Military Mixed Martial Arts Combat ‘26 to projekt wprowadzający nowy system sztuk walki wręcz skrojony na potrzeby wojsk obrony terytorialnej. – Techniki, które tępimy w sporcie, są dopuszczalne w naszym systemie combat – mówią instruktorzy. W pilotażowym szkoleniu uczestniczyło prawie 400 żołnierzy 18 Stołecznej Brygady OT. Zajęcia prowadzili wojskowi specjaliści i trenerzy MMA.
Sporty walki już od kilku lat cieszą się dużą popularnością wśród terytorialsów. Swoich umiejętności żołnierze WOT-u dowiedli choćby w 2022 roku podczas IV Mistrzostw Służb Mundurowych w Sportach Walki o Puchar Rektora-Komendanta Akademii Wojsk Lądowych. To właśnie wojska obrony terytorialnej wystawiły wówczas najliczniejszą reprezentację, a terytorialsi zdobyli najwięcej medali. Z 19 zawodników aż 11 stało na podium. Wszyscy reprezentanci WOT-u byli związani z projektem „Wojownik niezłomny”, który stworzył ppłk Marek Grobel z Wydziału Wychowania Fizycznego i Sportu Dowództwa WOT.
W tym roku z inicjatywy ppłk. Grobla i Martina Lewandowskiego, prezesa Stowarzyszenia MMA Polska, wystartował nowy projekt – Military Mixed Martial Arts Combat ‘26. – To system, który ma być spójny i nadający się do systematycznego nauczania w naszych brygadach. Ma być uzupełnieniem do systemu obowiązującego w Siłach Zbrojnych RP. Projekt opracowany wspólnie z prezesem Stowarzyszenia MMA Polska oparliśmy na doświadczeniach wojskowych i cywilnych specjalistów z różnych dyscyplin walki. Podczas pilotażowego szkolenia sprawdzamy, jak różne techniki wykorzystywane w MMA sprawdzają się w działaniach żołnierzy w wojskowym oporządzeniu i w trakcie wykonywania przez nich zadań zespołowych – wyjaśniappłk Marek Grobel.
Patrolowanie, obrona, siłowe zatrzymanie
Idea projektu opiera się m.in. na zastosowaniu wszystkich technik MMA, także tych niedozwolonych w sporcie, aby nowe umiejętności jak najlepiej służyły żołnierzom na polu walki. – Wiadomo, że podczas bliskiego zwarcia w okopach czy w innych sytuacjach, gdy liczyć się będzie pokonanie przeciwnika i przeżycie, nikt nie będzie myślał o zasadach fair play. Techniki i zachowania, które tępimy w sporcie i nie są w nim dozwolone, w naszym systemie combat są dopuszczalne – podkreśla Martin Lewandowski.
Szkolenie pilotażowe z udziałem prawie 400 żołnierzy 18 Stołecznej Brygady Obrony Terytorialnej przeprowadzono w Zegrzu. W dwa weekendowe dni terytorialsi trenowali w sześciu grupach. Program obejmował m.in. sposoby bezpiecznego upadania, walkę w bliskim kontakcie z elementami tzw. brudnego boksu oraz ćwiczenia z użyciem noża szkoleniowego. – Pierwszego dnia padał deszcz, a drugiego doskwierało słońce. Wszyscy dawali z siebie wszystko. Pod koniec szkolenia było już wprawdzie widać na twarzach żołnierzy zmęczenie, ale najważniejsze, że wiedzieli, po co tu przyszli i czemu to wszystko służy – mówi Martin Lewandowski.
Terytorialsi z 18 Stołecznej Brygady OT ćwiczyli również scenariusze sytuacyjne i elementy taktyki działania w małych zespołach. Techniki polecane im przez instruktorów trenowali w umundurowaniu polowym i z bojowym wyposażeniem. Żołnierze mogli się przekonać, jak trudnym wyzwaniem może być w takich warunkach zastosowanie sztuk walki.
Ppłk Grobel ma nadzieję, że w przyszłości szkolenia, które będą prowadzone w brygadach OT, mogą być bardzo przydatne dla żołnierzy pełniących służbę na granicy i tworzących Komponent Obrony Pogranicza. – Umiejętności wyniesione z kursu na pewno się przydadzą, kiedy przyjdzie im stanąć przed koniecznością opanowania agresywnej osoby, obrony przed bezpośrednim atakiem albo przeciwdziałania próbie przejęcia broni, bez możliwości zachowania bezpiecznego dystansu – twierdzi ppłk Grobel.
Specjalsi, medalista olimpijski
Program treningów dla WOT-u powstaje dzięki zaangażowaniu instruktorów ze Stowarzyszenia MMA Polska oraz żołnierzy wywodzących się z Jednostki Wojskowej Działań Niekonwencjonalnych „Gryf”, mobilnych zespołów szkoleniowych, byłych operatorów GROM-u i Jednostki Wojskowej Komandosów w Lublińcu. Nowy projekt został już zaakceptowany przez dowódcę WOT-u i jego zastępców oraz szefa pionu szkolenia. Osobisty udział w szkoleniu zapowiedział gen. bryg. Marcin Siudziński, zastępca dowódcy WOT-u.
Prezes Stowarzyszenia MMA Polska podkreśla, że program zyskał akceptację wiceministra obrony Cezarego Tomczyka. – Wiceszef MON-u przyznał, że warto go wprowadzić do szkolenia żołnierzy wojsk obrony terytorialnej – mówi prezes. „Zróbmy wszystko, żeby każdy żołnierz miał dostęp do wszystkich narzędzi, zarówno jeżeli chodzi o walkę wręcz, broń osobistą, karabin, o najlepszy sprzęt, bo wszystko zaczyna się i kończy na żołnierzu. Im silniejszy żołnierz, im lepiej wyposażony, im lepiej wyszkolony, tym lepiej dla niego i dla państwa” – mówi Cezary Tomczyk w filmie opublikowanym przez Stowarzyszenie MMA Polska.
Jak Military Mixed Martial Arts Combat oceniają sami terytorialsi? W ankietach, które wypełniali po zakończeniu zajęć, wielu napisało, iż liczy, że takie szkolenia będą przeprowadzane cyklicznie. – Uwagi z ankiet, jak i wskazówki od instruktorów posłużą nam do planowania kolejnych szkoleń. W pierwszej kolejności chcemy przeszkolić wszystkich żołnierzy 18 Stołecznej Brygady OT, a następnie tych z brygad wchodzących w skład Komponentu Obrony Pogranicza. Naszym celem jest też wyszkolenie grupy instruktorów, która z czasem samodzielnie będzie mogła trenować żołnierzy – podkreśla ppłk Grobel.
Do końca września ma powstać raport z wnioskami po pilotażowych zajęciach. – Wyciągamy wnioski po każdych szkoleniach, patrzymy, co można jeszcze poprawić, na jakie zagadnienia zwrócić większą uwagę. Potem zapadną decyzje o dalszych krokach związanych z wdrażaniem projektu – dodaje prezes Lewandowski.
Na pilotażowym szkoleniu zajęcia prowadzili m.in. brązowy medalista igrzysk w zapasach Damian Janikowski, trener kadry narodowej kickboxingu Piotr Nasulewicz, licencjonowany trener boksu i MMA Piotr Jeleniewski i zawodniczka MMA Ewelina Woźniak. – Wojskowi i cywilni instruktorzy, to byli lub nadal czynni zawodnicy, którzy zdobywali medale w różnych dyscyplinach sportów walki. Damiana Janikowskiego, medalisty olimpijskiego w zapasach, nie trzeba bliżej przedstawiać – mówi Marek Grobel.
autor zdjęć: 18 SBOT

komentarze