moja polska zbrojna
Od 25 maja 2018 r. obowiązuje w Polsce Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych, zwane także RODO).

W związku z powyższym przygotowaliśmy dla Państwa informacje dotyczące przetwarzania przez Wojskowy Instytut Wydawniczy Państwa danych osobowych. Prosimy o zapoznanie się z nimi: Polityka przetwarzania danych.

Prosimy o zaakceptowanie warunków przetwarzania danych osobowych przez Wojskowych Instytut Wydawniczy – Akceptuję

Polacy na straży pokoju na Półwyspie Koreańskim

Od ponad 60 lat jesteśmy obecni w strefie zdemilitaryzowanej. Dbamy o to, aby nie doszło do wznowienia konfliktu militarnego między Koreą Płn. i Koreą Płd. Po obu stronach granicy jest rozmieszczonych półtora miliona żołnierzy oraz ustawiono około półtora miliona min – mówi płk Andrzej Różyński, szef Misji Polskiej do Komisji Nadzorczej Państw Neutralnych na Półwyspie Koreańskim.

Misja Polska do Komisji Nadzorczej Państw Neutralnych jest pierwszą zagraniczną operacją z udziałem polskiego wojska oraz najdłuższą, gdyż trwa nieprzerwanie od 1953 roku. Jak zmieniała się przez lata?

Płk Andrzej Różyński: Przede wszystkim zmniejszała się liczba żołnierzy nadzorujących zawieszenie broni między Koreą Północną i Koreą Południową. W latach 50. służbę w Misji Polskiej do KNPN pełniło 391 żołnierzy. Od 1960 roku było ich dziesięciu. Dziś jest nas trzech: szef misji, zastępca oraz sekretarz. Największe zmiany w pracach Komisji spowodował upadek muru berlińskiego. Rozpadła się Czechosłowacja, a Czeska Republika wycofała z Komisji swoich przedstawicieli. Korea Płn. uznała, że KNPN jest już niepotrzebna i starała się ograniczać jej prace. Aż wreszcie w 1995 roku polska delegacja zmuszona została do opuszczenia obozu, który znajdował się w północnej części Panmundżomu. Rozpoczął się nowy etap naszej działalności w Komisji.

REKLAMA

Na czym polegały zmiany?

Nasza misja nie była już stała, lecz dojazdowa. Początkowo dwa razy, a obecnie cztery razy w roku polska delegacja dołącza do pracujących w Komisji po stronie południowej strefy zdemilitaryzowanej Szwedów i Szwajcarów. To oni na co dzień wizytują linię demarkacyjną.

Czy zmieniły się także zadania?

Niezależnie od stanowiska strony północnokoreańskiej Polska wypełnia swoje zobowiązania zgodnie z Układem Rozejmowym z 1953 roku. Gdybyśmy się wycofali, jak to zrobili Czesi, misja przestałaby istnieć, bo w Komisji zabrakłoby kraju zaproszonego przez Koreę Północną.

Nasza misja polega głównie na nadzorowaniu i obserwacji strefy wzdłuż 38 równoleżnika. Badamy przypadki łamania zawieszenia broni, prowadzimy inspekcje, kontrolujemy ilu żołnierzy i jaki sprzęt znajduje się po obu stronach linii demarkacyjnej. Nie mamy możliwości obserwacji ruchów wojsk północnokoreańskich. Obserwujemy ćwiczenia ogniowe prowadzone przez Koreę Płd. oraz przesłuchujemy uciekinierów z północy. Gdy zajdzie taka potrzeba, podejmujemy dochodzenie.

W jakich sprawach wszczynacie śledztwo?

Gdy padną przypadkowe strzały, naruszona zostanie linia demarkacyjna, uciekinier z Korei Płn. przedostanie się na południe. W ub.r. kilka osób przedostało się do Korei Płd. W 2018 roku było ich dwóch. Uciekinierzy muszą zostać sprawdzeni, a są to długie śledztwa. Nadzorujemy, czy odbywają się one zgodnie z prawem międzynarodowym i humanitarnym.

Jak wygląda dziś strefa demarkacyjna wzdłuż 38 równoleżnika?

Podobnie jak w 1953 roku: ma 4 km szerokości i biegnie wzdłuż granicy między Koreą Płd. i Koreą Płn. Zgodnie z Układem Rozejmowym w strefie po obu stronach mogą stacjonować oddziały liczące maksymalnie po tysiąc żołnierzy, natomiast półtora miliona rozmieszczonych jest na obszarze do 30 km od 38 równoleżnika poza strefę zdemilitaryzowaną. Jest to chyba najbardziej nasycona żołnierzami strefa na całym świecie, jest ona także najbardziej zaminowana – szacujemy, że po obu stronach znajduje się w niej około półtora miliona min.

Nasze sesje plenarne odbywają się w tym samym budynku co w 1953 r. Jest on przedzielony na pół, jedna część znajduje się po stronie północnej, druga – po południowej, granica pomiędzy oboma krajami przebiega dokładnie przez środek stołu, przy którym odbywają się sesje plenarne. W przedsionku po stronie północnej stoi regał z segregatorami, tam zostawiamy nasze raporty – od 1953 r. jeden egzemplarz zawsze przeznaczony jest dla Korei Płn. Podczas sesji plenarnych zajmujemy te same miejsca, co przed 1995 r., czyli siedzimy po stronie północnej – ta symbolika jest ważna.

Podobno przed igrzyskami w Pjongczangu w strefie zdemilitaryzowanej ożyła linia telefoniczna łącząca Koreę Płd. i Koreę Płn.

Północną i południową część Panmundżomu nadal łączy linia telefoniczna, wykorzystano ją do wznowienia rozmów, które dotyczyły prawdopodobnie bezpieczeństwa podczas igrzysk. Poprzednio po północnej stronie nikt nie podnosił słuchawki.

Jak bezpieczna jest dziś strefa wzdłuż 38 równoleżnika?

Południowo- i północnokoreańscy żołnierze są rozmieszczeni tak, jakby prowadzili działania wojenne. Artyleria i wyrzutnie wycelowane są w konkretne cele. Zdarzają się przypadkowe ostrzały. Od 2016 roku odnotowaliśmy także kilka przypadków wejścia na miny, kilku uciekinierów przedostało się z północy na południe, u ujścia rzeki Han zatopiony został statek – nie było jednak większych przypadków ostrzału artyleryjskiego. Wiadomo, że w strefie po stronie północnej jest rozmieszczona broń chemiczna i biologiczna. Ze względów bezpieczeństwa członkowie KNPN przebywający w Panmundżomie wyposażeni są nie tylko w kamizelki i hełmy, ale także w maski przeciwgazowe.

Skoro udział polskich żołnierzy w Komisji Nadzorczej Państw Neutralnych jest ważny dla utrzymania pokoju w tej części świata, czy nasza misja nie powinna zostać wzmocniona?

Bezpieczeństwo na Półwyspie Koreańskim jest jednym z priorytetów naszego niestałego członkostwa w Radzie Bezpieczeństwa ONZ podczas kadencji 2018–2019. Pokazujemy, że jesteśmy nie tylko beneficjentem pokoju, ale uczestniczymy w jego budowie, nie tylko na Bliskim Wschodzie czy na Bałkanach, ale także w tak odległym kraju jak Korea. Podczas igrzysk olimpijskich odwiedził nas prezydent Andrzej Duda, który zwiedził strefę zdemilitaryzowaną na granicy obu państw koreańskich. Podczas rozmowy z przedstawicielami Wojskowej Komisji Rozejmowej Dowództwa ONZ zapewnił, że Polska chce na forum Rady Bezpieczeństwa ONZ angażować się w proces deeskalacji napięcia na Półwyspie Koreańskim. Uważam, że jest szansa na rozstrzygnięcie tego konfliktu w sposób pokojowy. Sądzę, że jest to jedyna droga.

Rozmawiała Małgorzata Schwarzgruber

autor zdjęć: ppłk Sławomir Ratyński, arch. prywatne

dodaj komentarz

komentarze


Trening z koktajlami Mołotowa
Sąd zdecyduje o losach pomnika katyńskiego w Jersey City
Sukces Trumpa czy Kima?
Bliski Wschód – definicja chaosu
Polscy piloci wracają z Kuwejtu
Rusza V Festiwal Orkiestr Wojskowych
Wykaż się lotniczą wiedzą zdając do Szkoły Orląt
IPN odnalazł szczątki kolejnego niezłomnego
Kotwica Polski Walczącej dla WOT
Porady z paragrafem
Kierunek – wschodnia flanka
Minister obrony na spotkaniu w Rumunii
Myśliwce F-16 dla Chorwacji
Starcie pancernych plutonów
Eurosatory 2018 zakończone
Dzieci wyśpiewały i wytańczyły Niepodległą
Załoga Bergepanzera w akcji
Polskie Bryzy nad Afryką
Gen. Sokołowski: Judo świetnie kształtuje charakter
Scenariusze dla Tygrysów
Naukowcy przypomnieli dorobek Wyższej Szkoły Wojennej
Jak polscy partyzanci zdobyli niemiecki garnizon
Z ziemi widzą więcej niż piloci
15–30 czerwca 1918 – Błękitna Armia pod polskimi sztandarami
„Saber Strike ’18” – decydujące starcie
Na jakich zasadach powrót do armii?
Polskie skrzydła w Afryce
Akademia Wojsk Lądowych otwiera drzwi
Co z kierowcami pojazdów uprzywilejowanych?
Więcej pieniędzy dla cywilów w wojsku
Nowy inspektor marynarki wojennej
Terytorialsi na kursie dla ratowników wodnych
Szachiści najlepsi w mistrzostwach NATO
Eurosatory – osobiste wymogi
Srebrny medal st. szer. Mateusza Polaczyka
Francja inwestuje w obronność
Legenda polskiej partyzantki
Egzamin „Kormorana” na Świnie
Ławka, która łączy tradycję z nowoczesnością
Polski komandos szkolił afgańskich nawigatorów naprowadzania
LOT Szkoły Orląt
Święto Dowództwa Generalnego
Wielka parada na jubileusz marynarki wojennej
Świnoujście świętowało 100-lecie marynarki
Polityka fałszywego uśmiechu
Eurosatory 2018: Robotyzacja pola walki
Przyjaciele nie tylko w służbie
GROM, jak rodziła się legenda
NATO utworzy nową strukturę dowodzenia
Pomnik katyński w Jersey City. Prawda historyczna kontra polityczna poprawność
Puma i Kuguar na Mazurach
Eurosatory – królestwo militarnych pojazdów
Koszykarze z Czarnej Dywizji mistrzami Wojska Polskiego
W Radomiu o przygotowaniach do Air Show
Amerykańskie inwestycje w obronność krajów bałtyckich
Wojskowi judocy na tatami

Ministerstwo Obrony Narodowej Sztab Generalny Wojska Polskiego Dowództwo Generalne Rodzajów Sił Zbrojnych Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych Wielonarodowy Korpus
Północno-
Wschodni
Centrum
Szkolenia Sił Połączonych
NATO (JFTC)
Żandarmeria Wojskowa Inspektorat Uzbrojenia Inspektorat Implementacji
Innowacyjnych Technologii Obronnych
Dowództwo Garnizonu Warszawa

Wojskowy Instytut Wydawniczy (C) 2015
wykonanie i hosting AIKELO