moja polska zbrojna
Strona którą odwiedzasz korzysta z plików cookies. Ustawienia dotyczące tych plików można zmienić w opcjach przeglądarki używanej do przeglądania Internetu.
Jeśli chcesz dowiedzieć się więcej o plikach cookies przeczytaj Politykę cookies.
Jeśli ustawienia cookies nie zostaną zmienione, podczas przeglądania strony informacje automatycznie zapisywane będą w pamięci Twojego urządzenia.
Nie pokazuj mi więcej tego komunikatu: kliknij tutaj

Gen. Różański podpisał pierwszy samolot M-346 Master

„Z ziemi włoskiej do polskiej” – to hasło, nawiązujące do hymnu narodowego, będzie znakiem rozpoznawczym samolotu M-346 Master o numerze bocznym 7701. Pierwszy z ośmiu szkolnych odrzutowców, które wkrótce trafią do bazy lotniczej w Dęblinie, został dziś uroczyście podpisany przez dowódcę generalnego gen. Mirosława Różańskiego.

Uroczystość, podczas której gen. Mirosław Różański, dowódca generalny rodzajów sił zbrojnych, złożył podpis na kadłubie samolotu, odbyła się w fabryce koncernu Finmeccanica we włoskiej miejscowości Venegono. W tym właśnie zakładzie produkowane są samoloty M-346 Master, które zastąpią wysłużone Iskry w procesie szkolenia pilotów wojskowych odrzutowców. – Montaż pierwszych dwóch samolotów jest na ukończeniu i chcieliśmy sprawdzić, czy wszystko idzie zgodnie z planem, także w zakresie treningu naszych pilotów – mówił dziś gen. Różański. W uroczystości wzięli udział także gen. bryg. Pilot Tomasz Drewniak, inspektor sił powietrznych oraz płk pilot Paweł Smereka, dowódca 41 Bazy Lotnictwa Szkolnego w Dęblinie. Włoski koncern reprezentował Filippo Bagnato, dyrektor Finmeccanica Aircraft Division.

Nowoczesny system szkolenia

Pierwsze dwie maszyny M-346 Master, w tym ta z podpisem dowódcy generalnego, trafią do 41 Bazy Lotnictwa Szkolnego w Dęblinie jeszcze w tym roku. Pozostałe 6 samolotów Włosi mają przekazać do listopada 2017 r. W 2018 roku w dęblińskiej bazie rozpoczną się treningi polskich pilotów. – Od momentu zakupu F-16 musieliśmy przejść na wyższy poziom szkolenia. Obecnie piloci „Jastrzębi” są najpierw szkoleni na analogowych Iskrach, a później ich umiejętności są rozwijane na kursach w Stanach Zjednoczonych. Teraz będziemy mogli prowadzić cały proces w kraju, dodatkowo w pełni cyfrowym środowisku – mówi gen. Różański.

Płk pilot Paweł Smereka podkreśla, że przejście na szkolenie na M-346 to przeskok technologiczny dla polskich sił powietrznych.  To także ogromne oszczędności, bo nie będziemy musieli wysyłać przyszłych pilotów F-16 na kursy do Stanów Zjednoczonych – mówi. Dodatkowe oszczędności wynikną z faktu, że do szkolenia pilotów będą mogły być wykorzystywane Mastery, co odciąży flotę F-16. Lotnicy oceniają, że ok. 30 proc. nalotu realizowanego obecnie przez F-16 może zostać przeniesione na M-346. Godzina lotu na włoskim Masterze kosztuje 20–25 proc. tego, ile pochłania lot na „Jastrzębiu”.

– Tych 8 samolotów zaspokaja nasze podstawowe potrzeby w zakresie szkolenia podchorążych i treningu pilotów F-16 – zaznacza gen. bryg. pilot Tomasz Drewniak. Jak dodał inspektor sił powietrznych, po wdrożeniu systemu w życie zostanie przeprowadzona analiza co do możliwości jego rozwoju i ewentualnych dalszych zakupów.

Możliwości M-346 zostały ostatnio potwierdzone w trakcie NATO-wskiego kursu Tactical Leadership Programme, który odbył się na początku lutego w hiszpańskim Albacete. – Mastery wzięły w nim udział po raz pierwszy w historii. Ich zadaniem było odgrywanie roli przeciwnika dla pilotów sił powietrznych NATO. Wypełniły postawione przed nimi zadanie i zebrały znakomite recenzje – mówi Giacomo Iannelli, pilot oblatywacz pracujący w Finmeccanica.

Podpisany dziś samolot wzbije się w powietrze w maju tego roku. Po oblocie i certyfikacji, w listopadzie trafi do bazy w Dęblinie. Czas produkcji jednego samolotu, na który składa się wytworzenie wszystkich części i montaż M-346, wynosi 12 miesięcy. Fabryka w Venegono ma zdolności, by miesięcznie produkować 4 samoloty.

Tradycja sygnowania pierwszego produktu przez obie strony kontraktu to zwyczaj zaczerpnięty od budowniczych okrętów, którzy podpisywali się na stępce nowo budowanego okrętu. Ten zwyczaj podtrzymywany jest obecnie przez niektóre koncerny lotnicze.

Krok w przyszłość

Jedynym szkolnym samolotem odrzutowym, wykorzystywanym obecnie w polskich siłach powietrznych, jest TS-11 Iskra. To już mocno przestarzała konstrukcja, pochodząca z lat 60-tych ubiegłego stulecia. W 2013 roku Inspektorat Uzbrojenia ogłosił przetarg na zakup systemu szkolenia zaawansowanego (AJT – Advanced Jet Trainer). Najlepsza okazała się oferta włoskiej firmy Alenia Aermacchi (od 1 stycznia 2016 roku działa pod nazwą Finmeccanica Aircraft Division). W lutym 2014 roku podpisana została umowa o wartości prawie 1,2 mld złotych na dostawę 8 samolotów M-346 Master. W ramach tego kontraktu wojsko kupiło także naziemną infrastrukturę techniczną, pakiet logistyczny oraz kompleksowy system szkolenia. – Spełnia się marzenie lotników, którzy przez ponad 20 lat wytrwale zabiegali o to, by samolot TS-11 mógł przejść do historii i by nasi instruktorzy zaczęli szkolić następne roczniki podchorążych, wykorzystując nowoczesny zintegrowany system, obejmujący samoloty, infrastrukturę na ziemi, symulatory i procedury – mówił na uroczystości podpisania kontraktu gen. broni pilot Lech Majewski, ówczesny dowódca generalny rodzajów sił zbrojnych.

Od wielu miesięcy w 41 Bazie Lotnictwa Szkolnego w Dęblinie trwają prace nad przygotowaniem jednostki do rozpoczęcia szkolenia z wykorzystaniem M-346. Wybudowane zostały m.in. 4-kondygnacyjny port lotniczy z wieżą kontroli lotów, domki pilotów i techników, hangary dla samolotów, centrum symulatorowe, wyremontowano drogi kołowania i nawierzchnie postojowe. We włoskiej bazie lotniczej Lecce-Galatina szkoli się pierwsza grupa sześciu polskich lotników. Po ukończeniu rocznego kursu zostaną instruktorami pilotażu na M-346. W ramach umowy z włoskim koncernem, tego rodzaju szkolenie odbędzie w sumie 16 polskich pilotów i 139 specjalistów obsługi naziemnej (16 z nich już zakończyło kurs, 26 jest właśnie w trakcie szkolenia). Trening pilotów odbywa się przy współpracy włoskiej armii.

Maciej Chilczuk z Venegono

autor zdjęć: Maciej Chilczuk

dodaj komentarz

komentarze

~obywatel AAM
1471404360
raczej z ziemi ruskiej przez włochy do Polski. I co ciekawe w artykule - jak gen to Pilot a płk to pilot, ale to tak na marginesie. I kto na tym zarobi??????? My potrafimy tylko wydawać jak takie bezmuzgie małpy. A może nam się nie opłaci produkować??? Bo to i na wycieczkę się nie poleci i w "kopercie" nic się nie dostanie
DC-55-82-F8
~AS
1456857420
Będzie dobry, w końcu to Rosyjska konstrukcja. Szkoda, że tak na tak niewiele sztuk kasy starczyło.
87-61-C0-C0
~kubek
1456478220
Ja też bym wolał żeby to był szkolno-bojowy , na zdjęciach w TVP widać jednak uzbrojenie to może znaczyć że jednak można je uzbroić?
01-5E-3A-7B
~Scooby
1456386780
+ (spice 250 + LBPP-100) .
FF-6C-B3-6A
~andy
1456339680
oprawa godna przejęcia przez Polskę F-35 ... a to tylko szkolniak z którego bojowo nie będzie żadnego pożytku a stosunek zysku do kosztów to same straty dla nas- znacznie taniej byłoby leasingować maszyny do szkolenia a nie kupować gotowce z zakupu których nasza gospodarka nie ma kompletnie żadnego pożytku ale wojska to zupełnie nie obchodzi kto i ile płaci za ten sprzęt i jak można kupować aby było nas stać na nowoczesny sprzęt a to jest możliwe tylko przy mocnym własnym przemysle
CB-1F-3B-3F

Ustawa o powołaniu WOT uchwalona przez Sejm
Najtrudniejszy kurs żołnierza
Rakiety JASSM-ER mogą trafić do uzbrojenia Wojska Polskiego
1 grudnia 1916 roku: Legioniści w Warszawie!
Misja zakończona, ORP „Kościuszko” w gdyńskim porcie
Atak na bazę Bagram. W zamachu został ranny polski żołnierz
Album o żołnierzach, którzy nie wrócili z Iraku i Afganistanu
Czołg na miarę azjatyckich potrzeb
Bitwa pod Oliwą i morskie plany marszałka Piłsudskiego
Szkoła niszczenia zatorów lodowych
Włoski „czołg na kołach”
W tym roku z wojska odeszło prawie 4,5 tysiąca żołnierzy
Byli nadzieją więźniów Auschwitz
Pokaz najnowocześniejszego sprzętu dla obrony terytorialnej
Startują programy naukowe MON
Okręt w rękach kobiety
Opanować Dziki Zachód
Piłsudski – twórca niepodległej Rzeczypospolitej
Wielonarodowa Brygada ćwiczyła na Ukrainie
SERE to coś więcej niż przetrwanie
„Lampart ’16” – podhalańczycy otworzyli ogień
Nowe korwety dla Niemiec coraz bliżej
Wojskowe pensje będą wyrównane
Więcej pieniędzy na wynajem mieszkania
Mistrzostwa 16 Dywizji Zmechanizowanej w MMA
Autosan w programie „Wisła”
Na wojnie informacyjnej
Fregata ORP „Kościuszko” kończy misję w natowskim zespole
Szef MON podsumował rok i wskazał priorytety
Gotowy jest projekt ustawy tworzącej wojska obrony terytorialnej
Minister Macierewicz podsumował rok w MON
Żołnierze wybudowali most na rzece Wieprz
Polskie F-16 poleciały na manewry na Litwę
Podchorążowie sprzeciwili się władzy komunistycznej
Jens Stoltenberg: Wdrażamy postanowienia z Warszawy zgodnie z planem
Flary nad „Skałą”, czyli odżywa spór o Gibraltar
Sportowcy z „Czarnej Dywizji” znów najlepsi
Pancerniacy z Żagania wracają do koszar
PGZ i Rolls-Royce podpisały umowę
Nowa broń Rosji na Kurylach
Gole Maziarza i Kosińskiego, logistycy mistrzami
Najlepsi w szlemach: komandosa i lublinieckim
W Sejmie o ustawie powołującej WOT
Cztery medale dla Polaków w biegu na orientację
Morskie Anakondy po nowemu
Prezydent na święcie marynarzy
Mikołajki w garnizonie w Wesołej
Indyjskie wielkie zakupy
Pierwsza ogólnopolska olimpiada wiedzy o bezpieczeństwie
Zdrowy jak komandos
Sprzedaż Stoczni Marynarki Wojennej
Jan Karski – generał ludzkich sumień
Pomóż kombatantom
186 lat temu wybuchło powstanie listopadowe
Więcej pieniędzy na dodatki do wynagrodzeń

Ministerstwo Obrony Narodowej Sztab Generalny Wojska Polskiego Dowództwo Generalne Rodzajów Sił Zbrojnych Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych Wielonarodowy Korpus
Północno-
Wschodni
Centrum
Szkolenia Sił Połączonych
NATO (JFTC)
Żandarmeria Wojskowa Inspektorat Uzbrojenia Inspektorat Implementacji
Innowacyjnych Technologii Obronnych
Dowództwo Garnizonu Warszawa

Wojskowy Instytut Wydawniczy (C) 2015
wykonanie i hosting AIKELO