moja polska zbrojna
Od 25 maja 2018 r. obowiązuje w Polsce Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych, zwane także RODO).

W związku z powyższym przygotowaliśmy dla Państwa informacje dotyczące przetwarzania przez Wojskowy Instytut Wydawniczy Państwa danych osobowych. Prosimy o zapoznanie się z nimi: Polityka przetwarzania danych.

Prosimy o zaakceptowanie warunków przetwarzania danych osobowych przez Wojskowych Instytut Wydawniczy – Akceptuję

 
Polscy żołnierze wyzwolili niemiecki obóz koncentracyjny

72 lata temu Brygada Świętokrzyska Narodowych Sił Zbrojnych wyzwoliła niemiecki obóz koncentracyjny w czeskim Holiszowie. To była jedyna taka akcja Polaków w czasie II wojny. Żołnierze uratowali życie prawie tysiąca kobiet. Dziś odbyły się uroczystości upamiętniające tamto wydarzenie, po raz pierwszy wzięła w nich udział asysta honorowa Wojska Polskiego.

„Uwolnione kobiety więźniarki wybiegły z baraków na dziedziniec, aby nas przywitać. (…) Byłem dumny i zadowolony z dobrze wykonanego zadania bojowego przez moich dzielnych oficerów, podoficerów i żołnierzy, którzy i tym razem mnie nie zawiedli – wspominał po wyzwoleniu obozu koncentracyjnego w Holiszowie Antoni Szacki ps. „Bohun”, dowódca Brygady Świętokrzyskiej Narodowych Sił Zbrojnych.

Słowa dowódcy przypomniał podczas uroczystości w Czechach Jan Kasprzyk, szef Urzędu do spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych. W liście z okazji 72. rocznicy wyzwolenia obozu napisał, że był to „jeden z najwspanialszych polskich epizodów II wojny światowej, niestety przez długie lata pokryty milczeniem”.

Gdy 5 maja 1945 roku żołnierze Brygady Świętokrzyskiej wyzwolili niemiecki obóz koncentracyjny Holleischen (filia KL Flossenbürg) w Holiszowie koło Pilzna, wolność odzyskało około tysiąca kobiet. Były wśród nich Francuzki, Żydówki, Polki, a także Czeszki, Holenderki, Belgijki, Rosjanki, Włoszki, Ukrainki, Rumunki, Jugosłowianki. Niemcy zamierzali zniszczyć obóz i zabić wszystkie więźniarki pochodzenia żydowskiego, ponieważ do Pilzna zbliżały się wojska amerykańskie. Pod baraki z zamkniętymi w środku Żydówkami obsługa z SS podłożyła materiały łatwopalne i czekała na rozkaz spalenia kobiet żywcem. Żołnierze ze Świętokrzyskiej Brygady uratowali im życie.

Po raz pierwszy z asystą honorową WP

– Co roku w Pilźnie odbywają się uroczystości upamiętniające wyzwolenie miasta i jego okolic przez wojska amerykańskie. Dopiero dwa lata temu po raz pierwszy wzięli w nich udział przedstawiciele z Polski ze Związku Żołnierzy Narodowych Sił Zbrojnych – mówi Karol Wołek, prezes Związku Żołnierzy NSZ. Organizacja wspólnie z Urzędem do spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych przygotowała uroczystości w Holiszowie.

Do Czech przyjechała z Polski 160-osobowa delegacja weteranów NSZ, członków i sympatyków Związku Żołnierzy Narodowych Sił Zbrojnych. W tej grupie był m.in. 88-letni weteran Brygady Świętokrzyskiej kpt. Stanisław Turski ps. „Czarnecki”. W uroczystościach wzięli także udział przedstawiciele polskich władz oraz państw, których obywatelki zostały uwolnione przez Brygadą Świętokrzyską. Obecni byli również przedstawiciele Biskupa Polowego Wojska Polskiego, Prawosławnego Biskupa Polowego Wojska Polskiego, Szefa Sztabu Generalnego Wojska Polskiego oraz poczet sztandarowy i Kompania Honorowa WP. Dowódcę Generalnego Rodzajów Sił Zbrojnych reprezentował gen. bryg. Wojciech Lewicki. Poczty sztandarowe organizacji przemaszerowały przez Holiszów, a przed tablicą upamiętniającą wyzwolenie obozu odbył się apel poległych.

Pamiętają o żołnierzach NZS

– Odwiedziliśmy także miejscowości, w których stacjonowała Brygada Świętokrzyska. W okolicach Stankowa, Holiszowa, Vszekar, Kviczovic oraz Bernartic spotykaliśmy się z mieszkańcami, którzy wspominali, gdzie kwaterowali żołnierze NSZ – opowiada Karol Wołek. Prezes związku planuje nawiązać bliższą współpracę z czeskimi stowarzyszeniami zainteresowanymi upamiętnianiem żołnierzy NSZ.

W Pilźnie polska delegacja złożyła kwiaty przed pomnikiem 2 Dywizji Piechoty Armii USA oraz 16 Dywizji Pancernej USA. Podczas uroczystości upamiętniających wyzwolenie tego miasta przez wojska amerykańskie członkowie Związku Żołnierzy NSZ rozdali blisko 20 tys. ulotek w języku czeskim i angielskim. Informowały one o wspólnej walce żołnierzy amerykańskich i polskich z NSZ przeciw Niemcom oraz o wyzwoleniu obozu w Holiszowie. – W ten sposób docieramy do wielu osób, które o tym wydarzeniu nie wiedziały – dodaje Karol Wołek. Na murze obozu w Holiszowie ma zostać umieszczona polska tablica upamiętniająca wydarzenia z 5 maja 1945 roku.

Czeska odyseja Brygady Świętokrzyskiej

Jak to się jednak stało, że u schyłku wojny, niemal w sercu Czech znalazły się zwarte oddziały polskiej partyzantki? Dzieje Brygady Świętokrzyskiej z powodzeniem mogłyby posłużyć za kanwę scenariusza wojennego dreszczowca. Pisarka Elżbieta Cherezińska porównała nawet służących w niej żołnierzy do „bękartów wojny” Quentina Tarantino. Tyle że ta opowieść daleka jest od czarno-białych filmowych schematów.

Brygada Świętokrzyska została powołana 11 sierpnia 1944 roku. – Dowódcy NSZ planowali utworzenie trzech dużych zgrupowań bojowych. Choć działały one niezależnie od Armii Krajowej, plan miały podobny. Własnymi siłami wyzwolić jak najwięcej polskich ziem jeszcze przed zajęciem ich przez Armię Czerwoną – tłumaczy dr Rafał Sierchuła z IPN w Poznaniu. Plany te pokrzyżował wybuch powstania warszawskiego. Część żołnierzy NSZ dołączyła do walk. Jednak na Kielecczyźnie udało się stworzyć duży oddział. Początkowo liczył on nieco ponad 800 żołnierzy, a w szczytowym okresie liczba ta wzrosła do około 1400. – Brygada walczyła z Niemcami, ale także z partyzantką komunistyczną i zrzucanymi na tereny okupowanej Rzeczpospolitej sowieckimi spadochroniarzami. Dowództwo NSZ widziało w nich śmiertelne zagrożenie dla niepodległościowego podziemia oraz bytu przyszłej Polski. Jak się wkrótce miało okazać, słusznie – zaznacza historyk.

W ciągu kilku miesięcy Brygada Świętokrzyska stoczyła kilkadziesiąt bitew i potyczek. Rozbiła między innymi zgrupowanie Armii Ludowej dowodzone przez mjr. Tadeusza Grochala „Tadka Białego” i oddział NKWD „Awangarda” Wasyla Tichomina. Walczyła też z Niemcami pod Cacowem. W styczniu 1945 roku brygada znalazła się jednak w potrzasku. – Na Kielecczyznę wkroczyła Armia Czerwona. Walka jednocześnie z Sowietami i Niemcami była skazana na niepowodzenie. Rozwiązanie oddziałów i rozpuszczenie żołnierzy też nie wchodziło w grę. Zapewne szybko zostaliby oni przez komunistów wyłapani i straceni – przekonuje dr Sierchuła. „Bohun” podjął więc decyzję: „przebijamy się na Zachód”. Początkowo partyzanci próbowali realizować swój plan przy użyciu siły. Po pierwszym starciu z Niemcami zrozumieli jednak, że to się nie może udać. Postanowili więc pójść z nimi na układy...

Żydówki bronią „Bohuna”

W dotarciu do niemieckich oficerów pomógł im żołnierz używający pseudonimu „Tom”, postać niezwykle kontrowersyjna, ale też tajemnicza. – Do dziś nie znamy nawet jego prawdziwego nazwiska – mówi dr Sierchuła. „Tom” służył najpierw w AK, potem przeszedł do NSZ, wreszcie założył własną grupę, która zajmowała się wywiadem i walką z komunistami. Działał w Radomiu i okolicach, gdzie nawiązał ścisłą współpracę z Gestapo. Został za to skazany na śmierć zarówno przez podziemny sąd AK, jak i NSZ. – Teraz jednak sytuacja była wyjątkowa – brygada była zmuszona wykorzystać jego kontakty – podkreśla historyk.

15 stycznia Niemcy zgodzili się na przemarsz formacji NSZ przez terytorium Czech. Do polskich oddziałów oddelegowali nawet oficerów łącznikowych. Ostatecznie brygada dotarła na Morawy i została rozlokowana na poligonie w Rozstani. – Niemcy chcieli wykorzystać ten fakt propagandowo. Zamierzali włączyć polskich żołnierzy do europejskiej formacji walczącej z komunistami, przeszkolić i raz jeszcze przerzucić na front. Ale „Bohun” kluczył, grał na zwłokę – opowiada dr Sierchuła. Wreszcie wiosną Polacy nawiązali kontakt ze znajdującą się na terytorium Czech 3 Armią USA gen. George'a Pattona i radykalnie zmienili front.

5 maja żołnierze od strony lasu podeszli do obozu w Holiszowie. Na rozkaz dowódcy biegiem ruszyli zza drzew, sforsowali kamienny most i dostali się na jego teren. Niemcy byli kompletnie zaskoczeni. Czekając na sygnał do ostatecznej likwidacji obozu, usiedli do… obiadu. Wcześniej jednak rozkazali ustawić na głównym placu beczki z benzyną, a więźniarki zamknąć w barakach. Gdy pojawili się polscy żołnierze, zabiedzony tłum w pasiakach począł wylewać się na zewnątrz. „Radość z odzyskanej wolności była tak wielka, że trudno opisać wrażenia, jakie wtedy przeżyłem. Zapanował niesamowity hałas, powstały z mieszaniny radosnego śmiechu, głośnego płaczu, krzyków i bieganiny” – wspominał po latach płk Antoni Szacki „Bohun”, dowódca Brygady Świętokrzyskiej NSZ.

Brygada ruszyła dalej i polscy żołnierze, walcząc ramię w ramię z Amerykanami, uwolnili jeszcze 10 tys. przymusowych robotników, rozbili sztab jednego z niemieckich korpusów i wzięli do niewoli wielu wysokich rangą oficerów. – W dowód uznania gen. Patton przyznał Polakom prawo do noszenia naszywki amerykańskiej 2 Dywizji Piechoty – białej gwiazdy z głową Indianina – mówi dr Sierchuła. O Brygadzie Świętokrzyskiej z uznaniem pisał Melchior Wańkowicz, a jej żołnierze zostali docenieni przez oficera łącznikowego sztabu naczelnego wodza w Londynie. – Płk Alojzy Mazurkiewicz wizytował ją 15 maja 1945 roku. Podkreślał wówczas: „Byliście i jesteście żołnierzami polskimi, a czyny wasze przejdą do historii” – przypomina dr Sierchuła.

Ale współpraca z Niemcami, nawet w tak specyficznych warunkach, kładła się cieniem na historii brygady. – Oddziały ostatecznie nie zostały włączone do 2 Korpusu Polskiego, choć sami żołnierze NSZ, jak choćby ppłk Leonard Zub-Zdanowicz, mogli zasilać jego szeregi – podkreśla historyk. Pod naciskiem Sowietów latem 1945 roku brygada została rozbrojona, a potem rozwiązana. Część jej członków zdecydowała się na służbę w Polskich Kompaniach Wartowniczych. Kilka lat później władze PRL wystąpiły do Francji o ekstradycję mieszkającego na jej terytorium „Bohuna”. Miał stanąć przed sądem, oskarżony o kolaborację. Sąd w Tuluzie powiedział jednak: „nie”. „Bohuna” wybroniły między innymi Żydówki z obozu w Holiszowie.

Małgorzata Schwarzgruber, Łukasz Zalesiński

autor zdjęć: www.onr.czyz.org

dodaj komentarz

komentarze

~Gruby
1541340900
O jakiej współpracy z Niemcami piszecie? Bóg Was opuścił? Czemu powielacie komunistyczne kłamstwa?
1A-6A-AC-FA

Flanka pod strażą
Walka, entuzjazm i nadzieja
Sojusznicze wsparcie nad Bałtykiem
Młodzi medycy na poligonie
Gorący lipiec PKW Łotwa
Kartki sercem malowane
Żołnierze PKW Rumunia ćwiczyli w Bułgarii
Oni strzegą naszego spokoju
Dowódca, który wie szybciej i więcej, wygrywa
Olimpijska pływaczka trenowała jak wojskowy pilot
Medale dla żołnierzy i pracowników wojska
Wsparcie ma znaczenie
Legion Medyczny na poligonie
Więcej sojuszniczych wojsk w Polsce?
Donald Tusk: Patrzcie z dumą na polską flotę!
Dwa marzenia spełnione naraz
Rekordowe zainteresowanie kursem „Sondy”
Nowi generałowie na święto wojska
W wojsku nie wszystkie butelki z kaucją?
„Wicher” na wodzie
Ostatnie szlify przed defiladą
Prezent chodziarki na Święto Wojska Polskiego
SMS-y ostrzegą o zagrożeniu z powietrza
Azjatycka szansa
Święto Wojska Polskiego – transmisja na żywo
Zapraszamy na Święto Wojska Polskiego
Szef MON-u na obchodach Święta Wojska Polskiego
Bitwa Warszawska, dzień czwarty: Zwycięska kontrofensywa
Produkcja pocisków do Patriotów w Polsce i Ukrainie?
Próba przed morską paradą
Szczyt w Ankarze okiem eksperta
Rosną inwestycje w rozwój wojsk obrony cyberprzestrzeni
Program SAFE w pytaniach i odpowiedziach
Wicher ochrzczony, jutro stanie na wodzie
Szef MON: najlepszych nagradzamy awansami generalskimi
Bitwa Warszawska, dzień trzeci: Triumf w Radzyminie
W Sejmie o rosyjskim pocisku
Abordaż z polskim wsparciem
Fallschirmjäger przeciwko Polsce
Pięć medali młodych strzelców „armii mistrzów”
Brąz płotkarza na mistrzostwach Europy
Pamięć, która zobowiązuje
Powietrzna defilada
CEPS – strategiczny projekt NATO się rozwija
Prezydent: siła narodu jest siłą żołnierza!
Bitwa Warszawska, dzień pierwszy: Armia Czerwona w natarciu
Coraz więcej Alpha Scramble
Kolejne ofiary zbrodni wołyńskiej odnalezione
Kompania dronów zamiast Rosomaków
Łódź centrum serwisowym Apache’y
Polska gotowa zarządzać rurociągami NATO
MON i MSZ o szczycie NATO
Zmiana posterunku honorowego – transmisja na żywo
Żołnierze na „Horyzoncie” do końca wakacji
Bitwa Warszawska, dzień drugi: Walka wręcz o stolicę
Wzmocnienie krajowej produkcji amunicji 155 mm
Nowy ośrodek badań WIML
Generał w niewoli
Wicher na morzu
Pokolenie NATO
Paczka z mundurem – pytania i odpowiedzi
Czworo medalistów mistrzostw Europy w żołnierskich mundurach
Ustawa o obronie ojczyzny – pytania i odpowiedzi
Z ORP „Błyskawica” na trasę Tour de Pologne
„Agat. Siła i ogień”. Album już w sprzedaży
Jak Polska wykorzystuje unijne pożyczki
Z prądem i pod prąd

Ministerstwo Obrony Narodowej Wojsko Polskie Sztab Generalny Wojska Polskiego Dowództwo Generalne Rodzajów Sił Zbrojnych Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych Wojska Obrony
Terytorialnej
Żandarmeria Wojskowa Dowództwo Garnizonu Warszawa Inspektorat Wsparcia SZ Wielonarodowy Korpus
Północno-
Wschodni
Wielonarodowa
Dywizja
Północny-
Wschód
Centrum
Szkolenia Sił Połączonych
NATO (JFTC)
Agencja Uzbrojenia

Wojskowy Instytut Wydawniczy (C) 2015
wykonanie i hosting AIKELO