moja polska zbrojna
Strona którą odwiedzasz korzysta z plików cookies. Ustawienia dotyczące tych plików można zmienić w opcjach przeglądarki używanej do przeglądania Internetu.
Jeśli chcesz dowiedzieć się więcej o plikach cookies przeczytaj Politykę cookies.
Jeśli ustawienia cookies nie zostaną zmienione, podczas przeglądania strony informacje automatycznie zapisywane będą w pamięci Twojego urządzenia.
Nie pokazuj mi więcej tego komunikatu: kliknij tutaj

Powstanie na Zamojszczyźnie

W listopadzie 1942 roku Niemcy rozpoczęły realizację planu oczyszczenia Zamojszczyzny z lokalnej, polskiej ludności. Tereny te miały być zasiedlone przez niemieckich kolonistów. Zbrojny opór, jaki stawiły wspólnie wszystkie organizacje podziemne, sprawił, że okupantowi nie udało się zrealizować do końca swojego zbrodniczego planu.

Generalplan Ost, czyli Generalny Plan Wschodni, był nazistowską koncepcją zagospodarowania podbitych przez niemiecka armię terenów Europy Środkowo-Wschodniej. Zakładał eksterminację i wysiedlenia społeczności lokalnych, których miejsce mieli zająć osadnicy z Niemiec oraz ludność „czysta rasowo” z innych rejonów Starego Kontynentu. Składał się z dwóch części. Pierwsza, tzw. „Mały Plan”, miała być realizowana jeszcze w trakcie wojny, druga – „Duży Plan” – już po zwycięskim dla III Rzeszy zakończeniu konfliktu zbrojnego.

Realizację „Małego Planu” na polskich ziemiach administracja niemiecka rozpoczęła już we wrześniu 1939 roku. W ramach zbrodniczej koncepcji rozpoczął się proces eksterminacji inteligencji polskiej. Przeprowadzona została m.in. „Akcja Inteligencja”, podczas której zamordowano ok. 40 tys. polskich obywateli, a kolejne 20 tys. wysłano do obozów koncentracyjnych.

REKLAMA

Wybuch wojny niemiecko-radzieckiej przyspieszył realizację „Dużego Planu”. Wbrew pierwotnym założeniom przystąpiono do niego już w 1942 roku. Pierwszym rejonem objętym masową akcją przesiedleńczą była Zamojszczyzna. Represjom miano zastosować wobec ponad 100 tys. Polaków. Z końcem listopada i z początkiem grudnia rozpoczęły się pacyfikacje i egzekucje. Tylko w jednej z nich, we wsi Kitów w powiecie zamojskim, jednego dnia zamordowano 165 osób. Okupanci nie oszczędzali nikogo, a ich akcje dotknęły okrutnie również dzieci Zamojszczyzny. Starsze zabijano, młodsze oddzielano od rodziców, a następnie przewożono do specjalnych obozów, gdzie w barakach bez prycz i podłóg czekały, aż zostaną przydzielone do „nowych”, niemieckich rodzin. Na miejsce wysiedlonej lub wymordowanej ludności polskiej pojawiali się niemieccy cywile, głównie rodziny żołnierzy i esesmanów. Niemieccy koloniści byli uzbrojeni i zorganizowani na wzór wojskowy. Byli wrogo nastawieni do pozostałych na miejscu Polaków, a uciekinierów z akcji wysiedleńczych ścigali i oddawali w ręce gestapo.

Podziemie w obronie polskości

Brutalna akcja władz okupacyjnych nie pozostała bez odzewu polskiego ruchu oporu. Na terenie Zamojszczyzny działały różne organizacje konspiracyjne, w tym Armia Krajowa. Silnie reprezentowany był również ruch ludowy, który posiadał organizacje polityczne (Roch) i wojskowe (Bataliony Chłopskie). I to właśnie Bataliony Chłopskie pierwsze rozpoczęły zorganizowaną akcję zbrojnego oporu. Oddziały dostały rozkazy koncentracji, tworzone były uzbrojone oddziały samoobrony, atakowano zasiedlone przez Niemców miejscowości, posterunki policji oraz komisje przeprowadzające akcje wysiedleńcze i pacyfikacyjne. Wydarzenia te przeszły do historii jako powstanie zamojskie.

Na potrzeby oporu wobec planom okupanta doszło do ścisłej współpracy Batalionów Chłopskich, Armii Krajowej, a nawet lokalnych oddziałów Gwardii Ludowej i sowieckiej partyzantki. Gen. Stefan Rowecki „Grot” w Wigilię Bożego Narodzenia 1942 roku wydał rozkaz oddziałom terenowym na Zamojszczyźnie. Jednak podziemie miało działać w sposób ograniczony i występować przeciwko Niemcom tylko w obliczu akcji wysiedleńczych. W pierwszym etapie powstania, jeszcze przed wydaniem rozkazu „Grota”, prowadzono walki zaczepne, ale uwagę skupiono przede wszystkim na ewakuacji ludności polskiej. Usprawniono też łączność między oddziałami oraz mieszkańcami. Wywiad Armii Krajowej zdobył niemiecką mapę z zaznaczonymi na niej miejscowościami przeznaczonymi do wysiedlenia, dzięki temu Polakom udało się ewakuować zagrożone wsie oraz przyległe tereny.

Zmobilizowane oddziały leśne przystąpiły do ataków na okupantów. Pierwsze walki rozpoczęły się w miejscowości Cześniki, gdzie z oddziałem żandarmerii niemieckiej starł się oddział Edwarda Lachowca ps. „Konrad”. Walki były niezwykle intensywne i zacięte. Kolejne potyczki zdarzały się niemal codziennie, co spowodowało konsternację w dowództwie niemieckim. Odilo Globocnik, dowódca SS i policji w dystrykcie lubelskim GG, wydał szereg rozporządzeń , które miały usprawnić wysiedlenia i złamać opór Polaków. W tym celu zaostrzono zarządzenia administracyjne i policyjne, a patrole wzmocniono oddziałami ukraińskimi. Nie zatrzymało to jednak polskiego ruchu oporu. Z początkiem grudnia oddział AK pod dowództwem por. Konrada Bartoszewskiego ps. „Zadora” zniszczył most kolejowy na trasie Lublin–Lwów. Natomiast 13 grudnia oddział Batalionów Chłopskich dowodzony przez por. Czesława Aborowicza ps. „Azja” przeprowadził atak na niemiecki areszt przy urzędzie gminnym we wsi Krynice. Akcja ta była wyjątkowo niebezpieczna, ponieważ miejsce akcji znajdowało się w rejonie silnie obsadzonym przez wrogie siły. Zakończyła się jednak sukcesem – uwolniono ponad 20 więźniów.

Silne zgrupowania partyzanckie działały w rejonie wsi Wojda, które miały zapewnione schronienie w lasach kosobudzkich. Jednym z głównych oddziałów była I Kompania Kadrowa BCh, którą dowodził por. Jerzy Mara-Meyer ps. „Vis”. Zaledwie trzy dni po utworzeniu Kompanii, 30 grudnia 1942 roku, doszło do największej bitwy partyzanckiej początkowego okresu powstania. Na 100-osobowy oddział składający się z Kompanii oraz partyzantów sowieckich ruszyły siły niemieckie w liczbie ponad 350 ludzi. Niemcy nie wiedzieli, że Polacy spodziewali się ataku. Wysunięte czujki szybko zaalarmowały o nadchodzącym wrogu i oddziały niemieckie wpadły w zasadzkę. Partyzanci z odległości 100 metrów zasypali ogniem przeciwników, zmuszając ich do odwrotu. Po przegrupowaniu inicjatywa przeszła jednak na stronę mających przewagę liczebną Niemców, którzy wypierali partyzantów na skraj lasu. Po ponad 5 godzinach walk niemiecki atak zaczął się załamywać. Próby oskrzydlenia Polaków kończyły się niepowodzeniem. Do pomocy ściągnięto posiłki, w tym uzbrojonych kolonistów, a nawet wsparcie lotnicze. Mimo przeważających sił Niemcy nie mogli złamać partyzanckiego oporu. Dopiero braki w amunicji sprawiły, że „Vis” oraz kpt. Wołodin dowodzący oddziałem sowieckim nakazali odwrót. Niemcy stracili co najmniej 50 żołnierzy rannych i zabitych. Z oddziałów partyzanckich zginęło 6 Polaków oraz 2 Sowietów.

Niemieckie akcje wysiedleńcze zostały spowolnione, gdyż siły potrzebne do ich przeprowadzenia musiały być skierowane do walki z partyzantami. Noc sylwestrowa na przełomie 1942 i 1943 roku rozpoczęła kolejny rozdział polskich walk z okupantem. Na mocy rozkazu generała „Grota” rozpoczęto zmasowane ataki dywersyjne i sabotażowe na niemieckie szlaki komunikacyjne: niszczono torowiska, urządzenia telekomunikacyjne itp. Była to zapowiedź tego, że polskie podziemie nie złoży broni i nie zostawi ludności na pastwę okupanta.

Mateusz Gawlik

autor zdjęć: Wikipedia

dodaj komentarz

komentarze


Szczęśliwa siódemka
Ustawa degradacyjna przyjęta przez rząd
Trzy miesiące w lodach Antarktydy
Poligonowe ćwiczenia strzelców wyborowych
16–30 kwietnia 1918 – poszukiwania polskiego króla
Będzie więcej dróg o znaczeniu obronnym
Zmiana dowodzenia w Batalionowej Grupie Bojowej
Beryle dla Nigerii
Dziesiąte święto stołecznego garnizonu
Polacy na straży pokoju na Półwyspie Koreańskim
Bliski Wschód – definicja chaosu
Myśliwce F-16 dla Chorwacji
Nowe drony dla specjalsów
Polacy pod fryzyjską flagą
Amerykańskie inwestycje w obronność krajów bałtyckich
Afgańska misja z nowymi siłami
W Lublinie o patronie LITPOLUKRBRIG
Drugi dzień obrad NATO w Brukseli
Żołnierze na czołowych lokatach w maratonach w Warszawie i Krakowie
Kwalifikacja do WOT
Przyszłość lotnictwa
Bryza już lata nad Morzem Śródziemnym
Kompania manewrowa gotowa do misji
Rosomaki dla Bułgarii?
Trzecia zmiana gotowa do misji w Rumunii
Prezydent podpisał ustawę budżetową na 2018 rok
Spadochronowe szlify zwiadowców
Co z kierowcami pojazdów uprzywilejowanych?
Francja inwestuje w obronność
Ministrowie obrony w Brukseli
„Sophia” z polskim akcentem
Antoni Macierewicz w Kanadzie o rosyjskiej agresji
75 lat temu wybuchło powstanie w warszawskim getcie
Atak z wody i spod wody
40 lat misji UNIFIL
Sportowcy z WAT wygrali VII Puchar Rektorów
Czarna Dywizja mistrzem wojska w futsalu
Dramat rotmistrza
Żonkile dla bohaterów getta
Polacy szkolą irackich żołnierzy
Walki żołnierzy na gali Armia Fight Night
Minister obrony na spotkaniu w Rumunii
Na jakich zasadach powrót do armii?
Multimedialne ławki upamiętnią 100-lecie niepodległości
Raport z płonącego getta
Metalowy samolocik
„Legia Akademicka” – czas na praktykę
Na pomoc żydowskiemu Westerplatte
Trzy medale biatlonistek na mistrzostwach świata
Posłowie debatowali o modernizacji
Argentyńska zagadka
Szer. Karolina Pilarska mistrzynią Polski w maratonie
Milionowe oszczędności dla wojska
Zbrojeniowe inwestycje świętokrzyskiej politechniki
Hiszpanie modernizują armię

Ministerstwo Obrony Narodowej Sztab Generalny Wojska Polskiego Dowództwo Generalne Rodzajów Sił Zbrojnych Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych Wielonarodowy Korpus
Północno-
Wschodni
Centrum
Szkolenia Sił Połączonych
NATO (JFTC)
Żandarmeria Wojskowa Inspektorat Uzbrojenia Inspektorat Implementacji
Innowacyjnych Technologii Obronnych
Dowództwo Garnizonu Warszawa

Wojskowy Instytut Wydawniczy (C) 2015
wykonanie i hosting AIKELO