moja polska zbrojna
Strona którą odwiedzasz korzysta z plików cookies. Ustawienia dotyczące tych plików można zmienić w opcjach przeglądarki używanej do przeglądania Internetu.
Jeśli chcesz dowiedzieć się więcej o plikach cookies przeczytaj Politykę cookies.
Jeśli ustawienia cookies nie zostaną zmienione, podczas przeglądania strony informacje automatycznie zapisywane będą w pamięci Twojego urządzenia.
Nie pokazuj mi więcej tego komunikatu: kliknij tutaj

Policjanci najlepsi w Maratonie Komandosa

W ekstremalnym biegu zorganizowanym przez Wojskowy Klub Biegacza „Meta” Lubliniec i Jednostkę Wojskową Komandosów zwyciężył sierż. sztab. Paweł Piotraschke ze Szkoły Policji w Słupsku. Policjanci wygrali również klasyfikację drużynową maratonu. To była już dziewiąta edycja Maratonu Komandosa.


Policjant ze Słupska w drugim w karierze starcie w Maratonie Komandosa po raz drugi został zwycięzcą imprezy rozgrywanej w podlublinieckim Kokotku. W 2010 roku triumfował śrubując rekord trasy do wyniku 3 godz. 6 min 23 s. Pokonać w takim czasie 42 km 195 m, biegnąc w mundurze polowym, wojskowych butach i z ważącym przynajmniej 10 kg plecakiem to nie lada wyzwanie. W tym roku nie pobił swojego rekordowego rezultatu. Uzyskał czas 3 godz. 13 min 43 s. – Nie zamierzałem walczyć o poprawienie wyniku sprzed dwóch lat. Przyjechałem do Kokotka, aby po raz drugi wygrać i liczyło się tylko zwycięstwo – mówi triumfator IX Maratonu Komandosa. – Miałem bezpieczną przewagę nad rywalami i na ostatnich kilometrach nie musiałem forsować tempa. Zresztą na 35 km byłem tak zmęczony, że musiałem przerwać bieg. Aby odpocząć przez pewien czas maszerowałem – dodaje policjant ze Szkoły Policji w Słupsku.

Do 22 kilometra brązowy medalista mistrzostw świata policjantów w maratonie z 2011 roku biegł razem z debiutującym na trasie Maratonu Komandosa st. kpr. Arturem Pelo z 1 Lęborskiego Batalionu Zmechanizowanego. – Zgodnie współpracowaliśmy ze sobą na trasie i powiększaliśmy przewagę nad rywalami. Artura jednak dopadł kryzys – mówi sierż. sztab. Paweł Piotraschke. – Już przed półmetkiem czułem, że siadają mi mięśnie czworogłowe. Po 22 km powiedziałem Pawłowi, aby biegł swoje i życzyłem mu powodzenia na trasie oraz zwycięstwa. Ja nie mogłem dotrzymać mu kroku, coraz bardziej słabłem – wyjaśnia st. kpr. Artur Pelo. – Niestety, nie byłem dobrze przygotowany do biegu. Jestem pełen podziwu dla Pawła i dla organizatorów, że wymyślili taki bieg. Na trasie naprawdę walczy się nie tylko ze swoimi słabościami fizycznymi, ale i psychicznymi – dodaje podoficer z jednostki wchodzącej w skład 7 Brygady Obrony Wybrzeża ze Słupska.

Liderzy na półmetku. Z lewej st. kpr. Artur Pelo, z prawej sierż. sztab. Paweł Piotraschke.

W tym roku Artur Pelo po dłuższej przerwie wznowił treningi. W mistrzostwach Polski w maratonie w Dębnie dystans 42 km 195 m pokonał w 3 godz. 28 min 20 s i był to jego najgorszy wynik w MP. W karierze przebiegł blisko trzydzieści maratonów, ale w biegach na długich dystansach nie powiedział jeszcze ostatniego słowa. – W Dębnie liczyłem na lepszy wynik, ale i tak pobiegłem tam z kontuzją. W tym roku udało mi się wrócić do wojska. Jestem z tego bardzo zadowolony i dumny. Nie muszę już pracować w cywilu w trzech różnych miejscach, gdzie doba była dla mnie za krótka – mówi podoficer z 7 BOW. – Na wiosnę będę chciał pokazać, na co mnie stać. Muszę dobrze przepracować zimę i na pewno moje wyniki będą lepsze – dodaje Pelo.

Drugi zawodnik IX Maratonu Komandosa przekroczył linię mety po 3 godz. 40 min 11 s biegu. Cztery i pół minuty po nim finiszował sierż. pchor. Piotr Bartoszewski z Wyższej Szkoły Oficerskiej Wojsk Lądowych we Wrocławiu. W Maratonie Komandosa startował po raz czwarty i po raz pierwszy udało mu się wywalczyć miejsce na podium. Przed rokiem był ósmy w Kokotku, przed dwoma laty – dziewiąty, a przed trzema – dwunasty. Tylko w debiucie biegł ponad cztery godziny (4:06,52), ale w tym roku uzyskał najlepszy czas. – Bardzo się spieszyłem, bo o godzinie 20. rozpocznie się Bal Podchorążego we Wrocławiu. Chciałem zdążyć na tę imprezę. W poprzednich latach nie byłem na balu, bo zawsze wypadał mi maraton. W tym roku postanowiłem połączyć obie imprezy – mówi szczęśliwy podchorąży ostatniego roku WSOWL.

Piotr Bartoszewski tak bardzo chciał balować, że wskoczył na „pudło”. Zresztą nie pierwszy raz w ekstremalnych imprezach w tym roku. Był trzeci w Półmaratonie Komandosa w Warszawie, pierwszy w klasyfikacji służb mundurowych Pogromu Wichra w Oleśnicy i trzeci w swojej turze w Biegu Morskiego Komandosa w Gdyni. W Kokotku uwielbiającemu ekstremalne biegi podchorążemu zabrakło zaledwie 16 s do zwycięstwa w Lublinieckim Szlemie Biegowym, do którego liczyły się czasy uzyskane w trzech biegach: Biegu Katorżnika, Biegu o Nóż Komandosa i Maratonie Komandosa. Przyszły oficer w trzech tegorocznych imprezach „Mety” minimalnie przegrał jedynie z reprezentantem gospodarzy st. szer. Adamem Wałowskim, który w maratonie finiszował na piątej pozycji.

Za Bartoszewskim, a przed Wałowskim zameldował się na mecie triumfator VIII Maratonu Komandosa mł. asp. Andrzej Stefański z Komendy Policji w Elblągu. – Ciężko mi się biegło. To nie był mój dzień – mówi ubiegłoroczny zwycięzca, który bardzo starał się, aby w tym roku zająć trzecie miejsce. Szyki pokrzyżował mu jednak spieszący się na bal podchorąży. Za policjantem z Elbląga finiszował pierwszy z przedstawicieli Straży Granicznej st. chor. Andrzej Luśnia z Placówki Straży Granicznej Gdańsk-Rębiechowo. Na metę wbiegła razem z nim filmująca jego ostatnie metry biegu żona Anna. – W październiku, jeszcze przed ślubem, byliśmy w Kokotku na Biegu o Nóż Komandosa. Po ślubie wpadliśmy znowu na imprezę „Mety”. Dzisiaj niestety, nie udało mi się poprawić rekordowego wyniku sprzed dwóch lat – mówi najlepszy zawodnik ze Straży Granicznej.

W rywalizacji kobiet po raz drugi z rzędu wygrała ppor. Justyna Kępa z 1 Batalionu Strzelców Podhalańskich z Rzeszowa. Przed rokiem, jeszcze jako podchorąży WSOWL – w debiucie – biegła 4 godz. 59 min 8 s. Tym razem poprawiła swój wynik o blisko 17 min. Z czasem 4:42:35 o 6 min 9 s pobiła rekord trasy kobiet ustanowiony przez wrocławiankę Agnieszkę Mizerę. – Do półmetka biegło mi się lekko. Na drugiej połówce już gorzej, gdyż bolało mnie kolano – mówi dowódca plutonu z 1 BSP. – Już myślę o starcie w IV Półmaratonie Komandosa – dodała triumfatorka trzeciej edycji warszawskiego półmaratonu z tego roku.

Tegoroczny Maraton Komandosa przejdzie do historii jako pierwszy, który ukończył niepełnosprawny zawodnik na wózku. Nie lada wyczynu dokonał Leszek Bohl, informatyk z Wojskowej Specjalistycznej Przychodni Lekarskiej w Toruniu i zawodnik WKB „Meta” Lubliniec. – Bardzo trudnym maratonem dla wózkarzy jest Cracovia Maraton, gdzie jest bardzo dużo podjazdów. Pokonanie dzisiejszej trasy mogę przyrównać do przejechania połączonego dystansu trzech maratonów w Krakowie – mówi niepełnosprawny zawodnik „Mety”. Przed rokiem również próbował ukończyć Maraton Komandosa, ale sztuka ta mu się nie udała. Zawiódł go jego handbike. Tym razem Leszek Bohl przygotował specjalny sprzęt do pokonania crossowej trasy.

Za wytrwałość w dążeniu do celu portal polska-zbrojna.pl wyróżnił zawodnika z Torunia symboliczną nagrodą. – Bardzo dziękuję za to wyróżnienie – mówi Leszek Bohl. Na uroczystym zakończeniu imprezy zawodnik „Mety” gorąco dziękował władzom lublinieckiego klubu i dowództwu Jednostki Wojskowej Komandosów. – Jestem wdzięczny za to, że stwarzacie osobom niepełnosprawnym warunki do uczestniczenia w tego typu imprezach sportowych. Bardzo dziękuję za otrzymaną pomoc – dziękował obu dowódcom lublinieckiej jednostki: obecnemu ppłk. Sławomirowi Drumowiczowi i przejmującemu od niego w poniedziałek obowiązki płk. Wiesławowi Kukule oraz wiceprezesowi „Mety” st. chor. sztab. Zbigniewowi Rosińskiemu.

W tegorocznym maratonie startowała rekordowa liczba zawodników – blisko 350. Wśród nich byli maratończycy z sześciu państw: Białorusi, Czech, Rosji, Słowacji, Wielkiej Brytanii i Polski. Wielu z nich przyjedzie do Kokotka za rok, a „Meta” już myśli czym zaskoczyć zawodników na jubileuszowej imprezie.

Wyniki IX Maratonu Komandosa

Mężczyźni
1. sierż. sztab. Paweł Piotraschke (Szkoła Policji w Słupsku) 3 godz. 13 min 43 s; 2. st. kpr. Artur Pelo (1 Lęborski Batalion Zmechanizowany) 3.40,11; 3. sierż. pchor. Piotr Bartoszewski (Wyższa Szkoła Oficerska Wojsk Lądowych we Wrocławiu) 3.44,41; 4. mł. asp. Andrzej Stefański (Komenda Policji w Elblągu) 3.46,18; 5. st. szer. Adam Wałowski (Jednostka Wojskowa Komandosów Lubliniec) 3.50,39; 6. st. chor. Andrzej Luśnia (Morski Oddział Straży Granicznej) 3.53,45; 7. st. sierż. Sławomir Musiał (6 Brygada Powietrznodesantowa) 3.54,05; 8. st. szer. Seweryn Duda (JW 4495 Kraków) 3.54,29; 9. st. szer. Artur Błaszczyk (Wojskowa Sekcja Biegowa Pimar Cytadela Wojska Lądowe) 3.54,36; 10. asp. sztab. Dariusz Guzowski (Szkoła Policji w Słupsku) 3.57,07. Sklasyfikowano 304 zawodników.

Kobiety
1. ppor. Justyna Kępa (1 Batalion Strzelców Podhalańskich Rzeszów) 4.42,35; 2. Agnieszka Mizera (Wrocław) 5.07,54; 3. kpt. Izabela Wlizło (22 Batalion Piechoty Górskiej Kłodzko) 5.16,58. Sklasyfikowano 13 zawodniczek.

Drużynowo
1. Szkoła Policji w Słupsku – 29 punktów; 2. Morski Oddział Straży Granicznej – 70; 3. Wojskowa Sekcja Biegowa Pimar Cytadela Wojska Lądowe – 70; 4. Wyższa Szkoła Oficerska Wojsk Lądowych Wrocław – 100; 5. Forma Wodzisław Śląski – 110; 6. 21 Brygada Strzelców Podhalańskich – 111. Sklasyfikowano 48 drużyn.

szus

autor zdjęć: Jacek Szustakowski

dodaj komentarz

komentarze


Śmigłowcowy przetarg pod lupą CBA
„Mazurek Dąbrowskiego” ma już 220 lat
Orliki wystąpią na Air Show
ORP „Kormoran”: testy pod okiem ekspertów
Sojusz pod presją
ORP „Czernicki” bliżej domu
Więcej śmigłowców w trosce o bezpieczeństwo turystów
Rok „Jastrzębia” – żołnierza wyklętego
Weterani w dyżurach ratownictwa wodnego
Wojsko szuka nowych wozów zabezpieczenia technicznego
Borsuk po czesku
Vęgoria utrzymała się w klasie okręgowej
St. szer. Ewa Nelip wicemistrzynią świata
Jastrzębie na posterunku
PGZ zacieśnia współpracę z Bellem
Ćwiczenia CWIX 2017 – silni jednością
Islandzka mangusta
Francusko-niemiecki myśliwiec 5. generacji
Wsparcie dla weteranów będzie większe
Rumunia kupuje Patrioty
Ankona ’44. Wyzwolenie w polskim wykonaniu
„Chwała Lotnikom Polskim”­ – nowy pomnik na Powązkach
W Brukseli o bezpieczeństwie wschodniej flanki
XIV zmiana gotowa do misji w Bośni i Hercegowinie
Trump przypomniał Polsce o jej znaczeniu w Europie
Zadanie logistyków – zaopatrzyć kontyngent w Kuwejcie
Szef MON: misja „Czernickiego” to jedna z najważniejszych
Zaloguj się do Air Show Go!
Będą podwyżki dla pracowników wojska
Terytorialsi stają do przysięgi
Dezinformacja – potężna broń w rękach Kremla
Pożegnanie trzeciej zmiany PKW OIR w Kuwejcie
Ułani na południowej flance NATO
Zwycięstwa żołnierzy w Diamentowej Lidze
Elephant– rewolucyjny projekt studentów WAT
Sukces pięcioboisty w finale Pucharu Świata
Kolejni cywile zostaną komandosami
Prezydent Donald Trump w Polsce
Wojskowi piloci w „Akcji Serce”
Mustangi raz jeszcze
Obchody święta Zawiszaków
Cel: zniszczyć radary wroga
Przełom w finansowaniu armii
Cena bezpieczeństwa
Żołnierze NATO w Dolinie Rospudy
Miłośnicy historii odbudowali legendarny szpital partyzantów
„Combat Alert” zakończony
Generał Haller w albumie IPN
„Dwunastka” zdobywa złoto na Spartakiadzie Letniej
Z Pogromu Wichra na mistrzostwa świata?
Wakacje dla dzieci żołnierzy
Cyberbezpieczeństwo wymaga zaufania
Wolna Polska partyzancka
Zabytkowe czołgi w nowym miejscu
MON chce zmienić kluczowe dla wojska ustawy

Ministerstwo Obrony Narodowej Sztab Generalny Wojska Polskiego Dowództwo Generalne Rodzajów Sił Zbrojnych Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych Wielonarodowy Korpus
Północno-
Wschodni
Centrum
Szkolenia Sił Połączonych
NATO (JFTC)
Żandarmeria Wojskowa Inspektorat Uzbrojenia Inspektorat Implementacji
Innowacyjnych Technologii Obronnych
Dowództwo Garnizonu Warszawa

Wojskowy Instytut Wydawniczy (C) 2015
wykonanie i hosting AIKELO