moja polska zbrojna
Od 25 maja 2018 r. obowiązuje w Polsce Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych, zwane także RODO).

W związku z powyższym przygotowaliśmy dla Państwa informacje dotyczące przetwarzania przez Wojskowy Instytut Wydawniczy Państwa danych osobowych. Prosimy o zapoznanie się z nimi: Polityka przetwarzania danych.

Prosimy o zaakceptowanie warunków przetwarzania danych osobowych przez Wojskowych Instytut Wydawniczy – Akceptuję

Polityka po serbsku, czyli ze wszystkimi po trochu

Serbia to bodaj jedyne w Europie państwo, którego wojsko ćwiczy zarówno z armią rosyjską, jak i NATO – w tym pododdziałami amerykańskimi. Mimo że Sojusz Północnoatlantycki wprost uznaje siły zbrojne Rosji za swego głównego oponenta. Realizując własne cele strategiczne, Belgrad chce rozwijać kontakty wojskowe ze wszystkimi liczącymi się graczami światowej polityki. Ostatnio w tej układance pojawiają się również Chiny.

Mówi się czasami, że Serbia jest rosyjskim przyczółkiem na Bałkanach. Rzeczywiście, silne związki historyczne, językowe („słowiańskie braterstwo”, wskazywane choćby w nazwie jednego ze wspólnych ćwiczeń wojskowych), tożsamościowe (religia prawosławna), a także zwykła sympatia mieszkańców powodują, że Belgrad utrzymuje z Rosją tradycyjnie dobre i bliskie stosunki.

Bliskości dowodzą także dość ożywione kontakty polityczne na wysokim szczeblu między politykami serbskimi i rosyjskimi, czego znakiem są wizyty polityków serbskich na Kremlu oraz rosyjskich w Belgradzie. Wiele mówi także i to, że Serbia nie dołączyła do sankcji, które Unia Europejska nałożyła na Rosję po agresji na Ukrainę w 2014 roku. Dzieje się tak z powodu sympatii, ale i polityki: Serbia zyskuje w ten sposób polityczne wsparcie Kremla w kwestii Kosowa, które Belgrad postrzega jako własny obszar, większość zaś państw Europy uważa za państwo niepodległe.

Równie intensywne i ożywione są serbsko-rosyjskie kontakty wojskowe. Przykładów jest mnóstwo. Za kilka dni w Serbii odbędą się ćwiczenia obrony przeciwlotniczej „Słowiańska Tarcza ‘21”, na których pojawić się mają rosyjskie systemy obrony przeciwlotniczej Pancyr-S. Z kolei w połowie czerwca w Kraju Krasnodarskim w Rosji odbywały się ćwiczenia „Słowiańskie Braterstwo ‘21”, Serbowie brali w nich udział wraz z Rosjanami i Białorusinami. Wspólnych inicjatyw szkoleniowych jest więcej, trzeba jednak od razu zaznaczyć, iż wbrew pojawiającym się tu i ówdzie informacjom, serbscy żołnierze nie uczestniczyli we wrześniu w wielkich manewrach „Zapad ‘21”. Specjalne oświadczenie w tej sprawie wydał serbski MON, dementując doniesienia medialne.

Serbowie kupują też rosyjski sprzęt wojskowy, np. w lutym 2020 roku Belgrad otrzymał pierwszą partię wspomnianych Pancyrów. Zdecydował się na to wbrew naciskom rządów zachodnich, które od 2014 roku utrzymują embargo na zakup rosyjskiego sprzętu wojskowego. Stany Zjednoczone wprost ostrzegały Belgrad o możliwych sankcjach związanych z zakupem uzbrojenia z Rosji.

Intensywnie rozwijające się serbsko-rosyjskie kontakty wojskowe wcale jednak nie oznaczają, że Serbia nie utrzymuje poprawnych relacji z mocarstwem po drugiej stronie Atlantyku. Wręcz przeciwnie, choć Amerykanie grozili sankcjami za złamanie embarga na handel bronią z Rosją, ostatecznie nie zdecydowali się ich wprowadzić. W efekcie wojskowa współpraca Belgradu z Waszyngtonem rozwija się całkiem nieźle. Jej znakiem są również wspólne ćwiczenia. Oto przed kilkoma dniami (24 września) na poligonie w Hohenfels w Niemczech zakończyły się wielonarodowe ćwiczenia „Saber Junction ‘21”, w których obok jednostek natowskich m.in. ze Stanów Zjednoczonych czy Polski uczestniczyła także kompania piechoty z 4 Brygady Wojsk Lądowych Republiki Serbii. Niemal równocześnie dobiegły końca taktyczne ćwiczenia „Neighbors ‘21”, w których obok sił serbskich i węgierskich do wspólnych ćwiczeń zaproszono także Amerykanów z Gwardii Narodowej Stanu Ohio (Ohio Army National Guard). Z kolei 17 września zakończyły się wspólne serbsko-amerykańskie ćwiczenia wojskowe przeprowadzane pod kryptonimem „Skybridge ‘21”. Wzięli w nich udział żołnierze z serbskiej 63 Brygady Spadochronowej oraz amerykańskiej 173 Brygady Powietrznodesantowej.

Dlaczego Serbowie utrzymujący bliskie kontakty z Rosją ćwiczą z Amerykanami? Zapytany o to Nebojša Stefanović, szef serbskiego MON-u tak wyjaśniał przyczyny: – Naszym celem jest uczenie się od najlepszych armii na świecie. Chcemy, aby serbska armia była najsilniejsza w regionie, ale nie po to, by komuś zagrażała, ale aby broniła naszego kraju i odstraszała każdego, kto mógłby nam zagrozić – mówił, podsumowując manewry „Skybridge”.


Zdjęcie z ćwiczeń „Neighbors ‘21”.

Serbia jest bodaj jedynym w Europie krajem, którego armia prowadzi ćwiczenia wojskowe zarówno z siłami NATO – w tym amerykańskimi – jak i wojskami rosyjskimi, które Sojusz Północnoatlantycki wprost uznaje za swego głównego oponenta. W Serbii NATO nie ma dobrej marki, co ma związek z zaszłościami historycznymi: podczas wojny w Kosowie siły lotnicze Sojuszu dokonywały na Serbię nalotów, aby wymusić przestrzeganie międzynarodowych ustaleń. Mimo wszystko to bałkańskie państwo blisko z NATO współpracuje. W grudniu 2021 roku minie 15 lat od chwili przystąpienia przez Serbię do natowskiego programu Partnerstwo dla Pokoju. W ciągu tego czasu lista konkretnych osiągnięć tej współpracy w dziedzinie bezpieczeństwa jest znacząca, a korzyści wynikające z kooperacji z NATO są zawsze podkreślane w oficjalnych wystąpieniach. Nie zmieniło się natomiast dość powszechne negatywne postrzeganie NATO przez samych Serbów.

Jest jeszcze jeden element tej układanki, mianowicie kontakty Belgradu z trzecim światowym mocarstwem – Chinami. Tu współpraca jest bardzo ożywiona, szczególnie na niwie gospodarczej. Uważa się, że znaczna część projektów przedstawionych w programie rządowym „Serbia 2025”, zakładającym ambitne programy infrastrukturalne w całym kraju, będzie finansowana przez chińskie banki bądź realizowana przez chińskie firmy. Równie jednak intensywnie rozwija się współpraca wojskowa, czego znakiem jest np. zakup przez Serbię w ubiegłym roku chińskich bezzałogowców. Z kolei w czasie pandemii obecność Chin w Serbii była jeszcze bardziej widoczna, dzięki chińskiej pomocy rządowy program szczepień przebiegał w tym kraju sprawniej i skuteczniej niż w sąsiednich państwach regionu.

Te wszystkie działania rządu w Belgradzie są efektem pozycjonowania się jako państwo neutralne i pozostające poza blokami wojskowymi, które stara się utrzymać współpracę ze wszystkimi liczącymi się graczami światowej polityki. Strategia bezpieczeństwa narodowego Republiki Serbii (przyjęta 27 grudnia 2019 roku) głosi to wprost: „Dla dalszego rozwoju demokracji, stabilności i dobrobytu w regionie ważny dla Republiki Serbii jest rozwój stosunków ze Stanami Zjednoczonymi, Federacją Rosyjską, Chińską Republiką Ludową oraz innymi tradycyjnymi partnerami i istotnymi aktorami wspólnoty międzynarodowej”. Warto również przypomnieć, że Jugosławia, której Belgrad mieni się spadkobiercą, była państwem żywo uczestniczącym w rozwoju tzw. Ruchu Państw Niezaangażowanych, czyli organizacji, skupiającej państwa pozostające poza blokami wojskowymi. To właśnie w Belgradzie w 1961 roku doszło do pierwszej konferencji Ruchu, na której sformułowano zasadę, że neutralność wojskowa nie oznacza bierności i bezbronności, lecz aktywność. Serbia jako dziedziczka tej idei potrzebuje neutralności ze względów historycznych i pragmatycznych, ale też zamierza aktywnie utrzymywać dla własnego bezpieczeństwa współpracę wojskową z mocarstwami światowymi. Czy ta strategia ma szansę powodzenia na coraz bardziej spolaryzowanej dziś scenie politycznej, czas pokaże.

dr Robert Sendek , bałkanista, publicysta, dziennikarz miesięcznika „Polska Zbrojna”

autor zdjęć: mod.gov.rs

dodaj komentarz

komentarze


Żołnierze na podium imprez w strzelectwie i kajakarstwie
Wojskowe drony nad Polską nie są rosyjskie
Kosmiczna suwerenność Wojska Polskiego
WAT wzmacnia „opelotkę”
Zmiana resortowych planów: jeszcze więcej OPW
Oddawanie krwi to cichy akt odwagi
Wodny chrzest Borsuków
Generał z cienia
Rekordowy XII Ćwierćmaraton Komandosa
Australijską armią będzie dowodzić kobieta
Bieg ku pamięci bohaterów
Symbol skupiający wiele znaczeń
Ustawa o obronie ojczyzny – pytania i odpowiedzi
Śladami „Rudego 102”, czyli jak Żagań stał się planem filmowym?
Bez zmian w emeryturach
Nowe stanowiska i nowe dowództwo
Sprawdzian dla zawiszaków
Huta Częstochowa bliżej wojska
Ready for Every Scenario
Skrzydlaci komandosi
Terroryści pod Kaliszem, czyli ćwiczenia ratownicze
Koniec odliczania, wielki dzień Wojska Polskiego
Armia testuje roboty do transportu
Syndrom Karbali
Śledztwo w sprawie „snajperskiego safari”
Strzelnice w Świętoszowie na nowo
Początek wielkiej historii
„Końca cywilizacji” w Iranie na razie nie będzie
Poznaj tajemnice Husarza
Rumuni rozdzielają środki z SAFE
Ryś w boksie
Ostatni most
JW Agat: idziemy po młodych!
Szef MON-u: Nie ma decyzji o redukcji sił USA w Polsce
Nowe centrum badawcze w Jaśle
Jak wojsko chroni lotniska?
Równanie z „Iksem”
Nie tylko wojsko na rzecz obronności
Adaptacja i realizm
Husarze już w Polsce!
Relacje wojskowe Polski i USA – żołnierze, kontrakty, infrastruktura
Wojsko szuka specjalistów. Sprawdź, czy masz kwalifikacje
Silniki do Abramsów pod fachową opieką
Szef MON-u o obecności wojsk USA: reorganizacja, nie redukcja
Wyższe diety i rozłąkowe dla żołnierzy
Pilecki – mniej znane oblicze bohatera
Biało-czerwona na Monte Cassino
Florecista i kajakarka na pucharowym podium
Czekamy na F-35
Polsko-estońska współpraca
Wojsko zaprasza rodziny
Czerwieńsze będą…
Groźny incydent w Libanie
Ukraina kształtuje przyszłość wojny
F-35 Husarz lada moment w Polsce! Latający multitool
Rosyjskie myśliwce przechwycone nad Bałtykiem
Desant na Odrze
Celne oko strzelców z „armii mistrzów”
Od cyberkursu po mundurówkę
Szkarłatne obroże dla najlepszych czworonogów
NATO i USA o Iranie
Logistycy pod lupą
Wypadek w PKW UNIFIL
Będą rozmowy w sprawie wojsk US Army w Polsce
Kilometry pamięci: motocykliści w hołdzie kolegom
Trump: dodatkowe 5 tys. żołnierzy do Polski

Ministerstwo Obrony Narodowej Wojsko Polskie Sztab Generalny Wojska Polskiego Dowództwo Generalne Rodzajów Sił Zbrojnych Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych Wojska Obrony
Terytorialnej
Żandarmeria Wojskowa Dowództwo Garnizonu Warszawa Inspektorat Wsparcia SZ Wielonarodowy Korpus
Północno-
Wschodni
Wielonarodowa
Dywizja
Północny-
Wschód
Centrum
Szkolenia Sił Połączonych
NATO (JFTC)
Agencja Uzbrojenia

Wojskowy Instytut Wydawniczy (C) 2015
wykonanie i hosting AIKELO