moja polska zbrojna
Strona którą odwiedzasz korzysta z plików cookies. Ustawienia dotyczące tych plików można zmienić w opcjach przeglądarki używanej do przeglądania Internetu.
Jeśli chcesz dowiedzieć się więcej o plikach cookies przeczytaj Politykę cookies.
Jeśli ustawienia cookies nie zostaną zmienione, podczas przeglądania strony informacje automatycznie zapisywane będą w pamięci Twojego urządzenia.
Nie pokazuj mi więcej tego komunikatu: kliknij tutaj

Pierwsza próba ogniowa Raków

Około 300 sztuk amunicji odłamkowo-burzącej, granaty dymne i strzelanie z broni pokładowej UKM – na poligonie w Nowej Dębie trwają ćwiczenia żołnierzy z 1 kompanijnego modułu ogniowego 17 Wielkopolskiej Brygady Zmechanizowanej. Szkolenie jest wyjątkowe, bo strzelania po raz pierwszy odbędą się z samobieżnych moździerzy 120 mm Rak.

 

Jeszcze w poniedziałek 50 artylerzystów z Międzyrzecza było w drodze do Ośrodka Poligonowego Nowa Dęba, a już we wtorek brali udział w zajęciach przygotowujących do głównego celu szkolenia – strzelań z Raków. Pierwsze strzelanie z użyciem amunicji bojowej zaplanowano na środę. Ogień otworzy 8 moździerzy, ale do końca ćwiczeń, czyli do 5 września, żołnierze zużyją około 300 sztuk amunicji odłamkowo-burzącej. Obsługi uzbrojenia będą korzystały także z broni pokładowej UKM kalibru 7,62 mm. Żołnierze mają również trenować działania taktyczne obejmujące wycofanie z wystrzeliwaniem granatów dymnych.

REKLAMA

W scenariuszu ćwiczeń przewidziano różne warianty strzelań. Działa będą strzelały pojedynczo oraz razem tworząc tzw. nawałę ogniową. Cele zostały ustawione zarówno w niewielkich odległościach do strzelania na wprost (od 500 do 3000 m), jak i na większych dystansach (od 6 do 8 km). W szkoleniu bierze udział także obsługa 4 artyleryjskich wozów dowodzenia.

– Do tej pory strzelaliśmy tylko w czasie kursu przed otrzymaniem nowego uzbrojenia. Były to jednak zajęcia bez użycia amunicji bojowej – mówi ppor. Piotr Jaworski, dowódca plutonu nowych moździerzy. – Teraz po raz pierwszy prowadzimy ogień amunicją bojową jako pododdział i w warunkach zbliżonych do istniejących na polu walki – podkreśla. Podporucznik dodaje, że strzelania w Nowej Dębie są prowadzone pod nadzorem specjalistów wyznaczonych przez producentów sprzętu i amunicji. Podczas pierwszych zajęć nie będzie żadnych ograniczeń czasowych (dotyczących np. tego jak szybko żołnierze mają wykonywać poszczególne czynności), ponieważ tego rodzaju normy w przypadku nowego sprzętu, jakim są Raki, nie zostały jeszcze ustalone. Na razie nie powstała także żadna instrukcja strzelań. Odpowiednie zalecenia i przepisy będą dopiero opracowywane na podstawie wyników uzyskiwanych między innymi podczas trwających właśnie ćwiczeń.

Dowódcą obsługi jednego z moździerzy Rak jest st. kpr. Mieczysław Sobecki, artylerzysta z 13-letnim stażem służby. Podoficer dotychczas nie brał udziału w strzelaniu z nowych moździerzy. Na szkolenie w Nowej Dębie czekał z niecierpliwością. – Po ustawieniu wszystkich nastaw mogę odpalić pocisk osobiście ze swojego pulpitu lub zlecić to celowniczemu. Przy pierwszym strzale jako dowódca nie przekażę jednak sterów i odpalenia dokonam osobiście – zapowiadał przed szkoleniem. Podoficer dodał, że zajęcia na poligonie w Nowej Dębie pozwolą żołnierzom przećwiczyć współpracę. – Mimo że w obsłudze są doświadczeni artylerzyści, musimy się zgrać jako jedna załoga – zauważył.

Rozpoczęte dziś strzelania będą testem nie tylko dla wyprodukowanych w Polsce moździerzy, ale także dla amunicji do tego uzbrojenia. Wojskowi specjaliści będą wprowadzali uzyskane dane do odpowiednich tabel, a następnie wprowadzali do systemów kierowania ogniem nowego uzbrojenia.

Jak żołnierze oceniają Raki? Przede wszystkim zwracają uwagę na liczne usprawnienia, których w sprzęcie dotychczas używanym nie było. Moździerze na podwoziu Rosomaków są bowiem wyposażone w nawigację, klimatyzację, cyfrowe systemy kierowania ogniem, dotykowe pulpity. Dla ppor. Jaworskiego to uzbrojenie na miarę XXI wieku. – Trudno nawet porównywać siłę i efektywność nowoczesnych Raków do sprzętu, którym dysponowaliśmy do tej pory. To lata świetlne – podsumowuje.

RAK jest samobieżną jednostką uzbrojenia na podwoziu Rosomaka wyposażoną w automatycznie ładowany moździerz kalibru 120 mm. Może prowadzić ogień na odległość do 12 km. Obsługa ma możliwość strzelania pociskami z ładunkiem kumulacyjnym i niszczenia w ten sposób także czołgów i transporterów opancerzonych. Czteroosobowa załoga ma do dyspozycji cyfrowy system kierowania ogniem, składający się m.in. z kamery termowizyjnej i dalmierza laserowego. Dzięki temu może skutecznie działać w nocy. Dane do systemu kierowania mogą być przekazywane z bezzałogowych statków powietrznych. Moździerz może prowadzić ogień zdalnie za pomocą komend przekazywanych z odległości drogą elektroniczną do komputera pojazdu. Obecnie w służbie znajduje się 8 moździerzy Rak oraz 4 wozy dowodzenia. Sprzęt ten trafił oficjalnie na wyposażanie 17 Wielkopolskiej Brygady Zmechanizowanej z Międzyrzecza 30 czerwca podczas uroczystości związanych ze świętem jednostki.

Bogusław Politowski

autor zdjęć: arch. 17 BZ

dodaj komentarz

komentarze

~Feed
1504455300
Raki powinny być masowym wsparciem. Amunicja specjalistyczna do nich to absolutny priorytet. Szybko regulacyjny moździerz z amunicją kasetową, burząca, kumulacyjną, zapalającą, i flarami, to przekleństwo dla przeciwnika. Doświadczenia z Ukrainy pokazują, ze trafienie amunicją burząca nawet jeśli nie zniszczy czołgu, to poważnie uszkadza optykę i eliminuje go z walki. Ogień dwóch plutonów (8 jednostek ogniowych) w minutę , robi miazgę. Po minucie plutonu już nie ma w miejscu otwarcia ognia. Odskok o 1-2 km i powtórka... Skoro już mamy bardzo dobry moździerz, to nie ma co oszczędzać, tylko kupować. Do tej konfiguracji to i inne armie NATO ustawią się w kolejce.
97-AE-F4-99
~szwejk
1503657900
Kaliber 155 mm byłby skuteczniejszy ?
D3-BB-96-9D
~jinks
1503516720
Niwbawem będzie 12 raków i 40 wozów dowodzenia.
04-78-10-96

Patrioty coraz bliżej
Podziękuj bohaterom!
Cztery kilometry walki
Polacy jadą na misję szkoleniową do Iraku
Ćwiczenia Maple Arch '17 w Nowej Dębie
Spartakiada: Zmechanizowani ze Szczecina kontra Czarna Dywizja
Twórcy SPO odznaczeni
Tragedia SS „Wigry”
Kobiety na misjach obserwacyjnych
Co dalej z polsko-ukraińskim dialogiem historycznym?
Antoni Macierewicz w Kanadzie o rosyjskiej agresji
Żołnierze kruczego pióra
Posłowie rozmawiali o sytuacji materialnej wojskowych
Czy w szkołach będzie wychowanie proobronne?
Piłkarska jesień wojskowych drużyn – czas na podsumowania
Czarna dywizja na ćwiczeniach „Borsuk”
Nowa instrukcja lotów HEAD do końca roku
Język współpracy
Bandera nad „Kormoranem”
Centrum dowodzenia NATO w Polsce?
Raport MON o książce Tomasza Piątka
Jastrzębie wracają z Litwy do domu
Autosan sprzedaje autobusy do Niemiec
Wojsko kupiło drony uderzeniowe
Limity służby czynnej w 2018 roku
Wyższe dodatki dla żołnierzy
Wypadek na poligonie
Dni Radiolokacji
Patrioty o krok bliżej
Grot i Ragun zakwalifikowane do służby
Studenci Akademii Wojsk Lądowych pomagają weteranom
Nurkowie ćwiczą na Zalewie Sulejowskim
Polacy pojechali do Kanady po zwycięstwo
Zabytkowy silnik do Renault FT
Świętowali na sportowo
Jeszcze mobilniejsze NATO
Żołnierz WOT-u mistrzem wojska w szachach
Z obiektywem na wojnę
Przyjedź na święto podkarpackich terytorialsów!
Posłowie o przemyśle stoczniowym
Zbierają doświadczenia w pustynnych warunkach
Nowa współpraca wojskowa UE
Posłowie o budżecie obronnym na 2018 rok
Rozbrajanie kontrolowane, Warszawa, listopad 1918
„Dunaj ’17” – test przed misją
Boeing dla VIP-ów wylądował w Polsce
MON odzyska narzędzia analizy planów operacyjnych
Więcej pieniędzy na obronność
Drugie życie Challengerów
Trzy medale przełajowców na wojskowych mistrzostwach świata
Armia Czerwona zamyka kleszcze
Służba w WOT nie tylko dla dwudziestolatków
Twierdze nie do zdobycia
Wsparcie dla misji Air Policing
Pamiątki po polskich żołnierzach trafią do ich rodzin

Ministerstwo Obrony Narodowej Sztab Generalny Wojska Polskiego Dowództwo Generalne Rodzajów Sił Zbrojnych Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych Wielonarodowy Korpus
Północno-
Wschodni
Centrum
Szkolenia Sił Połączonych
NATO (JFTC)
Żandarmeria Wojskowa Inspektorat Uzbrojenia Inspektorat Implementacji
Innowacyjnych Technologii Obronnych
Dowództwo Garnizonu Warszawa

Wojskowy Instytut Wydawniczy (C) 2015
wykonanie i hosting AIKELO