moja polska zbrojna
Od 25 maja 2018 r. obowiązuje w Polsce Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych, zwane także RODO).

W związku z powyższym przygotowaliśmy dla Państwa informacje dotyczące przetwarzania przez Wojskowy Instytut Wydawniczy Państwa danych osobowych. Prosimy o zapoznanie się z nimi: Polityka przetwarzania danych.

Prosimy o zaakceptowanie warunków przetwarzania danych osobowych przez Wojskowych Instytut Wydawniczy – Akceptuję

 
Co pomaga przejść selekcję

Wprawdzie selekcji nie przechodzi sprzęt, tylko ludzie, ale bez dobrych butów czy śpiwora zaliczenie górskiego etapu sprawdzianu będzie wyjątkowo trudnie. Instruktorzy JW Agat radzą, jak wybrać najlepszy ekwipunek, co spakować do plecaka przed wyjazdem w góry i czy jest coś, w co warto zainwestować, by zwiększyć swoje szanse na zostanie żołnierzem wojsk specjalnych.

– Trzy rzeczy, na które trzeba zwrócić uwagę i w które warto zainwestować, to śpiwór, plecak i buty – zaznacza Dzik, żołnierz Agatu, instruktor z wieloletnim doświadczeniem. – A z tej trójki najważniejsze są buty. Jeśli nie masz dobrych butów, położysz selekcję. Owszem, zdarzają się ludzie, którzy poradzą sobie w adidasach, ale to wyjątki – dodaje.

Jakie więc powinny być buty idealne? – Przede wszystkim rozchodzone. Te, w których przeszedłem selekcję wiele lat temu, miały cztery lata. Znałem je, testowałem w górach dziesiątki razy. Były wygodne, dopasowane do mojej stopy. Tuż przed egzaminem oddałem je tylko do szewca, żeby je zaimpregnował – mówi Maciek, instruktor o dużym doświadczeniu. Buty powinny sięgać za kostkę i mieć dość miękką podeszwę. – Niektórzy radzą, aby kupować większy rozmiar, by opuchnięta od marszu noga mieściła się w nich. Ja tego sposobu nie polecam. Kiedy but jest za duży, otarcia wystąpią na pewno. Będzie bolało – przekonuje Dzik.

Instruktorzy zastrzegają, że obuwie, nawet to najlepsze, może jedynie zminimalizować otarcia stóp. – Będą otarcia, będą rany, będą odciski. Trzeba się na to przygotować. Dlatego wcześniej należy sprawdzić, czy na nasze stopy lepiej działają kremy czy może zasypki do stóp. A podczas selekcji warto wykorzystywać każdą wolną chwilę na masowanie stóp – mówi Paweł. – Kiedy przechodziłem swoją selekcję, masaż stóp był dla mnie priorytetem. W dużej mierze dzięki temu przeszedłem sprawdzian w górach.

Sztuka pakowania

Na co zwrócić uwagę w przypadku plecaka? – Powinien mieć pojemność około 50 l, choć zdarzali się kandydaci, którzy mieścili swój „bagaż” w 30-litrowym – mówi Maciek. Oprócz tego plecak musi być lekki i mieć jak najlepsze systemy regulacyjne: pas biodrowy i pasy nośne, które można wyprofilować zgodnie z indywidualnymi potrzebami. Ważne, by miał kieszeń wewnętrzną, w którą podczas selekcji można schować mapę, oraz kieszenie boczne i wyjście na rurkę butelki typu camelbak. – Tak jak butów, plecaka też nie polecałbym kupować w internecie, bo warto go przed zakupem włożyć na plecy. Ale to, czy dobrze leży, i tak okaże się dopiero podczas wyprawy w góry. Dlatego tak jak pozostały sprzęt trzeba go przetestować podczas wędrówek – przyznaje Maciek. Plecak to jedno, umiejętność zapakowania się to drugie. Dobrze jest wiedzieć, jak to zrobić, aby rzeczy były ułożone warstwami i miały stałe miejsce. – Kiedy zbyt długo szukasz mapy, możesz zdenerwować instruktora – zauważa Twardy, jeden z żołnierzy.

Trzecia rzecz z niezbędnika to śpiwór. – Na miejscu kandydatów sprawdzałbym pogodę długoterminową i pod kątem tej prognozy wybierał śpiwór. Trzeba zwracać uwagę na jego parametry, tzn. w jakie temperaturze jego używanie będzie komfortowe – wyjaśnia Dzik. Instruktorzy nie polecają śpiworów z wypełnieniem z puchu naturalnego. – Gdy puch zmoknie, bardzo trudno go wysuszyć. A spanie w mokrym śpiworze nie należy do przyjemności – dodaje instruktor.

Warto przemyśleć wybór bielizny, skarpet, rękawiczek i czapki. – Bardzo popularna jest obecnie wełna owcza merino. Świetnie odprowadza wilgoć i dobrze grzeje. Ale mnie, na przykład, jest w niej za gorąco. Dlatego warto testować różne materiały – mówi Maciek. – Nie bierzcie w góry rękawiczek polarowych. Jeśli je zamoczycie, nie wysuszycie ich łatwo. Polecam cienkie tkaniny, które schną bardzo szybko i dobrze chronią od wiatru – dodaje Dzik.

Kolejna rzecz do przemyślenia to wybór kurtki. – Powinna być lekka i ciepła, taka, którą da się zwinąć i włożyć choćby do kieszeni – zaznacza Maciek. – Może być z naturalnego puchu, ale proponowałbym dorzucić do niej kurtkę z tworzywa wodoodpornego, która zabezpieczy nas w czasie deszczu – dodaje instruktor.

Selekcja na talerzu

Oczywiście nawet najlepszy sprzęt na nic się nie zda, jeśli kandydat nie popracuje nad kondycją. – Będę powtarzał do znudzenia. Do selekcji, która odbywa się w górach, możesz się przygotować tylko w górach. Siłownia i płaski teren to za mało – podkreśla Maciek. Ile wyjazdów w góry potrzebuje ktoś, kto nie ma doświadczenia w pieszych wędrówkach? – To indywidualna sprawa, ale myślę, że pięć, sześć razy to minimum – mówi jeden z instruktorów. – Mam na myśli wyjazdy kilkudniowe, a nie kilkugodzinne. W górach pod gołym niebem trzeba spędzić przynajmniej jedną noc – dodaje. – Przed swoją selekcją byłem w górach wiele razy. Uczyłem się chodzić z wojskową mapą, testowałem buty, spałem pod gołym niebem, sprawdzałem swoją wytrzymałość fizyczną – mówi Dzik.

Zmagania w górach najlepiej połączyć z treningami siłowymi. Jak ćwiczyć? Tu zdajmy się na rady trenera, który – wiedząc jakie wyzwanie nas czeka – na pewno przygotuje najbardziej odpowiedni plan ćwiczeń.

Nie obędzie się też bez diety. Jak odżywiać się przed selekcją? – Stopniowo ograniczać kaloryczność posiłków. Najpierw zrezygnować z cukrów, potem stopniowo eliminować węglowodany. Sprawdzać, jak się czujemy na diecie około 1500 kcal w domu, a potem z tą samą liczbą kalorii pojść w góry – radzi Twardy. – Ale przed samą selekcją włączyć do diety dużo węglowodanów, by zyskać siłę – dodaje Dzik.

Można też sięgnąć po suplementy. – Przede wszystkim magnez. Wystarczą trzy miesiące regularnego przyjmowania magnezu, by skurcze w łydkach zaczęły nas męczyć dopiero trzeciego, a nie pierwszego dnia selekcji. A to robi kolosalną różnicę – przekonuje Paweł, który kilka lat temu przeszedł selekcję, a dziś jest medykiem w JW Agat. Instruktorzy podkreślają, że lepiej sobie darować nielegalne środki, które pomagają zbudować na przykład mięśnie. Po pierwsze, wypłuczą się z organizmu już pierwszego dnia selekcji. Po drugie, nie da się ukryć, że ktoś bierze takie preparaty. – I ktoś taki od razu ma dużego minusa – ostrzega Paweł.

Kandydat mocny mentalnie

Instruktorzy podkreślają, że nie da się przejść selekcji bez przygotowania, choć bywają wyjątki. – Zwykłym śmiertelnikom, którzy nie posiadają nadzwyczajnych mocy, radziłbym na wiele miesięcy przed selekcją odstawić alkohol i ograniczyć kawę, by nie wypłukiwać z organizmu magnezu – mówi Twardy. Paweł dodaje, że warto pomyśleć o rozsądnym jedzeniu podczas selekcji. – Brzmi jak żart, ale róbmy tyle, ile możemy. Zaplanujmy, kiedy jemy, kiedy pijemy. Nie zjadajmy całej czekolady naraz. Przed selekcją dobrze wybierzmy konserwy, kupmy te najbardziej kaloryczne oraz… smaczne. Jedzenie, które planujemy zabrać na sprawdzian, trzeba przetestować w górach – mówi Paweł.

Nie bez powodu na selekcji powtarza się jak mantrę, że najważniejsza jest głowa. Żeby nasza psychika działała najlepiej, jak to możliwe, trzeba o nią zadbać. – Czasami, gdy w życiu osobistym są jakieś problemy, warto odpuścić selekcję, nie marnować szansy. Bo trudno jest się na pięć dni odciąć się od tego, co w domu. Wiele osób nie może się skoncentrować na zadaniach, bo myślami jest gdzie indziej – mówi jeden z instruktorów. Kolejna rzecz to właściwe podejście do selekcji. – Można sobie podzielić wszystko na etapy. Nie myślimy o całym dniu, który przed nami, ale o najbliższej godzinie, potem o kolejnej. Skupmy się na najbliższym zadaniu, a nie zastanawiajmy się, co nas czeka jutro – radzi Paweł. Warto też popracować nad motywacją. – Dla jednych to rodzina, która będzie dumna z nas, dla innych perspektywa polepszenia zarobków. Podczas swojej selekcji często się modliłem. Bardzo mi to pomagało – mówi Paweł.

Instruktorzy, opowiadając o sprzęcie, podkreślają, że wszystko da się zrobić, nie inwestując w przygotowania wielkich pieniędzy. – Sprzęt trzeba kompletować etapami. Mieliśmy kandydata, który wziął kredyt na 20 tys. zł, które przeznaczył na zakup świetnego sprzętu. Odpadł drugiego dnia. Nie był mentalnie gotowy na selekcję – mówi Dzik. – Do przygotowań do selekcji polecam podejść z dużym rozsądkiem. To zawsze pomoże, nigdy nie zaszkodzi – dodaje instruktor.

MKS, KE

autor zdjęć: Michał Niwicz

dodaj komentarz

komentarze


Drugie rozdanie SAFE
„Blue Eye ‘26”, czyli: po pierwsze drony!
Ukraina kontra odrzutowe drony
Trwa zwycięska seria st. szer. Katarzyny Wasick
Stulecie lotu Warszawa – Tokio
Wojna o dane
„Albatros” ćwiczy z NATO. Byliśmy na pokładzie
Musimy powstrzymać agresora
Lotnicze „drzwi” transportowe
Więcej zawodowców, ćwiczenia bez zmian
Eksperci o Rosji, NATO i broni jądrowej
Gorący lipiec PKW Łotwa
Artylerzyści z Wielbarku
MSPO 2026 – serwis specjalny „Polski Zbrojnej”
Nocny ogień na Łotwie
Cywilne drony na służbie
Jastrzębie w NATO: część 2 debaty o polskich F-16
Nowe Kleszcze dla rozpoznania
„Agat. Siła i ogień”. Album już w sprzedaży
Taktyczny robot miotany od PIAP-u
Posłowie o Karcie Rodziny Mundurowej
Nowe Czarne Pantery w Braniewie
Rusza mały przegląd strategiczny
Saperzy wywieźli niewybuchy z centrum Wrocławia
Cztery medale żołnierzy w strzelectwie, pływaniu i podnoszeniu ciężarów
Ratunek dla rannego nadleciał z powietrza
„Horyzont” przedłużony
Przedsiębiorcy chcą zbudować autopilota dla wojska
Medale żołnierzy w strzelectwie, judo i taekwondo
Najważniejszy temat dla Polski: bezpieczeństwo
Terytorialsi sprawdzili się w akcji na „Baltic Pipe ‘26”
Co warto wiedzieć o opiniowaniu?
Litwini ćwiczą masową ewakuację obywateli
Kormoran in the West
Mocne wsparcie dla Homara-K
Byliśmy i jesteśmy żołnierzami
Rowerowe upamiętnienie poległych
Uratowali życie koledze z NATO
Nowy wymiar laserowych ćwiczeń
Projekt KCD MED TAC dla cywilnych medyków
Bataliony Chłopskie – bojowe szeregi polskiej wsi
Wsparcie z morza
Bezzałogowiec z Karwi – zestrzelony w czasie testów
Bombowiec na dnie Bałtyku
Prawie 200 mld zł na zbrojenia w projekcie budżetu
Drużyna Invictusa na starcie
Ratunek pod ogniem
Mural na 65-lecie komandosów
„Zdrzałka” na pustyni
Jak Polska wykorzystuje unijne pożyczki
Żołnierz przed strażakiem i policjantem w Biegu o Nóż Komandosa
Syreny wyją. Co robić?
Dwie dekady na polskim niebie
Skąd nadleciał ukraiński dron?
Abordaż z polskim wsparciem
Wsparcie z powietrza
MON zmienia system gotowości obronnej
Współdziałanie dla bezpieczeństwa
„Czterej pancerni i pies” w Żaganiu
Flanka pod strażą
Dwukrotnie większa Daglezja u saperów z Dęblina
Wojna na satelitarnym łączu
Zbrojna prowokacja na granicy Łotwy
Ewakuacja medyczna pod ostrzałem
Constans historii
Co z wysługą po powrocie do wojska?
Morscy lotnicy w akcji
Ares kontra drony
MON proponuje zmiany przepisów ubiorczych
Debiut Szkoły Orląt w „Orle”
Uniewinniony za strzał na granicy
Sojusz ćwiczy operacje jądrowe
MON i Narodowy Instytut Onkologii podejmują współpracę
Będzie więcej polskiej amunicji 155 mm
Żołnierz podejrzewany o szpiegostwo
Zacięta rywalizacja o prymat w crossie
Wirtualna wojna na AWL-u
Nowy blok operacyjny w szpitalu w Tarnowie

Ministerstwo Obrony Narodowej Wojsko Polskie Sztab Generalny Wojska Polskiego Dowództwo Generalne Rodzajów Sił Zbrojnych Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych Wojska Obrony
Terytorialnej
Żandarmeria Wojskowa Dowództwo Garnizonu Warszawa Inspektorat Wsparcia SZ Wielonarodowy Korpus
Północno-
Wschodni
Wielonarodowa
Dywizja
Północny-
Wschód
Centrum
Szkolenia Sił Połączonych
NATO (JFTC)
Agencja Uzbrojenia

Wojskowy Instytut Wydawniczy (C) 2015
wykonanie i hosting AIKELO