Akademia Wojsk Lądowych stawia na nowoczesne rozwiązania szkoleniowe. Zakupiony pod koniec zeszłego roku system nadzoru ćwiczeń z wykorzystaniem laserowego symulatora strzelań pozwala szkolić jednocześnie nawet do 300 podchorążych. Teraz uczelnia dokupiła do niego specjalistyczny pojazd, dzięki któremu można na bieżąco monitorować w terenie przebieg i efekty ćwiczeń.
Laserowy symulator strzelań (LSS) to system szkoleniowy, który za pomocą wiązki laserowej emitowanej w momencie oddania strzału oraz systemu czujników montowanych na pojazdach, hełmach i specjalnych kamizelkach żołnierzy pozwala określić m.in. celność strzału i rodzaj rany zadanej przeciwnikowi. Akademia Wojsk Lądowych korzysta z niego od 2016 roku, ostatnio jednak zdecydowała się na unowocześnienie tego narzędzia szkoleniowego.
W tym celu pod koniec zeszłego roku uczelnia zakupiła system nadzoru ćwiczenia. Jest to oprogramowanie, które pozwala efektywniej prowadzić zajęcia, a przede wszystkim umożliwia znaczne zwiększenie liczby ćwiczących. Obecnie z wykorzystaniem LSS może szkolić się jednocześnie nawet do 300 żołnierzy (lub jednostek sprzętu). Wcześniej było to maksymalnie 120.
– System pozwala też na podpięcie do niego symulatorów nowych rodzajów uzbrojenia, takich jak choćby drony. Możemy więc w ramach ćwiczeń symulować np. ataki rojami bezzałogowców – mówi mjr Adam Kunz, kierownik Zakładu Symulacji Taktycznych na AWL-u. – Znacznie dokładniej odwzorowuje także ostrzał artylerii. W tym roku pozyskaliśmy również symulatory granatnika Carl Gustaf M4, które są kompatybilne z LSS – dodaje oficer.
Mobilne centrum ćwiczeń
Teraz uczelnia idzie jeszcze dalej. Aby dodatkowo usprawnić ćwiczenia z LSS, zakupiła specjalny pojazd, który został dostosowany do monitorowania ćwiczeń. Od nowego roku akademickiego wszedł on już do użytku. Jest to bus wyposażony w liczne monitory, komputer z systemem nadzorowania ćwiczenia i stanowiska dla operatora oraz dowódcy, którzy na bieżąco monitorują przebieg szkolenia z wykorzystaniem LSS. Widzą np., który żołnierz został „ranny”, który obszar jest wirtualnie zaminowany, a który sprzęt zniszczony.
Oprócz tego pojazd dysponuje przedziałem sprzętowym, w którym można przechowywać elementy i części zamienne LSS, oraz dodatkowymi gniazdkami do podłączenia kolejnych elementów systemu. – Pojazd znacznie ułatwia i zwiększa efektywność prowadzenia ćwiczeń – tłumaczy mjr Kunz. Wyjaśnia, że do tej pory kierownik ćwiczenia, w terenie i z narażeniem na złe warunki atmosferyczne, „podglądał” na małym ekranie laptopa efekty działań taktycznych. Były one też omawiane i analizowane dopiero po ćwiczeniach, bo ciężko było to zrobić w warunkach poligonowych. – Teraz możemy na bieżąco, w sposób przejrzysty analizować przebieg działań i od razu podczas ćwiczeń wprowadzać nowe ich warianty – tłumaczy oficer.
Od ekranu do pleneru
Równolegle do unowocześniania LSS AWL uaktualnia też oprogramowanie do ćwiczeń wirtualnych przed ekranem komputera. Chodzi o laboratorium systemu symulacji konstruktywnej PACAST, w którym podchorążowie wcielają się w rolę dowódcy na szczeblu od kompanii po dywizję. Zmiany czekają też laboratorium symulacji wirtualnej, które wzbogaci się o 40 nowych stanowisk do ćwiczeń ze zaktualizowanym oprogramowaniem VBS 4 (Virtual Battle Space 4). Jest to system symulujący pole walki z punktu widzenia pojedynczego żołnierza.
– System ten w zaktualizowanej wersji daje bardzo dokładne odwzorowanie faktycznych miejsc. Możemy więc warianty taktyczne przećwiczyć na przykład na wirtualnym poligonie w Żaganiu, a potem już z wykorzystaniem LSS i pojazdu do monitorowania ćwiczeń zrealizować je w terenie – wyjaśnia mjr Kunz. – Są to więc zmiany, które całościowo zwiększają efektywność ćwiczeń – podsumowuje kierownik Zakładu Symulacji Taktycznych.
autor zdjęć: AWL

komentarze