrożenie dla polskich jednostek stanowiły napotkane u-booty i krążownik. Jednak ich dowódcy przed 1 września nie otrzymali rozkazów do ataku i musieli poprzestać na obserwacjach ruchów polskiego zespołu. „Błyskawica” szczęśliwie przebyła drogę do Wielkiej Brytanii, gdzie miała rozpocząć swoją działalność operacyjną w czasie wojny.

Wykonując rozkaz

U podstaw decyzji kierownictwa marynarki wojennej leżało założenie, że wobec znaczącej przewagi Kriegsmarine, należy umożliwić polskim niszczycielom wyjście z baz na Bałtyku, zanim zostaną zablokowane i zniszczone przez przeciwnika. Przejście do Wielkiej Brytanii miało umożliwić im dalsze działanie w czasie wojny. Mimo iż decyzja ta ze strategicznego punktu widzenia była słuszna, nie spotkała się ze zrozumieniem i uznaniem. Opinia publiczna krytykowała wycofanie niszczycieli z Bałtyku w chwili, gdy ojczyzna była zagrożona. Także marynarze byli zawiedzeni. Wśród członków załóg niszczycieli dostrzegalne było wyraźne niezadowolenie i frustracja. Wysokie morale na „Błyskawicy” powróciło niebawem, gdy niszczyciel wyszedł w morze na swój pierwszy patrol bojowy. Dalsze losy wojenne ORP „Błyskawica” pokazały, że decyzja o ewakuacji tego nowoczesnego okrętu była w pełni uzasadniona. Dzięki niej nie podzielił on losów niszczyciela ORP „Wicher” i stawiacza min ORP „Gryf”, które niemieckie lotnictwo zatopiło trzeciego dnia wojny. ORP „Błyskawica”, bazując w Wielkiej Brytanii, była w stanie zadać straty Niemcom na morzu, mimo iż terytorium Polski i jej porty były okupowane przez wroga.

dr Anna Pastorek , historyk wojskowości, Wojskowe Centrum Edukacji Obywatelskiej

autor zdjęć: Wikipedia

dodaj komentarz

komentarze


Szwoleżerowie walczą do końca
Witamy w domu
Francja inwestuje w obronność
Nowa współpraca wojskowa UE
Praktyczne szkolenie przyszłych oficerów
Rumuńsko-polskie ćwiczenia taktyczne
Kolej na poligon. A może i dla pasażerów?
1–15 marca 1918 – koniec Wielkiej Wojny na wschodzie
Lotnik z Radomia wrócił z medalami z Antarktydy i Chile
Trotyl pod zabytkowym mostem
Polscy lotnicy kontra ISIS
Kierunek „Saber Strike ’18”
Oto kawałek mnie
Posłowie o budżecie obronnym na 2018 rok
Biało-Czerwone Iskry w Pjongczangu
Śmierć za pomoc sąsiadom
Będzie więcej dróg o znaczeniu obronnym
Złote Odznaki Górskie przyznane po raz drugi
Motoryzacyjne zakupy armii
Medyk do zadań specjalnych
ORP „Drużno” po nowemu
Lucyna, zuch dziewczyna
Troje żołnierzy wystartuje w PyeongChang
Polacy na straży bezpieczeństwa NATO
Polska wigilia w Rumunii
Strażacy na medal
Awanse generalskie w Narodowym Dniu Pamięci „Żołnierzy Wyklętych”
Posłowie debatowali o modernizacji
Pierwszy zrzut cichociemnych
Resort obrony opracował zmiany w ustawie o weteranach
Walka o Zamojszczyznę
Srebro polskich spadochroniarzy w futsalu
Nowi wiceministrowie obrony
Drugi dzień obrad NATO w Brukseli
Wyższe dodatki dla żołnierzy
Polish WAAF, czyli Pestki w służbie wojska
Centrum dowodzenia NATO w Polsce?
Żołnierze na skoczniach narciarskich
„Pierwsza polska bitwa” według Napoleona
„Kwartalnik Bellona” ma 100 lat
Nowe drony kamikadze
Argentyńska zagadka
Nurkowie muszą zachować zimną krew
Komandosi szkolą się przed misją
Prezydent z ministrem o dowodzeniu armią
Prezydent podpisał ustawę budżetową na 2018 rok
„Sophia” z polskim akcentem
Ministrowie obrony w Brukseli
IPN wznowił poszukiwania ofiar totalitaryzmu
Antoni Macierewicz w Kanadzie o rosyjskiej agresji
Ćwierćmaraton Komandosa po raz czwarty
Z Iskier na Mastera
Polskie niszczyciele min dla Belgii i Holandii?
Obronny „Brave Band”
Amunicja do radzieckich czołgów sprzedana
Polonia bliżej marynarki
Za trzy lata Muzeum Wojska Polskiego będzie już na Cytadeli
W Budapeszcie o współpracy zbrojeniowej państw V4
Zostań lekarzem w mundurze
Szturm na metro

Ministerstwo Obrony Narodowej Sztab Generalny Wojska Polskiego Dowództwo Generalne Rodzajów Sił Zbrojnych Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych Wielonarodowy Korpus
Północno-
Wschodni
Centrum
Szkolenia Sił Połączonych
NATO (JFTC)
Żandarmeria Wojskowa Inspektorat Uzbrojenia Inspektorat Implementacji
Innowacyjnych Technologii Obronnych
Dowództwo Garnizonu Warszawa

Wojskowy Instytut Wydawniczy (C) 2015
wykonanie i hosting AIKELO