moja polska zbrojna
Strona którą odwiedzasz korzysta z plików cookies. Ustawienia dotyczące tych plików można zmienić w opcjach przeglądarki używanej do przeglądania Internetu.
Jeśli chcesz dowiedzieć się więcej o plikach cookies przeczytaj Politykę cookies.
Jeśli ustawienia cookies nie zostaną zmienione, podczas przeglądania strony informacje automatycznie zapisywane będą w pamięci Twojego urządzenia.
Nie pokazuj mi więcej tego komunikatu: kliknij tutaj

Tomasz Szatkowski: Chcemy współpracy w przygotowywaniu reformy dowodzenia armią

Jesteśmy gotowi do rozmów z prezydentem i poszukiwania kompromisowych rozwiązań. Zdajemy sobie bowiem sprawę, że jeżeli spór będzie się nasilał, to może to skutkować zablokowaniem także innych pilnych zmian, których konieczność wykazał Strategiczny Przegląd Obronny – mówi Tomasz Szatkowski, podsekretarz stanu w Ministerstwie Obrony Narodowej.

Prezydent Andrzej Duda podjął decyzję, że 15 sierpnia nie zostaną wręczone nominacje generalskie. Powodem mają być trwające prace nad nowym systemem kierowania i dowodzenia armią oraz brak uzgodnień, co do jego ostatecznego kształtu. Czy między prezydentem a kierownictwem MON-u jest konflikt w tej sprawie?

Tomasz Szatkowski: Nie ma między nami różnicy, jeżeli chodzi o konieczność zmiany systemu dowodzenia, a także o deklarowane zasady tych zmian. Od dawna postulujemy potrzebę przywrócenia jednolitości dowodzenia Wojskiem Polskim, ustanowienia rzeczywistego „pierwszego żołnierza RP” oraz odtworzenia odrębnych rodzajów sił zbrojnych, także po to, aby uczynić zadość konstytucyjnej normie dającej prezydentowi prerogatywę do mianowania ich dowódców, w miejsce obecnie „sfalandyzowanej” formuły, która uznaje, że to Dowództwo Operacyjne i Dowództwo Generalne są konstytucyjnymi dowództwami rodzajów sił zbrojnych. Co jeszcze bardziej istotne, jak pokazały analizy oraz ćwiczenia sztabowe, i to nawet te przeprowadzone w końcówce urzędowania naszych poprzedników, taka struktura jest nieefektywna i sprawia kłopoty w codziennym zarządzaniu. Sprawa dotyczy więc nie tyle samej reformy, ile jej szczegółów.

Które zatem zapisy reformy budzą największe kontrowersje?

Jednym z zarzutów jest brak w systemie „dowództwa połączonego”. Z punktu widzenia Ministerstwa Obrony Narodowej, niezbędny w nowoczesnej armii element połączoności gwarantuje w proponowanej strukturze Inspektorat Szkolenia i Dowodzenia. Przejąłby on część zadań realizowanych obecnie głównie przez Dowództwo Operacyjne, choć z nieco większym naciskiem na implementację doktryny szkolenia połączonego w siłach zbrojnych na poziomie dowódczym. Miałby również pełnić ważną rolę w ewentualnej operacji obronnej jako narzędzie szefa Sztabu Generalnego Wojska Polskiego. Nie jest jednak prawdą, że Inspektorat byłby częścią SGWP, co niektórzy sugerują, a jedynie podlegałby szefowi SGWP. Bo właśnie szef Sztabu Generalnego w naszej propozycji, i jest to zbieżne z wizją pana prezydenta oraz koncepcjami Biura Bezpieczeństwa Narodowego, miałby być pierwszym żołnierzem RP i bezpośrednio lub pośrednio podlegałyby mu wszystkie wojskowe instytucje.

Zdaniem Zespołu SPO, utrzymanie w wojsku dużej struktury, podobnej do obecnego Dowództwa Generalnego połączonego z trzonem Dowództwa Operacyjnego, a do tego sprowadzają się w obecnym wariancie propozycje BBN, oznaczałoby utrzymanie dualizmu dowodzenia armią. A właśnie od tego chcemy odejść w przygotowanym przez nas projekcie. Ta propozycja była już nam prezentowana przez gen. broni Mirosława Różańskiego, twórcę obecnej, naszym zdaniem dysfunkcyjnej struktury. Widzieliśmy w niej wówczas próbę zachowania struktur tworzonych przez generała Różańskiego.

Co jednak najważniejsze, jak wykazały gry sztabowe i ćwiczenie „Zima ’17”, stworzenie pełnej struktury dowództwa połączonego, jako swego rodzaju pośrednika pomiędzy szefem Sztabu/naczelnym dowódcą a wojskiem, rodzi niepotrzebną konkurencyjność na najwyższym poziomie dowodzenia i w przypadku kryzysu nie daje gwarancji jednolitości i efektywności dowodzenia. Przeczyłoby to więc deklarowanym, zarówno przez nas, jak i pana prezydenta, celom reformy. Co więcej, taki maksymalistyczny wariant „dowództwa połączonego” rodziłby potrzebę wygospodarowania kilkuset wyższych etatów.

Drugim zarzutem jest rzekome odejście od wytycznych NATO co do kształtu systemu dowodzenia. Otóż nie ma w Sojuszu modelowego rozwiązania, do którego wdrożenia byłyby zobligowane państwa członkowskie. Co więcej, sama struktura dowodzenia NATO będzie podlegała reformie i na razie nie wiadomo, jak będzie ostatecznie wyglądała. My oczywiście mamy wizję współpracy proponowanego przez nas systemu dowodzenia ze strukturą dowodzenia NATO.

Projektując system, wychodziliśmy jednak z założenia, że przede wszystkim musi on zapewnić sprawne dowodzenie narodową operacją obronną. Musimy być oczywiście przygotowani na to, że wraz z rozwojem ewentualnego konfliktu, zmieni się charakter tej operacji z narodowej na koalicyjną, a później nawet na sojuszniczą, ale w pierwszej kolejności musimy być gotowi, by w razie konieczności działać sami. Chcemy i będziemy gotowi do przyjęcia pomocy z zewnątrz i prowadzenia operacji wraz z naszymi sojusznikami, ale nie kosztem zdolności do samodzielnej obrony.

Jaka była rola przedstawicieli prezydenta w procesie wypracowywania szczegółów reformy systemu dowodzenia armią?

Prezydenccy eksperci brali udział w pracach ministerialnych zespołów ds. reformy, a także Strategicznego Przeglądu Obronnego. Odbyliśmy z BBN-em szereg spotkań, osobiście wielokrotnie rozmawiałem z jego szefem ministrem Pawłem Solochem. Zapewniam, że MON nie było i nie jest dogmatycznie przywiązane do swoich propozycji. Po raz pierwszy proces wypracowywania reformy był zobiektywizowany, oparty zarówno na seminariach, jak i grach wojennych i ćwiczeniach dowódczo-sztabowych, które powodowały częściową modyfikację naszych propozycji. Jednak zarówno nałożone na nas przez Konstytucję obowiązki, jak i fakt, że jedynie MON ma narzędzia i zasoby do przygotowania reformy, powodują, że nie mogliśmy na poziomie eksperckim automatycznie przyjmować propozycji, które przeszły negatywną weryfikację w naszym procesie badawczym i grożą odwróceniem filozofii całej reformy. Projekt zmian został przekazany panu prezydentowi jako załącznik i część raportu Strategicznego Przeglądu Obronnego, i od dwóch i pół miesiąca czekamy na możliwość przedstawienia naszej wizji głowie państwa, by omówić szczegóły tego dokumentu. Pamiętajmy bowiem, że reforma systemu dowodzenia to tylko część prac Strategicznego Przeglądu Obronnego, i jest z innymi elementami reformy logicznie powiązania. Struktura dowodzenia wynika bowiem z charakteru przyjętych scenariuszy zagrożeń, ma być też kompatybilna z całym modelem Sił Zbrojnych RP. W zeszłym miesiącu otrzymaliśmy uwagi BBN-u do projektu ustawy reformującego system kierowania i dowodzenia i zakończyliśmy przygotowywanie naszych odpowiedzi, które na dniach „wyjdą” z resortu. Jesteśmy więc zaskoczeni pojawiającymi w mediach się rzekomymi „przeciekami” o braku komunikacji.

Czy brak nominacji generalskich z okazji zbliżającego się Święta Wojska Polskiego wpłynie na bieżące funkcjonowanie wojska, czy jest to jedynie decyzja symboliczna?

W krótkim terminie nie będzie to miało negatywnego wpływu. W dłuższej perspektywie może być jednak szkodliwe. Przepisy mówią jasno, jaka może być różnica między posiadanym przez oficera stopniem a zajmowanym przez niego stanowiskiem. Może to także źle wpłynąć na motywację tych ludzi. Co jednak znacznie ważniejsze, przeprowadzone w trakcie SPO analizy i gry sztabowe ujawniły, że znaczna część wyższej kadry dowódczej nie stanęła na wysokości zadania i zamiast rzetelnie dbać o naszą obronność, zajmowała się de facto „pudrowaniem rzeczywistości”. Te obszary kluczowych zaniedbań dotyczą tak ważnych kwestii, jak planowanie operacyjne, rozwój sił zbrojnych czy stan niektórych zapasów. Dlatego widzieliśmy potrzebę wymiany istotnej części najwyższych kadr. Pokładamy dużą nadzieję w odblokowaniu drogi awansu młodszej i kompetentnej kadrze średniego szczebla. Ewentualne zablokowanie tego procesu miałoby bardzo dalekie skutki dla wdrażania niezbędnych w wojsku reform. Naszkicowanie struktur to jedno, ale na końcu zawsze jest człowiek, który musi nowe pomysły wdrożyć i później realizować. Wierzymy jednak, że możliwe jest dojście do porozumienia bazującego na interesie państwa we wszystkich tych kwestiach.

We wczorajszym komunikacie Kancelarii Prezydenta czytamy, że nie będzie nominacji do czasu zakończenia prac nad reformą dowodzenia. Jak zatem wygląda harmonogram prac i kiedy możemy liczyć na wyjście z impasu?

Jak już mówiłem, projekt reformy został przesłany do pana prezydenta wraz z wstępnym raportem SPO w maju. W zeszłym miesiącu otrzymaliśmy pismo z uwagami do zawartych w nim propozycji, na które przygotowaliśmy już odpowiedzi i wkrótce trafią one do BBN-u. Jesteśmy gotowi do dalszych prac nad reformą, ale w tej chwili nie wiem, jak będą one przebiegały. Chcielibyśmy przystąpić do jej implementacji jak najszybciej, gdyż tego wymaga nasze bezpieczeństwo.

Czy dobrze się stało, że te dwie rzeczy – reforma systemu dowodzenia i nominacje generalskie – zostały ze sobą powiązane?

Większość awansów, które miały nastąpić, dotyczyła osób, nazwijmy to, z linii. Lista nie obejmowała osób i stanowisk, które są przedmiotem dyskusji w ramach przygotowywanej reformy dowodzenia.

Czy widzi Pan ryzyko, że spór może się przełożyć na proces wdrażania pozostałych wniosków zawartych w raporcie ze Strategicznego Przeglądu Obronnego?

Formalnie są to rzeczy niezależne od siebie. Ale pamiętajmy o ramach ustrojowych, w jakich pracujemy. Według Konstytucji RP z jednej strony, Rada Ministrów odpowiada za bezpieczeństwo wewnętrzne i zewnętrzne, a także sprawuje ogólne kierownictwo w dziedzinie obronności. Z drugiej, Prezydent RP jest zwierzchnikiem sił zbrojnych, ale zwierzchnictwo jest wykonywane w czasie pokoju poprzez ministra obrony narodowej. To skrzyżowanie kompetencji wymusza ścisłą współpracę. Jesteśmy gotowi do rozmów z prezydentem i poszukiwania kompromisowych rozwiązań. Zdajemy sobie bowiem sprawę, że jeżeli spór będzie się nasilał, to może skutkować zablokowaniem także innych zmian, których konieczność wykazał SPO. Czekamy więc na możliwość rozmowy i zaprezentowania całości wniosków SPO.

Rozmawiał Maciej Chilczuk

autor zdjęć: mjr Robert Siemaszko/CO MON

dodaj komentarz

komentarze


Minister Macierewicz wygrał w sądzie z gen. Dukaczewskim
Wyższe dodatki dla żołnierzy
Wojsko pomogło komunistom utrzymać monopol władzy
Pierwsze paszporty przyznane!
Kawaleryjski trening na koniach
O co walczą Polki w mundurze
„Bechowiec” – karabin prosto z kuźni
Rezerwiści opanowali poligon
W sporcie nie ma mocnych na 11 LDKPanc
Podchorążowie Szkoły Orląt wylądowali
Piłkarska jesień wojskowych drużyn – czas na podsumowania
Wierzba do dowodzenia
Żołnierze 25 Brygady Kawalerii Powietrznej szkolą się w Wędrzynie
Nowa współpraca wojskowa UE
Jastrzębie wracają z Litwy do domu
Siła ognia
Wilki morskie na suchym lądzie
Świętowali na sportowo
Pożegnanie ofiar stalinizmu
Twórcy SPO odznaczeni
MON zapowiada: strzelnica w każdym powiecie
Zwiad w oparach iperytu
Bałtyckie ciemności
Wojsko zaangażowane w „Szlachetną Paczkę”
Będzie więcej dróg o znaczeniu obronnym
Rząd Mateusza Morawieckiego zaprzysiężony
Polacy jadą na misję szkoleniową do Iraku
Resort obrony opracował zmiany w ustawie o weteranach
Kombatanci na spotkaniu opłatkowym
Pod błękitną flagą NATO
Żołnierze najlepsi w szachowych mistrzostwach kraju
Spartakiada: Zmechanizowani ze Szczecina kontra Czarna Dywizja
Wsparcie dla misji Air Policing
Raport MON o książce Tomasza Piątka
Z okazji urodzin wielkiego Polaka
Skandal wokół Caracali i Tigerów
Wypadek lotniczy w Dęblinie
Podziękować bohaterom
Posłowie o budżecie obronnym na 2018 rok
Rano żołnierz, po południu student
Więcej pieniędzy na obronność
Świąteczne paczki dla żołnierzy na misjach
Czołgi T-72 będą modernizowane
Szkolenie ogniowe podhalańczyków
Wyjątkowa kolekcja
Antoni Macierewicz w Kanadzie o rosyjskiej agresji
Zielone światło dla Pilicy
PKW Łotwa – druga zmiana wyrusza na misję
Jeszcze mobilniejsze NATO
MON i MSZ o katastrofie smoleńskiej
Na ASzWoj o wyzwaniach bezpieczeństwa międzynarodowego
Skrycie i pod osłoną nocy, czyli zwiadowcy na poligonie
Drugie życie Challengerów
Centrum dowodzenia NATO w Polsce?
Wojskową ciężarówką na górskich stokach
Zielone światło dla stoczni

Ministerstwo Obrony Narodowej Sztab Generalny Wojska Polskiego Dowództwo Generalne Rodzajów Sił Zbrojnych Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych Wielonarodowy Korpus
Północno-
Wschodni
Centrum
Szkolenia Sił Połączonych
NATO (JFTC)
Żandarmeria Wojskowa Inspektorat Uzbrojenia Inspektorat Implementacji
Innowacyjnych Technologii Obronnych
Dowództwo Garnizonu Warszawa

Wojskowy Instytut Wydawniczy (C) 2015
wykonanie i hosting AIKELO