moja polska zbrojna
Od 25 maja 2018 r. obowiązuje w Polsce Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych, zwane także RODO).

W związku z powyższym przygotowaliśmy dla Państwa informacje dotyczące przetwarzania przez Wojskowy Instytut Wydawniczy Państwa danych osobowych. Prosimy o zapoznanie się z nimi: Polityka przetwarzania danych.

Prosimy o zaakceptowanie warunków przetwarzania danych osobowych przez Wojskowych Instytut Wydawniczy – Akceptuję

 
Dywersja kolejowa 1921

Podczas III powstania śląskiego po raz pierwszy w historii wojen użyto grup dywersyjnych do realizacji celu operacyjnego, jakim była izolacja obszaru działań wojennych. Przystąpienie Grupy Destrukcyjnej „Wawelberga” do działania wyznaczało jednocześnie termin rozpoczęcia powstania.

Referat Destrukcji

Pierwsza wojskowa organizacja konspiracyjna na Górnym Śląsku przeznaczona do prowadzenia działań specjalnych powstała na rozkaz polskich władz wojskowych już w listopadzie 1918 roku. Świadczyło to zarówno o zdolnościach do planowania długoterminowego, jak i o wyobraźni ówczesnych planistów Sztabu Generalnego WP. Zwłaszcza, że ich zasadnicze doświadczenia z Wielkiej Wojny sprowadzały się raczej do działań konwencjonalnych.

Pierwsze akty dywersji na Śląsku miały miejsce podczas I powstania śląskiego. Do sprawowania nadzoru nad strukturami dywersyjnymi utworzono Referat do Zadań Specjalnych przy Sztabie Dowództwa Głównego Polskiej Organizacji Wojskowej Górnego Śląska. Struktura kilkakrotnie zmieniała nazwy na coraz bardziej poważne, m.in. przez pewien czas nazywała się Wydziałem Plebiscytowym B, a następnie Referatem Destrukcji. Trzeba przyznać, że były to bardzo „uczone” nazwy. W odróżnieniu od nas, dwadzieścia lat później zimnokrwiści Anglicy strukturę o podobnych zadaniach nazwali bardziej precyzyjnie „Departamentem Świńskich Numerów”.

Dzięki kilku akcjom specjalnym podczas I i II powstania śląskiego zdobyto doświadczenie niezbędne do dalszego rozwoju struktur. Wtedy powstała koncepcja działań dywersyjnych uniemożliwiających Niemcom dotarcie do terenu Górnego Śląska. Jej autorem był dawny legionista I Brygady i peowiak, por. Tadeusz Puszczyński ps. „Wawelberg”. Polegała ona na przerwaniu komunikacji kolejowej (przez wysadzenie mostów i torów kolejowych) oraz łączności telegraficznej i telefonicznej na szlakach komunikacyjnych pomiędzy Górnym Śląskiem a Rzeszą, czyli na zachód od obszaru plebiscytowego. Realizacja tej koncepcji umożliwiała wojskom powstańczym dotarcie do linii rzeki Odry. Na jej podstawie został opracowany w dwóch wariantach plan działań specjalnych, zarówno na wypadek działań ofensywnych, jak i defensywnych.

Aby zrealizować planowane zadania, „Wawelberg” sformował prawie stuosobową grupę podzieloną na 18 zespołów. Na jego zastępcę wyznaczono por. Edmunda Charaszkiewicza, który oprócz chęci wysadzania mostów miał ambicję zostać śpiewakiem operowym. Ochotnicy musieli posiadać doświadczenie konspiracyjne i wiedzę specjalistyczną związaną z posługiwaniem się materiałami wybuchowymi, umiejętność posługiwania się językiem niemieckim oraz dużą siłę fizyczną i odporność psychiczną. Te wymagania sprawiły, że dywersantami zostali ludzie nietuzinkowi, o dużym potencjale, nie tylko destrukcyjnym. „Wawelberg” opracował kilka programów szkolenia kursowego dla przyszłych „destruktorów”. Kursy trwały do trzech tygodni. Instruktorami byli dawni bojowcy z Organizacji Bojowej PPS kierowani przez doświadczonego zamachowca z czasów rewolucji 1905 roku, legionistę I Brygady i dywersanta z Polskiej Organizacji Wojskowej, Tadeusza Szturm de Sztrema.

Akcja „Mosty”

1 maja 1921 roku „Wawelberg” otrzymał rozkaz wykonania zaplanowanych działań dywersyjnych w nocy z 2 na 3 maja, konkretnie 3 maja o godz. 2.00. Do akcji przystąpiło 64 dywersantów, podzielonych na cztery grupy (o kryptonimach „A”, „G”, „N” i „UE”) składające się ogółem z 10 oddziałów. Wszystkie oddziały od kilkunastu dni znajdowały się po lewej stronie Odry, zakonspirowane wraz z bronią i materiałami wybuchowymi. Chyba po raz pierwszy w historii wojen kilkudziesięcioosobowa grupa dywersantów otrzymała samodzielny cel operacyjny, jakim była izolacja obszaru plebiscytowego od strony Niemców. „Wawelberg” osobiście dowodził jednym z oddziałów grupy „A”, który wysadził w Szczepanowicach (przedmieście Opola) 200-metrowy most kolejowy na linii Opole-Wrocław. Obliczono, że podczas tej akcji wysadzono kilkanaście mostów kolejowych blokując Niemcom dostarczenie odwodów na tereny objęte powstaniem. Zaskoczenie było zupełne. Według prasy niemieckiej „Powstańcy śląscy opanowali teren plebiscytu, jak woda podskórna występująca nagle spod ziemi, nawet tam, gdzie nikt się jej nie spodziewał”. Nic dziwnego, że ubocznym efektem działań dywersyjnych było wydzielenie przez Niemców dodatkowych pododdziałów do ochrony linii komunikacyjnych i ważnych obiektów. Tych sił i środków zabrakło im na froncie przeciwpowstańczym.

Dywersja w obronie

Po przejściu przez wojska powstańcze do obrony zajętego obszaru, Grupę Destrukcyjną „Wawelberga”, podzieloną na trzy podgrupy, przygotowano do użycia w ramach osłony ewentualnego wycofywania się powstańców. W porozumieniu z dowódcami oddziałów powstańczych dywersanci mieli niszczyć obiekty wojskowe utrudniając Niemcom posuwanie się naprzód. Oprócz tego odziały dywersyjne miały dokonać niszczeń specjalnych. Założono, że niszczenia te powinny oddziaływać politycznie. Dotyczyło to obiektów użyteczności publicznej (wodociągi, fabryki) oraz pałace będące własnością niemieckich rodów arystokratycznych. Te uderzenia miały zaboleć. Wyboru obiektów do zniszczenia mieli dokonać sami dowódcy oddziałów dywersyjnych.

Przerwanie przez Niemców frontu pod Górą św. Anny było sygnałem dla oddziału destrukcyjnego dowodzonego przez podchorążego lotnictwa Janusza Meissnera. W ciągu trzech dni, od 21 do 23 maja 1921 roku, jego dywersanci zniszczyli 14 mostów na trasie Gogolin-Zdzieszowice-Leśnica-Zalesie oraz tor kolejowy na linii Opole-Kędzierzyn, znacząco utrudniając przemieszczanie się przeciwnika.

Sławięcice – raj dla dywersantów

W dniu 4 czerwca Niemcy po przerwaniu frontu zagrozili miejscowości Slawentzitz (obecnie jako Sławięcice jest dzielnicą Kędzierzyna-Koźla). Przez miasteczko przepływała rzeka Kłodnica i Kanał Kłodnicki, na których zbudowano 7 mostów. „Wawelberg” otrzymał od ppłk. Macieja Mielżyńskiego z Naczelnej Komendy zgodę na koncentrację swoich oddziałów dywersyjnych w pobliżu Sławięcic. W efekcie skoordynowanych działań, dywersantom udało się wysadzić w powietrze wszystkie mosty.

Ogółem, pomiędzy 2 maja a 17 czerwca, dywersanci z Grupy Destrukcyjnej „Wawelberga” zniszczyli ok. 50 mostów, trzy dworce kolejowe, cztery pałace i kilkaset metrów torów kolejowych.

Epilog

11 czerwca kpt. Puszczyński otrzymał rozkaz sformowania Szturmowej Grupy Wawelberga jako odwodu Naczelnej Komendy Wojsk Powstańczych. Do doświadczonych już dywersantów dołączono dwa bataliony strzelców górnośląskich, kolumnę szturmową z samochodem pancernym, trzyszwadronowy dywizjon ułanów oraz baterię artylerii polowej. Po kilku dniach okazało się, że Naczelna Komenda planuje użyć tę grupę nie do wykonywania działań dywersyjnych, a do prowadzenia typowych działań zaczepnych pod Górą św. Anny. „Wawelberg” uznał, że widocznie w Naczelnej Komendzie do władzy doszli fani wojny konwencjonalnej i na znak protestu podał się do dymisji.

Wysiłek dywersantów nie poszedł na marne. Doświadczenia w wykonywaniu aktów dywersji na Górnym Śląsku spożytkowano przez Oddział II Sztabu Generalnego WP przy późniejszej budowie struktur przeznaczonych do działań specjalnych. Echa koncepcji akcji „Mosty” odnajdziemy w założeniach ZWZ-AK dla Organizacji „Wachlarz” z 1942 roku.

ppłk Andrzej Łydka z Dowództwa Operacyjnego Rodzajów Sił Zbrojnych, pasjonat historii

dodaj komentarz

komentarze


Sojusz ćwiczy operacje jądrowe
Dwukrotnie większa Daglezja u saperów z Dęblina
Terytorialsi sprawdzili się w akcji na „Baltic Pipe ‘26”
Ratunek pod ogniem
Rowerowe upamiętnienie poległych
Co z wysługą po powrocie do wojska?
Współdziałanie dla bezpieczeństwa
Projekt KCD MED TAC dla cywilnych medyków
„Albatros” ćwiczy z NATO. Byliśmy na pokładzie
Cywilne drony na służbie
Więcej zawodowców, ćwiczenia bez zmian
Litwini ćwiczą masową ewakuację obywateli
Ratunek dla rannego nadleciał z powietrza
„Zdrzałka” na pustyni
Aplikacja wspomoże zdrowie psychiczne żołnierzy
Żołnierz podejrzewany o szpiegostwo
Debiut Szkoły Orląt w „Orle”
Wirtualna wojna na AWL-u
Nowy blok operacyjny w szpitalu w Tarnowie
Stulecie lotu Warszawa – Tokio
Saperzy wywieźli niewybuchy z centrum Wrocławia
Medale żołnierzy w strzelectwie, judo i taekwondo
Co warto wiedzieć o opiniowaniu?
Morscy lotnicy w akcji
Syreny wyją. Co robić?
Bursztynowa Dywizja obroniła prymat w boksie
Musimy powstrzymać agresora
Dwie dekady na polskim niebie
Mocne wsparcie dla Homara-K
Bezzałogowiec z Karwi – zestrzelony w czasie testów
Miliardy z SAFE dla polskich firm zbrojeniowych
Constans historii
Prawie 200 mld zł na zbrojenia w projekcie budżetu
Zbrojna prowokacja na granicy Łotwy
Bombowiec na dnie Bałtyku
Eksperci o Rosji, NATO i broni jądrowej
Żołnierz przed strażakiem i policjantem w Biegu o Nóż Komandosa
Posłowie o Karcie Rodziny Mundurowej
Będzie więcej polskiej amunicji 155 mm
Wsparcie z morza
Drużyna Invictusa na starcie
Taktyczny robot miotany od PIAP-u
Nowe Kleszcze dla rozpoznania
Nowy wymiar laserowych ćwiczeń
„Czterej pancerni i pies” w Żaganiu
Cztery medale żołnierzy w strzelectwie, pływaniu i podnoszeniu ciężarów
Skąd nadleciał ukraiński dron?
Jak Polska wykorzystuje unijne pożyczki
Gorący lipiec PKW Łotwa
MSPO 2026 – serwis specjalny „Polski Zbrojnej”
Zacięta rywalizacja o prymat w crossie
Odporni na kryzys
„Blue Eye ‘26”, czyli: po pierwsze drony!
Wojna o dane
MON zmienia system gotowości obronnej
Więcej szwedzkich granatników w wojsku
Uratowali życie koledze z NATO
Wojna na satelitarnym łączu
Mural na 65-lecie komandosów
Wsparcie z powietrza
Komisja Obrony pozytywnie o budżecie na 2027
Nowa dostawa Homarów do Czarnej Dywizji
Serce Rosomaka
Najważniejszy temat dla Polski: bezpieczeństwo
Abordaż z polskim wsparciem
Flanka pod strażą
Artylerzyści z Wielbarku
„Horyzont” przedłużony
Jastrzębie w NATO: część 2 debaty o polskich F-16
Ukraina kontra odrzutowe drony
Nowe Czarne Pantery w Braniewie
MON proponuje zmiany przepisów ubiorczych
Przedsiębiorcy chcą zbudować autopilota dla wojska
Drugie rozdanie SAFE
Uniewinniony za strzał na granicy
Byliśmy i jesteśmy żołnierzami
Lotnicze „drzwi” transportowe
MON i Narodowy Instytut Onkologii podejmują współpracę
Rusza mały przegląd strategiczny
W powietrzu, na wodzie i lądzie: studenckie drony walczą o nagrodę szefa MON-u
Nocny ogień na Łotwie
Virtuti Militari czasu pokoju
Ewakuacja medyczna pod ostrzałem
„Agat. Siła i ogień”. Album już w sprzedaży
Bataliony Chłopskie – bojowe szeregi polskiej wsi
Ares kontra drony
Kormoran in the West
Trwa zwycięska seria st. szer. Katarzyny Wasick

Ministerstwo Obrony Narodowej Wojsko Polskie Sztab Generalny Wojska Polskiego Dowództwo Generalne Rodzajów Sił Zbrojnych Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych Wojska Obrony
Terytorialnej
Żandarmeria Wojskowa Dowództwo Garnizonu Warszawa Inspektorat Wsparcia SZ Wielonarodowy Korpus
Północno-
Wschodni
Wielonarodowa
Dywizja
Północny-
Wschód
Centrum
Szkolenia Sił Połączonych
NATO (JFTC)
Agencja Uzbrojenia

Wojskowy Instytut Wydawniczy (C) 2015
wykonanie i hosting AIKELO