moja polska zbrojna
Strona którą odwiedzasz korzysta z plików cookies. Ustawienia dotyczące tych plików można zmienić w opcjach przeglądarki używanej do przeglądania Internetu.
Jeśli chcesz dowiedzieć się więcej o plikach cookies przeczytaj Politykę cookies.
Jeśli ustawienia cookies nie zostaną zmienione, podczas przeglądania strony informacje automatycznie zapisywane będą w pamięci Twojego urządzenia.
Nie pokazuj mi więcej tego komunikatu: kliknij tutaj

Tulipany z Belmy trafią do OT

Polscy inżynierowie opracowali innowacyjny system kierunkowych min przeciwpancernych Tulipan. Można nimi razić cele oddalone nawet o 50 metrów. Miny są na tyle lekkie – ważą 7 kilogramów – że można je umieścić na przykład na drzewie i atakować najsłabsze miejsce czołgu, czyli pancerz górny. MON chce, by w tulipany zostały wyposażone jednostki WOT.

Nad innowacyjnym systemem pracowali specjaliści z Bydgoskich Zakładów Elektromechanicznych Belma. To obecnie jedyny krajowy producent min lądowych. Firma należąca do Polskiej Grupy Zbrojeniowej dostarcza armii swoje produkty od lat pięćdziesiątych. Polscy saperzy używają wytwarzane w Belmie przeciwpancerne miny stosowane w Inżynieryjnym Systemie Minowania Narzutowego, tj. MN-123 oraz ich ręcznie ustawianą wersję MR-123, przeciwdesantowe MPD oraz przeciwburtowe MPB-ZN (zapalnik niekontaktowy) i MPB-ZK (zapalnik kontaktowy).

Jak podkreśla Piotr Śliwiński, pełniący w Belmie obowiązki zastępcy szefa działu rozwoju wyrobów specjalnych, zakłady od kilku lat konsekwentnie inwestują większość zysków w swój rozwój. Kupowane są nowoczesne maszyny i specjalistyczne wyposażenie, ale przede wszystkim realizowane są prace badawczo-rozwojowe nad całą gamą nowych produktów. – Obecnie pracujemy nad trzema nowymi produktami, tulipanem i juką oraz WWG, czyli wielokierunkową wyrzutnią granatów – wyjaśnia.

REKLAMA

Tulipan i juka to miny przeciwpancerne. Pierwsza z nich to niewielka, bo ważąca zaledwie 7 kilogramów konstrukcja, którą można razić cele oddalone nawet o pięćdziesiąt metrów. Umieszczony w minie 2-kilogramowy ładunek wybuchowy umożliwia przebicie pancerza o grubości nawet 60 mm RHA (Rolled Homogenous Armour).

Druga z nowych min z Belmy, czyli juka, waży prawie czterdzieści kilogramów, a 14-kilogramowy ładunek wybuchowy jaki się w niej znajduje, umożliwia przebicie pancerza o grubości ponad 100 milimetrów RHA (Rolled Homogenous Armour). Juka w odróżnieniu od tulipana, który jest ładunkiem kierunkowym, może „śledzić” cel obracając się w promieniu 360 stopni.

Piotr Śliwiński podkreśla, że tulipan, nad którym inżynierowie z Belmy pracują od 2015 roku jest już gotowy do produkcji seryjnej. Jeśli chodzi o jukę (praca badawcza realizowana jest od 2013 roku), to broń jest jeszcze na etapie prototypu. Specjaliści z Belmy są jednak przekonani, że jeszcze w tym roku mina będzie mogła trafić do ostatniego etapu prac rozwojowych, czyli prób kwalifikacyjnych.

W przypadku wielokierunkowej wyrzutni granatów WWG (prace B+R realizowane są od 2013 roku) trwają jeszcze analizy, m.in. nad tym w jakie sensory i czujniki ma być wyposażona broń. – Zastanawiamy się jakich możemy użyć rozwiązań, tak by z jednej strony gwarantowały one skuteczne wykrycie nieprzyjaciela, a z drugiej były relatywnie tanie, aby mogły trafić do seryjnej produkcji – wyjaśnia Piotr Śliwiński.

Polskie wojsko jest bardzo zainteresowane nowymi projektami Belmy. Wiceminister obrony narodowej Bartosz Kownacki mówił niedawno, że tulipan to broń idealnie nadająca się dla jednostek obrony terytorialnej. Wiceminister zapowiedział, że MON chce kupić produkowane w Bydgoszczy miny w ramach procedury „podstawowego interesu bezpieczeństwa państwa”. Umożliwia ona nabywanie strategicznego dla armii uzbrojenia od polskich producentów bez otwartego dla wszystkich przetargu. – Procedura ta została uruchomiona przez ministra Antoniego Macierewicza w grudniu 2016 roku i w najbliższych tygodniach będą z tego tytułu pierwsze kontrakty dla Belmy – zapowiedział Bartosz Kownacki, dodając, że miny to nie jedyne produkty z bydgoskiej spółki, które w najbliższym czasie chce kupić nasza armia. – W produkowane przez tę firmę głowice bojową mają być uzbrojone drony uderzeniowe DragonFly – komentował sekretarz stanu.

Bydgoska Belma, zatrudniająca obecnie ponad 200 pracowników, to jeden z najstarszych zakładów przemysłowych na Kujawach. Firmę utworzono w 1868 roku i początkowo specjalizowała się ona w wyrobach dla kolejnictwa. Z czasem głównym obszarem działalności spółki stała się produkcja urządzeń dla górnictwa, a dokładniej aparatury elektrycznej w wykonaniu przeciwwybuchowym. Belma świadczy również usługi obróbcze (obróbka mechaniczna metali, przetwórstwo tworzyw), galwaniczne i pomiarowe. Produkcję dla wojska Belma uruchomiła w połowie lat pięćdziesiątych i dziś jest jedynym krajowym producentem min lądowych.

Krzysztof Wilewski

autor zdjęć: arch. Belmy

dodaj komentarz

komentarze


Wyższa szkoła rozpoznania
„Poseidon” na Morzu Czarnym
Dotrzemy do prawdy
Kawaleria wygrała 6:0, a Vęgoria przegrała 3:4
Będą podwyżki dla pracowników wojska
Podniebny trening spadochroniarzy
Metoda na samobójcę
Układ w Rapallo, który zachwiał europejskim rozkładem sił
Lepiej wynająć niż sprzedać. MON o powojskowych nieruchomościach
„Mira” na wagę złota
Żołnierz z Giżycka chce dopłynąć na igrzyska w Tokio
Dowódca 15 Brygady o planach Batalionowej Grupy Bojowej
Jastrzębie lepiej uzbrojone
Bojowe psy weszły na okręt
AK na wojnie psychologicznej z okupantem
Nowości Europoltechu
Demag, czyli nowoczesna demagnetyzacja w marynarce
Żołnierze triumfują w imprezach biegowych
Natowski zespół bliżej Ukrainy
Szkolenia i kursy dla terytorialsów
Indianin w armii Hallera
Kawalerzyści na spadochronach
Brygady WOT w Poznaniu i Katowicach
Samoloty piątej generacji na świecie
Od 2018 roku będą nowe książeczki wojskowe
Kawalerzyści wzmocnią wschodnią flankę NATO
Święto wszystkich saperów
Więcej pieniędzy dla cywilów w wojsku
Jak rodziła się legenda Legii Cudzoziemskiej
Operacja „Wisła”, czyli jak chciano zlikwidować UPA
Pierwsze szkolenia terytorialsów
Jakim uzbrojeniem dysponuje Batalionowa Grupa Bojowa?
Zrozumieć Rosję
Jan Olszewski: W Polsce obserwujemy działania agentury wpływu
Tydzień z kawalerią
F-16 lecą na Litwę
Nauta zbuduje okręt dla Svenska Marinen
Zawody ratownictwa pola walki w Chełmie
Amnestia, która złamała kręgosłup konspiracji
Jak kształtować patriotyzm? MON ma odpowiedź
Przywracają nadzieję ofiarom terrorystów
Studenci WAT dbają o swoją przyszłość
Gotowi do misji nad krajami bałtyckimi
Żołnierska sztafeta dobiegła do Żagania
Żandarmeria na poligonie
Long Shot w Międzyrzeczu
Polska musi mieć cyberbroń
IPN przywraca nazwiska pomordowanych przez komunistów
Vęgoria zwycięża po raz szósty w sezonie
Kolejne Jelcze dla wojska
Podhalańczycy w Warszawie
Śmigłowcowy przetarg pod lupą CBA
Od wojny po misje – dzieje Dywizjonu Okrętów Podwodnych
„Ariadne ’17” na Morzu Jońskim
Migawki z Afganistanu
MON chce zmienić kluczowe dla wojska ustawy
Dżudoczki wicemistrzyniami Europy
Gotowi do misji w Afganistanie
Polscy naukowcy wspierają PGZ
„Synteza”, czyli niemiecka fabryka na celowniku polskich agentów
Wynagrodzenia żołnierzy będą rosły
Jak „Błyskawica” ocaliła angielskie miasto

Ministerstwo Obrony Narodowej Sztab Generalny Wojska Polskiego Dowództwo Generalne Rodzajów Sił Zbrojnych Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych Wielonarodowy Korpus
Północno-
Wschodni
Centrum
Szkolenia Sił Połączonych
NATO (JFTC)
Żandarmeria Wojskowa Inspektorat Uzbrojenia Inspektorat Implementacji
Innowacyjnych Technologii Obronnych
Dowództwo Garnizonu Warszawa

Wojskowy Instytut Wydawniczy (C) 2015
wykonanie i hosting AIKELO