moja polska zbrojna
Strona którą odwiedzasz korzysta z plików cookies. Ustawienia dotyczące tych plików można zmienić w opcjach przeglądarki używanej do przeglądania Internetu.
Jeśli chcesz dowiedzieć się więcej o plikach cookies przeczytaj Politykę cookies.
Jeśli ustawienia cookies nie zostaną zmienione, podczas przeglądania strony informacje automatycznie zapisywane będą w pamięci Twojego urządzenia.
Nie pokazuj mi więcej tego komunikatu: kliknij tutaj

Wirtualni piloci

Operacja nad Koreą Północną zakończyła się sukcesem – F-16 zniszczyły elektrownię atomową i bez strat wróciły do bazy. Piloci wirtualnej eskadry choć nie ruszają się z domu, na misjach spotykają się z kolegami z całego świata. – Latamy na komputerowym symulatorze wojskowych statków powietrznych – mówi Dominik „Flanker” Grzywnowicz, wirtualny instruktor.


Tu, jak na prawdziwych misjach, wszystko musi być dopięte na ostatni guzik. Zanim wylecieli w akcję, dowódca v-eskadry przeprowadził odprawę. – Omówiliśmy zadania poszczególnych pilotów, trasę przelotu, rodzaj uzbrojenia, jakie musimy ze sobą zabrać, i zagrożenia, jakie mogą nas spotkać – wyjaśnia Kuba „Qba” Wojas, dowódca 13 Wirtualnej Eskadry Lotnictwa Taktycznego (WELT). Tym razem dodatkowy tankowiec KC-135 nie był potrzebny. Dzięki podwieszanym pod samolotem zbiornikom, paliwa starczyło na przelot i powrót do bazy. Na koniec tylko krótkie omówienie wykonanego zadania i już można wracać do rzeczywistości.


Wirtualna eskadra powstała w 2005 roku. Założyli ją miłośnicy lotnictwa – student archeologii i automatyki, farmaceuta, logistyk i elektronik. Dowódcą został absolwent Wojskowej Akademii Technicznej. Spotykają się przy swoich komputerach kilka razy w miesiącu, by polatać pod niebem całego świata. – Latamy na komputerowym symulatorze wojskowych statków powietrznych Falcon 4.0 BMS, który uchodzi za jeden z najbardziej realistycznych na rynku PC – mówi Dominik „Flanker” Grzywnowicz, instruktor w 13 WELT. By „unieść się” w przestworza, wystarczy komputer z oprogramowaniem, Internet oraz joystick. Przydać się może także kilka gadżetów: lotnicze pedały, dodatkowe ekrany czy TrackIR – system umożliwiający pilotowi rozglądanie się po wirtualnym kokpicie za pomocą ruchów własnej głowy.

„Trzynasta” na wzór prawdziwych jednostek sił powietrznych poza dowództwem ma też instruktorów, programy szkolenia i rekrutacji. Nic dziwnego. Obsługa symulatora Falcon nie jest łatwa, dlatego piloci eskadry oferują loty zapoznawcze. – Szkolenie nowych pilotów jest żmudne, trwa od kilku tygodni do kilku miesięcy. Kandydaci uczą się wszystkiego, co związane jest z symulacją lotu, od nawigacji, tankowania w powietrzu i stosowania procedur w sytuacjach awaryjnych poprzez bombardowanie celów naziemnych, a kończąc na walce powietrznej. Każdy z nich odbywa też około 10 misji szkoleniowych – mówi Kuba. Są one niezbędne, jeśli ktoś chce wziąć udział w misji bojowej.


„V-piloci” latają we własnym gronie, ale też z innymi eskadrami z Polski i z zagranicy. – Loty odbywają się w czasie rzeczywistym. Oznacza to, że np. myśliwcem F-16, który leci na moim skrzydle, nie steruje procesor, ale pilotuje go mój kolega z eskadry. Walka z „realnymi” przeciwnikami to duże wyzwanie, ale i większa przyjemność – opowiada dowódca.

Dlatego v-eskadra bierze udział w symulowanych przez komputer wojnach. W ostatniej z nich „Battle For Sinai”, rozgrywającej się na Izraelem i Egiptem, uczestniczyło kilkudziesięciu pilotów z całego świata. 13 Eskadra walczyła m.in. o zdobycie przewagi powietrznej (Offensive Counter Air), niszczyła ważne dla przeciwnika obiekty naziemne (Strike), a także wspierała własne wojska lądowe atakując czołgi przeciwnika (Close Air Support). – Często nasi piloci są tylko częścią większej operacji, tzw. COMAO, w której udział biorą inne eskadry, każda z nich ma swoje zadanie – mówi Dominik.

Najdłuższa misja „Trzynastej” trwała ponad pięć godzin. Piloci lecieli wtedy nad Koreą i Chinami. Jednak tak długie misje nie zdarzają się często. – Zachowując realizm rozgrywki, chcemy mieć z tego przede wszystkim dobrą zabawę i przyjemność. Dlatego nasza przeciętna misja trwa godzinę lub dwie – mówi Kuba. Sam na koncie ma prawie 400 misji bojowych. Jeśli doliczyć do tego treningi eskadry i loty szkoleniowe z kandydatami na pilotów, to dowódca 13 WELT w wirtualnym F-16 spędził ponad dwa tysiące godzin.

Lotnicy swoją pasją chcą zarazić innych. Dlatego co jakiś czas ogłaszają nabór w szeregi jednostki. Kontakt do nich można znaleźć w Internecie. Już wkrótce miejsca w ich szkółce lotniczej się zwolnią, bo kończy się szkolenie kandydatów z jesiennej selekcji. – Zapraszamy, bo latanie w grupie daje większą satysfakcję – zachęca Kuba. Na wspólny sukces łatwiej też pracować w grupie. Piloci „Trzynastej” dobrze o tym wiedzą. Trzy lata temu zdobyli drugie miejsce na europejskich mistrzostwach w lotach na Falconie w Niemczech.


 


V-eskadra lata w cyberprzestrzeni, ale są też miłośnicy lotnictwa, którzy wolą modele w skali mini. O zawodach zdalnie sterowanych samolotów czytaj na portalu polska-zbrojna.pl.

 

Walki powietrzne nad Wawelem

Niebo nad stadionem Wojskowego Klubu Sportowego „Wawel” opanowały samoloty z I i II wojny światowej. I choć były to jedynie zdalnie sterowane modele, to ich starcia były nie mniej zacięte niż te prawdziwych myśliwców. W Krakowie odbyły się zawody w powietrznej walce modeli pod nazwą „III bitwa o Wawel”.

Paulina Glińska

autor zdjęć: 13 WELT

dodaj komentarz

komentarze


Kompania manewrowa gotowa do misji
Trzy medale biatlonistek na mistrzostwach świata
Minister obrony na spotkaniu w Rumunii
Będzie więcej dróg o znaczeniu obronnym
Poligonowe ćwiczenia strzelców wyborowych
Polacy na straży pokoju na Półwyspie Koreańskim
Raport z płonącego getta
Szczęśliwa siódemka
Ustawa degradacyjna przyjęta przez rząd
Zmiana dowodzenia w Batalionowej Grupie Bojowej
Trzecia zmiana gotowa do misji w Rumunii
Metalowy samolocik
75 lat temu wybuchło powstanie w warszawskim getcie
Prezydent podpisał ustawę budżetową na 2018 rok
Na jakich zasadach powrót do armii?
Hiszpanie modernizują armię
Myśliwce F-16 dla Chorwacji
Drugi dzień obrad NATO w Brukseli
Polacy szkolą irackich żołnierzy
„Sophia” z polskim akcentem
Rosomaki dla Bułgarii?
Zbrojeniowe inwestycje świętokrzyskiej politechniki
„Legia Akademicka” – czas na praktykę
Bryza już lata nad Morzem Śródziemnym
Walki żołnierzy na gali Armia Fight Night
Dramat rotmistrza
Multimedialne ławki upamiętnią 100-lecie niepodległości
Antoni Macierewicz w Kanadzie o rosyjskiej agresji
Dziesiąte święto stołecznego garnizonu
Polacy pod fryzyjską flagą
Nowe drony dla specjalsów
Szer. Karolina Pilarska mistrzynią Polski w maratonie
Przyszłość lotnictwa
Żonkile dla bohaterów getta
Co z kierowcami pojazdów uprzywilejowanych?
Amerykańskie inwestycje w obronność krajów bałtyckich
Sportowcy z WAT wygrali VII Puchar Rektorów
Posłowie debatowali o modernizacji
Atak z wody i spod wody
Na pomoc żydowskiemu Westerplatte
Kwalifikacja do WOT
Trzy miesiące w lodach Antarktydy
Spadochronowe szlify zwiadowców
Argentyńska zagadka
Czarna Dywizja mistrzem wojska w futsalu
Beryle dla Nigerii
16–30 kwietnia 1918 – poszukiwania polskiego króla
Francja inwestuje w obronność
40 lat misji UNIFIL
Ministrowie obrony w Brukseli
W Lublinie o patronie LITPOLUKRBRIG
Milionowe oszczędności dla wojska
Bliski Wschód – definicja chaosu
Żołnierze na czołowych lokatach w maratonach w Warszawie i Krakowie
Afgańska misja z nowymi siłami

Ministerstwo Obrony Narodowej Sztab Generalny Wojska Polskiego Dowództwo Generalne Rodzajów Sił Zbrojnych Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych Wielonarodowy Korpus
Północno-
Wschodni
Centrum
Szkolenia Sił Połączonych
NATO (JFTC)
Żandarmeria Wojskowa Inspektorat Uzbrojenia Inspektorat Implementacji
Innowacyjnych Technologii Obronnych
Dowództwo Garnizonu Warszawa

Wojskowy Instytut Wydawniczy (C) 2015
wykonanie i hosting AIKELO