moja polska zbrojna
Od 25 maja 2018 r. obowiązuje w Polsce Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych, zwane także RODO).

W związku z powyższym przygotowaliśmy dla Państwa informacje dotyczące przetwarzania przez Wojskowy Instytut Wydawniczy Państwa danych osobowych. Prosimy o zapoznanie się z nimi: Polityka przetwarzania danych.

Prosimy o zaakceptowanie warunków przetwarzania danych osobowych przez Wojskowych Instytut Wydawniczy – Akceptuję

 
Ppłk Kowalewski: twórca polskiego radiowywiadu

Do polskiego triumfu podczas Bitwy Warszawskiej przyczynił się wojskowy wywiad, w tym ppłk Jan Kowalewski, naczelnik Wydziału II Radiowywiadu Biura Szyfrów. Wybitny kryptolog, razem z zespołem, złamał kilkadziesiąt sowieckich szyfrów i odczytał kilkaset bolszewickich depesz. Zdobyte w ten sposób informacje miały decydujący wpływ na nasze zwycięstwo w sierpniu 1920 roku.

Grupa oficerów 1 Dywizji przed pałacem w Slawentzitz (późn. nazwa: Sławięcice). Na pierwszym planie stoją od prawej: kapitan Leon Bulowski, kapitan Robert Oszek, kapitan Jan Chodźko, porucznik Jan Kowalewski. 1921 r. Fot. NAC

– Ppłk Kowalewski, mimo że położył ogromne zasługi dla polskiego wywiadu, nie tylko podczas wojny z bolszewikami, ale także w okresie międzywojennym i II wojny światowej, dziś jest postacią bardzo mało znaną w Polsce – mówi Wojciech Grott, pracownik Działu Naukowego Muzeum II Wojny Światowej w Gdańsku i autor książki „Podpułkownik Jan Kowalewski (1892–1965)”. Historyk opowiada, że podpułkownik Kowalewski urodził się 24 października 1892 roku w Łodzi. Ukończył tam szkołę handlową i kontynuował naukę na wydziale chemicznym uniwersytetu w belgijskim Liège. Po wybuchu I wojny światowej został zmobilizowany do rosyjskiej armii i skierowany do szkoły oficerskiej w Kijowie. Walczył na froncie białoruskim i rumuńskim, a po obaleniu caratu wziął udział w tworzeniu polskich oddziałów przy rosyjskiej armii. Tuż przed odzyskaniem niepodległości przez Polskę został szefem wywiadu 4 Dywizji Strzelców Pieszych gen. Lucjana Żeligowskiego i wraz z tą jednostką powrócił do Polski.

Nasłuchiwanie bolszewików

REKLAMA

W kraju został przydzielony do Biura Wywiadu Oddziału II Sztabu Generalnego Naczelnego Dowództwa. Przez przypadek ujawnił się tam jego talent szyfranta. – W sierpniu 1919 roku kolega Kowalewskiego, por. Stanisław Sroka miał wesele siostry i poprosił oficera, aby zastąpił go na nocnym dyżurze w sekcji szyfrów – mówi Grott. Kowalewski miał segregować i przesyłać dalej depesze, także zaszyfrowane, które napływały z nasłuchu radiowego. Nudził się jednak i dla zabicia czasu spróbował je rozszyfrować. „Spędziłem całą noc na tej pracy. Udało mi się rozszyfrować depesze wysłane przez tzw. „Grupę Mozyrską", wspominał ppłk Kowalewski po wojnie w Radio Wolna Europa. W ten sposób złamał pierwsze klucze szyfrowe Armii Czerwonej. – Łamał potem kolejne szyfry, nie tylko bolszewickie, ale także innych armii: „białych” wojsk rosyjskich, ukraińskich, a także czechosłowackich, litewskich i niemieckich – wylicza badacz z Gdańska.

Dzięki tym sukcesom powierzono kpt. Kowalewskiemu utworzenie i kierowanie komórką kryptoanalizy, czyli Wydziałem II Radiowywiadu Biura Szyfrów Oddziału II Sztabu Generalnego. Przy rozszyfrowaniu depesz oficer zatrudnił wybitnych przedstawicieli polskiej szkoły matematycznej: Wacława Sierpińskiego, Stanisława Leśniewskiego i Stefana Mazurkiewicza. – W pracy oficerowi pomagała znajomość struktur rosyjskiej armii i jej łączności, a także języków: niemieckiego, francuskiego i rosyjskiego – tłumaczy historyk.

Od sierpnia 1919 do końca 1920 roku pracownicy komórki złamali w sumie kilkadziesiąt szyfrów i odczytali kilkaset depesz, rozkazów i meldunków bolszewickich. Dzięki pracy radiowywiadu polskie dowództwo otrzymywało informacje m.in. o koncentracji oddziałów Armii Czerwonej, ich zamierzeniach, pozycjach, sile, nastrojach i planach. – Odczytane depesze w dużej mierze przyczyniły się do polskiego zwycięstwa w Bitwie Warszawskiej i całej wojnie 1920 roku – podkreśla badacz z MIIWŚ. Dodaje, że dzięki znajomości planów przeciwnika Józef Piłsudski, naczelny wódz mógł podjąć skuteczne decyzje strategiczne i zaplanować zwycięskie ruchy polskich wojsk. Za zasługi podczas walk z bolszewikami Kowalewski został odznaczony Krzyżem Srebrnym Virtuti Militari.

Uzbrojenie z pamięci

Po zakończeniu wojny oficer nadal zajmował się wywiadem. Służył na Górnym Śląsku. Stanął tam na czele wywiadu sztabu wojsk powstańczych w III powstaniu śląskim. W 1923 roku wysłano go do Japonii, gdzie swoje umiejętności odczytywania szyfrów radzieckich przekazywał japońskim oficerom podczas szkolenia z zakresu kryptografii. Uhonorowano go za to wysokim japońskim odznaczeniem – Orderem Wschodzącego Słońca. – Kolejne lata poświęcił na studia w paryskiej Wyższej Szkole Wojennej. Potem, już jako podpułkownik, pełnił funkcje attaché wojskowego w Moskwie i Bukareszcie. Jednocześnie, szczególne podczas pobytu w Moskwie, działał na rzecz polskiego wywiadu. – Miał niesamowitą pamięć i sporządzał szczegółowe rysunki sprzętu wojskowego prezentowanego na defiladach Armii Czerwonej – opowiada Grott.

W 1933 roku ppłk Kowalewski został uznany w Moskwie za zbyt niebezpiecznego i musiał opuścić placówkę. Przeniósł się na analogiczne stanowisko do Bukaresztu. Cztery lata później, po powrocie do Polski, został dyrektorem Towarzystwa Importu Surowców, powiązanego z Oddziałem II SG państwowego przedsiębiorstwa nabywającego na potrzeby polskiego przemysłu wojennego surowce strategiczne.

Podczas kampanii wrześniowej podpułkownik pomagał polskim uchodźcom w Rumunii. Potem wyjechał do Francji, a następnie do neutralnej Portugalii. W Lizbonie stworzył i kierował komórką polskiego wywiadu nazwaną Placówką Łączności z Kontynentem. – Pozyskiwał i dostarczał do okupowanego kraju i władz polskich w Londynie informacje wywiadowcze, angażował się też w próby zniechęcenia Węgier i Rumunii do współpracy z III Rzeszą – opowiada historyk. Zaplanował też wspólnie z mjr. Zdzisławem Żórawskim akcję uwolnienia rumuńskiego króla Karola II. Monarchę zmuszono do abdykacji i wyjazd z kraju a podczas pobytu w Hiszpanii został zatrzymany. Dzięki akcji polskich oficerów wiosną 1941 roku udało się go uwolnić i przewieźć do Portugalii.

W kwietniu 1944 roku ppłk Kowalewski wyjechał do Wielkiej Brytanii. Służył tam jako szef Polskiego Biura Operacyjnego przy dowództwie sił specjalnych (Special Forces Headquarters S.F.H.Q.) koordynując przygotowanie polskich oddziałów sabotażowo-dywersyjnych do operacji „Overlord”, czyli lądowania w Normandii.

Po wojnie kryptolog pozostał na emigracji. Współpracował m.in. z Radiem Wolna Europa. Zmarł 31 października 1965 roku w Londynie. W 2012 roku w uznaniu zasług dla niepodległości Rzeczypospolitej ppłk Kowalewski został odznaczony Krzyżem Wielkim Orderu Odrodzenia Polski. Rok 2020 został ogłoszony przez Senat Rokiem Jana Kowalewskiego. – Ppłk Kowalewski to jeden z zapomnianych bohaterów wojny 1920 roku – mówił Sławomir Cenckiewicz, dyrektor Wojskowego Biura Historycznego w czerwcu tego roku podczas prezentacji znaczka Poczty Polskiej poświęconego kryptologowi. 

 

 

 

Z okazji 100. rocznicy Bitwy Warszawskiej przygotowaliśmy specjalne wydanie „Polski Zbrojnej”.

 

Mecenasem jednodniówki jest Polska Spółka Gazownictwa.

 

Zapraszamy do lektury!

 

 

 

 

 

 

Anna Dąbrowska

autor zdjęć: NAC, Wikipedia

dodaj komentarz

komentarze


Większość złotych medali dla żołnierzy-pływaków
 
Polak w służbie Jej Królewskiej Mości
Ukraiński kurs na Zachód
Krotony w akcji
Jakie zmiany w mundurówce?
WBH upublicznia swoje archiwa
Lotnicy z pomocą humanitarną dla Libanu
Treningi z gwiazdami zakończone, ale ćwiczcie dalej sami!
Prezydent Duda: współpraca wojskowa z USA ponad polityką
Dama odeszła do historii
„Do tego dzieła potrzeba wszystkich sił i wszystkich serc”
Symulator Orlika w Dęblinie
Żołnierze na froncie walk z COVID-19
Laserowa artyleria US Army
Zmiany w dodatkowym wynagrodzeniu
Zmiana w unijnej misji we Włoszech
Komisje sejmowe o umowie z USA
Klub Złotej Rybki – uratowani z wody
Malutka na poligonie
155 mm dla US Army
Symulator na szerokie wody
Pseudonim Żmudzin, Polak-rewolucjonista
Buzdygany dla najlepszych
Pustynna burza wokół Husajna
Kierunek Turcja, czyli nowa misja polskich żołnierzy
Drewniany koń, czyli skok ku wolności
Więcej cywilów z szansą na kaprala
Niebawem ruszą szczepienia żołnierzy
Kutno w sieci LogHubs
VIII zmiana PKW gotowa na misję
Wojsko – plan na życie
Amerykanie odmładzają F-16
Admirał Bauer nowym szefem Komitetu Wojskowego NATO
Międzynarodowy Elbląg
Dowództwo 6 Mazowieckiej BOT jest w Radomiu
Kolebka biathlonu w rozbudowie
Armia Fight Night znów w akcji
Jakie zmiany w umundurowaniu?
Żołnierze testują nauczycieli
Co musi umieć kierowca czołgu
Leopardy 2PL ćwiczą na poligonie
Kuźnie oficerskich kadr
Kombatanci mogą liczyć na terytorialsów
We Never Stop
Obrady ministrów obrony NATO
Kierunek: Litwa
Daglezje na większe przeprawy
Na straży niebieskiej linii
Ferie z gwiazdami sportu
NATO o przyszłości misji w Iraku i Afganistanie
Nowe zasady wynagradzania za służbę przygotowawczą
Będą zmiany w „Regulaminie ogólnym”
Pancerniacy ćwiczyli z niemiecką armią
Mjr Tarnawski skończył 100 lat!
Na rozgrzewkę – zapasy
(Nie)olimpijski sezon udany dla żołnierzy
Komitet Wojskowy NATO o pandemii
Pandemię pokonamy szczepieniami
Płk prof. Rękas – Działa, a nie marzy

Ministerstwo Obrony Narodowej Wojsko Polskie Sztab Generalny Wojska Polskiego Dowództwo Generalne Rodzajów Sił Zbrojnych Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych Wojska Obrony
Terytorialnej
Żandarmeria Wojskowa Dowództwo Garnizonu Warszawa Inspektorat Wsparcia SZ Wielonarodowy Korpus
Północno-
Wschodni
Wielonarodowa
Dywizja
Północny-
Wschód
Centrum
Szkolenia Sił Połączonych
NATO (JFTC)
Inspektorat Uzbrojenia

Wojskowy Instytut Wydawniczy (C) 2015
wykonanie i hosting AIKELO