moja polska zbrojna
Od 25 maja 2018 r. obowiązuje w Polsce Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych, zwane także RODO).

W związku z powyższym przygotowaliśmy dla Państwa informacje dotyczące przetwarzania przez Wojskowy Instytut Wydawniczy Państwa danych osobowych. Prosimy o zapoznanie się z nimi: Polityka przetwarzania danych.

Prosimy o zaakceptowanie warunków przetwarzania danych osobowych przez Wojskowych Instytut Wydawniczy – Akceptuję

 
Wojsko od kuchni, czyli moja sobota w koszarach

Gdy dowiedziałam się o tym, że Wojsko Polskie postanowiło wprowadzić cywili w tajniki swojego rzemiosła, uznałam: trzeba sprawdzić, jak to wygląda w praktyce. Nawet jeśli (jeszcze) nie myślicie o wstąpieniu do armii, a po prostu lubicie nowe doświadczenia albo aktywne spędzanie czasu, zapewniam – warto w sobotni ranek stawić się o ósmej w jednostce, by zobaczyć wojsko od kuchni i potrenować z żołnierzami.

Na początek garść informacji. Według ostatnich badań CBOS-u, przeprowadzonych jeszcze przed inwazją Rosji na Ukrainę, zaufanie do wojska deklaruje aż 76% Polaków. Pozwolę sobie zaryzykować stwierdzenie, że dziś, gdy nasze bezpieczeństwo jest wystawione na próbę, nadzieje pokładane w armii są jeszcze większe. Żołnierze pracują na to zaufanie na różne sposoby. W tym roku, żeby dać się poznać bliżej i zachęcić obywateli do wstępowania w swoje szeregi, WP zorganizowało m.in. akcję „Trenuj z wojskiem”. Pomysł okazał się trafiony.

Takiego zainteresowania żołnierze chyba się nie spodziewali. Żądni nowych doświadczeń Polacy wyjątkowo licznie zgłaszają się do jednostek, które biorą udział w programie, toteż np. Wojskowa Akademia Techniczna zdecydowała o zorganizowaniu dodatkowych zajęć. Co tak pociąga ludzi w wojsku? Co sprawia, że niektórzy decydują się zostać żołnierzami? Jak wiadomo, motywacje są różne. Jedni po prostu czują wewnętrzną potrzebę bycia przydatnymi lokalnej społeczności w sytuacji kryzysowej, chcą służyć ojczyźnie. Inni dostrzegają szansę uzyskania unikatowych kwalifikacji, niedostępnych w środowisku cywilnym. Zdarza się, że bodźcem są tradycje rodzinne – ktoś z bliskich, np. ojciec czy dziadek, był wojskowym, więc siłą rzeczy mundur staje się marzeniem kolejnego pokolenia.

 

Niezależnie od wszystkiego warto armię poznać bliżej – nie tylko obejrzeć uzbrojenie czy zamienić kilka słów z żołnierzami przy grochówce na pikniku wojskowym, lecz także spróbować się zmierzyć z tym, co ci żołnierze robią na co dzień. „Trenuj z wojskiem” to znakomita ku temu okazja.


Film: Paweł Sobkowicz/ ZbrojnaTV

Na początku listopada do uczestników dodatkowych zajęć na WAT dołączyłam również ja. Nie było to dla mnie pierwsze zetknięcie się z podstawami wojskowego rzemiosła, jestem bowiem członkiem organizacji proobronnej i z większością z prezentowanych podczas tego wydarzenia zagadnień miałam styczność już wcześniej. Uważam jednak, że ćwiczeń nigdy za wiele, warto sobie pewne tematy odświeżyć i poznać coś nowego.

Po załatwieniu formalności przy wejściu na teren strzelnicy Wojskowej Akademii Technicznej zostaliśmy podzieleni na około dziesięcioosobowe grupy, a każdej z nich przydzielono opiekuna. Organizatorzy zadbali o wojskowy klimat w każdym szczególe – komendy, marsz, zbiórki w dwuszeregu były nieodłącznym elementem zajęć. Otrzymaliśmy nawet wojskową rację żywnościową. Do tego klimatu dołożyła się również natura – tego dnia panowała iście „taktyczna” pogoda.

Na początku odbył się pokaz dynamiczny w wykonaniu żołnierzy, a po nim grupy rozeszły się do punktów nauczania. Moja zaczęła od instruktażu medycznego – uczyliśmy się zakładać stazę i poznaliśmy procedurę sprawdzania drożności dróg oddechowych poszkodowanego. Następnym zagadnieniem była obrona przed bronią masowego rażenia – zakładanie maski przeciwgazowej i kompletu filtracyjnej odzieży ochronnej. Potem ćwiczenia z walki wręcz, które szczególnie mi się podobały (warto umieć bronić się własnymi siłami). Spora część szkolenia była poświęcona obsłudze broni – uczyliśmy się częściowo rozkładać pistolet Glock i karabinek Grot oraz przyjmować postawy strzeleckie. Potem można było sprawdzić swoją celność na symulatorze Śnieżnik. Szkoda, że na każdy z punktów nauczania przypadało tylko kilkanaście minut, strzelanie jest wciągające i mam nadzieję, że nowoczesne wirtualne strzelnice staną się u nas powszechne i dostępne dla cywili. Może tu pomóc ministerialny program „Strzelnica w powiecie”.

Ale wojsko to rzecz jasna nie tylko strzelanie. Nie zabrakło więc topografii, a po niej instruktażu survivalowego – żołnierze pokazali nam, jak powinno wyglądać prawidłowo zbudowane schronienie i omówili różne rodzaje ognisk (tak, tak, jest ich kilka!). Każdy z uczestników mógł spróbować rozpalić ogień za pomocą krzesiwa. Przyznaję, wcale nie jest to takie łatwe, zwłaszcza gdy siąpi deszcz.

Taktyka to już wyższy poziom wtajemniczenia – poruszanie się w szyku bojowym, reakcja na kontakt ogniowy i tzw. rolowanie, czyli manewr całej drużyny polegający na zmianie miejsca prowadzenia ognia, a na koniec rzucanie granatem ćwiczebnym. Trzeba przyznać, że instruktorzy byli bardzo życzliwi i wszystko cierpliwie nam objaśniali.

Ostatnim punktem programu było rozdanie pamiątkowych certyfikatów oraz wojskowa grochówka i kiełbaska z ogniska. Tak więc wojsko od kuchni można było poznać zarówno w przenośni, jak i dosłownie.

Czy można było zorganizować coś lepiej? Myślę, że warto poświęcić więcej czasu ćwiczeniom z pierwszej pomocy i walki wręcz. Wiedza, jak komuś pomóc albo jak się obronić, jest niezwykle cenna i moim zdaniem powinni tego uczyć w szkole. W każdym razie za moich szkolnych czasów, już dawno minionych, takich zajęć nie było…

Niezależnie od tego sobota spędzona na WAT w ramach „Trenuj z wojskiem” była dla mnie ciekawym i pożytecznym doświadczeniem. Samą akcję też odbieram bardzo pozytywnie, bo pozwala lepiej poznać wojsko i zagadnienia przydatne również w życiu codziennym. Przecież nigdy nie wiadomo, kiedy przyda się umiejętność udzielenia pierwszej pomocy, rozpalenia ogniska bez użycia zapałek albo samoobrony. A być może spotkanie z żołnierzami w niektórych wzbudziło chęć pójścia dalej – wojskowe centra rekrutacji czekają.


 

Najbliższe zajęcia „Trenuj z wojskiem” 26 listopada. Zapraszają: Akademia Wojsk Lądowych we Wrocławiu, Centrum Szkolenia Marynarki Wojennej w Ustce, 25 Brygada Kawalerii Powietrznej w Tomaszowie Mazowieckim oraz 15 Pułk Przeciwlotniczy w Gołdapi. Zainteresowani udziałem w szkoleniu muszą zgłosić się do danej jednostki wojskowej. Mogą to zrobić osobiście, telefonicznie, e-mailowo lub za pomocą komunikatorów internetowych. Zgłoszenia są przyjmowane do godz. 13.00 dnia poprzedzającego zajęcia. Każdy trening trwa od godz. 8.00 do 16.00. Resort obrony zapewnia w tym czasie ubezpieczenie oraz wyżywienie wszystkim uczestnikom szkolenia.

Joanna Morawska , redaktorka portalu polska-zbrojna.pl

autor zdjęć: Paweł Sobkowicz

dodaj komentarz

komentarze

~Irek
1669197900
Mam takie same spostrzeżenia, prawie wszystko wyglądało jak przegląd wiadomości w teleexpresie, bieg od punktu do punktu i tylko kilka minut na miejscu. Pierwsza pomoc - 4 minuty. Za to ognisko godzina.
25-52-77-87

Flanka pod strażą
Czworo medalistów mistrzostw Europy w żołnierskich mundurach
Nowi generałowie na święto wojska
Produkcja pocisków do Patriotów w Polsce i Ukrainie?
Bitwa Warszawska, dzień drugi: Walka wręcz o stolicę
Generał w niewoli
Próba przed morską paradą
Zapraszamy na defiladę
Abordaż z polskim wsparciem
Wsparcie ma znaczenie
W wojsku nie wszystkie butelki z kaucją?
Kartki sercem malowane
Coraz więcej Alpha Scramble
Wzmocnienie krajowej produkcji amunicji 155 mm
Ostatnie szlify przed defiladą
Gorący lipiec PKW Łotwa
SMS-y ostrzegą o zagrożeniu z powietrza
Szkolenia na pomostówkę
Szer. Karbownik mistrzynią świata juniorów
Sojusznicze wsparcie nad Bałtykiem
Paczka z mundurem – pytania i odpowiedzi
Walka, entuzjazm i nadzieja
Bitwa Warszawska, dzień pierwszy: Armia Czerwona w natarciu
Wicher ochrzczony, jutro stanie na wodzie
Pamięć, która zobowiązuje
„Agat. Siła i ogień”. Album już w sprzedaży
Wicher na morzu
Żołnierze PKW Rumunia ćwiczyli w Bułgarii
Młodzi medycy na poligonie
Powietrzna defilada
Brąz płotkarza na mistrzostwach Europy
Polska gotowa zarządzać rurociągami NATO
Program SAFE w pytaniach i odpowiedziach
Dowódca, który wie szybciej i więcej, wygrywa
Jak powstają polskie fregaty. Kulisy budowy Miecznika
Ustawa o obronie ojczyzny – pytania i odpowiedzi
Jak Polska wykorzystuje unijne pożyczki
W Sejmie o rosyjskim pocisku
PGZ o koalicji antybalistycznej
Zapraszamy na Święto Wojska Polskiego
Legion Medyczny na poligonie
Pięć medali młodych strzelców „armii mistrzów”
Z prądem i pod prąd
Nocna próba na Wisłostradzie
Azjatycka szansa
Więcej sojuszniczych wojsk w Polsce?
Żołnierze na „Horyzoncie” do końca wakacji
Kompania dronów zamiast Rosomaków
Rosną inwestycje w rozwój wojsk obrony cyberprzestrzeni
Z ORP „Błyskawica” na trasę Tour de Pologne
„Wicher” na wodzie
Nowy ośrodek badań WIML
Medale dla żołnierzy i pracowników wojska
CEPS – strategiczny projekt NATO się rozwija
Godzina „W” – sierpniowa rapsodia
Olimpijska pływaczka trenowała jak wojskowy pilot
Fallschirmjäger przeciwko Polsce
Rekordowe zainteresowanie kursem „Sondy”
MON i MSZ o szczycie NATO
Szczyt w Ankarze okiem eksperta
Bataliony przyszłości
Kolejne ofiary zbrodni wołyńskiej odnalezione
Łódź centrum serwisowym Apache’y

Ministerstwo Obrony Narodowej Wojsko Polskie Sztab Generalny Wojska Polskiego Dowództwo Generalne Rodzajów Sił Zbrojnych Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych Wojska Obrony
Terytorialnej
Żandarmeria Wojskowa Dowództwo Garnizonu Warszawa Inspektorat Wsparcia SZ Wielonarodowy Korpus
Północno-
Wschodni
Wielonarodowa
Dywizja
Północny-
Wschód
Centrum
Szkolenia Sił Połączonych
NATO (JFTC)
Agencja Uzbrojenia

Wojskowy Instytut Wydawniczy (C) 2015
wykonanie i hosting AIKELO