Będzie to pierwsza tego typu placówka poza USA. Już wkrótce w Polsce serwisowane będą pociski PAC-3 MSE do systemu Patriot. Poinformowała o tym Magdalena Sobkowiak-Czarnecka, wiceszefowa MON-u. Z centrum, które powstanie nad Wisłą, mają korzystać wszyscy europejscy użytkownicy systemu Patriot. Amerykanie wybrali Polskę, choć o inwestycję starało się kilka państw NATO.
– To historyczna chwila – podkreślała dziś w Kwaterze Głównej NATO Magdalena Sobkowiak-Czarnecka, wiceminister obrony narodowej. To właśnie ona stała na czele zespołu, który od miesięcy negocjował z Amerykanami kwestie związane z lokalizacją centrum serwisowego pocisków PAC-3 MSE. Polska oferta miała silną konkurencję. Hub serwisowy gotowi byli zaprosić do siebie także Niemcy, Holendrzy i Norwegowie. Ale amerykańskie władze wespół z firmą Lockheed Martin postanowiły ostatecznie ulokować go nad Wisłą.
„Mamy to! Rząd Stanów Zjednoczonych, we współpracy z firmą Lockheed Martin, ogłosił utworzenie nowego centrum obsługi pocisków rakietowych PAC-3 w Polsce! Polska jest godnym zaufania sojusznikiem i niezwykle ważnym miejscem na mapie światowego bezpieczeństwa” – skomentował decyzję Władysław Kosiniak-Kamysz, szef MON-u, na platformie X.
Centrum, które powstanie w Polsce, stanie się pierwszą tego typu placówką poza USA. W założeniu, jak podkreślała wiceszefowa MON-u, ma obsługiwać wszystkie europejskie armie korzystające z systemów Patriot. A jest ich niemało. Obok Polski pociski PAC-3 MSE na wyposażeniu mają między innymi Niemcy, Holandia, Szwecja czy Rumunia. Do tego z wyrzutni Patriot korzysta także armia Ukrainy, która od czterech lat walczy z rosyjską agresją.
– Dzisiaj pociski, które wymagają certyfikacji, muszą być wysyłane do Stanów Zjednoczonych. Przesyłanie, prace, powrót – wszystko to trwa kilkanaście miesięcy. Stworzenie centrum serwisowego na terenie Polski znacznie skróci tę procedurę – zaznaczyła Sobkowiak-Czarnecka. Według niej decyzja Amerykanów to także dowód na jedność NATO. – Polacy mogą się czuć bezpiecznie – przekonywała wiceminister.
Budowa hubu pochłonie około miliarda złotych. Większość kosztów poniesie Lockheed Martin, w projekcie w taki czy inny sposób mają też partycypować państwa partnerskie, w tym Polska. Szczegóły będą omawiane w ciągu najbliższych dni.
Na razie nie wiadomo, gdzie dokładnie hub będzie zlokalizowany. – Mamy pomysły, zgłosiliśmy je amerykańskim partnerom – mówiła wiceminister. Ostateczne decyzje zapadną niebawem. Wkrótce też okaże się, kiedy placówka zostanie uruchomiona. – Do tego, żeby takie centrum mogło działać, potrzeba co najmniej kilkunastu miesięcy – podkreślała Sobkowiak-Czarnecka.
Podczas konferencji w Brukseli wiceszefowa MON-u podziękowała za wsparcie rządowi, ale też prezydentowi i jego kancelarii. Mocno podkreślała, że na wybór polskiej oferty wpływ miały także ogromne inwestycje w rodzimy przemysł zbrojeniowy, które stały się możliwe dzięki mechanizmowi SAFE.
Pociski PAC-3MSE to jeden z najnowocześniejszych elementów systemu Patriot. Służą do zwalczania samolotów, ale też pocisków balistycznych. Ich zasięg w zależności od obranego celu waha się od kilkudziesięciu do nawet 160 kilometrów. Pociski potrafią osiągać pułap 36 tysięcy metrów. Łącznie korzysta z nich kilkanaście państw. Obok armii NATO, PAC-3 MSE na wyposażeniu mają także siły zbrojne Izraela, Japonii, Korei Południowej czy Tajwanu.
autor zdjęć: mł. chor. Aleksander Perz, Platforma X Magdalena Sobkowiak

komentarze