moja polska zbrojna
Od 25 maja 2018 r. obowiązuje w Polsce Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych, zwane także RODO).

W związku z powyższym przygotowaliśmy dla Państwa informacje dotyczące przetwarzania przez Wojskowy Instytut Wydawniczy Państwa danych osobowych. Prosimy o zapoznanie się z nimi: Polityka przetwarzania danych.

Prosimy o zaakceptowanie warunków przetwarzania danych osobowych przez Wojskowych Instytut Wydawniczy – Akceptuję

 
Tam powstaje broń przyszłości

Norwescy inżynierowie z FFI pracujący dla armii współtworzyli Internet i to do nich z USA wysłano pierwszego e-maila. Zbudowali też pierwszą skandynawską elektrownię atomową, a opracowany przez nich system NORSAR pozwalał śledzić wszystkie radzieckie próby nuklearne. Jak pracują dziś?

Specjaliści z FFI prowadzą badania nad bronią chemiczną. Ich doświadczenia przydały się m.in. w Iraku, gdzie w latach 1991-1998 pomagali w identyfikacji i niszczeniu arsenałów broni masowego rażenia.

Instytut Badawczy Norweskich Sił Zbrojnych (FFI – Forsvarets Forskningsinstitutt) powstał kilka miesięcy po zakończeniu II wojny światowej, w kwietniu 1946 roku. Jak wyjaśnia Vidar Andersen, dyrektor Grupy Strategii Przemysłowej, jednego z najważniejszego pionów organizacyjnych FFI, w czasie wojny wielu norweskich fizyków i chemików wyemigrowało do USA i Wielkiej Brytanii. Ponieważ byli to wysokiej klasy specjaliści, tamtejsze rządy zatrudniały ich również do pracy przy zbrojeniowych programach badawczych.

Po zakończeniu wojny rząd norweski zdecydował się wykorzystać potencjał tych ludzi i stworzył państwową instytucję do badań nad nowym uzbrojeniem i sprzętem wojskowym. – Nie chcieliśmy rozpraszać potencjału naukowego, którym wtedy dysponowaliśmy. Gdyby ci ludzie rozeszli się po uniwersytetach, po laboratoriach, zrobiliby znacznie mniej niż pracując w jednej, dużej placówce naukowej – wyjaśnia Andersen.

Pierwszym zadaniem, jakie otrzymali, było opracowanie bomby atomowej. – To były czasy, kiedy wierzono, że tylko państwa, które mają takie bomby, będą się liczyły na świecie – komentuje atomowe ambicje Norwegii Vidar Andersen.

Władze w Oslo dość szybko zweryfikowały jednak swoje atomowe plany i utworzony, w ramach FFI, w 1948 roku Instytut Energii Atomowej (Institute for Nuclear Energy). Pracujący tam naukowcy skoncentrowali się na wykorzystaniu energetycznym atomu. Pierwszy norweski reaktor atomowy zaczął działać na początku lat pięćdziesiątych.

Amerykański astronauta Randolph Bresnik montuje na Międzynarodowej Stacji Kosmicznej antenę opracowaną przez naukowców z FFI.

Andersen podkreśla, że FFI od początku istnienia było traktowane przez norweski rząd jak narzędzie służące do wzmacniania militarnej i gospodarczej pozycji kraju na świecie.

– Opracowywane dla wojska wynalazki przyniosą dodatkowe korzyści, jeśli umiejętnie się je skomercjalizuje – zauważył Andersen. Jako przykład podaje wynalezione przez inżynierów z FFI komputery Norsk Data.

Opracowaną w latach sześćdziesiątych na potrzeby armii technologię rząd norweski przetransferował z FFI do państwowej firmy i maszyny, które miały pierwotnie obliczać skomplikowane, wojskowe algorytmy, trafiły do biur i urzędów na całym świecie. Komputery Norsk Data przez wiele lat były m.in. wykorzystywane do obsługi transakcji na giełdzie papierów wartościowych w Nowym Jorku. Wyparły je dopiero maszyny klasy PC.

Rząd norweski od lat umiejętnie wykorzystuje też wojskowe wynalazki do wzmacniania politycznych sojuszy. Kiedy pod koniec lat siedemdziesiątych inżynierowie z FFI zbudowali NORSAR, czyli zaawansowany system urządzeń śledzących nawet najmniejsze wstrząsy sejsmiczne, Norwegowie udostępnili go Amerykanom, którzy dzięki niemu mogli śledzić radzieckie próby atomowe.

Ponieważ Waszyngton chciał mieć jak najszybciej dane z norweskich czujników, FFI zostało włączone w prace badawcze nad ARPANETEM, siecią komputerową, która dała początek Internetowi. Jak ważne były dla Amerykanów FFI i NORSAR, najlepiej świadczy fakt, że to do Norwegii wysłano pierwszego, poza USA, e-maila.

Jak podkreśla Vidar Andersen, FFI to nie tylko wynalazki i prace badawczo-rozwojowe nad nowym uzbrojeniem i sprzętem wojskowym. Instytut odgrywa również rolę ośrodka doradczego dla norweskiego resortu obrony i norweskich sił zbrojnych.

– Analizujemy rozwiązania, które są dostępne na rynku, i oceniamy, które z nich są najlepsze. Zastanawiamy się również nad tym, czy i w jaki sposób jesteśmy sami w stanie dostarczyć naszej armii technologie, których potrzebuje – wyjaśnia Andersen.

Norwegowie szczycą się tym, że choć FFI jest instytucją państwową, to nie ma stałej „szufladki” w budżecie kraju. Instytut jest finansowany podobnie jak komercyjne placówki nauko-badawcze, czyli musi na siebie zarobić.

Instalacja systemu rakiet NASAMS II przed ich testowym odpaleniem w 2009 roku.

– Zbudowanie jakiegoś systemu, przeprowadzenie jakiegoś badania czy analizy, jest traktowane tak jak każdy inny projekt biznesowy, czyli musi mieć swój budżet i źródło finansowania – wyjaśnia Andersen, dodając – Jeśli więc np. marynarka wojenna szuka nowych okrętów podwodnych, to zleca nam opracowanie stosownych analiz i płaci za to określoną sumę. Kiedy zaś my uważamy, że mamy ciekawy projekt naukowy, to zanim ruszą nad nim badania, musimy najpierw znaleźć dla niego sponsora w naszej armii.

Co bardzo istotne, z usług FFI może skorzystać nie tylko norweska armia i norweski „pion” rządowy, czyli np. ministerstwo gospodarki. FFI oferuje swoje usługi także innym krajom. Instytut przygotował niedawno na przykład analizę rynku zbrojeniowego dla jednego z państw Europy zainteresowanych kupnem śmigłowców transportowych. – Dzięki temu, że nie jesteśmy powiązani z lokalnym rynkiem i decydentami, tamtejszy rząd ma gwarancję, iż nasza analiza była bezstronna – komentował Andersen.

W 2012 roku budżet FFI wyniósł prawie 400 mln zł, co pozwoliło na sfinansowanie 134 projektów naukowo-badawczych.

Krzysztof Wilewski

autor zdjęć: arch. FFI, arch. NASA

dodaj komentarz

komentarze

~nikt
1389437880
Można? Można! Tylko mimo, że to "państwowe" zarabiają na siebie! A u nas co? Związkowcy wysokomarżowe produkty.. jeszcze jakby były wysoko jakościowe i choć trochę nowoczesne.. Na szczęście powoli się zmienia :)
30-19-3D-4D
~scooby
1389264300
~a - głowy nie zmienisz 10 książkami. wczoraj zadzwoniłam do amerykańskiej firmy . profesjonalny kontakt. Poprosili o krótkiego i szczegółowego emaila- przyjrzą się , jak będą w stanie to pomogą i prześlą propozycje. p.s. Biegnąc z najlepszymi nawet na mecie jako 7 przybiegniesz szybciej niż 1 ze słabymi. Tylko, że obronność jest zbyt istotną dziedziną by biec z słabymi.
DB-A6-73-01
~a
1389213960
Zgadza się, też jestem zwolennikiem prywatyzacji zbrojeniówki(tylko nie tak jak TelekomunikacjiPolskiej-francuskiej firmie państwowej). Problemami są mentalność urzędników, żołnierzy całego społeczeństwa oraz wydatki na badania i rozwój i tzw inwestycje kapitału wysokiego ryzyka. Czytam właśnie ,,Naród start-upów.Historia cudu gospodarczego Izraela" moglibyśmy się od Żydków uczyć nie tylko jak oprzeć gospodarkę na innowacyjności, ale także jak zorganizować stosunki w Armii. Polecam książkę betonowi w MONie i wielbicielom ,,starej dobrej zety" chociaż nie wiem czemu starej bo jej duch ciągle żyje w ,,profesjonalnej" armii
BF-08-52-E9
~scooby
1389199080
~a - masz rację . Nie siedzę w tym temacie i upatrywałem to głównie w zamożności. Norwegią zacząłem się interesować od historii z NSM. Co do naszego szkolnictwa. ostatnio wymyśliłem sobie biznes. Potrzebna mi była pomoc jednego z instytutów naukowych . Dzwoniłem w zeszłym tygodniu. Chcę zlecić badania celem opracowania produkt. A po co . to pany, a do czego , a jak. Ja tyko naukowiec zorientował, ze za jego krwawice ja mogę się wzbogacić to już musiał kończyć pod pozorem pilnej rozmowy. 1. Nie zależało mu na zlecaniu. 2. nie przeżyłby jak ktoś by zarobił na jego wiedzy. tak to jest z państwowymi firmami. Dopóki nie sprywatyzujemy zbrojeniówki i nie powiążemy wyników od dochodu w uczelniach - to nie opracujemy nic.
DB-A6-73-01
~a
1389181440
Scoby a jakie PKB ma Norwegia a jakie Polska jeszcze kilka kilkanaście lat temu Polski przemysł zbrojeniowy miał zdecydowanie większy potencjał niż Turecki albo Korei Płd niskie nakłady na prace badawczo rozwojowe z budżetu MONu(a także w skali całego kraju), i złe zarządzanie tym co się przeznacza na takie projekty daje ,,efekty". Eksport Węglowodorów nie ma tu nic do rzeczy, Finowie węglowodorów nie mają, wydają na armie 1/3 tego co my a mimo to im opłacało się stworzyć transporter który fińska armia zakupiła w liczbie 62 sztuk. Wreszcie albo nie znasz historii Norweskiego wydobycia ropy i gazu które zaczęło się w latach 60 i 70 XX w. albo nie czytałeś ze zrozumieniem artykułu bo zaczyna się on w 1946 a więc 14 lat przed zyskami z węglowodorów.
BF-08-52-E9
~scooby
1389117780
Norwegia ludność = 5 mil - Eksport ropy -http://weglowodory.pl/najwieksi-producenci-ropy-naftowej-na-swiecie/ - Jakieś dodatkowe pytania ?
DB-A6-73-01
~Luke
1389101220
Jestem bardzo ciekawy czy Polska ma takie cos jak Norwegia a jak nie czy kiedys bedziemy mieli!
89-B5-6E-3D
~a
1389094740
A gdzie powstaje Polska broń przyszłości? Oczywiście poprzedzona dialogiem technicznym.
BF-08-52-E9

Kraby dla podhalańczyków
 
Time for Miecznik
Polskie Jastrzębie nad Atlantykiem
Zbrodnia bez kary
KFOR: wyższy stopień gotowości
Star Army
Wilk na poligonie
B-1B znów na polskim niebie. W eskorcie Jastrzębi
Wyścig zbrojeń nie ustaje
„Ramstein Alloy” nad Litwą
Od 25 lat biegacze walczą o nóż komandosa
Rezerwista ochotnik też musi się starać
Afganistan. Czas wracać do domu
AZOR – podwodny specjalista
Course on Diplomacy
„Akcja rekrutacja” – ostatnia szansa dla sportowców
Sto lat „Polski Zbrojnej” - serwis specjalny
Sukcesy żołnierzy na mistrzostwach świata i Europy
Na Litwie o bezpieczeństwie w regionie
Polskie skrzydła nad Morzem Śródziemnym
Odwiedź Narodowe Centrum Bezpieczeństwa Cyberprzestrzeni
Inwestycje Stoczni Wojennej
Pułkownik Niepokólczycki – bohater AK, wróg UB
Marynarz pierwszy na mecie ćwierćmaratonu
W jedynym słusznym kierunku
Posłuchaj historii bohaterów. To ich testament
Włoski minister obrony z wizytą w Polsce
Żołnierze bez testów z WF-u
Szczury Torbuku
Wybierz się na wojskowe studia
Armia Fight Night – bitwa o niepodległość
„Błękitni” dzielą się wiedzą na misji
Polityka nie znosi próżni
Zakaz noszenia mundurów podczas protestów
Sto lat „Polski Zbrojnej” za nami
Marynarskie fatum, czyli ostatnia droga Naczelnego Wodza
Drzwi do JWK otwiera selekcja
Raki dla podhalańczyków
UE o wspólnym bezpieczeństwie
Emerytura wypłacana w … karmie
Polacy na czele zespołu przeciwminowego NATO
O bezpieczeństwie państw NATO
Czy będą podwyżki?
Dron dla hydrografów
Szef MON odwiedził USA
Żądajcie „Polski Zbrojnej”
Prawda o Katyniu zawarta w teczce nr 1
Ogień na alpejskich szczytach
Społeczna solidarność na rzecz dzieci
Gala Buzdyganów w stulecie „Polski Zbrojnej”
Polacy w Wilnie czyli „bunt” Żeligowskiego
Żołnierz uratował dziecko z pożaru
Ciemne strony Facebooka
Kobiety a pokój
Duch Invictus jest, czas na formę
Saper robi przejście
Legia Akademicka po raz piąty

Ministerstwo Obrony Narodowej Wojsko Polskie Sztab Generalny Wojska Polskiego Dowództwo Generalne Rodzajów Sił Zbrojnych Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych Wojska Obrony
Terytorialnej
Żandarmeria Wojskowa Dowództwo Garnizonu Warszawa Inspektorat Wsparcia SZ Wielonarodowy Korpus
Północno-
Wschodni
Wielonarodowa
Dywizja
Północny-
Wschód
Centrum
Szkolenia Sił Połączonych
NATO (JFTC)
Inspektorat Uzbrojenia

Wojskowy Instytut Wydawniczy (C) 2015
wykonanie i hosting AIKELO