moja polska zbrojna
Strona którą odwiedzasz korzysta z plików cookies. Ustawienia dotyczące tych plików można zmienić w opcjach przeglądarki używanej do przeglądania Internetu.
Jeśli chcesz dowiedzieć się więcej o plikach cookies przeczytaj Politykę cookies.
Jeśli ustawienia cookies nie zostaną zmienione, podczas przeglądania strony informacje automatycznie zapisywane będą w pamięci Twojego urządzenia.
Nie pokazuj mi więcej tego komunikatu: kliknij tutaj

Polak i Węgier razem uratowali tysiące ludzi

Lista ocalonych przez nich Żydów jest trzykrotnie dłuższa od listy Schindlera. Bohaterowie trzech narodów: polskiego, węgierskiego i żydowskiego – Henryk Sławik i József Antall organizowali podczas II wojny światowej pomoc dla polskich uchodźców na Węgrzech. Uratowali około 30 tysięcy Polaków, wśród nich pięć tysięcy Żydów. Przez lata ich dokonania były zapomniane, teraz w Warszawie postawiono im pomnik.

„Działalność Henryka Sławika oraz Józsefa Antalla to przykład trwającej od wieków przyjaźni polsko-węgierskiej widocznej również w najbardziej dramatycznych momentach dziejów obu narodów” – napisała premier Beata Szydło w liście, który odczytano podczas uroczystości odsłonięcia pomnika bohaterów. Monument stanął w Warszawie w Dolince Szwajcarskiej.

Henryk Sławik był Ślązakiem, uczestnikiem trzech powstań śląskich, angażował się też na rzecz plebiscytu za przyłączeniem tych terenów do Polski. Związał się z Polską Partią Socjalistyczną, był redaktorem naczelnym „Gazety Robotniczej”.

Węgierska pomoc

We wrześniu 1939 roku jego nazwisko znalazło się na nazistowskiej liście osób zasłużonych dla Polski, których hitlerowcy prześladowali. Sławik postanowił więc przedostać się na Węgry. Choć były one sprzymierzone z Hitlerem, to starały się prowadzić samodzielną politykę. – Władze węgierskie we wrześniu 1939 roku odmówiły przejazdu przez swoje terytorium wojskom niemieckim w celu zaatakowania Polski od południa. A po 17 września otworzyły granice dla polskich uchodźców – przypominał podczas uroczystości Grzegorz Łubczyk, były ambasador Polski na Węgrzech. Z okupowanego kraju uciekło wówczas ponad 120 tys. Polaków.

W obozie dla polskich uchodźców Sławik poznał Józsefa Antalla, węgierskiego urzędnika ministerstwa spraw wewnętrznych, który właśnie został pełnomocnikiem swojego rządu ds. uchodźców wojennych. Węgier zaproponował mu pracę na stanowisku przewodniczącego Komitetu Obywatelskiego do spraw Opieki nad Polskimi Uchodźcami na Węgrzech, czyli agendy polskiego rządu gen. Władysława Sikorskiego. Komitet organizował pomoc dla internowanych wojskowych i uchodźców cywilnych, przerzucał też żołnierzy na Zachód do tworzącej się tam polskiej armii. Pomagał również Polakom pochodzenia żydowskiego. Ratowano ich od zagłady przez wystawianie fałszywych dokumentów, m.in. nowych dowodów tożsamości z polskimi imionami i nazwiskami oraz świadectw chrztu.

Dla setki dzieci żydowskich ocalonych z gett i transportów do obozów Sławik i Antall założyli w 1943 roku sierociniec w Vacu nad Dunajem. Oficjalnie nazwano go „sierocińcem dzieci polskich oficerów”. Maluchy dostały papiery na polskie nazwiska i akty chrztu. Aby uwiarygodnić katolicki charakter sierocińca, podopiecznych prowadzano w niedziele do kościoła, dom odwiedzali także kościelni dostojnicy, w tym nuncjusz apostolski na Węgrzech abp. Angelo Rotta. Jednocześnie potajemnie uczono dzieci hebrajskiego i objaśniano Stary Testament. Dzięki pomocy wszystkie dzieci przeżyły wojnę.

– Dla nas Sławik był posłańcem bożym. Z całej rodziny tylko ja przeżyłam dzięki temu, że on mnie uratował – mówiła Cipora Lewawi we wspomnieniach opublikowanych na stronie internetowej izraelskiego Instytutu Yad Vashem dokumentującego Holokaust. Szacuje się, że Sławik i Anatall uratowali życie prawie 30 tys. polskich uchodźców, w tym ok. 5 tys. polskich Żydów. Sławik bywa nazwany „śląskim Schindlerem”, od nazwiska niemieckiego przemysłowca, który uratował od zagłady ok. 1200 żydowskich pracowników przymusowych. – Z kolei Antalla, który tak bardzo przysłużył się Polsce, uchodźcy nazwali „Ojczulkiem Polaków” – mówił Łubczyk.

Tak odpłaca Polska

Kiedy 19 marca 1944 roku wojska hitlerowskie wkroczyły na Węgry, gestapo rozpoczęło aresztowania Polaków i pomagających im Węgrów. Sławik mógł wówczas uciec do Szwajcarii, ale do końca chciał pomagać rodakom. „Prosiłem Sławika i Antalla, aby się ukryli. Sławik odpowiedział, że piastuje stanowisko, które nakłada nań obowiązek dbania o dziesiątki tysięcy uchodźców i nie może się ukrywać” – pisał we wspomnieniach „Przeżyłem, pamiętam, świadczę” Henryk Zvi Zimmermann, polski Żyd, który ocalał dzięki pomocy Sławika i Antalla.

W lipcu 1944 roku obaj bohaterowie trafili w ręce gestapo oskarżeni o spiskowanie przeciwko Niemcom i ukrywanie Żydów. Przez kilka miesięcy byli przesłuchiwani i katowani. Podczas śledztwa Sławik całą odpowiedzialność wziął na siebie i nie zdradził węgierskiego przyjaciela. Jak tłumaczy Łubczyk, Sławik zaprzeczał, że Antall uczestniczył w organizowaniu przerzutów polskich żołnierzy do Francji i pomagał w ratowaniu Żydów. Nie mając dostatecznych dowodów winy Antalla, Niemcy musieli go zwolnić. – Dziękuję ci, uratowałeś mi życie – powiedział Antall podczas ostatniego spotkania, które opisał w biografii bohaterów Grzegorz Łubczyk. – Tak odpłaca Polska – odparł wówczas Sławik. Za swoją postawę zapłacił najwyższą cenę. 23 sierpnia 1944 roku został zamordowany przez hitlerowców w obozie koncentracyjnym Mauthausen-Gusen.

Przywracanie pamięci

W powojennej Polsce o Sławiku się nie mówiło. Władze PRL-u nie chciały pamiętać o socjaliście nieprzychylnym komunistom i delegacie nieuznawanego przez nich rządu Sikorskiego. O rehabilitację Ślązaka jako pierwszy postarał się Henryk Zvi Zimmermann. Dzięki jego wstawiennictwu w 1990 roku Sławik za ratowanie Żydów z narażeniem życia został uhonorowany przez Instytut Yad Vashem tytułem „Sprawiedliwego wśród Narodów Świata”.

Rok później taki sam medal otrzymał pośmiertnie Antall. Węgier po 1945 roku był ministrem odbudowy w rządzie koalicyjnym, członkiem Biura Politycznego Niezależnej Partii Drobnych Rolników oraz prezesem Węgierskiego Czerwonego Krzyża. Po wkroczeniu wojsk radzieckich na Węgry w 1956 roku został usunięty z życia publicznego. Zmarł w 1974 roku. Jego syn, József Antall junior, został w 1990 roku pierwszym premierem demokratycznych Węgier.

20 lat później obaj bohaterowie zostali odznaczeni pośmiertnie przez prezydenta Lecha Kaczyńskiego za zasługi w organizowaniu pomocy dla polskich uchodźców. Sławik otrzymał najwyższe polskie odznaczenie Order Orła Białego, a Antalla uhonorowano Krzyżem Wielkim Orderu Zasługi. „Senat chyli czoła przed niezłomnością, odwagą i poświęceniem obu bohaterów. Sławik i Antall są symbolem bezinteresownej i otwartej na inne narody przyjaźni” – napisano w uchwale polskiego Senatu z 2014 roku upamiętniającej 70. rocznicę śmierci Sławika i 40. rocznicę śmierci Antalla.

Anna Dąbrowska

autor zdjęć: UdSKiOR

dodaj komentarz

komentarze

~Okruch
1483009560
Już od 1975 Jozsef Antall patronuje jednej z ulic Tarnowa (Młp)
20-64-B5-27

Posłowie rozmawiali o sytuacji materialnej wojskowych
Język współpracy
Żołnierze kruczego pióra
Islamski feniks
Armia Czerwona zamyka kleszcze
Trzy medale przełajowców na wojskowych mistrzostwach świata
Polskie F-16 na manewrach „Blue Flag”
Limity służby czynnej w 2018 roku
Rozbrajanie kontrolowane, Warszawa, listopad 1918
Patrioty o krok bliżej
Raport MON o książce Tomasza Piątka
Świętowali na sportowo
MON pomaga spełniać marzenia dzieci
Wojsko kupiło drony uderzeniowe
MON odzyska narzędzia analizy planów operacyjnych
Wyższe dodatki dla żołnierzy
Antoni Macierewicz w Kanadzie o rosyjskiej agresji
Patrioty coraz bliżej
Polacy jadą na misję szkoleniową do Iraku
„Dunaj ’17” – test przed misją
Posłowie o budżecie obronnym na 2018 rok
Zabytkowy silnik do Renault FT
Twórcy SPO odznaczeni
Dni Radiolokacji
Bandera nad „Kormoranem”
Blok operacyjny na miarę XXI wieku
Z obiektywem na wojnę
Samoobrona Kobiet – runda druga
Drugie życie Challengerów
Centrum dowodzenia NATO w Polsce?
Czy w szkołach będzie wychowanie proobronne?
Jastrzębie wracają z Litwy do domu
Polskie myśliwce nad Bułgarią
Ćwiczenia Maple Arch '17 w Nowej Dębie
Cztery kilometry walki
Więcej pieniędzy dla żołnierzy
Więcej pieniędzy na obronność
Najsilniejsi w służbach mundurowych
Boeing dla VIP-ów wylądował w Polsce
Wsparcie dla misji Air Policing
PGZ deklaruje: Mamy BMS
Jubileusz Śląska Wrocław
Żołnierz WOT-u mistrzem wojska w szachach
Nowa współpraca wojskowa UE
Podziękuj bohaterom!
Jeszcze mobilniejsze NATO
Twierdze nie do zdobycia
Nowa instrukcja lotów HEAD do końca roku
Tragedia SS „Wigry”
Zbierają doświadczenia w pustynnych warunkach
Czarna dywizja na ćwiczeniach „Borsuk”
Minister Antoni Macierewicz podsumował dwa lata kierowania resortem obrony
Nie lekceważymy żadnego problemu
Posłowie o przemyśle stoczniowym
Kobiety na misjach obserwacyjnych

Ministerstwo Obrony Narodowej Sztab Generalny Wojska Polskiego Dowództwo Generalne Rodzajów Sił Zbrojnych Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych Wielonarodowy Korpus
Północno-
Wschodni
Centrum
Szkolenia Sił Połączonych
NATO (JFTC)
Żandarmeria Wojskowa Inspektorat Uzbrojenia Inspektorat Implementacji
Innowacyjnych Technologii Obronnych
Dowództwo Garnizonu Warszawa

Wojskowy Instytut Wydawniczy (C) 2015
wykonanie i hosting AIKELO