moja polska zbrojna
Od 25 maja 2018 r. obowiązuje w Polsce Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych, zwane także RODO).

W związku z powyższym przygotowaliśmy dla Państwa informacje dotyczące przetwarzania przez Wojskowy Instytut Wydawniczy Państwa danych osobowych. Prosimy o zapoznanie się z nimi: Polityka przetwarzania danych.

Prosimy o zaakceptowanie warunków przetwarzania danych osobowych przez Wojskowych Instytut Wydawniczy – Akceptuję

Projekt ustawy o aneksji Grenlandii w Kongresie USA

Grenlandia nadal w centrum uwagi. W Stanach Zjednoczonych jeden z republikańskich kongresmenów złożył projekt ustawy, upoważniającej prezydenta USA do aneksji wyspy. W Europie tymczasem trwają dyskusje o zwiększeniu obecności wojskowej w regionie, m.in. poprzez częstsze ćwiczenia i obecność rotacyjnych kontyngentów. Ma to być jasny sygnał dla Waszyngtonu.

Flaga Grenlandii przed Centrum Kultury Katuaq w Nuuk. Fot. Rex Features/East News

Za złożonym w Izbie Reprezentantów projektem ustawy stoi kongresmen Randy Fine z Florydy. W ocenie autora to inicjatywa wzmacniająca bezpieczeństwo narodowe USA. Przewiduje ona stworzenie ram prawnych umożliwiających prezydentowi podjęcie działań zmierzających do włączenia Grenlandii do Stanów Zjednoczonych. W najbardziej radykalnym wariancie dokument zakłada, że wyspa mogłaby w przyszłości uzyskać status pełnoprawnego stanu USA.

 

Inicjatywa kongresmena, znana jako Greenland Annexation and Statehood Act, nie ogranicza się do jednego, jasno zdefiniowanego scenariusza, takiego jak wykup wyspy. Projekt ma charakter szerokiej autoryzacji politycznej i prawnej dla prezydenta USA: upoważnia go do podjęcia „wszelkich niezbędnych kroków” w celu aneksji Grenlandii lub „innego jej nabycia” przez Stany Zjednoczone. W praktyce oznacza to otwarcie drogi zarówno do prób negocjacji z Danią (np. w formie umowy międzypaństwowej, porozumienia finansowego czy innego mechanizmu prawnego), jak i do zastosowania innych instrumentów władzy wykonawczej, bez wskazania jednego preferowanego modelu.

To nie pierwsza taka inicjatywa

Projekt nie zawiera precyzyjnych zapisów dotyczących użycia siły zbrojnej, nie wyklucza go jednak wprost – zastosowane w dokumencie sformułowania są na tyle pojemne, że w debacie publicznej budzą obawy o możliwość ich bardzo szerokiej interpretacji. Autor projektu argumentuje, że Grenlandia ma kluczowe znaczenie strategiczne: leży na styku Ameryki Północnej i Europy, pozwala kontrolować dostęp do północnoatlantyckich szlaków komunikacyjnych oraz znajduje się w bezpośrednim sąsiedztwie Arktyki, regionu coraz intensywniej penetrowanego przez mocarstwa globalne.

W jego ocenie formalne związanie wyspy z USA miałoby zapobiec rozszerzaniu wpływów Rosji i Chin. – Kto kontroluje Grenlandię, ten kontroluje kluczowe arktyczne szlaki żeglugowe oraz architekturę bezpieczeństwa chroniącą Stany Zjednoczone. Ameryka nie może pozostawić tej przyszłości w rękach reżimów, które gardzą naszymi wartościami i dążą do podważenia naszego bezpieczeństwa – przekonuje Randy Fine.

Inicjatywa ta nie jest jednak pierwszym przypadkiem, gdy w amerykańskiej polityce pojawiają się pomysły dotyczące „pozyskania” Grenlandii. Już w przeszłości, podczas poprzedniej prezydentury Donalda Trumpa, Waszyngton sygnalizował zainteresowanie wyspą. Tym razem jednak projekt ma formę konkretnego aktu legislacyjnego, co nadało sprawie większy ciężar polityczny.

Redefinicja zasad sojuszniczych

Propozycja spotkała się z natychmiastową i jednoznaczną reakcją ze strony Danii oraz władz autonomicznej Grenlandii. Zarówno w Kopenhadze, jak w Nuuk (stolica Grenlandii) podkreślono, że wyspa nie jest przedmiotem żadnych negocjacji handlowych ani politycznych, a jej status wynika z prawa międzynarodowego i wewnętrznych ustaleń w ramach Królestwa Danii.

Grenlandzkie władze przypomniały, że wyspa posiada daleko idącą autonomię, a decyzje dotyczące jej przyszłości muszą być podejmowane z udziałem lokalnej społeczności. W Danii pojawiły się również głosy ostrzegające, że sama retoryka aneksji podważa zaufanie między sojusznikami i może prowadzić do napięć w ramach struktur euroatlantyckich.

Grenlandia, choć formalnie nie jest osobnym państwem członkowskim (jest nim jako część Danii), od dekad odgrywa istotną rolę w systemie obrony północnego Atlantyku. Na jej terytorium funkcjonują instalacje wojskowe USA, kluczowe dla systemów wczesnego ostrzegania i monitorowania przestrzeni powietrznej Arktyki. Część europejskich polityków zwraca uwagę, że jednostronne inicjatywy legislacyjne w USA – nawet jeśli mają głównie wymiar symboliczny – mogą być odbierane jako próba redefinicji zasad sojuszniczych bez konsultacji z partnerami.

„To terytorium europejskie”

Na tle amerykańskiej inicjatywy w Europie rozpoczęły się konsultacje dotyczące zwiększenia obecności wojskowej na Grenlandii. W rozmowach aktywnie uczestniczą Wielka Brytania i Niemcy, które analizują możliwości rozszerzenia swojej aktywności w regionie Arktyki we współpracy z Danią. Rozważane scenariusze obejmują m.in. częstsze ćwiczenia wojskowe, obecność rotacyjnych kontyngentów, rozwój infrastruktury logistycznej oraz wzmocnienie zdolności rozpoznawczych i patrolowych.

Oficjalnie podkreśla się, że działania te miałyby charakter defensywny i sojuszniczy, a ich celem jest zwiększenie stabilności w regionie. – Wzmocnimy bezpieczeństwo na północnym Atlantyku tylko wtedy, kiedy będziemy działać razem, w solidarności i jedności – przekonuje w wypowiedzi dla mediów Johann Wadephul, niemiecki minister spraw zagranicznych.

Jednocześnie europejscy dyplomaci nie ukrywają, że inicjatywa ma również wymiar polityczny. Zwiększenie obecności wojskowej ma być sygnałem wysłanym do Waszyngtonu, że Europa chce być realnym uczestnikiem debaty o bezpieczeństwie Arktyki, a nie jedynie biernym obserwatorem decyzji podejmowanych po drugiej stronie Atlantyku. Jest też wyrazem europejskiej determinacji w sprawie ochrony statusu wyspy. – Grenlandia nie jest ani na sprzedaż, ani do przejęcia. To terytorium europejskie – podkreśla (w wystąpieniu na platformie X) Jean-Noël Barrot, francuski minister spraw zagranicznych.

(Nie)realny scenariusz legislacyjny

Na razie zarówno projekt amerykańskiej ustawy, jak i europejskie plany wojskowe pozostają na etapie deklaracji i konsultacji. Przy czym losy Greenland Annexation and Statehood Act są raczej łatwe do przewidzenia. Projekt został formalnie zarejestrowany i skierowany do dalszych prac w komisji spraw zagranicznych Izby Reprezentantów, gdzie może zostać poddany analizie, wysłuchaniom i ewentualnym poprawkom.

Dopiero po uzyskaniu akceptacji komisji mógłby trafić pod głosowanie całej Izby, a następnie – w przypadku przyjęcia – do Senatu, gdzie musiałby przejść analogiczną ścieżkę. Na końcu procesu konieczny byłby podpis prezydenta USA. W praktyce jednak szanse na „przepchnięcie” projektu są oceniane jako bardzo niewielkie: nie cieszy się on poparciem kierownictwa Partii Republikańskiej.

Warto w tym kontekście przytoczyć publiczną wypowiedź partyjnego kolegi Randy’ego Fine’a, kongresmena Dona Bacona z Nebraski: – To jest oburzające. Grenlandia należy do sojusznika z NATO. Dania jest jednym z naszych najlepszych przyjaciół… Sposób, w jaki ich traktujemy, jest upokarzający i nie przynosi żadnych korzyści – komentuje Bacon. – Nie przejmiemy Grenlandii. Wiem, że większość mieszkańców Grenlandii chce pozostać niezależna – dodaje.

Co więcej, demokraci zapowiadają inicjatywy mające blokować finansowanie jakichkolwiek działań zmierzających do przejęcia Grenlandii. Dodatkowo projekt stoi w sprzeczności z obowiązującym prawem międzynarodowym, napotyka jednoznaczny sprzeciw Danii i władz grenlandzkich oraz koliduje z interesami sojuszniczymi USA w ramach NATO, co sprawia, że jest postrzegany raczej jako gest polityczny i element wewnętrznej debaty w USA niż realny scenariusz legislacyjny.

Marcin Ogdowski

autor zdjęć: Rex Features/East News

dodaj komentarz

komentarze


Amerykanie drugi raz wychodzą z Iraku
„Zdrzałka” na pustyni
Cywilne drony na służbie
Litwini ćwiczą masową ewakuację obywateli
Najważniejszy temat dla Polski: bezpieczeństwo
Siła integracji
Drużyna Invictusa na starcie
W cieniu wojny
Mural na 65-lecie komandosów
Bombowiec na dnie Bałtyku
Wsparcie z morza
Bezzałogowiec z Karwi – zestrzelony w czasie testów
Medale żołnierzy w strzelectwie, judo i taekwondo
„Czterej pancerni i pies” w Żaganiu
Uratowali życie koledze z NATO
Dwie dekady na polskim niebie
„Huragan” coraz bliżej
Żołnierz przed strażakiem i policjantem w Biegu o Nóż Komandosa
Morscy lotnicy w akcji
Projekt KCD MED TAC dla cywilnych medyków
MON zmienia system gotowości obronnej
Trwa zwycięska seria st. szer. Katarzyny Wasick
Jak wspierać żołnierzy w kryzysie?
Cios w plecy
Będzie więcej polskiej amunicji 155 mm
„Horyzont” przedłużony
Co warto wiedzieć o opiniowaniu?
Gorący lipiec PKW Łotwa
Eksperci o Rosji, NATO i broni jądrowej
Podróż pamięci
Jak Polska wykorzystuje unijne pożyczki
Wirtualna wojna na AWL-u
Działajmy razem!
Cyfrowy strażnik
Ukraina kontra odrzutowe drony
Taktyczny robot miotany od PIAP-u
Abordaż z polskim wsparciem
„Agat. Siła i ogień”. Album już w sprzedaży
Prawie 200 mld zł na zbrojenia w projekcie budżetu
Jeden cywil w gronie żołnierzy na podium
Współdziałanie dla bezpieczeństwa
Co z wysługą po powrocie do wojska?
Wojsko zobaczy więcej
Więcej zawodowców, ćwiczenia bez zmian
Lotnicze „drzwi” transportowe
MSPO 2026 – serwis specjalny „Polski Zbrojnej”
Rowerowe upamiętnienie poległych
Stulecie lotu Warszawa – Tokio
Constans historii
Technologie SECO/WARWICK wzmacniają przemysł obronny
Zacięta rywalizacja o prymat w crossie
Byliśmy i jesteśmy żołnierzami
„Blue Eye ‘26”, czyli: po pierwsze drony!
Wojna o dane
Sojusz ćwiczy operacje jądrowe
Flanka pod strażą
Ratunek pod ogniem
Nowy blok operacyjny w szpitalu w Tarnowie
Rusza mały przegląd strategiczny
Syreny wyją. Co robić?
Namierzyć i wskazać cel
Musimy powstrzymać agresora
MON proponuje zmiany przepisów ubiorczych
Całkiem nowe otwarcie
Wojna na satelitarnym łączu
Ujarzmić wzburzony tłum
Zmiany na granicy. Mniej żołnierzy, więcej bezzałogowców
Zbrojna prowokacja na granicy Łotwy
Bataliony Chłopskie – bojowe szeregi polskiej wsi
Pentagon o stałej bazie US Army w Polsce

Ministerstwo Obrony Narodowej Wojsko Polskie Sztab Generalny Wojska Polskiego Dowództwo Generalne Rodzajów Sił Zbrojnych Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych Wojska Obrony
Terytorialnej
Żandarmeria Wojskowa Dowództwo Garnizonu Warszawa Inspektorat Wsparcia SZ Wielonarodowy Korpus
Północno-
Wschodni
Wielonarodowa
Dywizja
Północny-
Wschód
Centrum
Szkolenia Sił Połączonych
NATO (JFTC)
Agencja Uzbrojenia

Wojskowy Instytut Wydawniczy (C) 2015
wykonanie i hosting AIKELO