moja polska zbrojna
Strona którą odwiedzasz korzysta z plików cookies. Ustawienia dotyczące tych plików można zmienić w opcjach przeglądarki używanej do przeglądania Internetu.
Jeśli chcesz dowiedzieć się więcej o plikach cookies przeczytaj Politykę cookies.
Jeśli ustawienia cookies nie zostaną zmienione, podczas przeglądania strony informacje automatycznie zapisywane będą w pamięci Twojego urządzenia.
Nie pokazuj mi więcej tego komunikatu: kliknij tutaj

Kawalerzyści wzmocnią wschodnią flankę NATO

Oficjalne motto amerykańskiego 2 Pułku Kawalerii „Toujours Prêt”, czyli „Zawsze gotowi”, towarzyszy jego żołnierzom od czasów pierwszej wojny światowej. Spuścizna kawalerzystów sięga jednak znacznie dalej, do 1836 roku. Czyni to ich najstarszym funkcjonującym bez przerwy pułkiem w historii armii Stanów Zjednoczonych.

Decyzja o sformowaniu jednostki zapadła podczas II wojny seminolskiej, czyli konfliktu między Indianami z Florydy a siłami Stanów Zjednoczonych. W związku z coraz większymi trudnościami z prowadzeniem działań na froncie, 23 maja 1836 roku prezydent Andrew Jackson wydał rozkaz o powołaniu 2 Pułku Kawalerii. Jednostka przeszła swój chrzest bojowy jeszcze w czerwcu tego samego roku, a niespełna dwanaście miesięcy później stała się wiodącą siłą w walce z indiańską rebelią na Florydzie. Kawalerzyści wyróżniali się mobilnością – stawiali na działania ofensywne poza murami macierzystego fortu. Wielokrotnie pozwoliło im to uniknąć okrążenia, w które notorycznie wpadały pozostałe jednostki US Army.

Następne lata przyniosły Dragonom, bo tak jest nazywany 2 Pułk Kawalerii, kolejne spektakularne zwycięstwa. W sposób szczególny w historii jednostki zapisał się kapitan Charles A. May. Podczas wojny z Meksykiem, dowodząc szwadronem złożonym z dwóch kompanii kawalerii, przeprowadził szarżę na linię utworzoną z ośmiu wrogich baterii artyleryjskich. Mimo ciężkich strat, kapitan May zdołał pokonać przeciwnika, a bitwa została zapamiętana jako bitwa pod Resaca de la Palma. Według naocznych świadków dowódca wydał wtedy tylko jeden rozkaz: „Zapamiętajcie swój pułk i podążajcie za oficerami” („Remember your regiment and follow your officers”). Po dziś dzień jest to nieoficjalne motto amerykańskich kawalerzystów.

Pierwszy Medal Honoru

– Po wojnach seminolskich i wojnie z Meksykiem nasz regiment wyróżnił się podczas wojny secesyjnej. Uczestniczył w bitwach pod Gettysburgiem, pod Chancellorsville oraz pod Wilderness. Dwukrotnie odegrał ważną rolę w czasie bitew nad Bull Run, zarówno w 1861, jak i w 1862 roku. Byliśmy również pod Appomattox Court House, gdzie generał Robert Lee zmusił armię konfederatów do kapitulacji. Mamy niezwykle bogatą historię – opowiada podpułkownik Steven E. Gventer, dowódca 2 Szwadronu 2 Pułku Kawalerii i zarazem dowódca natowskiej batalionowej grupy bojowej stacjonującej w Orzyszu. To właśnie w okresie wojny secesyjnej pierwszy Dragon otrzymał Medal Honoru. Odznaczenie przyznano sierżantowi Martinowi Haganowi, który podczas bitwy pod Fredericksburgiem, dowodząc niewielką grupą kawalerzystów, osłaniał odwrót wojsk Unii. Swoje zadanie wykonał, nie utraciwszy żadnego żołnierza. W następnych dekadach Medal Honoru został przyznany ponad 20 amerykańskim kawalerzystom z 2 Pułku.

– Pułk należy do nielicznego grona jednostek, które funkcjonowały bez żadnych przerw. Między innymi dzięki temu możemy się szczycić wyróżniającymi się oficerami, takimi jak generał Creighton Abrams, swego czasu szef sztabu armii Stanów Zjednoczonych. Z naszej jednostki wywodzą się również generałowie Tirelli, Holder oraz generał Sharp – wymienia pppłk Steven E. Gventer.

Cud Białych Rumaków

Podczas pierwszej wojny światowej 2 Pułk Kawalerii brał udział w ofensywie Meuse-Argonne, która uznawana jest za największą i najbardziej krwawą bitwę Amerykańskiego Korpusu Ekspedycyjnego. To właśnie we Francji jednostka przyjęła motto, które widnieje na ich naszywkach po dziś dzień – „Toujours Prêt” – „Zawsze gotowi”. Kawalerzyści zapisali się na kartach historii także niespełna dwie dekady później, kiedy wraz z 3 Armią generała Pattona wylądowali w Normandii. W dowód uznania dla skuteczności zwiadowców 2 Pułku Kawalerii niemieccy żołnierze nazwali ich „duchami armii Pattona”.

Z amerykańskimi kawalerzystami wiąże się również niezwykła historia, która została zapamiętana jako operacja „Cowboy”, a następnie zekranizowana w filmie „Cud Białych Rumaków”. 28 kwietnia 1945 roku czoło 42 Szwadronu dotarło do leżącego w Czechach miasta Hostouň, w którym Niemcy przetrzymywali jeńców wojennych. Na miejscu zwiadowcy odkryli, że oprócz uwięzionych aliantów znajduje się tam ponad 670 koni, w tym słynne konie lipicańskie. Amerykanie nie chcieli dopuścić, by trafiły one w ręce Sowietów, dlatego na osobisty rozkaz generała Pattona zwierzęta zostały przerzucone na tereny kontrolowane przez aliantów. – Kawalerzyści bali się, że te niezwykłe rumaki wpadną w ręce Sowietów i trafią do rzeźni. Jedna z naszych kompanii przedarła się za niemieckie pozycje i uratowała wszystkie zwierzęta. Dla kawalerzysty opieka nad tymi szlachetnymi stworzeniami ma szczególne znaczenie. Operacja „Cowboy” kosztowała życie dwóch naszych żołnierzy – tłumaczy podpułkownik Steven E. Gventer.

Pogrom Dywizji Tawakalna

W czasie zimnej wojny żołnierze 2 Pułku stacjonowali w północno-zachodniej Bawarii. W tym czasie sztab regimentu mieścił się w Norymberdze, a podległe mu jednostki, rozmieszczone m.in. w Bambergu oraz Bindlach, były odpowiedzialne za monitorowanie granic z Niemiecką Republiką Demokratyczną oraz Czechosłowacją. Znaczące zmiany przyniósł dopiero upadek muru berlińskiego i przeprowadzona niedługo po nim operacja „Pustynna burza”. Kawalerzyści zostali przerzuceni do Arabii Saudyjskiej, gdzie wraz z jednostkami artylerii, saperami oraz batalionem lotniczym uformowali Grupę Bojową „Dragoon”. 23 lutego przekroczyła ona granicę z Irakiem i po 45 latach przerwy po raz kolejny weszła w bój.

Kawalerzyści dowiedli swojej wartości między innymi podczas bitwy o 73 Easting, gdzie 2 i 3 Szwadron rozbił dwie brygady irackiej Gwardii Republikańskiej znane jako Dywizja Tawakalna. W wyniku tych walk Irakijczycy stracili 55 czołgów oraz 45 wozów bojowych. Śmierć poniosło setki żołnierzy Gwardii Republikańskiej, a blisko tysiąc dostało się do niewoli. Do końca działań w Zatoce Perskiej Grupa Bojowa „Dragoon” zdołała przesunąć linię frontu o 250 kilometrów i zniszczyć ponad 400 wrogich wozów bojowych, za co została odznaczona Nagrodą dla Walecznej Jednostki (Valorous Unit Award). Straty pułku wyniosły jedynie 6 zabitych żołnierzy.

W następnych latach regiment służył na Haiti i w Bośni. Po zamachach z 11 września 2001 roku kawalerzyści kilkukrotnie byli kierowani do Iraku oraz Afganistanu, gdzie uczestniczyli kolejno w operacji „Iraqi Freedom” oraz jako wsparcie dla operacji „Enduring Freedom” w prowincjach Uruzgan i Kandahar.

– Nasi żołnierze są dumni z historii i tradycji regimentu, co wyrażają m.in. nosząc kapelusze i ostrogi. Duma ta zbudowana jest na świadomości swojej spuścizny. 2 Pułk Kawalerii brał udział we wszystkich najważniejszych wojnach prowadzonych przez Stany Zjednoczone i zyskał reputację jednostki nieustępliwej, która wciąż winduje swoje standardy i akceptuje jedynie zwycięstwo. Teraz, w ramach misji „Atlantic Resolve” i jako wzmocnienie wschodniej flanki, piszemy kolejny rozdział naszej bogatej historii. Jeżeli żołnierze będą o tym pamiętać i skoncentrują się na utrzymaniu tej reputacji oraz wartościach wyznawanych przez armię Stanów Zjednoczonych, nie będą mieli żadnych trudności z ukończeniem wszystkich powierzonych im zadania – podkreśla kapitan Erron Tylor, dowódca Sztabu Kawalerii w stacjonującej w Orzyszu Batalionowej Grupie Bojowej NATO. Jego słowa potwierdza podpułkownik Steven E. Gventer.

– Czujemy dumę i czerpiemy inspirację ze wszystkich historycznych wydarzeń. Wielu odważnych żołnierzy i kawalerzystów oddało życie za swoje wartości oraz za pułk. Żołnierze zauważają i doceniają fakt, że są częścią czegoś znacznie większego. To, co chcemy osiągnąć jako Grupa Bojowa, to zbudowanie bliźniaczej tożsamości. Tożsamości, która jest dla żołnierzy całym życiem, czyni ich lepszymi i karze przekraczać własne granice. Tą tożsamością jest NATO – podsumowuje podpułkownik Gventer.

Michał Zieliński

autor zdjęć: Staff Sgt. Jennifer Bunn / 2nd Cavalery Regiment

dodaj komentarz

komentarze


Kobiety na misjach obserwacyjnych
Zmiana dowodzenia w Batalionowej Grupie Bojowej
POW, czyli Piłsudski buduje zaplecze
„Wieniec” na drodze niemieckiego transportu
Nowa instrukcja lotów HEAD do końca roku
PGZ charytatywnie
Wsparcie dla misji Air Policing
Kardiolog z WIM-u jedzie do Afryki
Jak most Syreny
Polacy jadą na misję szkoleniową do Iraku
Żołnierz WOT-u mistrzem wojska w szachach
Ostatnie święto 16 Dywizji w Elblągu
Posłowie o wspólnej polityce obronnej Unii Europejskiej
Centrum Kontrwywiadu NATO działa w Krakowie
Konflikt bratanków
Modernizacja Bergepanzerów 2
Zwycięstwo pięcioboistów z Czarnej Dywizji
Jastrzębie wracają z Litwy do domu
Minister Macierewicz z wizytą w Waszyngtonie
Generał Kościuszko – przyjaciel wolności
Najpierw poligon, później promocja
Nowy sprzęt do obsługi samolotów
W co gra Kim?
Przedsiębiorcy na rzecz obronności
Posłowie rozmawiali o sytuacji materialnej wojskowych
Generał „Tysiąc” świętowałby dziś 110 urodziny
Wakacje dla dzieci żołnierzy
Minister obrony o szkoleniu wojskowym studentów
Amerykańskie Herculesy wylądowały w Powidzu
Rosja i deja vu
Miliard więcej na modernizację
Więcej pieniędzy na obronność
Weryfikacja Czesława Juźwika to nie zadanie MON
Legioniści w boju
Czy w szkołach będzie wychowanie proobronne?
Sześć medali zapaśników na wojskowych mistrzostwach świata
Nowy kierunek na Akademii Sztuki Wojennej
Jubileusz Śląska Wrocław
Pancerniacy z politechniki
Najsilniejsi w służbach mundurowych
Raki w Błękitnej Brygadzie
Polska w grze o amerykańską brygadę
Fort zagłady
Specjaliści z WAT opracowali system inteligentnych granic
Zbierają doświadczenia w pustynnych warunkach
Wsparcie dla weteranów będzie większe
Chorąży Rosiński – w rezerwie i dalej w Mecie
Czternastka polata dłużej
Polacy na poligonie w Hohenfels
Islamski feniks
Biegacze walczyli o Nóż Komandosa
Drugie życie Challengerów
Techniki wspinaczkowe w walce, czyli „górale” atakują
Przetarg na wroga
Raki atakują

Ministerstwo Obrony Narodowej Sztab Generalny Wojska Polskiego Dowództwo Generalne Rodzajów Sił Zbrojnych Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych Wielonarodowy Korpus
Północno-
Wschodni
Centrum
Szkolenia Sił Połączonych
NATO (JFTC)
Żandarmeria Wojskowa Inspektorat Uzbrojenia Inspektorat Implementacji
Innowacyjnych Technologii Obronnych
Dowództwo Garnizonu Warszawa

Wojskowy Instytut Wydawniczy (C) 2015
wykonanie i hosting AIKELO