moja polska zbrojna
Od 25 maja 2018 r. obowiązuje w Polsce Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych, zwane także RODO).

W związku z powyższym przygotowaliśmy dla Państwa informacje dotyczące przetwarzania przez Wojskowy Instytut Wydawniczy Państwa danych osobowych. Prosimy o zapoznanie się z nimi: Polityka przetwarzania danych.

Prosimy o zaakceptowanie warunków przetwarzania danych osobowych przez Wojskowych Instytut Wydawniczy – Akceptuję

Okręt skrojony na Bałtyk

Niezależny od powietrza napęd AIP, cztery wyrzutnie torped i rozwiązania, które umożliwiają prowadzenie działań z wykorzystaniem bezzałogowych pojazdów i nurków – oto zalety szwedzkich okrętów A26 Blekinge, które buduje stocznia Saab Kockums w Karlskronie. Dzisiaj podpisany zostanie kontrakt na dostawę trzech takich jednostek do Wojska Polskiego.

Okręt-duch

A26 to projekt nowy. Z jednostek tego typu nie korzysta jeszcze żadne państwo na świecie. Dwie zamówili Szwedzi. Początkowo miały wejść do służby w latach 2022-2024, ostatecznie jednak termin dostaw został przesunięty na początek kolejnej dekady. Szwedzka marynarka czeka na ten moment z niecierpliwością. Tym bardziej, że jak zapewniają konstruktorzy, A26 będą jednostkami wyjątkowymi.

REKLAMA

Okręty zostały zaprojektowane specjalnie z myślą o prowadzeniu działań na stosunkowo płytkich wodach Bałtyku, ale oczywiście mogą operować także poza nim. Są budowane w technologii GHOST (z ang. Genuine Holistic Stealth). Dzięki dodatkowemu wygłuszeniu wnętrza, a także pokryciu kadłuba powłoką dźwiękochłonną i specjalną farbą A26 staną się trudne do namierzenia przez stacje hydroakustyczne okrętów ZOP (Zwalczania Okrętów Podwodnych) – fregat czy korwet.

Blekinge mają 66 metrów długości, ich wyporność została obliczona na 1925 ton, zaś autonomiczność, czyli zdolność operowania na morzu bez konieczności zawijania do portu – na 45 dni. Załoga każdego z nich będzie liczyć około 30 marynarzy. A26 będą korzystać z tradycyjnego napędu dieslowsko-elektrycznego. Otrzymają jednak także niezależny od powietrza napęd AIP z silnikami Stirlinga, które by funkcjonować, nie potrzebują dostępu do atmosferycznego powietrza. Dzięki temu okręty będą mogły dłużej operować pod wodą, bez konieczności wychodzenia na tzw. chrapy.

W szwedzkich jednostkach nie znajdziemy też tradycyjnych peryskopów. Zamiast nich załogi skorzystają z głowic optoelektronicznych, które pozwolą na szerszy i szybszy ogląd sytuacji wokół okrętu. Każdy z A26 zostanie wyposażony w cztery wyrzutnie torped kalibru 533 mm i zdolność stawiania min morskich. W razie potrzeby jednak, poprzez dołożenie dodatkowego modułu, zasób ten można zwiększyć do sześciu wyrzutni. Modułowa konstrukcja okrętów umożliwia też doposażenie ich w wyrzutnie pocisków manewrujących. Sam kadłub A26 został skonstruowany tak, by z pokładu poprzez specjalną śluzę w razie potrzeby schodzili nurkowie – choćby żołnierze wojsk specjalnych. Tą drogą do morza będzie też można wypuszczać pojazdy podwodne. Okręty wreszcie zostaną wyposażone w szereg sonarów, między innymi boczny do określania kursu i odległości do celu, czy przeciwminowy.

- Systemy wykorzystywane na A26 są równie złożone jak te spotykane na stacjach kosmicznych. Tyle że stacje kosmiczne nie funkcjonują w środowisku tak pełnym zagrożeń – podkreślał wiosną Per-Ola Hedin, główny inżynier projektu A26 w stoczni Saab Kockums.

Skryty znaczy skuteczny

Na pozyskanie nowoczesnych okrętów podwodnych marynarze czekają od blisko trzech dekad. Potrzeba taka sygnalizowana była już na przełomie wieków. Wtedy też do służby weszły pozyskane od norweskiej marynarki jednostki typu Kobben. W założeniu miały być rozwiązaniem pomostowym, ostatecznie jednak pozostały w linii przez kilkanaście kolejnych lat. Bandera na ostatnich dwóch została opuszczona dopiero w 2021 roku. Od tamtej chwili polska flota podwodna składa się z jednego zaledwie okrętu – ORP „Orzeł”, którego rodowód sięga jeszcze końcówki lat 80. Tymczasem specjaliści od lat powtarzają: okręty podwodne są Polsce niezbędne. Dlaczego?

– Aktywność Rosjan na Bałtyku rośnie. Mamy zakłócenia sygnału GPS, trudne do wyjaśnienia incydenty wokół infrastruktury krytycznej, flotę cieni, która przewozi objętą embargiem ropę. W takich warunkach dobre rozpoznanie to kwestia kluczowa – dla sił zbrojnych, jak i szerzej, dla państwa – argumentował w niedawnym wywiadzie dla polska-zbrojna.pl kmdr Łukasz Szmigiel, dowódca Dywizjonu Okrętów Podwodnych w 3 Flotylli Okrętów. Jak dodawał, okręt podwodny pod wieloma względami ma tu większe możliwości niż jednostki nawodne m.in. nie jest tak bardzo uzależniony od pogody i może realizować zadania przy silnym wietrze i wysokiej fali. - Do tego jest w stanie podejść do przeciwnika naprawdę blisko. Operować w bezpośrednim sąsiedztwie lądu, podejrzanych statków, okrętów i pozostać niezauważonym – wyliczał oficer.

Okręty podwodne mają możliwość w efektywny sposób osłaniać szlaki żeglugowe. To ważne nie tylko w obliczu nasilających się zagrożeń hybrydowych, ale też na wypadek otwartej wojny. Bałtyckie linie zaopatrzeniowe nawet, a może zwłaszcza, w takiej sytuacji będą zapewne intensywnie wykorzystywane. Tym bardziej, że to właśnie przez Bałtyk wiedzie najkrótsza droga do Skandynawii, na Łotwę, czy do Estonii.

– Okręty nie pozostaną w portach. A w cenie będą zwłaszcza te jednostki, które mają możliwość skrytego działania – podkreślał podczas ubiegłorocznej rozmowy z miesięcznikiem „Polska Zbrojna”, kmdr Leszek Dziadek z Centrum Operacji Morskich - Dowództwa Komponentu Morskiego. Tym bardziej, że sam Bałtyk choć płytki, sprzyja okrętom podwodnym. To kwestia specyficznej hydrologii. Warstwy wody o zmiennej temperaturze i zasoleniu układają się tak, że dźwięk pod powierzchnią rozchodzi się nieregularnie. A to sprawia, że jednostkę, która operuje pod wodą trudno namierzyć.

Łukasz Zalesiński

autor zdjęć: Saab, Christian Trottmann/Head of EU & NATO Marketing

dodaj komentarz

komentarze


„Czterej pancerni i pies” w Żaganiu
Uratowali życie koledze z NATO
Cios w plecy
Litwini ćwiczą masową ewakuację obywateli
Podróż pamięci
Rusza mały przegląd strategiczny
Całkiem nowe otwarcie
Flanka pod strażą
Lotnicze „drzwi” transportowe
Jeden cywil w gronie żołnierzy na podium
Nowy blok operacyjny w szpitalu w Tarnowie
Morscy lotnicy w akcji
MSPO 2026 – serwis specjalny „Polski Zbrojnej”
Bezzałogowiec z Karwi – zestrzelony w czasie testów
MON proponuje zmiany przepisów ubiorczych
„Huragan” coraz bliżej
Mural na 65-lecie komandosów
Sojusz ćwiczy operacje jądrowe
Zacięta rywalizacja o prymat w crossie
Trwa zwycięska seria st. szer. Katarzyny Wasick
Drużyna Invictusa na starcie
Abordaż z polskim wsparciem
Stulecie lotu Warszawa – Tokio
MON zmienia system gotowości obronnej
Cyfrowy strażnik
Jak wspierać żołnierzy w kryzysie?
Technologie SECO/WARWICK wzmacniają przemysł obronny
Ujarzmić wzburzony tłum
Ukraina kontra odrzutowe drony
W cieniu wojny
Wojna na satelitarnym łączu
Prawie 200 mld zł na zbrojenia w projekcie budżetu
Więcej zawodowców, ćwiczenia bez zmian
Działajmy razem!
Cywilne drony na służbie
Bombowiec na dnie Bałtyku
Projekt KCD MED TAC dla cywilnych medyków
„Blue Eye ‘26”, czyli: po pierwsze drony!
Jak Polska wykorzystuje unijne pożyczki
„Horyzont” przedłużony
„Agat. Siła i ogień”. Album już w sprzedaży
„Zdrzałka” na pustyni
Żołnierz przed strażakiem i policjantem w Biegu o Nóż Komandosa
Współdziałanie dla bezpieczeństwa
Wirtualna wojna na AWL-u
Syreny wyją. Co robić?
Gorący lipiec PKW Łotwa
Wojna o dane
Pentagon o stałej bazie US Army w Polsce
Wojsko zobaczy więcej
Amerykanie drugi raz wychodzą z Iraku
Wsparcie z morza
Siła integracji
Co z wysługą po powrocie do wojska?
Bataliony Chłopskie – bojowe szeregi polskiej wsi
Dwie dekady na polskim niebie
Namierzyć i wskazać cel
Zmiany na granicy. Mniej żołnierzy, więcej bezzałogowców
Będzie więcej polskiej amunicji 155 mm
Medale żołnierzy w strzelectwie, judo i taekwondo
Eksperci o Rosji, NATO i broni jądrowej
Musimy powstrzymać agresora
Zbrojna prowokacja na granicy Łotwy
Byliśmy i jesteśmy żołnierzami
Ratunek pod ogniem
Najważniejszy temat dla Polski: bezpieczeństwo
Taktyczny robot miotany od PIAP-u
Co warto wiedzieć o opiniowaniu?

Ministerstwo Obrony Narodowej Wojsko Polskie Sztab Generalny Wojska Polskiego Dowództwo Generalne Rodzajów Sił Zbrojnych Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych Wojska Obrony
Terytorialnej
Żandarmeria Wojskowa Dowództwo Garnizonu Warszawa Inspektorat Wsparcia SZ Wielonarodowy Korpus
Północno-
Wschodni
Wielonarodowa
Dywizja
Północny-
Wschód
Centrum
Szkolenia Sił Połączonych
NATO (JFTC)
Agencja Uzbrojenia

Wojskowy Instytut Wydawniczy (C) 2015
wykonanie i hosting AIKELO